Chrześcijanie to wyższa duchowa cywilizacja – Kosmiczna antropologia filozoficzna

W telewizji, na większości kanałów, można zobaczyć jedynie jakieś ścieki intelektualne więc od czasu do czasu, gdy nie oglądam programów chrześcijańskich, lub rabinackich, wchodzę do internetu i włączam jakiś program o UFO, najlepiej z osobami zajmującymi się tym fenomenem od wielu lat, uznanych za specjalistów w tej dziedzinie, albo okrzykniętych „ufologami”, cokolwiek to znaczy. Pośród medialnego chłamu człowiek ma nadzieję, że usłyszy coś ciekawego, jakieś analizy stanu wiedzy i badań, po czym wyrobi sobie zdanie, lub zmodyfikuje już istniejący punkt widzenia. Niestety zachodnia ufologia, jak i polska, cierpią od wielu lat na to samo.

Wszyscy, no prawie wszyscy, zajmują się głównie efektami specjalnymi jakie prezentują „ponadświatowe inteligencje”. Wsłuchuję się w głosy ufologów od lat. W ostatnich miesiącach jest jakieś poruszenie w środowisku badaczy tego zjawiska. Rząd USA, a „dokładniej” tajne grupy pozwoliły na ujawnienie kawałeczka wiedzy w tej sprawie. Niestety jest to tylko promil, wystarcza jednak by godzinami go obrabiać.

Zachodnie grupy ufologów tłuką ten temat od miesięcy, tygodniami, a jak się znudzi, to przechodzą do tego co zwykle, czyli do omawiania od początku „Tajemnicy Roswell„, widzianych od setek lat, na całym globie świateł, dysków i innych dziwacznych manifestacji, i tak w koło macieju – totalna pustka, żują te powierzchowne informacje godzinami, dniami, tygodniami, latami. Nikt, prawie nikt nie zajmuje się poważną ufologią. Nikt nie chce się nią zajmować!

UFOlodzy z wielu różnych powodów omijają poważną ufologię z daleka, czasami ktoś weźmie kija i szturchnie mrowisko, ale zaraz odskakuje, ze strachu, może ze stresu, z braku duchowej mocy, albo co bardziej pewne, publiczność nie chce o tym wiedzieć ! To są zbyt trudne tematy, ale jest tam coś jeszcze, coś poważniejszego. Prawdziwa UFOlogia może wywoływać u ludzi nie tylko silny strach, chodzi o to, że u sporej części „zwykłych ludzi” odczarowana UFOlogia często powoduje coś co może przypominać chorobę umysłową.

Spora część istot zbudowanych z „ziemi” – ziemian – „Adamów” – nie jest przygotowana na prawdę o istotach niebiańskich, częściowo niebiańskich – UFO, tzw. „kosmitach”. Umysły „zwykłych ludzi” nie dają sobie rady z informacjami jakie udaje się uzyskać od porwanych. Gdyby je upublicznić mediach głównego ścieku, często pokazywać w programach informacyjnych na całym świecie, wybuchła by globalna panika, albo co bardziej pewne ogólnoplanetarna wojna.

Większość standardowych ufologów woli zajmować się „bajkami”, baśniami o tzw. „kosmitach”, ułudą ufonautów jako „Star Trekowych” podróżników. Oglądam te programy i nie mogę się nadziwić: maglują bez ustanku to samo, ta sama płyta leci non stop. Od czasu do czasu zmieniają się głowy, rośnie młody narybek, zafascynowany UFOnautami-kosmitami, i co ? Nic, to co zwykle, włączają tą samą płytę: coś się gdzieś rozbiło, znaleziono jakichś humanoidów, widziano światła, ktoś zrobił zdjęcia, nagrał filmik, itd, itp… kosmici lecą, przylatują, z pewnością przywożą nam cudowną technologię, bo to o nią tak naprawdę chodzi większej części zainteresowanych!

Kto by tam się zastanawiał na zdarzeniami w czasie porwań do obiektów latających – tak – porwań! O przepraszam, słowo „porwanie” jest często zastępowane „spotkaniem”, albo „wzięciem”. Przecież „kosmici”, bo nie „Obcy”, nie mogą „porywać”, to się źle kojarzy, po co drążyć temat. Jest fajnie, rozmawiamy na w internetowej telewizji, albo co znacznie rzadziej na antenie o „kosmitach”, pokazujemy zdjęcia i filmiki, za jakiś czas, z pewnością, nastąpi tzw. „ujawnienie”, i jak to nam przekazują istoty UFO: „już niedługo wszyscy będą szczęśliwi„. („Według Zoltana Istwana już niedługo ludzkość będzie szczęśliwa„)

Standardowi UFOlodzy nie mogą dociekać poważnych rzeczy, poważna UFOlogia jest zabezpieczona przez jakieś nadprzyrodzone istoty, przez moce piekielne, albo jak o nich przekazała Biblia: „Zwierzchności, Władze, rządcy świata tych ciemności, pierwiastki duchowe zła na wyżynach niebieskich” – Efezjan 6:12.

Gdyby ktoś nie przygotowany, jakiś początkujący, publicznie zaczął o tym zbyt często informować, to pewnym jest, że zakończył by swój żywot bardzo prędko. Sam profesor David Jacobs, od dziesięcioleci badający to co przecieka z porwań do UFO, oficjalnie mówi o swoich odczuciach, są efektem kontaktu z tymi bytami, z tymi informacjami, chodzi o to, że powodują u niego depresję!

Jeśli sięgniemy po definicję „depresji” to dowiemy się, iż jest to: „grupa zaburzeń psychicznych, pojęcie stosowane w terminologii psychiatrycznej i odnoszące się do zespołów objawów depresyjnych, objawiają się głównie obniżeniem nastroju, smutkiem, przygnębieniem, niską samooceną, małą wiarą w swoje możliwości, poczuciem winy, pesymizmem, u części pacjentów myślami samobójczymi, niezdolnością do przeżywania przyjemności (anhedonią), spowolnieniem psychoruchowym, zaburzeniem rytmu dobowego (bezsennością lub nadmierną sennością) lub zmniejszeniem apetytu.

Aby ten temat jakoś ogarnąć, uchwycić coś delikatnego, proszę zastanowić się nad całą konstrukcją obecnej cywilizacji technologicznej, nad tym czym zajmują się ludzie, nad pracami jakie wykonują, muszą je wykonywać by wielka machina istniała i działała ! W takim razie jeśli wysilicie swoją wyobraźnię i rozum, i jeśli zapytacie się siebie jak wygląda jakaś kosmiczna cywilizacja, która nie musi wykonywać pracy fizycznej, by istniała ich machina, to czym tak na prawdę się zajmują te istoty ?

