Pamięć nadprzyrodzona – zaawansowane systemy Total Recall’u ?

07Jeden z portali napisał: „…obok pewnych historii nie da się przejść obojętnie. Przykładowo, nikt nie wie, dlaczego niektóre dzieci tak dokładnie pamiętają to, co przydarzyło im się w poprzednim wcieleniu”. Jeżeli istnieje „wędrówka dusz”, to powinniśmy sobie przypomnieć nasze wcześniejsze wcielenia ? Dlaczego nie jesteśmy w stanie sobie ich przypomnieć ? Gdzie są zapisywane i kto dysponuje bankami pamięci totalnej ? W rzeczywistości „materialnej” za przechowywanie informacji w ludzkim ciele odpowiedzialne są komórki nerwowe mózgu. W takim razie po tzw. „zejściu” cielesnej powłoki nie pamiętamy już nic, bo zapisana w tkance informacja przepadła.

Część pacjentów którzy powrócili do życia pamięta jakieś sytuacje z zaświatów, prawdopodobnie tylko dlatego, że byli połączeni jeszcze z ciałem, bo jeśli nie, gdyby to nie miało związku z naszą biologiczną powłoką, albo nie całkiem, to może to oznaczać istnienie pamięci duchowej, kodowania jej niematerialnie, a takie podejście zmienia pogląd na doktrynę o metempsychozie ! Jeżeli mówimy o duchowości pamięci, to i o duszy, potrafiącej ją odczytywać: „Otóż człowiek nie posiada niczego, co by bardziej niż dusza zdolne było uniknąć zła i wytropić niejako i uchwycić to, co najlepsze jest ze wszystkiego” – cytat z Platona.

Platon (ur. 427 p.n.e., zm. 347 p.n.e.) to wielce tajemnicza postać. Uważa się, ze pobierał nauki nie tylko u grackich mistrzów, ale i u „Egipskich”. Filozofia Platona, zwłaszcza w postaci neoplatonizmu w ujęciu Plotyna i Porfiriusza została później zaadaptowana przez myśl chrześcijańską. Nurt franciszkański tej myśli wciąż odwołuje się do tradycji platońskiej. Zdaniem Platona świat idei (duchowy) i świat materialny są według Platona odseparowane i nawzajem się nie przenikają „…między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas” Ew. Łk, 16, 19-31

Naszym zdaniem Platon przejął naukę o Inteligentnym Projektancie od wcześniejszych wyższych cywilizacji megalitycznych. Świat materialny w jego koncepcji jest bezrozumny, ale zdaniem Platona w przyrodzie istnieje harmonia i ład. Jest to zrozumiałe jedynie, gdy przyjmiemy celowość świata, a zatem jego stworzenie. Istotą, która zbudowała świat materialny, jest właśnie Demiurg. Reinkarnację pojmował w ten sposób, że człowiek ma się odradzać dopóty, dopóki nie nastąpi pełne przypomnienie (Total Recall).

Teoria metempsychozy, przejęta przez Platona z wierzeń orficko – pitagorejskich, stała się istotnym elementem jego poglodów. Ponieważ kwestie dotyczące duszy, a zwłaszcza jej losów pośmiertnych, trudno wyjaśnić na drodze dyskursu filozoficznego, Platon posłużył się mitem/symbolem, aby w ten sposób jakoś wyjaśnić swoje przekonania.  Mity dotyczące wędrówki dusz stanowią pewien rodzaj „przypowieści”, z której słuchacz/czytelnik powinien wynieść jakąś naukę. Zawarte w kilku dialogach wydają się nie stanowić ani spójnej, ani jednolitej całości.

