Biblijna archeologia istot innowymiarowych – rządców świata

W filmie „Poszukiwacze zaginionej Arki” (ang. Raiders of the Lost Ark) jeden z bohaterów, mówi: „archeologia jest dla nas religią„. Jest to bardzo ważne wyznanie. Naszym zdaniem jeszcze bardziej wciągająca jest „duchowa archeologia„, to ona jest kluczem do wielu doświadczeń, do oświecenia. Od starożytności pojęcia ducha oraz duszy wywodzą się z doświadczeń kultów religijnych oraz tajemnych misteriów, a te przekazały nam informacje o objawiających się na przestrzeni tysięcy lat niematerialnych rozumnych istotach, duchach, a nawet Bogu, lub bogach, aniołach, demonach, duchach osób zmarłych – inteligencjach ponadświatowych (ogólnie tzw. ufonautach).

Zgodnie z teorią/hipotezą spirytyzmu duchy żyją w świecie niewidzialnym dla ludzkiego zwykłego postrzegania, znajdującym się poza czasoprzestrzenią świata materialnego. W innym wymiarze bytowania są wszędzie, trzeba to mocno podkreślić. Równie bardzo ważne dla naszych rozważań jest założenie, że duchy mogą się manifestować przez każdą osobę żyjącą (medium), w ekstremalnych sytuacjach zmieniając jej wygląd (transfiguracja/ lub odsys) i wagę dzięki mało jeszcze poznanemu procesowi (mieszaniu fluidów/wymianie elementów) lub przemawiając i wykonując inne czynności za pośrednictwem podatnych na nie istot ludzkich (medium – odsyłamy do „Hipoteza rzadkiej Ziemi – Paradoks Fermiego” – Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.” Ew. Mateusza 10:20 Działanie duchów we wnętrzach istot ludzkich patrz „III część prawdziwego władcy pierścieni” – bardzo ważny tekst! ).

Święci Kościoła Katolickiego potwierdzają w większości opisane tu wstępne założenia: każdy człowiek na Ziemi, do pewnego stopnia jest/działa pod wpływem istot niewidzialnych-duchów: i znowu musimy to zacytować, wszystko zgodnie z biblijnym przesłaniem – „…To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest; Bóg przywraca to, co przeminęło…” Księga Koheleta 3:15! Dlatego z wielkim przekonaniem możemy wspomnieć o pewnych posunięciach uduchowionych jednostek. Zacznijmy od sztabu w Watykanie. Co tam się wyprawia…, otóż próbują przywrócić to co przeminęło, nic nowego, wszystko już było !

28 sierpnia roku Pańskiego 2020 na portalu PCH24 pojawił się artykuł o „nowoczesnym i postępowym” kościele niemieckim, jego tytuł to: „Ks. Chojnacki: Droga Synodalna Kościoła w Niemczech może wywołać pożar„. Niemcom, jak zwykle, chodzi o rewolucyjne stworzenie czegoś „nowego”, a dokładniej, by powstał  „Nowy Katolicyzm sodomiczny 2.0.„. Na tym samym portalu, już następnego dnia, w tekście „Włoski biskup: Wkrótce trzecia encyklika Franciszka – o ludzkim braterstwie” czytamy  o nadchodzącym dokumencie pastora Frańciszka, który jeszcze bardziej „unowocześni zacofany i nie braterski” Kościół Katolicki.

Wszystko to są jednak stare i przerobione już w historii chwyty. Nie ma tam nic nowego i rewolucyjnego! Pomysły te pochodzą z tajnych towarzystw, a te jak wiemy czerpią swoje idee od istot innowymiarowych, od duchów, lub aniołów, i jest to pewne, tak jak rzeczywiste zmartwywstanie Jezusa Chrystusa.

Na temat Zbawiciela pisze się od dwóch tysięcy lat, a właściwie od czasów Adama i Ewy, z pewnością będzie się pisać na Jego temat do zakończenia świata. Temat Chrystusa jest związany z całą ludzkością, z wiarą w Jego misję jako Zbawcy. Pojawiło się wiele teorii co do Jego osoby. Istnieją starożytne hipotezy (herezje), całkiem fantastyczne, mówiące że, w Jego osobie, do tego wymiaru przybyła jakaś innowymiarowa potężna inteligencja, która ukazywała się wszystkim naokoło w ich umysłach, a w rzeczywistości była to tylko „forma duchowa-zjawa” (wcielony awatar) – stąd ówcześni ludzie, świadkowie cudów, otrzymywać mieli od Niego tylko projekcję o nim w ich umysłach.