Co jest ich zajęciem, co robią setki milionów, albo miliardy ufonautów ? Czym się interesują i do czego zmierzają ?! To są niebywale ciekawe zagadnienia, szalenie ważne pytania! Zanim postaramy się odpowiedzieć na te pytania proszę przeczytać urywek naukowej pracy wspomnianego Davida Jacobsa, kolejny raz podkreślmy, jego badania trwały dziesiątki lat:

Niestety, uprowadzeni rzadko widzą, co dzieje się „za kulisami” scenariusza uprowadzeń. Jednak są obszary UFO, które nie są przeznaczone dla ludzi, wiem o tym na przykładzie tylko kilku przypadków, w których uprowadzeni byli w stanie zobaczyć pewne czynności, które wydawały się niezwiązane do ich uprowadzeniem.

Żeńska hybryda zabrała Paulę Richardson w specjalny obszar, aby mogła zobaczyć inne hybrydy, ich kwatery sypialne. Paula nie wiedziała, dlaczego miała zobaczyć ten obszar. Podczas chodzenia na korytarzach ona i jej przewodnik natknęli się na kilka hybrydowych kobiet, które cicho składały ubrania i umieszczanie je w koszach. Po tym, jak zobaczyła obszar wspólnej sypialni, Paula otrzymała rozkaz powrotu do miejsca, w którym zaczęła swój obchód.

Po raz kolejny natknęła się na hybrydy składające ubrania, komunikowały się ze sobą telepatycznie i nie wydawały się tak zdyscyplinowane, jak kiedy zobaczyła z ich ze swoją eskortą/nadzorem (UFO ubekami – dopis tłumacza). Kiedy przeszła obok, szybko przestali rozmawiać, bo wydawało im się, że robili coś złego. Podczas pięciodniowego porwania Allison Reed została zabrana do pokoju „prysznicowego” z hybrydami, które myły się i sprawdzały się nawzajem pod kątem czerwonych plam w oczach.

Allison uczestniczyła w niektórych z tych działań. Jak wspomniałem w książce pt.: „Zagrożenie” (ang. „The Threat”), jej przydzielona eskorta nie pojawiła się, żeby ją zabrać stamtąd, więc hybryda, z którą była pod prysznicem, zabrała ją z powrotem jako jej eskorta. Oboje weszli do pokoju, w którym znajdowało się półkole około czterdziestu pochylonych do tyłu, przypominających trumnę sarkofagów, zawierające w środku szaraków, zanurzonych w jakimś płynie. Kiedy Allison tam stała, sarkofagi przechyliły się do przodu, ciecz wypłynęła z nich i pojemniki się otworzyły. Wyszły z nich szaraki.” – koniec cytatu

Ogromna ilość tych istot jest nakierowana na wykonanie zadań, oprócz tworzenia różnorakich humanoidów, cała ich „kosmiczna” machina czymś się zajmuje tu na Ziemi, coś robią z ludzmi, jesteśmy im do czegoś potrzebni. Szaraki, jak i inne rodzaje hybryd są tylko „pracownikami”, jeśli tak, to kto jest „zarządem”, i dlaczego nie widać ich w czasie porwań ? Częściowej odpowiedzi dostarcza przypadek Betty Andreasson. Według pastora Hoggarda wszystko nadzoruje „ten jedyny„, do którego odnoszą się UFO istoty, a jest nim jeszcze nie wcielony Antychryst! Tajemnica tego czym zajmują się, do czego zmierzają te istoty jest kluczowa.

No bo przecież coś robią, jak wynika z porwań, czymś, a właściwie kimś się interesują i coś wykonują – wydaje się, że wszystko ma związek z ludzmi, albo nie tyle z ludzmi co z naszymi usmysłami-duszami ! Miliardy ludzi na ziemi każdego dnia wykonuje pracę, są zaangażowani w działania ziemskiej machiny cywilizacyjnej, całe te starania absorbują umysły i ciała. Jesteśmy kształtowani, a dokładniej nasze umysły, a poprzez umysły dusze – duchowe ciała, zasiane w biologiczne „pojemniki”.

Z tych miliardów ogromny odsetek, podobnie jak szaraki w sarkofagach, pobiera różne chemikalia, które odżywiają ich umysły, a poprzez nie modelują dusze-ciała duchowe, prawdopodobnie powolnie przeobrażają się w określone duchowe istoty. Obecna ludzkość w wielu punktach naśladuje istoty UFO. Miliardy ludzi codziennie wypala ogromną ilość papierosów, wypija niezliczone litry alkoholu i zażywa narkotyki – są to substancje psychoaktywne, powodujące poważne zmiany nie tylko ciała biologicznego, ale przede wszystkim umysłu (poprzez to duszy-ciała duchowego), w Biblii, a właściwie w starożytności nazywanego „farmakia„.

Tego typu substancje chemicznea (związki chemiczney) lub mieszaniny substancji mają bezpośredni, lub następczy wpływ na funkcjonowanie mózgu, czego efektem są zmiany postrzegania, nastroju, świadomości, procesów poznawczych (np. zapamiętywania) i zachowania. Nas interesuje tu globalny umysł (społeczny), który jest uprawiany przez kosmicznych ogrodników. Ktoś tymi olbrzymimi połaciami zawiaduje ! Możliwe, albo wysoce prawdopodobne, że ogromne ilości „ziemskiego surowca” gdzieś się magazynuje.

Czy musi mieć określoną jakość ? Prawdopodobnie tak, choć w przyrodzie nic nie ginie. Kiedyś jeszcze chrześcijańska zachodnia cywilizacja, obecnie przekształcona w demoniczną, wykonuje wszystko w celu produkcji coraz większej ilości odpowiedniego „surowca„, ale i przy okazji przekształcenia każdego człowieka na tej planecie w „dawcę”! Jednym z powodów ogromnej wrogości zachodnich elit ufonautycznych w stosunku do chrześcijan jest nasze oddanie się dla Chrystusa, które powoduje oddzielenie się od globalnego odsysu ! („…koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich” Apokalipsa św. Jana 18:13)

Proszę zobaczyć co pisze w Biblii: „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” 1 List do Koryntian 10:31 – Chrześcijanie, jeśli żyją i pracują dla Boga, zgodnie z zasadami zawartymi w Świętym Przekazie, to nie mogą dostarczać światu (demonom) odpowiedniego „surowca”! A to w Piśmie oznaczać może tylko jedno: „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować.