Platon posługuje się symbolem, gdy przedstawienie jakiegoś zagadnienia, poruszonego przez niego, lub rozwiązanie sprawia trudność i nie daje się z początku przedstawić w formie ściślejszej. Rozumowanie wówczas zostaje doprowadzone do takiego trudnego punktu, w którym następuje prezentacja symbolu, albo zarys w formie mitu.  Można w tych mitach wskazać elementy wspólne, uogólniając powiedzieć, że według koncepcji metempsychozy dusza po oddzieleniu się od ciała nie ginie, ale też nie wciela się natychmiast w kolejne ciało.

Ziemska wędrówka staje się swoistym „torem przeszkód”, to znaczy różnych pokus, które dusza musi pokonać, aby przybliżyć się do całkowitego wyzwolenia z kręgu wcieleń. Od tego, w jaki sposób pokieruje swoim życiem, będzie zależało to, jak spędzi czas po kolejnym oddzieleniu się od ciała. Jak czytamy u Platona: „A w tych wszystkich żywotach, kto się dobrze prowadzi lepszy los dostaje w udziale, a kto źle, ten gorszy”

Co to jednak znaczy „dobrze się prowadzić”, a co „prowadzić się źle”? Czy człowiek, a raczej jego dusza, ma wpływ na wybór wcielenia, czy też nie? Jeśli nie, to jakie tajemne siły kierują tym wyborem? Co trzeba zrobić, aby dusza wyrwała się z kręgu wcieleń i powróciła do swego pierwotnego stanu? Jaki wpływ na to wszystko ma postępowanie według najwyższych wartości? Jakie etyczne implikacje wypływają z nauki o metempsychozie? Dlaczego Platon wykorzystał w swojej eschatologii właśnie metempsychozę, nie poprzestając na pośmiertnym sądzie dusz i umieszczeniu ich na wieczność w miejscach do tego przeznaczonych („…pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza” Ew. Mateusza 13:30), stosownie do ogłoszonych wyroków?

Według tajemnej nauki starożytnych, przejętej przez Platona, w dialogu Timajos dowiadujemy się, że poszczególne dusze pochodzą z duszy wszechświata którą stworzył Demiurg. Następnie przyporządkował on każdej gwieździe jedną duszę. Każda dusza miała stać się następnie istotą żywą („i tchnął w nozdrza jego dech życia” Rodzaju 2.7) i zostać poddana próbie w swoim określonym wcieleniu. Od tego, czy ulegała gwałtownym doznaniom, czy też nad nimi panowała, miał zależeć jej los („grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować” Rodzaju 4:7). Czytamy u Platona: „Kto czas odpowiedni przeżyje dobrze, ten znowu pójdzie mieszkać na gwieździe, do której prawnie przynależy, i życie będzie miał szczęśliwe i takie do którego nawykł, kto natomiast zbłądzi, będzie musiał ponownie się wcielać”.

Z wyjątkiem lakonicznego stwierdzenia: „a gdy z konieczności zaszczepione zostaną [dusze] w ciała”, dialog ten nie tłumaczy, co było przyczyną owego wcielenia – dlaczego dusze musiały opuścić swoje gwiazdy, przybrać ciało i poddać się próbie życia w kolejnych wcieleniach. Może coś z tym wspólnego ma informacja przekazana Chrześcijanom, mianowicie: „…i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia…” Judy 1:6 W takim ujęciu bylibyśmy wcieleniami ufonautów ?

W Fedonie, posługując się mitem eschatologicznym, opisuje Platon drogę duszy na „tamten świat” oraz kary i nagrody, które po sądzie nad duszami przydzielane im są adekwatnie do uczynków. Ci, których życie było „ani zanadto złe, ani zanadto dobre”, wysyłani są do strefy „odpoczynku albo kary”, a „odbywszy tam czasy wyznaczone, dłuższe lub krótsze, znowu bywają wysyłane w ciała powstających istot żywych”. Po drugie, ci, którzy mają na swym koncie grzechy wielkie, ale uleczalne (żałują bowiem swoich czynów), muszą udać się na rok do Tartaru, czyli piekła, ew. czyścca. Kolejne dwa wyroki można nazwać „ułaskawieniem” i „dożywociem”, czy też „karą wieczną”. Na ułaskawienie zasługują ci, których życie wyda się „osobliwie zbożne”. Oni zostają uwolnieni z podziemi i będą mieszkać gdzieś „w górze, w czystych stronach”. Natomiast na wieczny pobyt w Tartarze los przeznacza tych, których dusze są nieuleczalne, i o takim leczeniu Jezusa, w ukryty sposób, przemawiają Ewangelie !

