Zasada budowy bytów „zielska-traw” z Ks. Rodzaju oraz Ewangelii – część I

W kolejnym odcinku duchowej archeologii postaramy się odkopać coraz to nowe „warstwy globalnej pamięci Total Recall„. Podkreślmy, że jest to „zakazana duchowa archeologia”, a nie typowa akademicka materialna, darwinistyczno marksistowsko-leninowska odkrywka, typu: „wszyscy pochodzimy od małpy”. Ponieważ dla wielu z państwa temat może wydawać się trudny więc odsyłamy do serii tekstów Kod Źródłowy Biblii – „chorton” oraz „Biblijne kody – część II”. Przed dalszym tekstem musimy podkreślić jedną ważną rzecz, zgodnie z Kolosan 2:8, gdzie czytamy: Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie”.

Trudność w analizie starożytnej tajemnicy „traw”, tego niezwykłego pojęcia pradawnych mędrców, zasadza się na fakcie, że do naszych czasów dotrwało niewiele pism najstarszych filozofów (a i to najczęściej w opracowaniach innych myślicieli), u każdego arche, bo to właśnie jest podstawą „zielonych roślin„, może znaczyć odrobinę coś innego, a bez szerszego kontekstu pewne szczegóły mogą umknąć uwadze nawet najpilniejszego z badaczy zaginionego świata – (poszukiwacza zaginionej Arki).

Starożytne Arche, pierwotny element czy substrat, pojawia się w każdej dziedzinie starożytnej myśli greckiej – łącznie z polityką i militariami – niemniej najczęściej rozpatruje się je w kontekście filozoficznym jako zasadę, jako początek, w filozofii przedsokratejskiej termin oznaczający praprzyczynę wszystkich bytów, zasadę oraz najbardziej zasadnicze tworzywo, prasubstancję, z której powstały wszystkie rzeczy i zarazem podstawowy składnik rzeczywistości (bytów). Pierwotna zasada kierująca światem, wszechświatem. Istnienie tej zasady postulowała jońska filozofia przyrody. Dla Talesa arché to woda, dla Anaksymandra (który jako pierwszy użył tego terminu) arche jest bezkresem (apeiron), dla Anaksymenesa – powietrzem, dla Pitagorasa – liczbą.

Arystoteles w swojej megalitycznej Metafizyce wspomina o pierwszych filozofach, którzy uważali, że „zasady wszystkich rzeczy są wyłącznie z gatunku materii”. Tworzywem i „zasadą wszystkich istniejących rzeczy” miało być to, z czego te rzeczy powstały, z czego są i w co obrócą się u kresu swego istnienia.

Autor Metafizyki posługuje się już słowem arche, niemniej termin ten został wprowadzony najprawdopodobniej dopiero przez Anaksymandra. Jak objaśnia klasyk Diogenes Laertios: „Tales uczył, że początkiem wszechrzeczy jest woda”. Filozof z Miletu nie miał na myśli bogów powiązanych z wodą, ale ją samą jako żywioł i jako zasadę, w której wszystko, co istnieje, bierze początek i odnajduje ostateczny koniec, a ów „koniec” („dzień Pański”) jest właśnie roztopieniem się wszelkich kwantowych, czy jeszcze innych elementów:

„A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności,  jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?  Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość.” (2 Piotr 3:10-13)

Wróćmy do „wody” Talesa, wedłóg którego to ona jest początkiem: „Spowite mrokami starożytne pramorze jest wyrazem chaotycznego jeszcze, nieuporządkowanego i nie osadzonego na miejscu świata, w którym znajdują się już zarodki późniejszego rozwoju i oczekują tylko na stwórcze słowo Boga.” – cytat z tekstu pt.: „Jeszcze bardziej tajemniczy przekaz do prawdziwych Żydów – część II