Przełożony monasterów Eutyches (ur. ok. 378 – zm. ok. 454) sformułował pogląd, że w chwili wcielenia (awatara) dwie natury utworzyły w Chrystusie tylko jedną naturę, jednocześnie boską i ludzką. Przypisuje mu się wielce interesujący pogląd wyrażony słowami: Wyznaję, że Pan nasz stał się z dwóch natur przed zjednoczeniem, lecz po zjednoczeniu wyznaję jedną naturę. W zjednoczeniu miała się dokonać, według niego, całkowita asymilacja natur do tego stopnia, że w Chrystusie należy widzieć tylko jedną naturę.

Dwie natury przestały być odrębne w momencie zespolenia, czyli w chwili wcielenia (awatara). Ten ‚straszny’ poglad mówi nam, że natura ludzka rozpłynęła się w naturze boskiej tak, jak kropla słodkiej wody rozpływa się w morzu, lub jak to pokazał film horror „Odyseja kosmiczna 2001” (kiedy Dr David, „Dave” Bowman zostaje w pewnym sensie kosmicznie „pochwycony„, w rezultacie tego zdarzenia jego ciało staje się niematerialne, z możliwością materializacji.) Skutkiem takiego twierdzenia jest fakt, że ciało Jezusa nie jest współistotne z naszym ciałem.

Chociaż Eutyches nie przyznawał się, to jednak w pewnym stopniu wyznawał doktrynę „Doketyzmu”, która mówi, że Jezus był tylko pozornie człowiekiem! Nie miał bowiem rzeczywistego, fizycznego ciała ludzkiego, ale jedynie eteryczne ciało niebiańskie. Tym samym pozorne były również jego cierpienia i śmierć na krzyżu. Co można by uznać, za ucieczkę Boga od rzeczywistości ludzi, co z kolei kłóciło by się z Jego uczciwością, szlachetnością i prawdą!

W niektórych nurtach uważano na przykład, że zamiast Syna Bożego cierpiał Szymon Cyrenejczyk. Dla podstawowego nurtu chrześcijaństwa doketyzm stanowił wyraźne zaprzeczenie kanonów wiary i został uznany za ciężką herezję. Jako teoria wywarł kluczowy wpływ na rozwój monofizytyzmu.

Eutyches glosił, że natura ludzka rozpłynęła się w naturze Boskiej. Coś jest na rzeczy, wszak Stwórca przekazuje nam: „Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną” Ks. Rodzaju 6:3. Stąd mędrcy zajmujący się boskim Przekazem twierdzą, że wraz ze śmiercią ciała Bóg „zabiera Swojego Ducha” opuszczając/pozostawiając nas na pastwę istot innowymiarowych (porywających dusze a zostawiające ciała w szklanych sarkofagach?): „Eloi, Eloi, lama sabachthani„, co znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mk 15, 34). Na tej podstawie widzimy, że Jezus miał w pełni ludzką naturę, został przez Boga pozostawiony, choć dla nestorian, czy monofizytów sprawa była (jest) ciągle dyskusyjna, bo „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” Ew. Jana 10:30

Doktryna nestorianizmu została zapoczątkowana przez poglądy Nestoriusza, ktory podkreślając realność i pełnię ludzkiej natury Jezusa Chrystusa, wypowiadał się o niej jako o rzeczywistości odrębnej od natury Logosu – drugiej Osoby Trójcy Świętej – Jezusa. Nestoriusz inspirował się nauczaniem innych mędrców, głoszących tezy przeciwne do modnej w owym czasie heterodoksyjnej doktryny apolinaryzmu. Apolinary, od niego pochodzi nazwa tej koncepcji, głosił że oprócz natury ludzkiej, Chrystus w całej pełni posiada boską naturę.

Apolinary stwierdził, że aby boskość Chrystusa mogła się w nim w pełni przejawić, Jego natura ludzka musiała być niekompletna, np. nie posiadała duszy rozumnej. Apolinaryzm kwestionował zatem integralność ludzkiej natury Chrystusa, wyznając pogląd, że posiada On tylko jedną, zmieszaną i zmodyfikowaną, naturę. W konsekwencji doktryna ta rozumiała, że Jezus Chrystus był zwykłym człowiekiem, w którym zamieszkał Bóg-logos, „jak w świątyni” (prosimy sprawdzić tekst pt.: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” – chrześcijaństwo nie z tego świata, tak jak duchy zamieszkujące w nas„ oraz bardzo ważny artykuł „Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi.)