Najbardziej problematycznym dialogiem Platona, przedstawiającym tematykę metempsychozy, jest Fajdros. O istocie duszy pisze tam tak: „Dusza w ogóle włada nad tym, co bezduszne, i po całym świecie wędruje, rodząc się tu w tej, a tam w innej postaci. A że doskonała jest i skrzydlata, więc po niebie lata i całym światem włada, i gospodaruje w nim jak u siebie w domu. A jeśli pióra straci, spada, aż coś stałego napotka, uchwyci i zamieszka tam, ciało ziemskie na siebie wziąwszy, które teraz, niby samo z siebie, poruszać się zaczyna dzięki jej sile i nazwę otrzymuje wszelkiej istoty żywej” – „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha” Ewangelia wg św. Jana 3:8, dusza narodziła się z Ducha Boga, bo Bóg jest Duchem Ewangelia wg św. Jana 4:24

Platon opisuje, jak dusze, pragnąc dostrzec byt prawdziwy, często robią sobie krzywdę w ścisku, jaki panuje podczas drogi „ku górze”. Niejedna dusza łamie tam, a nawet traci skrzydła. Wtedy spada na ziemię i wpada w łańcuch wcieleń. Im więcej zobaczyła, tym lepsze życie czeka tego, w kogo się wcieli. A kiedy minie dziesięć tysięcy lat, dusze odzyskują skrzydła i powracają tam, skąd przyszły. Niewątpliwie z całą tą drogą „upadku”, a później ponownego wznoszenia się ku prawdziwemu bytowi związana jest działalność duszy, zarówno w miejscu podniebnym, na jakiejś gwieżdzie, w jakimś gwiezdnym układzie, jak i tu, na ziemi. Niemałe znaczenie ma także to, za orszakiem jakiego boga postępowała dusza („A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców». Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie uciekając biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza” Księga Wyjścia 14:26 Kogo symbolizują w Biblii „Egipcjanie” ?!)

Tego bowiem boga, do orszaku którego należała, dusza wcielona w człowieka „czci i naśladuje jak może, na wzór jego obcuje z tymi, których kocha, i do innych się podobnie odnosi, jak długo nie jest zepsuty, a pierwszy dopiero żywot tutaj spędza”. Nie wiemy, czy wyboru orszaku dokonują same dusze, czy też przypadkowo „zapatrując się” na danego boga już po wcieleniu realizują owo „zapatrzenie” poprzez cechy swojego charakteru. Można jednak zaryzykować stwierdzenie, że określone cechy charakteru, przynajmniej w jakimś stopniu, predestynują dusze do pewnych wcieleń bardziej, do innych zaś mniej.

Ustami Sokratesa udziela Platon rad, w jaki sposób należy żyć, aby znaleźć szczęście, czyli co trzeba robić, aby żyć dobrze. Przede wszystkim należy żyć w taki sposób, który będzie korzystny także na tamtym, pozaziemskim świecie innego wymiaru. Lepiej jest znosić niesprawiedliwość niż ją czynić. Trzeba być sprawiedliwym, a nie tylko takim się wydawać. Należy unikać schlebiania. Niczego strasznego nie doświadczy człowiek, który jest dobry, szlachetny i uprawia cnotę, niestety obecna cywilizacja lucyferian chce cnotę dzieciom odebrać, wpajając już za młodu antycnotę ! Istotną kwestią w szybszym powrocie do stanu pierwotnego wcielonych istot z innego świata jest zdobywanie wiedzy.