Myśl Talesa i poszukiwania zasady wszechrzeczy kontynuował jego uczeń, Anaksymander z Miletu, który upatrywał arche w bezkresie (gr. apeiron). Jakże trudno nam śmiertelnikom, ograniczonym poprzez „ziemię-błoto”, z którego jesteśmy skonstruowani, uznać nieskończony, nieograniczony bezkres za jeden z czterech żywiołów, jednak „bezkres – bezmiar wody” jest już na samym początku ! „ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.” Ks. Rodzaju 1:1-2

Przejdzmy do ucznia jego ucznia Anaksymandra, czyli Anaksymenesa (zm. ok. 525 p.n.e.). Tenże filozof, również pochodzący z Miletu, co prawda także twierdził, że początkiem i zasadą jest apeiron, ale chciał ów bezkres dookreślić. Anaksymenes uważał, że nieograniczony apeiron należy uzupełnić ograniczającym „powietrzem” – jego zdaniem bezkres jest po prostu wypełniony „powietrzem”, które ulega zagęszczeniu i rozrzedzeniu w różnych substancjach, inaczej to ujmując, spoglądając bardziej z perspektywy biblijnych bytów „traw”, chodziło temu zaawansowanemu i wtajemniczonemu filozofowi o to, że „wody” są otoczone „czymś innym – duchowym… „unosił się nad wodami„. Sam Anaksymenes duszę uważa za element powietrzny, spajający w całość ludzkie ciało !

Kolejne generacje greckich filozofów kontynuowały poszukiwania arche, znajdując wszystko w pismach hebrajskich Mojżesza oraz innych proroków ! Heraklit z Efezu (ok. 540‒480 p.n.e.) znalazł arche w żywiole ognia, który podobnie jak powietrze podlega nieustannym przemianom. Owe przemiany odbywają się w dół, gdy ogień (znajdujący się wedle filozofa z Efezu w tajemniczej „górnej ojczyźnie” – „Czy już powinniśmy uciekać w góry ? – „kto czyta niech rozumie”) zmienia się w powietrze, a ono skrapla się w wodę, która wsiąka w „ziemię”, oraz w górę: dzięki parowaniu ziemi woda unosi się i przetwarza w chmury, potem znów w „ogień” (pisane z cudzysłowiem, albo bez, w zależności od kontektu, czy jest to kontekst tajemniczej filozofii, czy fizyki – bo pamiętacie przecież, zacytujmy tu: „…może to być właśnie ta „mgła”, którą znajdujemy w Księdze Rodzaju 2:6 w przekładzie Króla Jakuba „A tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby„. – sprawdzccie „Próg absolutny zaawansowanych rolników oraz „Królów ziemi”). Heraklit z Efezu zdradza więcej, „wszystko pochodzi z (kwantowego) ognia i w (kwantowy) ogień się obraca”, tłumaczy starożytny wtajemniczony, zgodnie z Biblią: „bo prochem jesteś i w proch się obrócisz” Księga Rodzaju 3:19

Nie mogło zabraknąć także czwartego żywiołu, jakim jest ziemia z Księga Rodzaju 3:19 – zaproponowana została do roli arche przez Ksenofanesa z Kolofonu (ok. 580‒488 p.n.e.), który zasłynął krytyką antropomorficznych bóstw greckich ! (ufonatów) Fizyka Ksenofanesa różni się jednak od powyższych stanowisk: jego ziemia najprawdopodobniej była zasadą tłumaczącą powstanie i obrócenie wniwecz nie wszystkiego, co istnieje w kosmosie, a tylko bytów zbudowanych z „ziemi-gliny-błota” – „Z ziemi bowiem powstaje wszystko i wszystko w końcu obraca się w ziemię”, tłumaczy Ksenofanes w jednym z zachowanych fragmentów kosmicznej tajemnicy starożytnych.

