Starożytne perły zaawansowanej duchowej nauki chrześcijańskich mędrców – megalitycznej uprawy

W temacie Niezidentyfikowanych Obiektów Latających (NOL) rozpisują się setki, jeśli nie tysiące portali. Gwiezdne, albo Ponadświatowe Inteligencje ciekawią wszystkich, nawet neodarwiniści oczekują tzw. „kontaktu”. Przecież w opinii „darwinowskiej religii nicości” gdzieś tam w kosmosie jeszcze wcześniej od naszej istniała inteligentna „prazupa”, z niej musieli wyłonić się „Obcy”. A co jeśli nie, jeśli nie było „prazupy” ?! Przecież takie twierdzenie potwierdza II zasada termodynamiki – nie mogło być samoistnego powstania złożonych istot myślących, to by zbyt mocno kłóciło się z prawami fizyki !

Bardzo duża grupa ludzi zamieszkujących na tej planecie, przebywając tu chwilowo, w biologicznej powłoce, poszukuje zaawansowanej/zaawansowanych cywilizacji, wysoko rozwiniętych. Chcą uzyskać od nich niezwykłe informacje, magiczną technologię i cudowną wiedzę o wszechświecie. Jak państwo pamiętają, tego typu kontakt miał już miejsce, Potężna Inteligencja kontaktowała się z Ziemianami, nadal to robi, pisaliśmy o tym w tekście o „Hipotezie rzadkiej Ziemi – Paradoksie Fermiego„. Na początku wspomnianego artykułu daliśmy zdjęcie z filmu „Odyseja kosmiczna 2001„.

Gdyby odczytywać symbolicznie film Stanleya Kubricka, to można uznać wzięcie ziemskiego naukowca i przeobrażenie go w Ponadświatowy Intelekt, za hollywoodzką daleką wersję tego o czym wspomina od tysięcy lat Biblia i katolicka doktryna o naszym przyszłym „Wniebowzięciu” , a także transfiguracji ! Jeśli doznamy łaski niewyobrażalnie zaawansowanego kochającego Bytu Wszechmocnego, jeśli będziemy prosić w modlitwach o Jego miłosierdzie, to mamy szansę zamienić/przemienić się w żywą postać duchowo wymiarową, odmienną od wszystkiego co znamy, posiadającą inne, nieznane ziemskiej nauce, ciało anielskie.

Ktoś z państwa może zarzucić nam zbytnie „fantazjowanie”, czy wręcz religijne „urojenia”, ale cała nieznana historia tej planety, tego Układu Gwiezdnego (Słonecznego) oraz najbardziej zakazana duchowa archeologia, potwierdzają to, o czym tu piszemy. Pierwszym który oficjalnie tego dokonał był Zbawiciel Jezus. Jego słowa dotyczące przejścia i przemiany naszego „bytu” w inny cudowny, wyraził tajemniczymi słowami: „A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?” Jana 6:62

Chrystus był przedtem Niebiańską Inteligencją, po czym wyszedł od siebie, z innego wymiaru, z Tritos uranos i wszedł do tego wymiaru, wcielił się w biologiczne ciało. Inne „byty”, lub „byt”, przybyły do tego świata by nam to oznajmić, Św. Mateusz pisze: „…oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „«gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy, by oddać mu pokłon»„. Zaanansowana cywilizacja w postaci „gwiazdy” oznajmiła ludzkości o cudownym wydarzeniu. Proszę sobie przypomnieć co duchowe istoty niebieńskie mówiły o ciałach ziemskich i o ciałach anielskich, pisaliśmy o tym w artykule o „Wkraczaniu w świat istot hylemorficznych…

Wszystko to brzmi jak film fantastyczno naukowy, lub nawet bardziej jak realna fantasy, niewypowiedziana prawdziwa wspaniałość, podnosząca na duchu, dlatego pewne kosmiczne siły („na wyżynach niebieskich„), „świetlistego gwiezdnego filantropa” wytoczyły najcięższe działa by nie dopuścić do wyrwania się nas chrześcijan, rodzaju ludzkiego, z tej matni – platonowej jaskini. Służą mu opłacane zastępy darwinistów i tzw. naukowców materialistów !