Reakcją na nestorianizm była doktryna monofizytyzmu. By obronić jedność osoby Jezusa Chrystusa, monofizyci upatrywali w Chrystusie zlanie się dwóch natur, boskiej i ludzkiej, w jedną hipernaturę.

Obydwa rozwiązania zostały uznane za nieortodoksyjne i zastąpione przyjętą na soborze chalcedońskim (451 r.) filozofią papieża Leona Wielkiego, który oparł się na nauce Augustyna z Hippony. Filozofia Leona Wielkiego zawierała kluczowe dla rozważanego tu tematu pojęcie „Unii Hipostatycznej/osobowej”. Jest to termin określający związek boskiej i ludzkiej natury Jezusa Chrystusa po Wcieleniu.

Stanowcze i jednocześnie cudowne orzeczenie w tej sprawie wydał w 451 roku Sobór chalcedoński. Uznał, że należy wyznawać, iż Jezus Chrystus, będąc jedną osobą, posiada dwie natury boską i ludzką (diofizytyzm), a ich zjednoczenie dokonało się bez zmiany i bez pomieszania natur (!!!), bez rozdzielenia, czyli była w Jezusie jedna Osoba, bez rozłączenia, to znaczy, że po Wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa natura ludzka nie odłączyła się od boskiej. Tak więc Jezus Chrystus również po wniebowstąpieniu pozostał w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem. Można to wszystko określić zdaniem samego Zbawiciela, że: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe»” Ew. Marka 10:27

Szanowni Rodacy, zamieszkujący swoje ciała, zmierzamy na tej planecie, w tym wymiarze, do momentu pochwycenia naszej ziemskiej natury, co będzie skutkowało Boską Przemianą w „Nowego Człowieka” – niebiańskiego ! Na początku cytowaliśmy Księgę Koheleta 3:15 „…To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest; Bóg przywraca to, co przeminęło…”, w tym kontekście warto się zastanowić nad holyłudzką próbą zobrazowania Sobóru chalcedońskiego z roku 451 – jak wspomnieliśmy wyżej, jakimś rodzajem przedstawienia asymilacji natury człowieka przez naturę Boga jest postać astronauty Baumana z fimu Odyseja Kosmiczna 2001. Bohater stał się do pewnego stopnia jednym z inteligencją stojącą za czarnym prostokątem. Za jego zgodą mógł się materializować-przekazywać jeszcze nie asymilowanym, nie pochwyconym symboliczne obrazy.

Powstaje filozoficzno antopologiczne pytanie z czym się asymilują obecni ludzie cywilizacji technologicznej XX i XXI wieku ? Z przekazów UFO ruchu New Age, bądź „nauk” tajnych bractw wynika, że złączenie natury ludzkiej z antynaturą bliżej nierozpoznanych bytów ma nastąpić jak najszybciej i bez rozumu („Niedługo KAŻDY będzie szczęśliwy i będzie znał swoje miejsce„), co w rezultacie spowoduje zwiększenie armii asymilantów (sił przeciwnych Bogu YHWH: LGBT i gender opętańców), w tym zhakowanych – połączonych przez ustrojstwa trans humanizmu, ci wszyscy Nowi Ludzie mają być zarządzani przez sztab ilumnackiego Kominternu – rząd światowy hybryd Lucyfera. Niestety sztab w Watykanie, z jakichś niejasnych powodów (Sankt gallen) działa w kierunku realizacji planu asymilacji ludzkości do starożytnej cywilizacji sekty Archontów – „…To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest; Bóg przywraca to, co przeminęło…” !

„Archontycy” to nazwa gnostyckiej sekty która powstała w połowie IV wieku na terenie Palestyny, skąd przenikała również do Armenii. Nazwa wywodzi się od greckiego słowa ἀρχοντες  rządzący – rządcy (!!!), gdyż wierzyli że świat został stworzony i jest rządzony przez stworzenia zwane Archontami (ufonautami!) Archontycy podobnie jak inni gnostycy, posiadali własną wizję stworzenia i organizacji świata zarówno duchowego jak i materialnego.