Jeśli „ludzka” populacja na danym obszarze, nazwijmy go „państwem”, staje się, w procesie chrześcijańskiego wychowania, czyli sadzenia w ciała, prawdziwymi duchowymi istotami – to ma szansę na osiągnięcie człowieczeństwa, a nie przeobrażenia się w istoty ufonautyczne (alkocholików, narkomanów, zboczeńców, genderowców, LGBT-owców, pedofilii, i innych ofiar odsysu).

Zachodnia cywilizacja ufonautyczna, a dzięki budowie rządu światowego ONZ – coraz bardziej globalna cywilizacja demoniczna, unika realizacji na tej planecie prawdziwego człowieczeństwa, w to miejsce instaluje się cywilizację inną – OBCĄ – Obcych ! Na statkach obcych nie tylko mamy tajemnicze sarkofagi, pobieranie ludzkich dusz, ale obecność przedziwnych humanoidów, a czasami nawet nie humanoidów, istot które nie posiadają kształtu humanoida ! Zdarzają się byty całkiem inne od ludzi – jakie mają w takim razie cechy ? Jakie umysły są tam obecne ?!

Podkreślmy tu, w całym tym kontekście kluczowe słowo: człowieczeństwo – jest to zbiór cech uważanych za charakterystyczne dla gatunku ludzkiego, do których zaliczamy między innymi: sposób formułowania myśli, język, uczucia i zachowanie. Wszystkie te cechy są wspólne dla większości ludzi i kształtowały się w wyniku popotopowej dewolucji człowieka, a wcześniej upadku pierwszysch ludzi – Adama i Ewy. Dyscypliny naukowe zajmujące się definiowaniem i badaniem poszczególnych zagadnień dotyczących człowieczeństwa to socjologia (w tym interdyscyplinarna socjobiologia) i psychologia. Filozofia i teologia również zajmują się badaniem ludzkiej natury, podobnie jak antropologia filozoficzna.

Antropologia filozoficzna (filozofia człowieka), to dział filozofii zajmujący się kwestiami natury człowieka, jego bytem osobowym, działalnością, wyjaśnieniem jego miejsca we wszechświecie, przyrodzie i społeczeństwie, zagadnienia dotyczące człowieka podejmowano od początków myśli ludzkiej. Antropologia filozoficzna postrzegana bywa przez cywilizację ufonautyczną jako refleksja zbędna, zbyt teoretyczna, odłączona od życia i jego faktycznych problemów, od produkcji „surowca”!!! Cóż bowiem mogą powiedzieć filozofowie – padają pytania – ponad to, co mówią neodarwinowscy lekarze, biolodzy i biotechnolodzy – chcący wszystko przeobrazić w nowe byty”, nie wspominając o enwuowskich psychologach, czy socjologach?

Analizy z zakresu antropologii wyróżnić można w ramach każdej myśli czy systemu filozoficznego. Platon rozumiał człowieka jako byt duchowy, duszę; ciało miało dla niego znaczenie drugorzędne (ciało jako urządzenie do produkcja „surowca” – „…koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich” Apokalipsa św. Jana 18:13). W duszy człowieka można wyróżnić trzy części: rozumną, gniewliwą oraz pożądliwą. Według niego, część rozumna powinna władać człowiekiem a pozostałe dwie powinny być jej podporządkowane. Dusza istniała przed ciałem, a ciało jest dla niej więzieniem (pojemnikiem – patrz „III część prawdziwego władcy pierścieni”).

Początek realistycznym dociekaniom nad człowiekiem dał Arystoteles. Arystoteles rozumiał człowieka jako jedność duszy i ciała. Ciało jest materią, a dusza formą człowieka. Arystoteles przeprowadził wiele szczegółowych badań na temat psychiki człowieka, jego emocjonalności. Nie doprowadził on jednak swoich badań do końca, gdyż nie dostrzegł w ludzkim bycie powodu jego realności – aktu istnienia. Analiza jego miała charakter esencjalistyczny.

Za cały byt uznał jego istotę: Arystoteles dostrzegł błędy w platońskiej metafizyce akcentującej jedność jako zasadę strukturalną bytu. Uważał, że atakuje ją fakt wielości bytów. Przyjął, że wewnętrzne złożenie bytu z czynnika dokonanego i dokonującego się, z aktu i możności, tę wielość bytów właśnie wyznacza. Sformułował pluralizm, lecz sprowadzający się wciąż jeszcze do analizy treści. Aby bowiem być bytem, według Arystotelesa, wystarczy stanowić strukturę z aktu i możności, które w konkretnym bycie są tą oto wyznaczającą odrębność bytu formą i dezabsolutyzującą formę materią.

Z chrześcijańskich myślicieli warto wspomnieć o antropologia filozoficznej Augustyna z Hippony (354-430), zakładała dualizm ontologiczny osoby ludzkiej (ontologia – dział filozofii starający się badać strukturę rzeczywistości i zajmujący się problematyką związaną z pojęciami bytu, istoty, istnienia i jego sposobów, zagadnienia arche).

Naturę człowieka według niego tworzy duchowa, niematerialna dusza i materialne ciało. Są one ze sobą najściślej zjednoczone jak małżeństwo. Ciało ludzkie, mimo iż ma naturę zwierzęcą, jest dla Augustyna integralną częścią natury człowieka. O ważności ludzkiego ciała dla ludzkiej natury świadczy to, że Augustyn określa człowieka jako stworzenie rozumne śmiertelne. Mimo iż przede wszystkim dusza stanowi o godności ludzkiej człowieka, obydwa elementy – ciało i dusza – tworzą jego naturę. Augustyn pisał o tym m.in. w późnym, napisanym po 421 r. dziełku O należnej trosce o zmarłych, Biskup Hippony podkreślił tam, że ciało nie jest, jak np. ubranie, czy obrączka, czymś zewnętrznym wobec natury człowieka.

Martwe ciało jest czymś zdecydowanie droższym niż pamiątki po zmarłym, gdyż należy do samej natury człowieka, niestety cywilizacja demoniczna chce by ciała po śmiecri stawały się nawozem ! Inny mędrzec, Boecjusz (480-524), sformułował koncepcję osoby jako indywidualnej substancji o naturze rozumnej.

Natomiast zdaniem św. Tomasza z Akwinu cielesność również należy do natury człowieka. Dusza, będąca rzeczywistym bytem jest integralnie powiązana z ciałem, tak dalece, że w sensie właściwym o ciele człowieka można mówić jedynie wtedy, gdy człowiek żyje, gdy dusza organizuje materię; to dusza sprawia, że powstaje ciało człowieka, i stąd mylące jest mówienie o połączeniu duszy i ciała, a należy raczej mówić o połączeniu duszy i materii, którego „efektem” jest człowiek, w tym jego ciało. Stąd człowiek jest osobą jako posiadający ciało, a sama dusza nie jest bytem osobowym – jest ona, o ile istnieje bez ciała, tzw. „bytem niekompletnym”.