Szanowni państwo, to co tu napisaliśmy to niezwykle skrótowy opis części chrześcijańskiej duchowości, należy do niej podchodzić rzetelnie, przecież nieprzyjaciel jest śmiertelnie poważny ! Wystarczy przypomnieć sobie co robiono z pierwszymi chrześcijanami, co się robi z wyznawcami Chrystusa w krajach islamu, jak i w krajach gdzie panuje obecnie lucyferyczna ideologia tęczowej zarazy, mordująca ludzkiego ducha/dusze ! Należy być cały czas w gotowości: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.” Ewangelia wg św. Mateusza 24:42 Przynajmniej nie dajmy sobie wszczepić implantu darwina….

Chociaż nieformalne struktury dezinformacji cały czas działają i piorą wszystkim mózgi, to jako nawróceni na Jezusa, nie powinniśmy zbytnio zawracać sobie głowy teoriami opętanych materialistów-darwinistów, a raczej skupić się na duchowych mistrzach chrześcijaństwa. Zwłaszcza tych, którzy mieli kontakt z Boską Ponadświatową Inteligencją, z aniołami Boga YHWH. Obok Matki Boskiej Anielskiej możemy ponownie przypomnieć tajemniczą postać Pseudo Dionizego, znawcy Ducha Logosu, jak i rzeczy ponadsubstancjalnych:

„…Ty zaś, kochany Tymoteuszu, ćwicz się nieustannie w kontemplacjach mistycznych, odrzuć od siebie doznania zmysłów i intelektualne energie, całość rzeczy i postrzeganych, i pojmowanych, i wszystkie niebyty, i wszystkie byty, tak ażebyś w tej całkowitej niewiedzy został wyniesiony, na ile jest to możliwe, do jedności z tym, co jest ponad każdą substancją i ponad wszelką wiedzą. Wtedy to bowiem, w niepohamowanym i oczyszczającym wyrzeczeniu się siebie i wszystkich rzeczy, uwolniony i oswobodzony ze wszystkiego, przeniesiesz się, w sposób nieskażony, do promiennego świata boskiej ciemności ponad substancją. Bacz jednak na to, by nikomu z niewtajemniczonych nie ujawniać tych rzeczy. Mówię tu o tych, którzy grzęznąc w bytach nie są zdolni wyobrazić sobie czegoś, co rzeczywiście nadsubstancjalnie istnieje ponad bytam(…)

Nie bez przyczyny przywołaliśmy ponownie ten niezwykły, a jednocześnie skomplikowny urywek, pochodzi z tekstu o Kościele Katolickim Kosmicznym i Megalitycznym. Jest kawalątkim wierzchołka góry, naszym zdaniem, tej o której wspominał Zbawiciel: „…kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry!” Ew. Mateusza 24:15 Zgodnie z tym co przeczytaliście, zapytajmy kto grzęźnie w „bytach„, a w ogóle czym jest „byt” ? Byt rozumiany był przez filozofów w historii na wiele różnych sposobów. Poszczególne filozofie potwierdzają bądź zaprzeczają istnieniu poszczególnych kategorii bytów.

Platon podzielił świat na byty niezmienne i wieczne, które istnieją idealnie (idee, byty matematyczne) z jednej strony i byty umieszczone w czasie i przestrzeni (rejestrowany zmysłami przedmiot „materialny” – w tym wymiarze), nieustannie stające się i przemijające, które nie istnieją w prawdziwym sensie tego słowa, są tylko cieniami w jaskini! („Usługują oni obrazowi i cieniowi rzeczywistości niebieskich” List do Hebrajczyków 8:5)

Platon mówił, iż pewne rzeczy istnieją w ten sposób a inne, w inny. Do tego wskazywał na to, że niekoniecznie te rzeczy, którym przypisujemy istnienie na podstawie doświadczenia zmysłowego, muszą być tymi, które istnieją prawdziwie („którzy grzęznąc w bytach”). Wprowadził tym samym problem określenia tego, co tak naprawdę istnieje ! („…by nikomu z niewtajemniczonych nie ujawniać tych rzeczy”).

