Biblijne kody – część II

Globalne elity finansowych bogaczy są mocno zaangażowane w poszukiwania zaginionych cywilizacji, pragną zwłaszcza wiedzy tajemnej – tej zaginionej, przedpotopowej. Próbują odkodować starożytne przekazy, nieznane znaki, dziwne symbole i działanie megalitycznych konstrukcji. Wydają na to ogromne środki. Powstają nawet filmy w tej tematyce. Niektóre, jak satanistyczny „Prometeusz” wspominają o zaginionym języku, o kosmicznych symbolach. Ciekawe, że w jęz. łacińskim „Prometheus” znaczy „myślący w przód”. Według mitów greckich Prometeusz ulepił człowieka z gliny pomieszanej ze łzami. Duszę zaś dał mu z boskiego ognia, którego parę iskier ukradł z rydwanu boga Heliosa (Ἥλιος – Słońce), poznając starożytną symbolikę, pradawny kod, wiemy, że otrzymał je ze „Słońca” – Słońce, zgodnie z metaforami biblijnymi, to symbol Boga: „Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą” (Ps 84, 12).

Człowiek Prometeusza był o wiele słabszy od tytanów, był trzy razy niższy, jego ciało ledwo się trzymało na wątłych nogach, a kruche kości pękały pod choćby najmniejszym ciężarem. Jedynie jego postać różniąca się od innych zwierząt była niczym żywy obraz bogów – „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz” Księga Rodzaju 1:27. Widząc to, Prometeusz przemycił „ogień” dla ludzi w pustym wnętrzu łodygi kopru – megalitycznej uprawy. Prometeusz nauczył ludzi również „przetapiać metale„. Pradawni mędrcy kodowali wiele rzeczy, jednak większość z mitów to wytwory pomniejszych duchów, albo myśli wybitnych ludzi ery popotopowej, a nie przekaz od Istoty Nadprzyrodzonej – Ducha Wszechmogącego.

Pod koniec roku 2014 opublikowaliśmy artykuł pt.: „Biblijne kody„. Następnie „Boskie tchnienie„, bardzo ważny tekst oraz dwie pozycje o „Esencjaliźmie Biblijnym„. Było też na Argonaucie sporo o „kosmicznych symbolach w Piśmie„, tak one istnieją, i są to symbole kosmiczne, poukrywane-zakodowane w Świętym Słowie Boga, spisanym przez starożytnych ! W czasach Chrystusa, kiedy istnieli jeszcze Esseńczycy, będący (typologiczną) zapowiedzią chrześcijan – duchowych mnichów – wpatrujących się w Logos, Stary Testament był Pismem Świętym. Wiedzieli że mają ogromny skarb, że jest tam zakodowana ogromna ilość informacji o przywszłości, ale i o innych rzeczach, niezwykłych, nadzwyczajnych.

Wszystko zmieniło się wraz z przybyciem do tego wymiaru Jezusa, super mistrza, zaczął „siedzącym przy drodze” otwierać DUCHOWE oczy „Kiedy zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze(…)Co chcesz, abym ci uczynił?» Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał».” Ewangelia wg św. Łukasza 18:35 Pamiętacie słowa zaawansowanych rabinów Zoharu ? „Haszem ubrał Torę w fizyczne odzienie, którym są opowieści, aby uformować wierzchnią zasłonę dla jej duchowej esencji.

Nasz święty i prawdziwy Żyd, to znaczy Tomasz z Akwinu, pisze dokładnie to samo ! W swojej Sumie Teologicznej przekazał chrześcijańskiej ludzkości szalenie ważne zdania, są tam momenty wskazujące na cudowny DUCHOWY kod, jaki został umieszczony w Biblii ! „To oznaczenie, dzięki któremu rzeczy oznaczane przez słowa znaczą ponownie inne rzeczy, należy do sensu mistycznego” (Tomasz z Akwinu, In Ep, ad Gal, Opera omnia, Paris 1876, tom 21, 230).

