Kosmiczne symbole Biblii – gdzie jest „pole” ? – część I

Pisaliśmy na Argonaucie.pl wielokrotnie o tajemnicach Biblii, o specjalnym kodzie, zawartym w tekście, o wielu poziomach jego rozumienia. Było też wspomniane o głębszych pokładach informacji tekstu hebrajskiego, wskazującego na istnienie powiązania „danych Biblii” z naszym Układem Słonecznym, tak jakby Pismo Święte „było jego sygnaturą” ! Święty Tomasz z Akwinu pisał o tym tajemniczo, w sposób zakryty, pisali też i inni, wcześniejsi starożytni chrześcijańscy mędrcy – Ojcowie Kościoła.

Zagadnienie rozumienia i interpretacji Przekazu Boga jest nie lada wyzwaniem. Z tego względu pojawiły się w starożytności liczne sekty. W samym judaizmie jest ich wiele. Chrześcijanie zmagali się z nimi od samego początku. W dzisiejszych czasach protestanci oskarżają katolików o zbyt mało dosłowne odczytywanie Pisma. Mówią o katolikach jako przesadnie kładących nacisk na alegorię, na sens ponad dosłowny Biblii. Stąd często atakują doktrynę papiestwa, a część zakonspirowanych ją wprost rozkłada, niszcząc dogmaty. Zarzut zbytniej dosłowności albo jej braku jest płytki, jest zle skonstruowany. Konstrukt Pisma wykracza poza tą rzeczywistość, opowiada o innych rzeczywistościach, o innych istotach. Opowiada też o tajemnicy człowieczeństwa !

To co tu w wielkim skrócie zaprezentujemy, jest opisane w kilku, może kilkunastu dobrych publikacjach więc będą to, w naszej ocenie, istotniejsze elementy nakierowania na WIELKI SKARB, ukryty w roli i DROGOCENNEJ PERŁY ! Przedmiot ‚niewidocznej treści‚ Biblii to wielka odpowiedzialność, musimy to z całą surowością podkreślić ! Cała era zaginionej cywilizacji megalitycznej, jej kontynuacji u proroków i Zbawiciela, jest trudna do zrozumienia jeśli staramy się ją pojąć bez duchowych symboli. Istnieje całe multum opracowań mniej lub bardziej zagłębiających się w tajemnicę kodów zaginionych kultur, o tym jak ukrywano informacje w specjalnych „figurach”, tych widocznych, jak i tych niematerialnych, możliwych do uchwycenia jedynie przez duszę-umysł, posiadającą łaskę od Boga YHWH.

To co państwo tu przeczytają musi być olbrzymim streszczeniem, czymś co może nie być zbytnio przyswajalne, przynajmniej w pierwszym momencie. W cyklu tym zaprezentujemy urywki znawców tego tematu, to one ukażą państwu drogę do SKARBU. Będzie to nie tylko kondensacja starożytnej wiedzy ‚tajemnej’, ale ułatwienie/uproszczenie dla wszystkich tych, którzy poszukują jakiegoś sensu w dalekiej przeszłości ludzkiego albo nie tak ludzkiego pojmowania Boskich misteriów: „Nikt go nie słyszy, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne.” 1 Koryntian 14:2

Ktoś z innego wymiaru „przemycił” na kartach Biblii „Total Recall – Pamięć Totalną” o początkach, o naszej ludzko anielskiej historii, i wreszcie, o zaginionej Świętej Duchowej Nauce, przekazywanej z perspektywy MIŁOSIERDZIA, a nie okultyzmu. Miłosierdzie ‚tajemnego’ przekazu Pisma Świętego polega, między innymi, na zastosowaniu rozwiązań rozumowych (Logosu), a nie tylko i dosłownym odczytywaniu informacji. Fizyczna podstawa historycznych zdarzeń jest „nośnikiem” głębszych treści. Tu musimy szybko przejść do klejnotów (chrześcijańskich) rabinów. Jak się okazuje żydowska Święta Nauka symboli jest bardzo zaawansowana, jest ogromnie rozwinięta. To o niej informuje nas pierwszy z cytatów chrześcijańskiego rabina:

Stawia nas to w martwym punkcie, co nie satysfakcjonuje dzisiejszego interpretatora, za­kładającego, że każdy fragment, odpowiednio rozumiany w swym kontekście językowym i hi­storycznym, ma tylko jeden jedyny sens (wy­jąwszy kalambury itp. przypadki). Szaul (to znaczy św. Paweł) jed­nak żył 2000 lat temu i był faryzeuszem, wy­chowanym w rodzinie hebrajsko języcznej i pod okiem Rabbana Gamliela I (Oz 22,3; 23,6; Flp 3,5) dobrze wdrożonym w rabiniczny sposób rozumowania. Mając w głowie wiele nowych idei, Szaul potrafił skonstruować zdanie, które mia­ło zarówno sens prosty (pszat), jak i sugestię (remez) co do czegoś głębszego; nie stroniłby również od alegorycznych czy homiletycznych (drasz) zastosowań własnych słów ani doszu­kiwania się w nich ukrytych znaczeń (sod); bo te cztery sposoby interpretacji tekstu były wśród wykształconych Żydów powszechnie zna­ne i stanowiły też część Szaulowego warsztatu myślowego.” ! (Warsztatu – Logosu !)