Natomiast Arystoteles wyznaczył dziedzinę niezmiernie tajemniczej nauki metafizyki, jako badań zajmujących się bytem jako bytem, czyli bytem w oderwaniu od jego cech szczególnych, tzw. (kwantowych) przypadłości (krainy jaskini) ! Wprowadził też termin substancji – tego, co istnieje w pierwszym znaczeniu słowa „istnieć”, a w opozycji do niej, termin przypadłości („na ile jest to możliwe, do jedności z tym, co jest ponad każdą substancją” – urywek z Dionizego powyżej). Dokonał też charakterystyki pojęcia bytu, która stworzyła podwaliny dla metafizyki klasycznej: Byt jest pojęciem najogólniejszym, bo wszystko, co jest, jest bytem. Nie istnieje nic, co nie wchodziłoby w zakres tego pojęcia – więc jest „normalność, spokój i sens wszystkiego w Bogu. Byt jest pojęciem niedefiniowalnym, bo nie istnieje rodzaj, do którego należałoby to pojęcie. Tym bardziej nie można wskazać różnicy gatunkowej.

A więc, wracając za każdym razem do mistrza Dionizego: „odrzuć od siebie doznania zmysłów i intelektualne energie, całość rzeczy i postrzeganych, i pojmowanych, i wszystkie niebyty, i wszystkie byty” należy wspomnieć, że szczytowym osiągnięciem metafizyki klasycznej była teoria bytu św. Tomasza, która twierdzi, iż specyfika rozumienia pojęcia bytu zależy od tego, jak pojmujemy poszczególne fragmenty pojęcia, czyli cząstki znaczeniowe „to”, „co” i „istnieje”. Jeśli podzielimy rozumienie pojęcia bytu ze względu na to, co znaczy cząstka „to”, czyli na zakres pojęcia bytu, wtedy wyróżnia się: a) byt w sensie dystrybutywnym („to” to konkretny przedmiot); b) byt w sensie kolektywnym („to” to zbiór tych przedmiotów („trawy” ?); c) byt jako wszystko („to” wskazuje na bliżej nieokreśloną wszystkość – „uwolniony i oswobodzony ze wszystkiego” – Dionizy).

Jak nie ugrzęznąć w bytach ? Stosując logikę metafizyki wychodzimy w niej od konkretnego przedmiotu i drogą abstrakcji odejmujemy jego cechy szczegółowe do momentu, gdy zostaną najbardziej ogólne. Pierwszym stopniem jest abstrakcja fizyczna, która pomija cechy jednostkowe i określa gatunek. Drugim abstrakcja matematyczna, która zostawia tylko aspekt ilościowy. Ostatnim stopniem jest abstrakcja metafizyczna, która zostawia już samo „to, co”. Punktem wyjścia może być również konkretny przedmiot.

Za pomocą negacji jego nazwy otrzymujemy gatunek, w wyniku negacji gatunku – rodzaj, itd., aż do najogólniejszego pojęcia bytu oraz poprzez wczuwanie się w naturę przedmiotu. Projekt filozofii metafizyki jest absolutny. Chodzi o wyjaśnienie bytu (dlaczego jest) i poznanie jego istotnych właściwości (czym jest), np. istoty czy przyczyn, relacji koniecznych, co może stanowić podstawę dla wypracowania kryteriów wiedzy pewnej. Według niektórych koncepcji metafizyki, jej przedmiot leży poza obrębem doświadczenia.

W kontekście filozofii jak i ataku na zdrowie psychiczne „tęczowej zarazy”, „uprawianej” jak za chwilę się państwo przekonają na gnojowisku, warto wspomnieć słowa prof. Henryka Kieresia: „Modernizm jest tam, gdzie jest błędna, redukcjonistyczna metafizyka. Już sama inflacja pseudometafizycznych dywagacji – w czym wszelki idealizm celuje – kładzie się cieniem na filozofii i na słowie „metafizyka”. Po trzecie, postmodernistyczny postulat wyrugowania metafizyki z filozofii czy wszelkiej filozofii z kultury jest postulatem absurdalnym. Jak zobaczymy, również postmodernizm (irracjonalizm) z konieczności suponuje określoną, tyle że błędną wizję rzeczywistości. Wynika z tego, że od metafizyki nie ma ucieczki, a problem filozofii polega na tym – powtórzmy raz jeszcze – jak uniknąć „małego błędu na początku”, którego konsekwencją są miraże idealizmu.”