We wspomnianym artykuliku „Biblijne kody” umieściliśmy zdanie świętego Tomasza pochodzące z polskiego tłumaczenia wybitnych znawców tematu, brzmi ono (…)różnorodność sensów nie powoduje wieloznaczności ani różnorodności innego rodzaju, ponieważ, jak już powiedziano, różnorodność sensów nie bierze się stąd, że jedno słowo oznacza wiele, lecz stąd, że rzeczy oznaczane przez słowa mogą być znakami innych rzeczy. Wobec tego nie ma żadnego zamętu w Piśmie świętym, gdyż wszystkie sensy opierają się na jednym – dosłownym.(…)

Jeśli ktoś z kapłanów Kościoła Katolickiego wmawia wam, że Biblia to historyczny przekaz, na dodatek niepewny, zlepek zaginionych przekazów, bo tak o Biblii piszą w swoich książkach polscy kapłani, wybitni naukowcy, studiujący na uniwersytetach, w Watykanie, i gdzeniebądź, to należy im odpowiedzieć, że pltotą bzudy, a nawet herezje ! Święty Tomasz to doktor Kościoła, postać kluczowa w katolicyźmie. Po Zbawicielu, to na nim jest zbudowana śięta nauka chrześcijan, cała wykładnia, jak i co rozumieć z Pisma ! Jego zdanie: „To oznaczenie, dzięki któremu rzeczy oznaczane przez słowa znaczą ponownie inne rzeczy, należy do sensu mistycznego” jest szokujące i przełomowe dla wszystkich poszukiwaczy zaginionej pamięci Total Recall (drzewa figowego pięciu skupisk). Ujawnia wiele, potwierdza istnienie „Esencjalizmu Biblijnego„.

Skoro tak, to rozpoczynamy II część Biblijnych kodów – studjując prehistoryczne przekazy człowiek współczesny, oparty o bezduszną technologię, pozbawiony często podstaw filozofii, nieobeznany z duchowa archeologią, okazuje się być „biedakiem-żebrakiem”, właściwie to nie istnieje, albo jest „trupem” – „Jezus mu odpowiedział: «Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!” Ewangelia wg św. Mateusza 8:22 ! Powyżej przeczytaliście, że Mistrz „szedł koło drogi„, siedział tam „żebrak„, a to znacznie więcej nić „umarły-trup” u Mateusza 8:22 !!!

Pamiętajcie, będziemy to powtarzać za świętym Tomaszem: „rzeczy oznaczane przez słowa znaczą ponownie inne rzeczy”. – czyli „żebrak”, to prawdopodobnie jakiś Izraelita, możliwe że faryzeusz – „uczony w piśmie”, jeden z tych, którzy się nawrócili i błagali Go by mogli „przejrzeć” duchowym rozumem Pismo. Naukowcy od Biblii powtarzają by odkodowując kod „spoglądać” na kontekts. To ważne, bo werset wcześniej u Łukasza 18:34 Święty Kod przekazuje: „Oni jednak nic z tego nie kojarzyli, słowo to było zakryte przed nimi i nie rozumieli tych słów.„!!! – „żebrak”, a nie „umarły” chce „przejrzeć” !

Znamienny z punktu duchowych symboli jest też opis powołania pierwszych uczniów, poznają oni Jezusa w różnych okolicznościach, jedni od razu spotykają Jego samego, inni docierają do Niego zachęceni przez tych, którzy już zachwycili się Mistrzem z Nazaretu, którzy „przejrzeli„! I rzecz ciekawa, każdy z nich wypowiada niezwykle głębokie zdanie o Jezusie, można by rzec: każdy kolejny uczeń odkrywa coraz głębsze prawdy o Mistrzu.

 

Ostatnim z powołanych jest Natanael. To imię występuje tylko w tej Ewangelii, nie znajdziemy go w żadnym wykazie apostołów w innych Ewangeliach (Jan nie umieszcza takiego spisu). Czyżby Natanael nie był apostołem? Przyjrzyjmy się więc historii powołania Natanaela. „Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”.

Znamienny jest czasownik „znaleźliśmy” użyty przez ewangelistę. Greckie heurisko to ten sam czasownik, który tradycja przypisała Archimedesowi, gdy odkrył swoje słynne prawo; miał on zawołać: „Heureka! – znalazłem!” (bardziej znane w błędnej formie „eureka”). W ciągu całej Ewangelii wielokrotnie Jezus znajduje kogoś lub ktoś znajduje Jezusa i jest to odkrycie o stokroć ważniejsze od Archimedesowego.