Na ich tle szczególnie ciekawie przedstawia się natomiast wizja wielce wtajemniczonego Empedoklesa z Akragas (ok. 493‒433 p.n.e.), który połączył wspomniane powyżej stanowiska, dokonując również pozornie niemożliwego mariażu Heraklitowskiego wszech oceanu rzeczywistości „panta rhei” z teorią Parmenidesa z Elei o stałości i niepodzielności bytu (traw). To już nie jedna zasada, jedno arche, ale cztery składniki – jak pisze Arystoteles: „Empedokles w czwórmianie zasad dodaje jeszcze ziemię jako czwartą [do wody, powietrza i ognia]. Elementy – według niego – istnieją zawsze, a nie powstają, każdego jest tylko mniej albo więcej w zależności od tego, czy łączą się w jedno, czy z jednego się wydzielają.

Ów tajemniczy starożytny czwórmian obejmuje tzw. żywioły, które Empedokles nazwał „korzeniami wszechrzeczy” („korzeniami roślin” Starożytnych perły zaawansowanej duchowej nauki chrześcijańskich mędrców – megalitycznej uprawy – później używano także określenia „pierwiastki”, odżywcze dla „roślin”). Jawią się one jako te elementy rzeczywistości, które pozostają jakościowo niezmienne i same w sobie nie podlegają przemianom. Dopiero po ich zmieszaniu mogą powstać znane nam przedmioty: dzieje się tak dlatego, że istnieją pewne siły łączące i rozdzielające podstawowe elementy oraz powodujące zmiany w przyrodzie.

Jeśli uważacie, że jest tego już dużo, jest to zbyt skomplikowane aby zrozumieć tajemnicę „traw”, to w pierwszej części tego artykuliku musimy jeszcze zacytować urywek tekstu starożytnego mędrca o „megalitycznej uprawie„:

„Poprzez Dionizego, „byt”, lub „byty” („trawy” ?), a także metafizykę, doszliśmy do zaawansowanej filozofii (wartej grube miliony euro, bezcennej), czym jest ta dziedzina nauki z punktu chrześcijańskiej duchowości (pamięci Total Recall) ?! To nam wyjaśni skomplikowanym symbolicznie tekstem święty Ojciec Kościoła: „A zatem wstępne wychowanie helleńskie razem z samą filozofią zdaje się przybywać od Boga do ludzi nie w sposób bezpośrednio zamierzony, lecz w taki, w jaki deszcze padają i na ziemię urodzajną, i na gnojowisko, i na domy mieszkal­ne. Wschodzi zaś zarówno zielsko, jak pszenica, krzewią się na grobowcach zarówno figowce, jak też niektóre drzewa nie wymagające uprawy.” – koniec cytatu

Koniec części pierwszej…. z pomocą Zbawiciela napiszemy część II

Linki:

Kod Źródłowy Biblii – „chorton”

Biblijne kody – część II

Uprawy, podlewanie i zbiory ?

„bez przypowieści nic im nie mówił” !!!

Globalne przemiany alchemików – tajemnica Piątego Elementu

Kontakt z Niebiańską Inteligencją, z „gwiazdami” – część II

Zagadka natchnienia i symboli Tolkiena

Dwadzieścia lat poszukiwań odkrywcy piątego elementu…

Kosmiczne symbole Biblii – gdzie jest „pole” ? – część I

Kosmiczne symbole Biblii, medytacja tajemnicy, część III

Chrześcijańska medytacja zasłony kodu Biblii

Tajemnicze ogólnoświatowe wzięcie ! – Film

„a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane” – השמים

Dwie starożytne nadprzyrodzone potęgi

„strzeż się i pilnuj swojej duszy” – hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]

Księstwa księcia tego świata

Sny mieszkańców cienistej krainy

Wstęp do Esencjalizmu biblijnego

Kosmiczny zwiad w Emilcinie z roku 1978 – rocznica

„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi

FILOZOFIA CHRZEŚCIJAŃSKA – Co dała światu? I Dr M. Krajski

Br. Tadeusz Ruciński FSC: Demon nienasycenia [PODCAST]

Mamy dowody na istnienie Boga | dr Anna Mandrela

Szymon Hołownia jako narzędzie rewolucji? || Jaka jest prawda?

Ks.Prof.Tadeusz Guz: Nie przejmujmy się zakazami państwa

Dobre(12)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.