W Kwestii dyskutowanej „O duszy” Tomasz twierdził, że dusza jest jedną substancją, łączącą się z ciałem nie tylko jako element je poruszający, jak uważał Platon, lecz, jak też uznawał Arystoteles, jest ona przede wszystkim formą ciała. Tomasz uważał też, że dusza kształtuje zrodzenie i wzrost płodu. Do czasu, gdy poczęcie osiągnie formę doskonałą, w nasieniu ojca jest najpierw sama dusza wegetatywna, potem, w procesie, który prowadzi do poczęcia, ustępuje ona duszy, która jest i wegetatywna i zmysłowa. A następnie, gdy dojdzie do poczęcia człowieka, gdy osiągnie ono doskonałą, skończoną postać (forma perfecta), zastępuje ją dusza, która jest jednocześnie wegetatywna i zmysłowa i rozumna.

Dusza ludzka, jako byt przygodny, ma w sobie wewnętrzne naturalne pragnienie wiecznego istnienia, przeniesienia się, przykładowo, do Tritos Uranos. Wynika ono z samej jej natury jako bytu i przejawia się w postaci podwójnego pragnienia: szczęścia oraz wizji Pierwszej Prawdy – Boga Jezusa. Nie jest ono związane z konkretną władzą duszy. Jest wychyleniem, ruchem ku przyszłości, które może przyjąć formę rezygnacji, rozpaczy lub nadziei. Nawet Sokrates, gdy miarą człowieczeństwa (godności ludzkiej w najbardziej wysublimowany sposób pojmowanej) czynił poznanie prawdy i okrywanie dobra (bo przez prawdę szło się, wedle niego, do rozpoznania dobra, a rozpoznawszy je nie można było czynić zła, zaiste, nic można już było!).

Chcąć jeszcze troszkę poruszyć temat (starożytnej) kosmicznej antropologii warto wspomnieć urywki opracowania jedego z czołowych polskich badaczy człowieczeństwa. Jak pamiętacie, profesor Jacobs pisał, że „kosmici” organizują swoje istnienie całkiem odmiennie od ludzi ! Zresztą jeśli pogrzebiecie w naszych tekstach i filmach video to macie jakieś pojęcie o tajemniczych sarkofagach, widywanych w pojazdach UFO, w których znajdowały się zastygnięte ludzkie ciała porwanych osób, pozbawione dusz !

Stąd można coś zrozumieć z filozoficznej antropologii: „Brak czynnika uzasadniającego egzystencjalną realność treści bytu dostrzegł już Awicenna. Ponieważ czynnikiem tym nie jest forma ani materia, uznał istnienie za przypadłość. Ostatecznie esencjalizm metafizyki i antropologii filozoficznej przezwyciężył dopiero Tomasz z Akwinu(…)– tym więc, co człowieka czyni człowiekiem, jest akt istnienia i istota, którą stanowi dusza jako forma wraz z wyzwoloną w niej możnością materialną, podmiotującą rozciągłość, jakości, wymiary.

Antropologia filozoficzna pewnego polskiego badacza jest metafizyką człowieka jako osoby. Problematyka człowieka i problematyka osoby są dwoma zespołami odrębnych zagadnień. Odrębność ich wyznacza m.in. fakt, że każdy człowiek jest osobą, ale nie każda osoba jest człowiekiem!!!

Nasz Rodak, wybitny antropolog pisze: „Filozoficzna wiedza o człowieku jest możliwa, potrzebna i mimo, iż jest wiedzą najbardziej teoretyczną, może być użyteczna. Organizujemy bowiem własne sprawy, życie rodzinne i społeczne na miarę tego, jak rozumiemy siebie, swój los, swoje relacje z ludźmi, swoje zadania i obowiązki wobec wspólnot ludzkich (…). Na miarę tych rozumień kształtujemy teorię wychowania, teorię postępowania i działania. (…) Nie jest więc obojętne, czy pojmie się człowieka jako proces przeżyć, jako fragment przyrody, czy też jako wyłącznie ducha. By tak było, musi być jednak filozofią realistyczną:

Koncepcja człowieka powinna być zgodna z tym kim jest człowiek, by sprawy ludzkie były rozwiązywane dla realnego, a nie fikcyjnego, wyspekulowanego dobra osób ludzkich.(…)Rozpoczęcie dociekań od przyczyn zewnętrznych – poszukiwanie pryncypiów człowieka poza człowiekiem – nie pozwala na zidentyfikowanie jego przyczyn wewnętrznych, prowadząc do uznania za byt jego relacji do przyczyn zewnętrznych. Taki sposób rozumowania jest charakterystyczny dla platońskiej koncepcji człowieka, zgodnie z którą to, czym człowiek jest (istota) znajduje się poza jego obszarem bytowym. Błąd myślenia relacjami popełnił m.in. Platon, wyróżniając prawdziwie bytujące idee i nieprawdziwie bytujące odbitki.

Uznał on, iż dostępny w zmysłowym poznaniu świat jest zespołem odbitek, rozumianych tak, jak odbicie w lustrze realnego człowieka. Przebywający na tym świecie człowiek prawdziwie bytuje w porządku idei. To, czym tu jest, znajduje się poza nim. Człowiek z tego świata dosłownie partycypuje w świecie idei; całe jego „odbitkowe” bytowanie jest uzasadnione i wyznaczone prawdziwym bytowaniem idei. Substancjalne bytowanie człowieka znika w platonizmie na rzecz bytowania relacyjnego. Do ujęć relacjonistycznych prowadzi rozpoczynanie dociekań od przyczyn zewnętrznych. Natomiast wyjście od analizy przyczyn wewnętrznych, zmusza do uznania, że wszystko, czym człowiek jest, znajduje się wewnątrz jego obszaru bytowego.”

Istotą filozofii człowieka, a nie ufonautów, twórcy wspomnianych powyżej urywków, jest analiza człowieka jako bytu, tj. mająca na celu wskazywanie uniesprzeczniających go archai, powodów, że jest i czym jest. Jest nią ponadto badanie przyczyn niesamoistności człowieka. By odpowiedzi te były prawdziwe – zgodne z tym, kim człowiek jest – nasz Rodak zaleca zachowanie określonej kolejności rozważań.