Wierzyli że istnieje Siedem Niebios rządzonych przez Demiurga, otoczonego Archontami, którzy są strażnikami dusz! W Ósmym Niebie rezyduje natomiast Matka Światła. Demiurg rządzący siedmioma niebami był utożsamiany z bogiem Żydów (Sabaoth). Archontycy twierdzili że był ojcem Szatana, który zbuntował się przeciw ojcu i starał się przeszkadzać mu na wszelkie możliwe sposoby. Sprawił że Ewa powiła Kaina i Abla, którzy następnie zakochali się we własnej siostrze i w wyniku tego doszło między nimi do bratobójczej walki z której zwycięsko wyszedł Kain.

Według świętego Epifaniusza wierzyli że każdy człowiek posiada duszę, którą żywią się Archontowie (koniecznie proszę sprawdzić „Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi). Aby uniknąć unicestwienia należy posiąść wiedzę tajemną, która umożliwi duszy uniknięcie Archontów (o tym właśnie opowiada ufolog Joe Jordan !!!) i sprawi że dostanie się ona do raju gdzie będzie żyła u boku Matki i Ojca wszystkiego. Zdania co do praktyk Archontyków są podzielone.

Cześć historyków, w ślad za Epifaniuszem uważa że prowadzili oni życie w ascezie, zrzekając się wszelkich dóbr materialnych. Jednak według Teodoreta z Cyru, Archontycy praktykowali chrzest i namaszczenia, wierząc że umożliwiają one uwolnienie się od wpływu Archontów !!!

Według znawców tematu Archonci wpływają głównie na ludzką podświadomość wprowadzając nam dewiacyjne myśli do naszego umysłu. Byty te są niewidzialne i sprytnie ingerują w historię ludzkości. Istoty te programują ludzi by przede wszystkim ludzie nigdy nie odkryli ich istnienia – każdy wierzący w UFO to debil albo spiskowy teoretyk – wariat!

W apokryficznej księdze Ewangelii św Filipa czytamy: Archonci postanowili zwieść człowieka, ponieważ zobaczyli w nim pokrewieństwo z prawdziwymi dobrami. Wzięli nazwę dobrych i dali ją niedobrym, ażeby przez nazwy zwieść go i związać je z niedobrymi. A jeśli pozyskują sobie przychylność, niech oddalą je od niedobrych i umieszczą je w dobrych, które były im znane. Postanowili bowiem zabrać wolnego i uczynić sobie niewolnika na wieki.

Niektórzy uważają, że święty Paweł w liście do Efezjan o nich to właśnie pisał: Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnością, przeciw (archontom) władcom przeciw rządcą tego świata tych ciemności przeciw pierwiastkom duchowych zła na wyżynach niebieskich.  Jedna z ciekawych i słusznych tez głosi, że Jezus Chrystus wykupił nas, zwłaszcza chrześcijan, przyjmujących go jako Zbawiciela, spod prawa Archontów. Normalnie każdy człowiek, który rodzi się na naszej planecie staje się niewolnikiem tego prawa, co przekazała w swojej książce  „Kosmiczni Ogrodnicy” kontakterka i ufolożka Cannon Dolores, specjalistka w tej dziedzinie.

Jeśli zastosujemy niektóre ważne urywki Biblii w kontekście istot innowymiarowych. tzw. Archontów, co jest zgodne z naukami Ojców Kościoła, to możemy zacytować przykładowo fragment z 1 Listu do Koryntian2:6: „głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani (Archontów) władców tego świata zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnice mądrości Bożej mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z (Archontów) władców tego świata gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały.”

Inny równie ciekawy fragment Pisma Świętego z List do Efezjan 2:1-3 sugeruje nam, że kiedyś, jako jeszcze nie chrześcijanie, żyliśmy pod ich prawem: „żyliście niegdyś według doczesnego sposobu tego świata według sposobu (archonta) władcy mocarstwa powietrza to jest ducha, który działa teraz w synach buntu.”  Fragment ten może nam wskazywać na to, że archonci działają poprzez/w synach buntu, którzy za wszelką cenę starają się by ludzie nie poznali prawdziwego Boga, by wyznawali jakieś nieokreślone „braterstwo” !