Rzekł do niego Natanael: „Czy może być co dobrego z Nazaretu?” Czytając to zdanie nasuwa się nam podejrzenie, że Nazaret miał złą opinię w ówczesnym Izraelu. Sens jest jednak inny: Nazaret był małym, nieistotnym miasteczkiem, jego nazwa nigdzie nie występuje na kartach Starego Testamentu. I z takiej mieściny miałby pochodzić oczekiwany Mesjasz? „Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz-przejrzyj”. Ciekawe, że Filip niemal powtarza (choć może nigdy ich nie słyszał) słowa Jezusa wypowiedziane do pierwszych uczniów: „Chodźcie i zobaczcie”.

Filip więc sugeruje Natanaelowi, by przekonał się na własne oczy, gdyż będzie to skuteczniejsze niż cudze słowa. „Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!” Zadziwiające jest to powitanie Natanaela przez Jezusa. Chyba żaden bohater Ewangelii nie usłyszy od Jezusa tak pięknej pochwały. Na czym polega ta uczciwość Natanaela? Prawdopodobnie wyraża się ona także w tym, jak przyjmuje on prawdę o Jezusie.

Postawa Natanaela jest w pewnym sensie wzorcowa. Można powiedzieć, że Natanael reprezentuje tych Żydów, którzy przychodzą do Jezusa z otwartym sercem. On również ma swoje zastrzeżenia (Mesjasz z Nazaretu???), ale poddaje się natychmiast wobec oczywistości faktów, świadczących na korzyść Jezusa. A te fakty są dla nas bardzo tajemnicze, zgodnie ze św. Tomaszem!

Co zdarzyło się pod rośliną nazywaną „drzewem figowym„, gdzie Jezus widział Natanaela? W tekście pt.: „Tajemnice hinduskich świątyń pamięci Total Recall’u – część I” pisaliśmy: Obaj ewangeliści są zgodni co do tego, że Jezus, udając się z Betanii do Jerozolimy, poczuł głód i podszedł do figowca, na którym jednak nie znalazł żadnego pożywienia, tylko „liście(w cudzysłowiu „liście” !)

Co działo się w „gąszczu megalitycznych upraw” ? Niestety, nawet najlepsi komentatorzy nie potrafią udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Zauważają jedynie, że obok winorośli, właśnie figowiec jest symbolem Izraela (por. np. „Juda i Izrael mieszkali bezpiecznie, każdy pod swoją winoroślą i pod swoim figowcem” 1 Krl 5,5). Natomiast w tekstach rabinów czytamy, że pobożni Izraelici siadali pod „figowcem”, by studiować Prawo Pańskie. Może właśnie to czynił Natanael? Może rozważał Słowo Pana, gdy nagle wydarzyło się coś niezwykłego, o czym nie wiedział nikt poza nim… i właśnie Panem? Dlatego ten Nauczyciel z Nazaretu, który wiedział o wydarzeniu „pod figowcem„, musiał być kimś niezwykłym – Natanel „przejrzał-ujrzał” duchową postać umysłu Logosu-Chrystusa?!

Wracając jeszcze do „żebraka koło drogi” – mógł to być równiez jakiś hebrajski jogin, zgodnie ze słowami Mistrza o „perłach” – zresztą wszystkie przekłady, jak i manuskrypty piszą, że „siedział” przy „drodze” – „siedzieć” oznacza, albo może oznaczać, za św. Tomaszem (jak i mistrzami dalekowschodnimi) – medytację/kontemplację – stąd w naszym zdjęciu rozkładowym mamy kompilację „…polecił im wszystkim usiąść” Marka 6:39

Przejdzmy do jeszcze większych skarbów, do olbrzymich, przedpotopowych starożytnych i drogocennych pereł „Boga starożytnego który jest ucieczką„! Proszę ciągle pamiętać o św. Tomaszu „rzeczy oznaczane przez słowa mogą być znakami innych rzeczy.” Powtórzym ważne zdania z artykułu „Jeszcze bardziej tajemniczy przekaz do prawdziwych Żydów – część II” – „Uklękając przez Panem Jezusem, prosząc Go o łaskę lepszego rozumienia starożytnego Przekazu, napiszmy kilka zdań o „morzu„(w cydzysłowiu), a te widnieje na stronie Argonauty jako nasza tapeta (przez nie też mieli podróżować żeglarze na Argo, to znaczy Argonauci, po złote runo baranka). Miejmy nadzieję, że dzięki miłosierdzi Boga Jezusa coś zrozumiemy z zagadnienia „morza”, albo otchłani. Jak przeczytaliśmy w Ewangelii istoty, które weszły w „świnie” runęły w otchłań morza(…)Hebrajski termin tehom oznacza „bezmiar wód„, ale i „otchłań„.” – skoro „rzeczy oznaczane przez słowa mogą być znakami innych rzeczy.”  – „przez słowa w cudzysłowie” – to co zakodowano w Ks. Rodzaju 1:2 ?!