Jego antropologia filozoficzna jest filozofią charakteryzującą się właśnie pewnym porządkiem analiz fundamentalnych, a także jednolitym obszarem badań, wynikającym z pozostawania zawsze na gruncie filozofii, stronienia od nawiązań do nauk szczegółowych i włączania w jej obszar innych filozofii. Tak uprawiana filozofia człowieka wymaga dyscypliny i precyzji myślenia. Jej atrakcyjność nie leży w dostosowywaniu się do gustów współczesnych, podążaniu za najnowszymi trendami w filozofii, czy korzystaniu z wyszukanej symboliki.

Antropologia filozoficzna naszego wybitnego Rodaka jest konsekwentnym poszukiwaniem prawdy o człowieku jako bycie, który istnieje, poznaje i kocha. Istotą tego poszukiwania nie jest postawa czynna, stawianie rzeczywistości niezliczonej liczby pytań, lecz postawa bierna – dopuszczenie jej do głosu, uważne słuchanie i próba zrozumienia. Na tle tego co państwo tu przeczytali musimy opisać pewien przypadek szybkiego wdrażania demonicznej cywilizacji ufonautycznej w polskie umysły ! Należy wspomnieć o pewnym człowieku, który został pokazany w programie „Wiadomości TVP”, z dnia 29.07.2020. (10min i 16 sekunda)

Zaprezentowano tam ledwo żywy wrak Amerykanina, który przeszedł szereg przeszczepów wewnętrznych organów („…koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich” Apokalipsa św. Jana 18:13). Obecna technologia medyczna (demoniczna) pozwala już na coraz więcej. Można będzie niedługo tworzyć prawdziwych frankensztajnów. Problemem jest to, że aby przeszczepić jakiś organ należy znaleźć dawcę i go odpowiednio zamordować !  Termin „odpowiednio zamordować” jest bardzo trafny, ponieważ dany organ, zdatny do transplantacji musi być „żywy” – „wyjęty” z medycznie i filozoficznie (najlepiej) jeszcze żywego człowieka, nie z ciała, bo omawiamy tu problem antropologii filozoficznej, ale z jeszcze żywego człowieka !

Temat ten dobrze opisał profesor Wolniewicz, taki proceder nazwał „ludożerstwem” ! Oto zdania z artykułu, który się tym zajmuje: „Prof. Bogusław Wolniewicz w rozmowie z “Super Expressem” odnosząc się do skandalu, który wybuchł na niedawnej konferencji anestezjologicznej. – Transplantologia to ślepa uliczka w medycynie. To jest żerowanie na trupach i dla tego faktu nie ma usprawiedliwienia – mówi filozof. Nie milkną echa wypowiedzi profesora Jana Talara – lekarza z wielkimi sukcesami w wybudzaniu chorych ze śpiączki, który oskarżył swoich kolegów po fachu o zabijanie pacjentów w celu pobierania organów.

No cóż, „Nauki demonów” 1 List do Tymoteusza 4:1 nie idą w las ! „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów.” Możemy założyć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że już niedługo cywilizacja demoniczno ufonautyczna, jaką budują na ziemi tajne bractwa ufonautyczne ordo ab chao, będzie hodować odpowiednich humanoidów by ci stali się dawcami organów (film pt.: „Wyspa” 2005).

Jeśli już wspomnieliśmy o filmie „Wyspa” i przekazie z 1 Listu do Tymoteusza 4:1, to należy przytoczyć kilka zdań z artykułu pt.: „Tajemne zamiary Boga Stwórcy wobec stworzeń – ucieczka z cywilizacji UFO„, zmieniliśmy kilka wyrazów, bo obecnie (rok 2020) Polską rządzą, przynajmniej tak myślimy, adepci chrześcijaństwa:

„Wszyscy wiemy, że dzieje się zle na świecie, widać to także każdego dnia w Polsce. Na szczytach władzy do niedawna zasiadali humanoidzi (ryży folksdojcz) wyglądający na ludzi, ale czy nimi są ?! Człowiek będąc istotą cielesno-duchową powinien się charakteryzować pewnymi cechami odróżniającymi go od zwierząt. Oczywiście nie chodzi tu o wygląd zewnętrzny, ale o zachowanie, o sposób życia, o odczucia, o emocje i uczucia. CZŁOWIEK (gr. άνθρωπος [anthropos]; łac. homo – konkretnie żyjący byt natury cielesno-duchowej).
Należało by się zastanowić czy humanoidy rządzące obecnie światem, a poprzez ONZ i Polską to ludzie ?! Oczywiście pod względem fizycznym wyglądają na homo sapiens, lecz czy są nimi naprawdę ?! Wszyscy interesujący się spiskową historią dziejów wiedzą o tym, że istnieją głosy jakoby ci na górze, posiadający władzę, byli tylko istotami „przebranymi”, mają oni być kimś innym niż ludzie, kimś tylko tak wyglądającym biologicznie. Czy podejrzenia tego rodzaju są słuszne ? Jeżeli przeanalizujemy ich zachowanie to wydaje się, iż co najmniej są oni zdemonizowaną formą człowieka, lub co gorsza część z nich może być hybrydami UFO !”
i dalej z a tego tekstu:

Sytuacja przedstawiona w sesji hipnotycznej została skomentowana przez ufologów pracujących nad tym jak i nad innymi przypadkami. Oto kilka zdań badaczy w tym temacie:

 
Komentarz Antonia Ribery:
„Sobowtór”
Gdy podczas seansu Xavier mówił o swoim sobowtórze sporządzonym przez istoty, które go porwały, Carole Ramis użyła słowa „klon”. Jest to jasne, że odnosiło się to do nowej techniki dziedziny inżynierii genetycznej zwanej „klonowaniem”, oznaczającej tworzenie jednej lub więcej istot w oparciu o kod genetyczny zaczerpnięty z pojedynczej macierzystej komórki. Nie sądzę jednak, żebyśmy mieli do czynienia z tą metodą w przypadku Xaviera. Uważam, że doszło tutaj do reprodukcji, na co wskazuje obcięcie mu włosów. Jego włosy zostały tak wyskubane, że musiał następnego dnia udać się do fryzjera, aby doprowadzić je do porządku.(…)Gdy w pełni zdał sobie sprawę z istnienia swojego sobowtóra, sama myśl o tym fakcie napawała go przerażeniem i jednocześnie oburzeniem. Nieustannie zadawał sobie pytanie: W czym mógł uczestniczyć? Dlaczego go wykonano? W jakim celu?”
Komentarz Gordona Creightona wydawcy Flying Saucer Review: Jeśli chodzi o problem „sobowtórów”, nie muszę dodawać, że nie jest to pierwszy przypadek, o jakim słyszeliśmy. Weźmy chociażby przedstawiany już na łamach naszego pisma [Flying Saucer Review] przypadek Antonia Alvesa Ferreiry. Od początku dziejów historii spotkać można przykłady obecności tych demonicznych istot pośród nas, które wyczyniają z nami różne dziwne rzeczy. Czy można się dziwić, biorąc to pod uwagę, tak dużej ilości nieporozumień, porażek i katastrof, od których się roi w naszej historii! Wystarczy tylko rozważyć inne możliwości zdarzeń, aby ujrzeć to wszystko we właściwym świetle!” – Znanych jest z historii kilka przypadków, kiedy na jej scenie pojawiały się ni stąd, ni zowąd nie tylko „sobowtóry”, ale także różni nieznani osobnicy, odgrywając czasami decydujące role w punktach zwrotnych naszych dziejów. I to nie zawsze z pożytkiem dla nas.