Dzięki niej bowiem zbliżamy się (czy też dusze się zbliżają) do niegdyś ujrzanej prawdy, do jedynego prawdziwego bytu, do świata idei, który byl według Platona jedynym rzeczywistym światem. Aby jednak to osiągnąć, należy pokonać drogę, która nie jest łatwa. Bo, jak słusznie ujął to pewien polski myśliciel: „dostęp do idei to droga nie tylko poznawcza, ale też etyczna. Jest to droga zakładająca jakąś doskonałość”. Nie może być inaczej, jeżeli najwyższą ideę stanowi Idea Dobra. Dlatego człowiek musi ciągle podlegać samodoskonaleniu, aby mógł ponownie zjednoczyć się z bóstwem.

Temu przeszkadzają istoty wrogie człowieczeństwu, propagując moralną zarazę już od najmłodszych lat, jak satanistyczne WHO. Chcąc odnaleźć Piękno, Prawdę, Dobro (najważniejsze dla Platona wartości), człowiek musi podążać drogą poznania, a z drugiej strony nigdy nie osiągnie celu, jeżeli jego postępowanie nie będzie wykazywało się najwyższą moralnością. Metempsychoza w ujęciu Platona stanowi więc niejako „doskonały mechanizm”, opierający się na matematycznych zasadach, jakie obowiązują cały wszechświat. Także człowiek ma swoje miejsce w całym tym mechanizmie: dzięki temu, że posiada nieśmiertelną duszę, która łączy go z bóstwem, staje się zarazem integralną częścią kosmosu.

Gdyby chcieć choć trochę zastosować naukę o sposobach jasnego i ścisłego formułowania myśli oraz o regułach poprawnego rozumowania i uzasadniania twierdzeń w przypadku doktryny reinkarnacji, a także duchowości chrześcijańskiej, to doszlibyśmy do zaskakujących wniosków, dlatego chcielibyśmy w tym artykule do powyższych dodać kolejne kilka zdań, co jest dodatkiem do tekstów „Zjawiska metapsychiczne w świątyni Boga – reinkarnacja” oraz „Przeradzanie się agregatów„.

Aby zastanawiać się nad tymi rzeczami, bo nie są to rzeczy proste, wpierw powinniśmy się, jako duchy zamieszkujące w ciałach, zwrócić ku Ojcu Chrystusa, Bogu duchów wszelkiego ciała(skandhy), by nas ochraniał i nie pozwolił na błądzenie. Wiara albo niewiara w reinkarnację jest dla wielu wyznacznikiem ich postępowania, wstępnym drogowskazem, dlatego są to rzeczy poważne. Skoro duchowe przypominanie, lub przypomnienie sobie wcześniejszych wcieleń nie jest możliwe, przynajmniej dla zwykłego człowieka, to osoba pragnąca dojść do zrozumienia zjawisk „agregatów-skandha” powinna skierować się ku wyższej duchowej praktyce, a poprzez nią dojść do „Pamięci Totalnej – Total Recall’u”, co będzie oznaczało uwolnienie od agregatów (skandh) osobowości i kołowrotu wcieleń !

Termin „Moksza” w hinduizmie, jodze i dźinizmie oznacza ostateczne wyjście poza krąg samsary i tym samym zaprzestanie przyjmowania kolejnych wcieleń po śmierci (reinkarnacji). Jest to doświadczenie za życia, jakie towarzyszy całkowitemu rozpadowi identyfikacji z ego. W tym sensie moksza może być rozumiana jako stan jedności z Bogiem. Kryszna mówi w Bhagawadgicie, że ci którzy się mu oddadzą, będą dla niego najdroższymi ze wszystkich ludzi, podobnie w Biblii Bóg Jezus nas o tym informuje: „I nawet wszystkie wasze włosy na głowie są policzone. Więc się nie bójcie.” Ew. Mateusza 10,26-33