Archonci próbują zniewolić ludzkość poprzez narzucenie mu wielu fałszywych doktryn religijnych – herezji oraz ideologii (jak gender). Warto przypomnieć sobie historie objawienia danego Mahometowi przez anioła. Wiemy jak chore tezy głosi Islam. Wykorzystywanie dzieci, nienawiść do innowierców są całkowicie sprzeczne z wszelkim ludzkim sumieniem. To archonci oddziałując na nasze umysły próbują nam wmówić, że natura ludzka jest zła. Prawdziwa ludzka natura, dzięki Chrystusowi, to: współczucie, opieka, wrażliwość, miłość, wybaczanie, współpraca i radość. Nauczmy się, więc wybaczać i dawać ludziom dobro, które mamy w sobie zamiast dokarmiać te duchowe pasożyty.

W czasach pierwszych chrześcijan fantastyczno baśniowych teorii powstało kilka, albo kilkanaście, do dziś niematerialne inteligencje pracują nad ludzkością, byśmy wierzyli w jakieś fantomy, zamiast w Prawdę Zbawiciela. Do dnia dzisiejszego określone istoty anielskie, duchy oraz demony, za pomocą swoich ziemskich pomocników, starają się prać ludziom mózgi. Nawet w Kościele Katolickim mamy współpracowników „niosącego światło„. W wymyślaniu teorii na temat Chrystusa przodują zwłaszcza niemieckie oddziały dezinformacyjne SS-Lucifer, chociaż w państwach anglojęzycznych również pojawia się ich całkiem sporo. W ostatnich latach, zwłaszcza po roku 2000, do tego wymiaru, w ludzkie ciała zaczęły wcielać się duchy sekty pradawnych wykolejeńców, nazywanych  „kainitami”.

Kainici to gnostycka grupa religijna istniejąca w II wieku naszej ery we wschodniej części Cesarstwa Rzymskiego. Twierdzili o Starym Testamencie, że jest w całości dziełem Saklasa, władcy otchłani i materii, noszącego pewne znamiona szatana, a Żydzi są jego wyznawcami. Jahwe identyfikowany był tu z Saklasem, i uważany za pomniejszego demiurga. Osoby pozytywne w pismach Starego Testamentu uznawane były przez kainitów za sługi Zła, a osoby oceniane negatywnie w Starym Testamencie za dzieci dobrego i najwyższego Boga.

Ideałem i wzorem do naśladowania był dla nich morderca Kain oraz Sodoma i Gomora, które jako jedyne oparły się w ich mniemaniu satanistycznym wierzeniom, jak widać wszystko na opak. Jednym z przypisywanych tej sekcie tekstów apokryficznych jest Ewangelia Judasza, różna jednak od Ewangelii Judasza odnalezionej w 1970 roku. Widać jak na dłoni, wielkie podobieństwo twierdzeń Kainitów, do tych jakie wypowiadają środowiska dzisiejszych postępowców – morderców – depopulatorów ze stajni NWO, chcących wymordować miliardy ludzi, wprowadzających wszędzie sodomę i gomorę LGBT oraz szaleństwo gender.

Dziejsze opętane jednostki ze szczytów władzy, pato elity, w które weszły dawne duchy, można o nich twierdzić z pewnością, że są duchowymi spadkobiercami sekty Kainitów, jednak naszym zdaniem są to ich awatarzy, wcielone w ludzkie ciała istoty demoniczne, władające biednymi wykolejeńcami, ludzmi pochwyconymi przez szatana i jego aniołów. Herezje starożytne, jak te „nowoczesne i postępowe” z dzisiaj, zwłaszcza niemieckie, mają wyraźne znamię działania Antychrysta, gdyż św. Jan przekazuje nam: Żaden duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch antychrysta (1 J, 4,3). Diabeł najpierw próbował zniszczyć dzieło Chrystusa przez tyranów – despotów, którzy zabijali cieleśnie chrześcijan jako męczenników, następnie zaś przez heretyków, dzięki którym wielu wiernych zabijanych jest do dnia dzisiejszego przez szatana duchowo.

Warto tu jeszcze wspomnieć o słowie „abraxas”, jak pamiętacie pisaliśmy o nim w tekście „Kosmiczna bitwa o dostęp do galaktycznej biblioteki danych pamięci Total Recall„. Duchowa archeologia wspomina o nim w odkryciach pradawnego wisioru wyznawców istot innowymiarowych. „Abraxas gemma” był rodzajem amuletu, na którym wyryte było słowo abraxas. Słowo to powtarzało się przy symbolach kultu w niektórych sektach gnostyckich. (Abraxas, a dokładniej Balem Abrasax to nie jest wymysł z USA ale informacja archeologiczna !)