 

1. ZOFII.UWSP.IJP Ale „ziemia” była nieużyteczna a prozna a „ćmy” były na twarzy „przepaści”, a duch boży na świecie nad „wodami”.
2. WUJEK.1923 A „ziemia” była pusta i próżna: i „ciemności” były nad „głębokością”: a Duch Boży unaszał się nad „wodami”.
3. GDAŃSKA.1881 A „ziemia” była niekształtowna i próżna, i „ciemność” była nad „przepaścią”, a Duch Boży unaszał się nad „wodami”.
4. GDAŃSKA.2017 A „ziemia” była bezkształtna i pusta i „ciemność” była nad „głębią”, a Duch Boży unosił się nad „wodami”.
5. NEUFELD.1863 A ziemia była pustą i bezładną, a ciemność nad „tonią”, a duch Boży unosił się nad powierzchnią „wód”.
6. CYLKOW „Ziemia” zaś była zamętem i bezładem, a „ciemność” nad „otchłanią”; a duch Boży unosił się nad powierzchnią „wód”.
7. KRUSZYŃSKI A „ziemia” była próżna i pusta i „ciemność” nad „przepaścią”, a Duch Boży unosił się ponad „wodami”.
8. MIESES „Ziemia” zaś była bezładną i pustą, nad „otchłanią” ciemność, a duch Boży unosił się ponad „wodami”.
9. TYSIĄCL.WYD5 „Ziemia” zaś była bezładem i pustkowiem: „ciemność” była nad powierzchnią bezmiaru „wód”, a Duch Boży unosił się nad „wodami”.
10. BRYTYJKA A „ziemia” była pustkowiem i chaosem; „ciemność” była nad „otchłanią”, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią „wód”.
11. POZNAŃSKA A „ziemia” była zupełnym pustkowiem, „ciemność” zalegała głębię „wód”, a tchnienie Boże unosiło się nad „wodami”.
12. WARSZ.PRASKA „Ziemia” była [na początku] bezładna i pusta: „ciemności” zalegały bezmiar przestrzeni i [tylko] Duch Boży unosił się nad „wodami”.
13. ŚLĄSKIE.TOW.BIB. Zaś „ziemia” była niewidoczna, bezładna i ciemność nad „otchłanią”; a Duch Boga unosił się nad „wodami”.
14. EIB.BIBLIA.2016.LIT „Ziemia” zaś była bezładna i pusta. „Ciemność” rozciągała się nad „otchłanią”, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią „wód”.

Tak jak wspominaliśmy, zgodnmie ze słowami świętego Tomasza, wstawiliśmy tam gdzie trzeba, przy „rzeczach” – cudzysłów, są to słowa mogące być znakami innych rzeczy !!! Drodzy Rodacy chrześcijanie, jeśli chodzi o duchowe rozumienie wielu tajemnic Biblii to wydaje się, że ciągle „siedzimy przy drodze” ? Mamy jednak nadzieję, że chociaż medytujemy/kontemplujemy…

Zgodnie z wytycznymi  mistrza filozofii megalitycznej, PolakaWystarczy mieć napiętą bacznie refleksyjną uwagę i obserwować pole naszej świadomości, przyjąć idee jasne i wyraźne, a wśród idei jasnych i wyraźnych wyjść w procesie myślenia od idei najbardziej podstawowych, od idei Boga, siebie, przyczynowości itp. i idee te zestawić w odpowiedni łańcuch oczywistości, aby nasze myślenie stało się ścisłe i niepowątpiewalne.” Przedpotopowych biblijnych kodów nie da się zrozumieć bez Nowego Testamentu !

W II części Biblijnych kodów zacytujemy jeszcze urywek jednego z opracowań w tym temacie: „Jezus wyraźnie neguje pierwotne znaczenie motywu manny w wymiarze historycz­nym, by zastąpić je znaczeniem chrystologicznym: Nie Moj­żesz…. ale ja wam daję..,(J 6,32). Interpretacja, która nadaje nowy sens motywom literac­kim Starego Testamentu mogła prowadzić do konfliktów i wymagała od słuchaczy radykalnej zmiany postawy hermeneutycznej wobec tekstu Starego Testamentu.