Bhakti w hinduiźmie oznacza: przywiązanie, miłość; termin zwykle jest oddawany jako pobożność, przejawiająca się głębokim emocjonalnym i intelektualnym oddaniem bogu, której metaforą może być miłosny związek z bóstwem, a zarazem niezwykle silny, żywiołowy ruch religijno-społeczny. Bhakti, jak wspomniano, jest terminem oznaczającym intensywną i bezinteresowną miłość do Boga, który może występować w roli Ojca, Matki, Dziecka czy w jakimkolwiek innym związku upragnionym przez jego wielbiciela, co obserwujemy w chrześcijaństwie, mamy więc Boga Ojca, Matkę Boską i Dzieciątko. Jako jedna z form jogi, bhakti dąży do nawiązania i utrzymania kontaktu z Bogiem, przy czym należy zaznaczyć, że ma to być kontakt duchowy.

Idealne bhakti powinno polegać na oddaniu wszystkich swych myśli, czynów Bogu, ofiarowaniu mu wszystkiego co się spożywa itp.; co również mamy nakazane w Piśmie Świętym, gdzie w 1 Liście do Koryntian 10:31 czytamy: „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie„. Bhagawatapurana i Wisznupurana wymieniają dziewięć form bhakti:

1)Słuchanie opowieści o Bogu (srawana) – Katolicka Msza Święta, na której słuchamy o Bogu.

2)Śpiewanie ku jego czci (kirtana) – Śpiewanie w czasie Mszy.

3)Pamiętanie o jego imieniu i obecności (smarana) – W ciągu doby pamiętamy o Zbawicielu, a w Kościołach możemy adorować Jego Eucharystię.

4)Służenie jego stopom (padasewana) – Adorowanie jest formą służenia jego stopom „…stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać.” Łk 7, 36–8, 3; „Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. – „Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi.” Ew. Jana 13,1-15; „Tak mówi Pan:  «Niebiosa są moim tronem,  a ziemia podnóżkiem nóg moich.” Księga Izajasza 66:1

5)Czczenie (aćana) – Uczęszczanie na Mszę, modlitwa: „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.” Ewangelia wg św. Mateusza 6:6

6)Pokłon przed Bogiem (wandana) – Przyjmowanie Eucharystii klęcząc

7)Rozwijanie uczucia służenia mu (dasja) – Miłosierdzie okazywane potrzebującym, jak i pomoc podczas Mszy Trydenckiej (patrz filmy ks. Natanka)

8)Rozwijanie uczucia przyjaźni z nim (sakja) – Doświadczenia mistyczne związane ze Świętą Nauką Jezusa – „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.” Ewangelia wg św. Jana 15:15

9)Całkowite poddanie się mu (atmaniwedana) – „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus.” List do Galatów 2:20

Jednym z najlepszych przykładów katolickiej bhakti była święta Faustyna !  Drogę ku największej z możliwych bliskości stworzenia ze Stwórcą widziała nie w objawieniach czy darach, ale w miłości oraz wynikającym z niej posłuszeństwie woli Boga: „Świętość i doskonałość moja — pisała bez fałszywej skromności — polega na ścisłym zjednoczeniu woli mojej z wolą Bożą (super moksza !). Bóg nigdy nie zadaje gwałtu naszej wolnej woli. Od nas zależy, czy chcemy przyjąć łaskę Bożą, czy nie; czy będziemy z nią współpracować, czy też ją zmarnujemy” (Dz. 1107).