Odnajdywano je przy symbolu człowieka z głową koguta, który był wyobrażeniem światła i węża – symbolu odradzania się. Symbole te znane już były w okresie starożytności. Odnajdywane były przy wykopaliskach w Egipcie, w Syrii, w Hiszpanii. Słowo te, jak już wiecie z produkcji hollywood, nawiązuje do władcy tego świata – Baala, którego wyznawcy z kręgu pato elit sa twórcami obserwowanej obecnie rewolucji nowego hitleryzmu NWO i tworzonego jeszcze w cieniu „Centralnego komitetu galaktycznej wszech religii„!

No dobrze, mamy tu szokujący opis pradawnych, i tych na nowo odrodzonych sekt Archontyków, a przecież sam Chrystus jest od nich większy i cudowniejszy, zostawił nam wspaniałe klucze do kodu Biblii, do odkrycia Jego Logosu, o którym pisaliśmy w tekście „Biblijne kody – część II” ! Wielu ludzi szuka awatarów w religiach dalekowschodnich, chcą słyszeć o cudach dokonywanych przez wcielone w ludzkie ciała istoty nadprzyrodzone. Ich wszystkich przekracza Jezus ! Oto wspaniały urywek pracy jednego z Ojców Kościoła, wyjaśnia nam coś z gigantycznej tajemnicy chrześcijaństwa – Boga wcielonego – Chrystusa Pana !

Pamiętacie moment z Ewangelia wg św. Jana 1:39 ? „Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: «Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.”

A teraz cytat ze wspomnianego Ojca Kościoła: „…bo niemało tajemnic zapisano w tej liczbie – należy zatem uznać, że nie bez głębszej myśli napisano także w Ewangelii, iż o godzinie dziesiątej uczniowie Jana przyszli do Jezusa. Był wśród nich Andrzej, brat Szymona Piotra; on to, umocniony przez spotkanie z Jezusem, spotkawszy swego brata, Szymona – bo chyba wcześniej go nie s p o t k a ł – stwierdza, że znalazł Mesjasza, to znaczy Chrystusa. „Każdy, kto szuka, znajduje”. Przecież szukał on mieszkania Jezusa, a poszedłszy za Nim zobaczył Jego domostwo i jest już blisko Pana o godzinie dziesiątej oraz znajduje Syna Bożego, Słowo i Mądrość. Dlatego też powiada: „Znaleźliśmy Mesjasza”. Zdanie to może wypowiedzieć każdy, kto odnalazł Słowo Boże i kim rządzi Jego Bóstwo. Jako owoc przyprowadza niezwłocznie do Chrystusa swego brata. Jezus udzielił Szymonowi tej łaski, że wejrzał na niego, to znaczy,, iż spojrzeniem swoim nawiedził i oświecił władzę jego umysłu. A dzięki temu, że Jezus spojrzał na niego, Szymon mógł zostać umocniony tak, iż na skutek tego umocnienia i dzięki wzmocnieniu swych sił otrzymuje wymowny przydomek zwąc się Piotrem (Skałą).” – koniec cytatu.

Bóg-Człowiek potwierdzał Swą naukę cudami. Co warte podkreślenia, nawet Jego wrogowie, faryzeusze, nie kwestionowali Jego cudów, tylko moc, jaką je czyni (fałszywie zarzucając inspirację diabelską). Powyżej wyjaśniono nam, ujawniono nam delikany, subtelny przekaz – Chrystus tylko swoim spojrzeniem potrafił zmieniać ludzkie umysły, ludzkie dusze, siedzące przy drodze ! Dokonywał w ten sposób miliardów cudów, wiemy, jesteśmy pewni dlatego, bo z Ewangelii św. Jana dowiadujemy się, że „jest wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać.” (Ew. J 21,25).

Linki:

Jednym z pieciu najważniejszych linków tego tekstu jest: Wszystkim rządzą duchowe inteligencje! Władze nadprzyrodzone albo duchowe Księstwa !