Nowy Testament, tak jak Stary, to „SKARBIEC” – „który wyciąga ze swojego skarbca to, co nowe i to, co stare.” Mat 13:52 Skarbiec posiada wiele poziomów rozumienia skarbu. Tak było od samego początku. Jeśli prosimy Boga – Ducha Świętego, modlimy się o to, mamy wówczas szansę na łaskę, na otrzymanie łaski kojarzenia duchowych przesłań. Tą łaską jest również rozpoznanie „pola”, na którym znajduje się fortuna. Już samo odnalezienie „pola” można uznać za wielki sukces. Po tym, gdy je jakby „dostrzeżemy”, możemy je „nabyć” ! Jak kiedyś na Jasnej Górze powiedział święty Jan Paweł II: „To, co kosztuje, właśnie stanowi wartość”. Częstą praktyką było w starożytności zakopywanie w ziemi skarbów celem ich ukrycia i ocalenia w niepewnych czasach. W Palestynie praktyka ta była powszechnie stosowana. W pierwszym momencie rozdania „kluczy”, albo jak byśmy dziś powiedzieli „kodów” („wykrywacza metalu”), zaraz po zmartwychwstaniu Chrystusa, sytuacja poszukiwań „skarbu” wcale nie była lepsza niż dziś !

Jednocześnie uwagi Apostoła nie uszło istnienie w Kościołach bardzo wyraźnych różnic poziomów w pojmowaniu prawd wiary. Naprzeciw­ko jednej i tej samej Ewangelii stali mocni i słabi, dojrzali i niedojrzali, doskonali i prości, mądrzy i nieuczeni. Ich przynależność do jednego Kościoła była przyczyną niejed­nego konfliktu. Paweł nie taił, ku której grupie kierował swe sympatie. Nie podobało mu się, że stan wiedzy był u wielu poniżej ich możliwości, a na­wet poniżej obowiązującego ich poziomu. (1 Kor 3,1-3; 5,11-14). W prze­konaniu, że w Jezusie Chrystusie zostali „wzbogaceni we wszystko, we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” (1 Kor 1,5), Apostoł nie mógł i nie chciał akceptować żadnych niepokonalnych barier między poszczególny­mi, także społecznie uwarunkowanymi, warstwami wiernych. Wzniesie­nie się z poziomu niedoskonałości na stopień wyższy wydawało mu się zasadniczo możliwe dla każdego. Paweł był chyba jednak zbyt wielkim optymistą, jeśli własne pojmowanie chrześcijaństwa – takiego, jakie gło­sił – uważał za zrozumiałe dla wszystkich, pod warunkiem dokładnego zapoznania się z nim. Już w 2 Liście Piotra (3,16) zauważa się, że w li­stach Pawła są „trudne do zrozumienia pewne sprawy„. Po raz pierwszy widoczne jest odchodzenie ambitnej teologii od percepcyjnych możliwości prostych chrześcijan.” – „…percepcyjnych możliwości…” – „Po tym, gdy je jakby „dostrzeżemy„, możemy je „nabyć” ! Koniec części I…

Linki:

Kosmiczne symbole Biblii – ‚odbijanie pocisków’, część II

Kosmiczne symbole Biblii, medytacja tajemnicy, część III

„który mówił do mnie w dialekcie hebrajskim” – ktaw aszurit

Biblijne kody

Boskie Tchnienie

Starożytna niebieska materia

Święte znaki Świętego Przesłania – Język sprzed potopu

Paleo hebrajskie odkrycie proto kananejskiego

Dwie starożytne nadprzyrodzone potęgi

Sensacje doktora Michaela Heisera – „Niewidoczna Rzeczywistość – Unseen Realm” – wykład

„Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą” – duchowa wsobność ludzkiego „poruszania się”

Starożytne drogocenne perły

„a nam księża każą głupiemi być” – ἐξήγησις eksegesis

Henryk Patriarcha – Symbolika Biblijna – POLECAMY !!!

Henryk Patriarcha – Symbolika Biblijna część 2

Dobre(8)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.