Poprzez Dionizego, „byt”, lub „byty” („trawy” ?), a także metafizykę, doszliśmy do zaawansowanej filozofii (wartej grube miliony euro, bezcennej), czym jest ta dziedzina nauki z punktu chrześcijańskiej duchowości (pamięci Total Recall) ?! To nam wyjaśni skomplikowanym symbolicznie tekstem święty Ojciec Kościoła:

„A zatem wstępne wychowanie helleńskie razem z samą filozofią zdaje się przybywać od Boga do ludzi nie w sposób bezpośrednio zamierzony, lecz w taki, w jaki deszcze padają i na ziemię urodzajną, i na gnojowisko, i na domy mieszkal­ne. Wschodzi zaś zarówno zielsko, jak pszenica, krzewią się na grobowcach zarówno figowce, jak też niektóre drzewa nie wymagające uprawy.

Te ostatnie rosnąc tak bujają w górę ponad uprawne rośliny, ponieważ doznały tego samego dzia­łania deszczu. Ale nie powodzi im się tak jak tamtym, które wyrosły na glebie dobrze uprawionej, gdyż albo uschną, albo zostaną wyrwane. I w tym przypadku aktualna jest raz jesz­cze przypowieść o ziarnie, którą Pan wyjaśnił. Jeden jest tylko ten, kto uprawia rolę człowieczą, Ten, który z nieba sieje od samego powstania świata ziarno przynoszące pokarm, przy każdej sposolbności oblewa je deszczem swego Pańskiego Słowa, a tylko owe sytuacje i miejsca sposobne do przyjęcia zasiewu powodują zróżnicowanie. Oprócz tego ów Rolnik sieje nie tylko ziarna pszenicy (chociaż i między nimi istnie­ją wielkie różnice), ale także inne nasiona: jęczmienia, bobu, grochu, lędźwianu, warzyw, kwiatów. A to rolnictwo obej­muje jeszcze hodowlę drzew owocowych oraz wszelkie prace dotyczące szkółek leśnych, parków, sadów i w ogóle uprawy i pielęgnacji wszelakiego rodzaju drzew.

Podobnie jak przez pojęcie hodowli nie rozumiemy tylko hodowli owiec, ale wszystkie poszczególne hodowle, a więc wołów, koni, psów, i nawet pszczół; jednym słowem, wszelkie rodzaje zajmowa­nia się trzodą i żywienia istot żywych różnią się między so­bą więcej lub mniej, ale to mają wspólne, że wszystkie są pożyteczne dla życia; tak samo przez filozofię nie rozumiem ani szkoły stoickiej, ani platońskiej, ani epikurejskiej, ani arystotelesowskiej, ale wszystkie dobre myśli, wypowiedziane w każdej z tych szkół, a pouczające nas o sprawiedliwości wraz z wiedzą pełną czci dla bóstwa — ten cały wybór nazywam filozofią. Natomiast tego wszystkiego, co owe szkoły zaczerp­nęły z czysto ludzkich rozumowań, fałszując to jak monetę, w żadnym wypadku nie nazwałbym elementem boskim.” – koniec cytatu

Powyżej w cytacie Ojca Kościoła są tam wyłuszczone pewne wyrazy, na niebiesko i na czarno, dlatego proszę przeczytać co przekazuje nam o nich starożytna i megalityczna Księga Rodzaju 2:4 ! „Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię/glebę Księga Rodzaju 2:4

Czy pamiętają państwo pewien artykył Argonauty i ostatnie tam zamieszczone zdanie ?: „Z jakiego więc powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani” przez „kosmitów” ? (duchowe istoty anielskie) Tyle pracy przy sianiu, tyle przy doglądaniu, przy wszczepianiu, przy wyrywaniu chwastów, albo ich sadzeniu, a przecież nadejdą też żniwa i z pewnością, jak zapowiada Biblia, przybędą określeni żniwiarze !