Chrześcijanie to wyższa duchowa cywilizacja – Kosmiczna antropologia filozoficzna

Hipoteza rzadkiej Ziemi – Paradoks Fermiego

Biblijne kody – część II

Schodzenie i wchodzenie na góry – II część Biblii subtelnej

Subtelna Biblia – część I

Chrześcijańska medytacja zasłony kodu Biblii

Inne wymiary: abyssos, Tritos uranos, albo Boska osobliwość Stwórcy jako rzeczywistość natury

„W pierwszej kolejności ze względu na godność stworzył Bóg tak zwanych bogów”

„Widziałam bogi (אלהים Elohim) występujące z ziemi” – Michael Heiser wyjawia sekrety

„trzeba wpierw Torą żyć”

trzeba wpierw Torą żyć” – częśc II)

Sensacje doktora Michaela Heisera – „Niewidoczna Rzeczywistość – Unseen Realm” – wykład

Chrześcijaństwo droga do poznania – przegląd tajemnic zaginionej ludzkości

Duchowy stan wojenny – chwasty atakują !

Duchowe oblicze psychologii zachwaszczonych grup

Ogrodnicy, siewcy, rybacy, myśliwi i żniwiarze„.

Wielkie przygotowania do „Nowej Wspaniałej Cywilizacji”

Kosmiczne symbole Biblii – gdzie jest „pole” ? – część I

Kosmiczne symbole Biblii, medytacja tajemnicy, część III

Tajemnicze ogólnoświatowe wzięcie ! – Film

„a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane” – השמים

Dwie starożytne nadprzyrodzone potęgi

Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया

Dziwny jest ten świat, jeszcze bardziej dziwny był przedpotopowy

Zakazana pamięć i tożsamość – Total recall jest możliwy !

Zakazana geologia to zakazana planetarna pamięć (Duchowy ‚Total Recal

Chrześcijańskie anamnesis

  „Rzeczy ukryte od założenia świata”

Greta Thunberg w książce od polskiego. Została porównana do katolickiej świętejGreta Thunberg pojawiła się w podręczniku do języka polskiego dla uczniów 2. klasy liceum. Została porównana do katolickiej świętej – Joanny d’Arc. W podręczniku do języka polskiego dla drugiej klasy liceum pojawił się felieton Marii Poprzęckiej pt. „Greta d’Arc”. Jest to długi pean na cześć szwedzkiej eko-wagarowiczki. Po przeczytaniu tekstu uczniowie mają m.in. odpowiedzieć na pytanie „jaki był oręż francuskiej nastolatki w średniowieczu” a „jakim orężem może walczyć oręż dzisiaj?”. Trudno powiedzieć jak ludziom z MEN odpowiedzialnym za dopuszczenie tego tekstu do podstawy programowej udało się zobaczyć jakikolwiek związek między francuską męczenniczką a eko-wagarawiczką. Greta Thunberg występuje powtarzając hasła jednego konkretnego lobby i czerpie z tego korzyści (ona lub jej rodzice). Joanna d’Arc, natchniona przez Boga, poprowadziła armię francuską do zwycięstwa co dla niej samej zakończyło się męczeńską śmiercią na stosie. Jedyne co łączy d’Arc i Thunberg to płeć i młody wiek. Warto zauważyć, że takie kwiatki trafiają do podręczników za rządów, rzekomo konserwatywnego, PiSu.”

Archonci z innego wymiaru pomogą budować machinę czasu i rozpoczną inwazje obcych UFO hybryd

Szatan istnieje i aktywnie działa

Podróże w czasie istot duchowych – Chrześcijańska filozofia podróży w czasie, przepowiednie sprzed..

UFO tabu, sensacyjne badania ufologa Joe Jordana – duchowe raporty, polskie napisy

Masoneria chce nas „zaczipować”

Dodatek do artykułu o Istotach hylemorficznych i ich dotyku na Argonauta – Niewidoczne inteligencje

Kosmiczna antropologia filozoficzna kreacjonizmu – UFO istoty oraz ich skryty plan modyfikacji !

Tajemnicze bramy, kryształowe sarkofagi i linia produkcyjna nowych UFO istot GMO

O pochwyceniu jako holywoodzkim przykładzie…

Krzysztof Karoń: Lewica od czasów rewolucji lat 60 po Nową Lewicę

Tomasz Węgrzyn: Wydumana „tęczowa flaga” zasłania Fundusz Odbudowy UE, który jest realnym problemem

Robert Wasilewski: Tresura trwa – atomizowanie ludzi przed nowym etapem zamiast zniesienia plandemii

Krzysztof Karoń o UPADKU Kościoła! Kto chce zniszczyć katolików? Cz.1

Dobre(9)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.