Bóg Jezus łączy się z nią tak ściśle, jak z żadnym innym stworzeniem, i jak przystało na zakochanego, jest o nią zazdrosny: gdy ona wybiera coś, co Jemu się nie podoba, On, jak sam mówi, zabiera jej serce, by zostało z Nim; gdy ona niesie kwiaty komuś, do kogo jej serce zbytnio się przywiązało, On czyni jej wyrzut. Oświadcza się jej („chcę cię poślubić Sobie”, Dz. 912), ale potem będzie jej przypominać, komu ślubowała miłość.  Faustyna to bez wątpienia jedna z największych mistyczek katolickiego bhakti, prowadzącego do wyzwolenia z samsary, jeśli wierzymy w doktrynę reinkarnacji ?!

Linki:

W powyższym tekście prosimy o klikanie w niebieskie odnośniki, które odsyłają do innych, powiązanych z tematem artykułów.

Zjawiska metapsychiczne w świątyni Boga – reinkarnacja

Przeradzanie się agregatów – część II zjawisk metapsychicznych w świątyni Boga„,

Cykl o pamięci Total Recall musi zawierać takie teksty jak:

Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?

Wszystkie królestwa świata – kosmoi – kto nam wymazuje pamięć Total Recall ?

Klucz do przypomnienia Total Recall’u – Tajemnica kosmicznych symboli Biblii, część IV

Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis

Pamięć nadprzyrodzona – zaawansowane systemy Total Recall’u ?

Tajemnice hinduskich świątyń pamięci Total Recall’u – część I

Zakazana pamięć i tożsamość – Total recall jest możliwy !

Zakazana geologia to zakazana planetarna pamięć (Duchowy ‚Total Recall’)

Zakazane obrazy świadomości (archeologicznej tożsamości)

O wspaniałym katolickim bhakti pisaliśmy w artykule „Nieziemski widok białych mnichów oddających chwałę Bogu

Prawdziwy Total Recall – Prawdziwa Pamięć Globalna

Przypominanie sobie Pamięci Globalnej Total Recall’u – ktoś stara się ja wymazać !

Megalityczna pamięć Total Recall oraz metody jej kodowania

Braun, Ks. Ab. Lenga, Ks. prof. Guz, Winnicki i Dr Krajski! Bóg, polityka i społeczeństwo! Król RP! 16.03.2019

Anty diabelskie szanse Polakow, czy się uratujemy od lucyferian ?!

Dobre(18)Słabe(0)

Opinii: 2 do Pamięć nadprzyrodzona – zaawansowane systemy Total Recall’u ?

  1. Bars napisał(a):

    Wymazuje się duszom (energiom) po smierci pamiec z poprzedniego zycia ale wyswietla sie je duszy na jakims ekranie jak film i wykorzystuje i manipuluje sie poczuciem winy, strachem, checią naprawy, przywiazaniem, miłoscią czy nienawiscią a przede wszystkim programami jakie dusza miała za zycia (np. religijny, polityczny itp). Kto tym kieruje? Prawdopodobnie archonci. Istoty negatywne majace na celu skierowanie duszy z powrotem na ziemię (poprzez wcielenie sie w jskies ciało) do niewolniczego systemu ekonomicznego w cely powtórnego wkorzystywania i wysysanie energii jaką ciemne siły sie odzywiaja. Nie wiem czy jest jakis sposob by sie z tego cyklu wyzwolić ale mozna próbowac przywołać swojego przewodnika opiekuna lub anioła osobistego... Ale przede wszystkim nalezy PAMIĘTAĆ swoje poprzdnie zycie i że się umarło i nie dać sobie wmawiać czegos co nie jest zgodne z naszymi odczuciami. Dlatego wydaje mi sie ze należy sie do tego przygotowywać za życia przed śmiercią. Pozdrawiam.

    Dobre(3)Słabe(0)
  2. JR napisał(a):

    J 14.6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem2. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

    Nie wystarczy odejść do "światła" i spotkać się z "przewodnikiem duchowym". Należy spotkać się w świetle z Jezusem Chrystusem by odejść do Domu Ojca. Tylko Jezus Nazareńczyk może przerwać zaklęty krąg reinkarnacji.

    Dobre(0)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.