Modlitwa do św. Michała Archanioła o dobry wybór życiowego powołania

Św. Michale Archaniele, Patronie dobrego wyboru,
razem z Tobą staję przed Bogiem, Ojcem mojego istnienia i mojej historii.
Wierzę, że ma On plan wobec mojego życia
i nieustannie do mnie mówi przez swoje Słowo oraz wydarzenia.
Ty pokonałeś szatana mieczem Słowa Bożego i całą swoją istotą wybrałeś Boga.
Wyproś mi łaskę uległości Natchnieniom Ducha Świętego
i pomóż mi wsłuchać się w głos Syna Bożego,
abym mógł rozeznać i wybrać drogę zgodną z wolą Boga.
Pragnę błogosławić Pana zarówno wtedy, gdy wskaże mi drogę życia w małżeństwie,
jak i wtedy, gdy wezwie mnie na drogę życia konsekrowanego.
Św. Michale Archaniele, módl się za mną, abym miał odwagę pójść za głosem powołania.
Niech mój wybór będzie zgodny z Twoim zawołaniem i z Twoim wyborem: „Któż jak Bóg!” Amen.

Linki:

Wydaje się nam że pierwszym i najważniejszym, oprócz kilkunasty podanych w niebieskich odnośnikach tekstu, musi być ten: Ogrodnicy, siewcy, rybacy, myśliwi i żniwiarze

Starożytne drogocenne perły

„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” – chrześcijaństwo nie z tego świata, tak jak duchy zamieszkujące w nas

„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi

„…który by uprawiał ziemię/glebę” – Starożytna niebieska materia

Jak nie ugrzęznąć w bytach ? „w trawach” ?

Kreacjonizm kontra ewolucjonizm – Mocny film !

David Gelernter, szanowany informatyk z Uniwersytetu Yale, wyraził swe daleko posunięte wątpliwości wobec darwinizmu. Lektura kilku książek przekonała go, że teoria ewolucji jest błędna. Współczesna biologia molekularna, matematyka, a także dowody z wykopalisk, zmuszają nas do odrzucenia XIX-wiecznej teorii. Jak zauważa informatyk na łamach „Claremont Review of Books”, jednym z problemów, z jakich wyjaśnieniem darwinizm (jako teoria ewolucji międzygatunkowej) sobie nie radzi, jest tak zwana eksplozja kambryjska. Chodzi o wydarzenie sprzed około pół miliarda lat, gdy na świecie pojawiła się nagle zdumiewająca różnorodność gatunków, w tym stosunkowo złożonych zwierząt. Gdyby teoria Darwina była słuszna, to istniałby łańcuch ich przodków, tylko trochę mniej rozwiniętych. Ewolucja Darwina zakłada bowiem stopniowe przechodzenie form mniej złożonych w bardziej złożone, a nie nagłe i pozbawione przyczyn skoki jakościowe (jak właśnie eksplozja kambryjska). Sęk w tym, że od początków życia (3,5 miliarda lat temu) aż do eksplozji kambryjskiej (1,5 miliarda lat temu) istniały głównie organizmy proste, często jednokomórkowe. Nie mogą one zatem w świetle darwinizmu uchodzić za bezpośrednich przodków tych powstałych wskutek eksplozji kambryjskiej. Z dziury w tej teorii zdawał sobie sprawę sam Darwin, który liczył, że w przyszłości badacze odkryją w skamieniałościach istnienie stworzeń tłumaczących eksplozję kambryjską. Dotąd jednak takowe się nie pojawiły. Co więcej, dotychczasowe dowody z ze skamieniałości nie są przychylne dla teorii Darwina. Wynika z nich bowiem, że przynajmniej większość gatunków pojawia się jako w pełni ukształtowane. Gdy zaś giną, to również w tej postaci, w jakiej pierwotnie pojawiły się na świecie.” – całość tutaj:  http://www.pch24.pl/znany-informatyk-z-uniwersytetu-yale-odrzuca-teorie-darwina–zobacz-dlaczego-,70442,i.html#ixzz5xushjQUU

Boskie Tchnienie Kodu Biblijnych symboli oraz „Kto czyta niech rozumie”

Istoty przybywające z „Wyżyn Niebieskich” do królestwa ludzkiego ?

Biblia wspomina nam o istnieniu czegoś takiego jak „Królestwo ludzkie” !

Zaanansowana cywilizacja w postaci „gwiazdy” oznajmiła ludzkości….

Tajemnica biblijnej symboliki istot z innego wymiaru

Rozmowy niedokończone 28.08.2019 o Filozofii i tęczowej zarazie ! Polecamy !

Najbardziej skrywana doktryna OBCYCH iluminatow Wielkiej Loży Ufonautycznej

Dobre(21)Słabe(1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.