W ten sposób, poprzez antropologię ufonautyczną dochodzimy do ujęcia filozoficznego Karola Wojtyły, którego cytaty widzieliście w graficznych kompilacjach porównawczych istot UFO i ludzkich rodzin. Człowiek jako istota z natury rozumna i wolna posiada pewną wrażliwość moralną, intuicję intelektualną, dzięki której rozróżnia dobro od zła, czyny moralnie dobre od nieprawości itd.; czego brakuje genetycznym bytom z UFO.

W ten sposób rozumując człowiek jako człowiek rozpoznaje np.: że życie ludzkie jest wartością jest czymś dobrym, a odbieranie go komuś lub sobie, czymś nagannym, że szacunek, miłość, wdzięczność wobec rodziców za dar, życia, wychowania, utrzymania, to właściwe postawy, a brak szacunku, niechęć, niewdzięczność wobec nich nie są dobre, że prawdomówność to podstawa zaufania w relacjach społecznych, a kłamstwo je burzy, podważa  itp. Okazuje się, iż pojęcie osoby bywa obecnie używane przeciw samemu człowiekowi, bowiem wprowadza się subtelne rozróżnienie miedzy osobą a istotą ludzką, a co za tym idzie pewną dyskryminację tych ostatnich przez cywilizację demoniczno ufonautyczną ordo ab chao. Dotyczy to zwłaszcza zygot, embrionów, dzieci upośledzonych umysłowo, ludzi starszych, lub będących w śpiączce. Prowadzi to do stwierdzenia, iż człowiekiem się jest, a osobą się bywa. W tym kontekście osoba jawi się jako swoisty wytwór różnych uwarunkowań, genetycznych, społecznych, psychologicznych itp.

K. Wojtyła zaraz po świeceniach kapłańskich 1.11.1946 r. został wysłany na studia teologiczne do Rzymu. Po dwóch latach ukończył te studia broniąc rozprawę na temat wiary w ujęciu św. Jana od Krzyża, został wykładowcą etyki na uniwersytecie Jagiellońskim (od 1953 r.) i na KUL-u (od 1954 r). W 1954 r. obronił pracę habilitacyjną z etyki na temat: O możliwości zbudowania etyki katolickiej w oparciu o system Maxa Schellera. W 1960 r. K. Wojtyła napisał książkę pt: „Miłość i odpowiedzialność” oraz „Przed sklepem jubilera. Medytacje o sakramencie małżeństwa przechodzące chwilami w dramat”. Generalnie K. Wojtyła był filozofem, wykładowcą, duszpasterzem oddanym studentom i innym ludziom. Jego antropologia wyrosła nie tylko ze studium filozoficznego, ale też z doświadczenia, oraz została potwierdzona świadectwem życia.

Antropologia Jana Pawła II, jest antropologia całościową, integralną tzn. że w poszukiwaniu prawdy o człowieku uwzględnia nie tylko dorobek filozoficzny, ale także to, co o pochodzeniu oraz tożsamości człowieka mówi Biblia, oraz oparta na niej teologia. Personalizm chrześcijański ma charakter teocentryczny, gdyż człowiek został powołany do istnienia przez Boga-Stwórcę, na Jego obraz i podobieństwo jako mężczyzna i kobieta, będąc ukoronowaniem dzieła stworzenia. Godność człowieka, jako osoby zasadza się więc na pochodzeniu od Boga będącego Trójcą osób Bożych.

Pierwsi ludzie zostali stworzeni przez Boga z miłości oraz powołani do osobowej relacji przyjaźni z Nim, do nieśmiertelności, poprzez dar pierwotnej sprawiedliwości, czyli łaski uświęcającej. Ludzie noszą w sobie odblask Bożej mocy, przez władzę poznawania i wolną wolę. Dzięki rozumności ludzie są wezwani do poznawania prawdy, w czym pomaga też obdarowanie skarbem sumienia. Człowiek jest istotą duchowo-cielesną, duszą ucieleśnioną, inaczej ciałem obdarzonym duszą nieśmiertelną.

Ze względu na wymiar duchowy, ludzie zostali powołani do życia bez końca, więzi miłości ze swoim Stwórcą, do zjednoczenia z Nim. Są także wezwani do życia we wspólnocie małżeńskiej, rodzinnej a szerzej ogólnoludzkiej, do solidarności międzyludzkiej, a także do rodzicielstwa, oraz do przetwarzania świata.

Antropologia Jana Pawła II jest antropologią zarówno filozoficzną, jak przede wszystkim biblijną oraz teologiczną w tym chrystologiczną. Jest to ujęcie integralne zawierająca pełną prawdę o człowieku.Z tego względu, ta wizja człowieka uwzględnia prawdę o grzechu pierworodnym, który w sposób najgłębszy wyjaśnia tajemnicę obecności zła w człowieku, oraz jego złych skłonności. Grzech pierworodny był swoistym brakiem zaufania, niewiernością, nieposłuszeństwem ludzi wobec Stwórcy, zerwaniem więzi przymierza czego konsekwencją była utrata daru łaski – życia nadprzyrodzonego. 

Na skutek grzechu pierwszych rodziców, ludzka natura została zraniona: rozum został przyćmiony, w poznawaniu prawdy, a wolna wola osłabiona w podążaniu za dobrem i bardziej skłonna do ulegania zmysłom, oraz fałszywym obrazom dobra wypracowanym przez rozum pozostający pod wpływem namiętności. Skutkiem grzechu pierwszych rodziców jest tzw. zarzewie grzechu, czyli większa skłonność woli do zła niż do dobra, zwana inaczej pożądliwością.