W swej istocie stanowiła wyzwanie, by z jednej strony porzucić ściśle histo­ryczne odczytywanie tekstu na rzecz odniesienia jego sensu do rzeczywistości spełniającej się tu i teraz, z drugiej zaś — co mogło być nawet trudniejsze – porzucić takie mesjańskie rozumienie Biblii, które czyniłoby z zapowiadanego Poma­zańca postać li tylko eschatologiczną, a odniosło mesjańskie interpretacje do osoby Jezusa. Uczniowie idący do Emaus zapewne znali zarówno Pisma jak i wydarzenia związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem Zbawiciela, lecz ich interpre­tacja była odmienna od tej, którą przedstawia im Jezus. Bez Jego pomocy nie potrafili właściwie zinterpretować tego, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego (Łk 24,27). 

Decydującym dla późniejszej tradycji interpretacyjnej wydaje się fakt, że w wypowiedziach Jezusa bardzo często paralelą intencjonalną symbolu jest On sam. Poza przy­kładami Jonasza i manny, które przytoczyliśmy wcześniej, można by wymienić interpretację epizodu z wężem mie­dzianym umieszczonym przez Mojżesza na palu (J 3,14) oraz symbolicznego znaczenia Świątyni Jerozolimskiej jako Ciała Chrystusa (Mt 26,61; J 2,19-21). Idąc po tej linii, jed­nym z głównych imperatywów interpretacyjnych w tradycji symbolicznego odczytywania Biblii będzie doszukiwanie się aluzji do osoby Jezusa w najdrobniejszych szczegółach nie tylko Starego, ale i Nowego Testamentu.”

Jedyną szansą na wyjście z diabelskiego koła samsary jest miłosierdzie Jezusa Chrystusa ! Tylko ono może uratować nas przed lgnięciem pięciu skupisk: „Ale przyobiecał Bóg wielką łaskę – szczególnie tobie i wszystkim, którzy głosić będą o tym wielkim miłosierdziu Moim. Ja sam bronić ich będę w godzinę śmierci, jako swej chwały. I chociażby grzechy dusz czarne były jak noc, kiedy grzesznik zwraca się do miłosierdzia Mojego, oddaje Mi największą chwałę i jest zaszczytem męki Mojej. Kiedy dusza wysławia Moją dobroć, wtenczas szatan drży przed nią i ucieka na samo dno piekła.” Cytat z „Dzienniczka” nr 378

Linki:

Bardzo ważne dla katolickich, albo chrześcijańskich joginów linki, oprócz tych zaznaczonych na niebiesko w samym tekście:

Wstęp do Esencjalizmu biblijnego

Nadzwyczajny przekaz do prawdziwych Żydów – Duchowi Mnisi, obserwujący duchowy umsył – Logos Chrystusa

Tajemnicza kwantowa kraina – II część wstępu do Esencjalizmu biblijnego

Chrześcijańska medytacja zasłony kodu Biblii

Kosmiczne symbole Biblii – ‚odbijanie pocisków’, część II

Kosmiczne symbole Biblii, medytacja tajemnicy, część III

Biblijne kody

Boskie Tchnienie

Starożytna niebieska materia

Tajemnice Biblii – semantyczno duchowa inżynieria wsteczna, część I

„Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą” – duchowa wsobność ludzkiego „poruszania się”

Starożytne drogocenne perły

„a nam księża każą głupiemi być” – ἐξήγησις eksegesis

Najwyższa cywilizacja anielska – mistyczna – katolicka – cognitio Dei experimentalis

Nadprzyrodzona transmisja

Nadprzyrodzona transmisja, במדבר – część II

Hitler był największym i najbardziej nowoczesnym modernistą !

Proszę sprawdzić, właściwie to stanowczo odsyłamy do „Biblistyczny deuter(O) – Izajasz

Megalityczna interpretacja zmieszania 2:43„,

Czy już powinniśmy uciekać w góry ? – „kto czyta niech rozumie”

Jak prowadzić akcję w częściowo zatwardziałym Izraelu ?

Miodzio horyzonty !!!

Kontakt z innym wymiarem tylko z pomocą Pośrednika Ducha Świętego

Dobre(12)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.