Szczególne znaczenie ma chrystocentryczny wymiar stworzenia człowieka na obraz Syna Bożego będącego ikoną Ojca. Jak pisał Jan Paweł II, człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa, jednoczącego w sobie naturę Boską i ludzką. A z kolei spotykając Zbawiciela, każdy człowiek odkrywa tajemnicę swojej tożsamości i życia. Wydarzenie Wcielenia świadczy z jednej strony o wielkiej, niepojętej miłości oraz miłosierdziu Boga do ludzi, a z drugiej jest wyjątkowym wyniesieniem godności człowieka oraz jego wartości, a także godności ludzkiego ciała. W tajemnicy Wcielenia Zbawiciel zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem, a dokonując dzieła odkupienia pojednał ludzkość z Ojcem, otwierając, ludziom bramy nieba.

Pan Jezus po zmartwychwstaniu ustanowił sakrament chrztu świętego, w którym człowiek przyjmuje dar zbawienia, zostaje oczyszczony z grzechu pierworodnego, odzyskuje na nowo, utracony na skutek upadku pierwszych rodziców dar łaski uświęcającej – życie Boże, oraz godnością dziecka Bożego. W ten sposób człowiek stworzony przez Ojca z miłości i odkupiony przez Chrystusa, ubogacony darem Ducha Świętego zostaje włączony w wewnętrzne życie Trójcy Przenajświętszej, jak i do wspólnoty Kościoła, jako umiłowany syn, córka Ojca w Synu Jezusie Chrystusie.

W pewnej opozycji wobec chrześcijańskiej antropologii personalistycznej przedstawiającej człowieka, jako stworzonego, upadłego, odkupionego oraz ubogaconego łaską chrztu z miłości przez Trójjedynego Boga, można zaobserwować tworzenie fałszywej antropologii bez Boga i bez Chrystusa. Chodzi o materialistyczną antropologię marksistowską, bądź indywidualistyczną koncepcję człowieka charakterystyczną dla liberalizmu gdzie człowiek zajmuje miejsce Boga, ewentualnie antropologię utylitarystyczną, w której podkreśla się jedynie wymiar intelektualny oraz wrażliwość w człowieku zapominając niejako o fundamentalnym elemencie natury ludzkiej jaką jest samostanowienie, wolność, odpowiedzialność i zdolność do miłości jako bezinteresownego daru z siebie. Utylitarystyczna koncepcja człowieka prowadzi do konsumpcjonizmu, hedonizmu, egoizmu, a w konsekwencji w skrajnych przypadkach do kultury śmierci będąc zaprzeczeniem altruizmu, międzyludzkiej solidarności i miłości. Jan Paweł II pisał, że człowiek zastanawiając się nad własną tożsamością, tworząc koncepcje antropologiczne, w imię prawdy o sobie, powinien unikać dwóch skrajności: z jednej strony samoubóstwienia, a z drugiej samourzeczowienia.

Jan Paweł II, jest twórcą antropologii integralnej, a więc uwzględniającą dorobek filozofii personalistycznej jak i teologicznej tradycji Kościoła katolickiego. W tym kontekście był zdecydowanym, radykalnym, obrońcą i rzecznikiem ludzi najsłabszych, ubogich, uciśnionych, bezrobotnych, bezdomnych, chorych, słabych, prześladowanych itp. Z tego względu był też radykalnym zwolennikiem prawa do życia każdego człowieka od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Jest to prawo fundamentalne, podstawowe, dla wszelkich innych praw. Jeśli się je zakwestionuje, podważy, jak to obecnie ma miejsce, to wszelkie inne prawa, np.: do ochrony zdrowia, opieki, wychowania, edukacji, do swobody poglądów, wolności wyznania, zamieszkania itd., stają się fikcją. Jeśli  ktoś nie ma prawa się urodzić, to nie ma żadnych praw. Może nadszedł czas, by prawo stanowione w Polsce, przynajmniej w kwestii tak fundamentalnej, jak prawo do życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, zostało oparte na prawie naturalnym, uniwersalnym, obowiązującym w sumieniu każdego i dostępnym poznawczo dla każdego.

Linki:

Tajemne zamiary Boga Stwórcy wobec stworzeń – ucieczka z cywilizacji UFO

Żyjmy póki jesteśmy prawdziwi (zanim nie staniemy się podmieńcami)

„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi

Według Zoltana Istwana już niedługo ludzkość będzie szczęśliwa

Prof. Wolniewicz: „przeszczepy to ludożerstwo”

https://wiadomosci.tvp.pl/48887459/29072020-1930

Synowie Światłości kontra mutanci (Darwina)

Stary dobry Bóg, stara dobra Ziemia – przygotowania do „nowej” ?

Nowy Wspaniały Świat „charagma therion”

Myślący i żyjący trylionowo miliardowy system vs świetlista istota Nachasz-a

Nowe sensacyjne ustalenia w sprawie zamachu na J.F. Kennedy’ego !

Kiedy nowi hitlerowcy NWO rozpętają wojnę i zaatakują Izrael ?

Nowi hitlerowcy NWO – pożywienie Hitlera i jemu podobnych

„czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie” – nadprzyrodzony świat w ciele i poza

Statua Wolności istoty nadprzyrodzonej ?

Niewidoczne przygotowania do Dnia Pana

Chrześcijaństwo jakiego nie znamy – o wojnie informacyjnej w Tv Trwam

Czołowy amerykański naukowiec ujawnia szokujące informacje o demonicznym ranczo skinwalkera

Duchowe elementy układanki UFO

Cudowne możliwości UFO istot, raport Karli Turner

Tajemnica zmiennokształtnych UFO wyjaśniona ?

Prawdziwy władca pierścieni – część II (Aktualizacja – wersja 2.2)

Batalia o ufo implant, relacja L.A. Marzulliego

Wydawało się nam, że „Rok 1994” minął i jego proroctwa, wizje się nie spełniły, a tymczasem dzisiaj dokładnie dzieje się to wszystko na naszych oczach – powiedział ksiądz biskup Wiesław Alojzy Mering komentując obecną ofensywę ideologii wrogich Bogu i człowiekowi.Ordynariusz włocławski zabrał we wtorek głos w audycji „Aktualności dnia” Radia Maryja. Nawiązał między innymi do doświadczeń historycznych, w tym setnej rocznicy agresji bolszewickiej.– To wszystko czego doświadczyliśmy w 1920 roku jest jeszcze dużo starsze, bo swoimi korzeniami sięga XVIII-XIX wieku, a zwłaszcza tego wszystkie co stało się fundamentem tej tak zwanej Nowej Rosji, czyli bolszewizmu, który dokładnie wcielał w życie te propozycje, jakie zostały już od dziesięcioleci sformułowane w kulturze Europy – zauważył ksiądz biskup.– To, co się dzieje z LGBT, to jest zagrożenie państwa, narodu, człowieka, a dla nas ludzi wierzących to jest zagrożenie więzi, które Bóg pomyślał między sobą a człowiekiem, bo we wszystkich tych zakresach dokonuje się taka straszna redukcja w dół – zaznaczył hierarcha.– Traktowanie człowieka jako bytu wydanego na łup swoich pożądań, państwo, które ma się nie mieszać, a ma popierać te postulaty LGBT, religia tym samym jest zanegowana, bo skoro Pana Boga nie ma, to wszystko wolno, to człowiek stawia się w Jego miejsce, a tradycja, historia i kultura mają być poddane ścisłej cenzurze – mówił biskup Mering.– Bóg stworzył człowieka jako byt wolny. Nie można być człowiekiem religijnym, jeżeli nie jest się człowiekiem wolnym. Tutaj ideologia zawsze oznacza przymus i jest próbą narzucenia człowiekowi sposobu myślenia, wyrażania się, mówienia, stąd przecież to prawdziwe przekleństwo dzisiejszej kultury, jaką jest poprawność polityczna. Prawie nikt nie ma odwagi poza konserwatystami, narażającymi się na różnego rodzaju zarzuty, nazwać tej sprawy po imieniu. Ideologia służy korzyści jakiejś grupie ludzi dla zdobycia władzy. Ona wtedy swojej kontroli poddaje praktycznie wszystko: przeszłość, kulturę, tradycję, obyczaje, język, historię. To jest idealnie opisane w tej słynnej książce Orwella „Rok 1984” – przypomniał hierarcha.– Nam się wydawało przez jakiś czas, że Bogu dzięki ten „Rok” minął i jego proroctwa, wizje się nie spełniły, a tymczasem dzisiaj dokładnie dzieje się to wszystko na naszych oczach – kontynuował nawiązanie do słynnego dzieła.

Dlatego ta ideologia jest taka sprzeczna z chrześcijaństwem, bo ona wyklucza rozum, intelekt człowieka. Według świętego Tomasza z Akwinu to właśnie sprawia, że jesteśmy podobni do Boga, czyli używanie, posługiwanie się intelektem. To jest ta boska władza, którą Bóg dał człowiekowi właśnie po to, żeby kierując się rozumnością, wybierał to co prawdziwe, dobre i piękne. We wszystkich ideologiach racjonalność jest wyrzucona na margines. Ja myślę, że chyba już nikt poza chrześcijaństwem intelektu nie broni. W myśleniu chrześcijanina musi więc być wyraźnie obecny element racjonalny przy obecnym elemencie religijnym, bo taki jest chrześcijański światopogląd, że on jest zarazem racjonalny i religijny, gdyż bardzo wiele tez chrześcijańskiego światopoglądu ma swoje tezy, które można uzasadnić w sposób czysto naukowy, choćby wszystkie dotyczące Chrystusa – podkreślał włocławski biskup.– My nie możemy się tego elementu racjonalnego wyrzec, bo wtedy zaprzeczylibyśmy właśnie tej wielkiej tradycji kulturowej chrześcijaństwa, którą od dwóch tysięcy lat próbuje przenikać świat – zastrzegł.– Dla mnie najważniejsze w tej chwili jest budzenie świadomości i oporu wśród ludzi związanych z Kościołem, dla których rodzicielstwo, rodzina, więź z Bogiem, Kościołem i duma z bycia chrześcijaninem mają znaczenie – stwierdził.– Miejmy odwagę wyrażać sprzeciw, nazywać rzeczy po imieniu, nie bojąc się, że nas potem zaatakuje „Gazeta Wyborcza” czy TVN. To nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma, żebyśmy potrafili zdecydowanie stać po stronie prawdy, dlatego tak ważne są sprawy typu szkoła. Spotykamy się w tym momencie z tym naszym niepokojem. Zacząć trzeba od ochrony tych najmłodszych, ale to co dzieje się na uniwersytetach. Moim zdaniem uniwersytety w Polsce są coraz słabsze, kształcenie jest coraz bardziej mizerne. Owszem są jeszcze rodzynki, które zachowują właściwy poziom, ale tych ludzi się prześladuje, wyrzuca. Dla mnie czymś strasznym było to, że te teorie genderyzmu zostały objęte nauczaniem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dzisiaj zatrudnia się dwuznacznych ludzi, a tych jednoznacznych w swoich poglądach się usuwa – wskazał gość Radia Maryja.

Kosmiczna antropologia filozoficzna kreacjonizmu – UFO istoty oraz ich skryty plan modyfikacji !

Podróże w czasie istot duchowych – Chrześcijańska filozofia podróży w czasie, przepowiednie sprzed..

U progu transhumanizmu. Groźna ideologia XXI wieku | dr W. Golonka

Dziennikarze BBC z ukrytą kamerą w Chinach. Pacjenci z Zachodu otrzymywali organy od więźniów.

https://www.youtube.com/watch?v=yr_gPC3_5JI

Pojemniki rządców świata mordoru – III część Prawdziwego Władcy Pierścieni

Bogusław Wolniewicz 7 ŚMIERĆ – Death – English subtlites

Komunistyczny rząd globalny buduje wszechwiedzącego iluminackiego boga transhumana

Trzaskowski wspiera zbirów z LGBT! Maseczkowy zamordyzm! Pandemia strachu!G.Braun – POLECAMY !!!

https://www.youtube.com/watch?v=tVWKcTXxKOk

Bogusław Wolniewicz 98 DIABELSKI WYBÓR

Plan Obcych i ich pomocników nadzorowanych przez Lucyfera, wiszący opętańcy – Hoggard

Bogusław Wolniewicz 84 PO CO NAM UNIA?

Bogusław Wolniewicz 70. TRZECIA RZESZA. CZWARTA RZESZA. Warszawa 25.11.2015

Tajemnicze bramy, kryształowe sarkofagi i linia produkcyjna nowych UFO istot GMO

Tajemnicza brama w świecie równoległym – UFOnauci którzy do niej doprowadzaja – Hoggard

Co nam dało chrześcijaństwo? Dr. M. Krajski o programowym atakowaniu katolików

Istoty anielskie w polu hylemorficznym – przybywajace z drugiego nieba – L.A. Marzulli, Pete Valdez

Kosmiczna interpretacja Apokalipsy – kto się uratuje z hodowli kosmicznych ogrodników ? Symbole

Dobre 16
Złe 1

Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *