Błagajmy ! Prośmy na kolanach o zmiłowanie Pana, by nauczył nas „nauki Tego, który Go posłał” !

W epoce całkiem silnych amatorskich teleskopów, ale i zwykłych lunet, udaje się nagrywać inteligencje UFO, które wylatują z Księżyca – gdzieś lecą. Czasami jest to spora grupa istot. Czy udają się na Ziemię, do swojej pracy, by kontrolować ludzkość ? Do jakiej grupy biblijnych stworzeń się zaliczają ? Pismo wyraźnie stwierdza, że każdemu narodowi został przydzielony odpowiedni anioł. Czy istoty „zamieszkujące” w Księżycu to byty podległe „władcy tego świata”? A może są to tajemniczy „mieszkańcy niebios” ? „Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!” Apokalipsa 12:12 Komu są podległe te inteligencje ? Czy „władcy powietrza” czy może Bogu Jezusa ? Z drugiej, albo i trzeciej strony mogą to być jacyś „żniwiarze”, albo ogrodnicy

Gdy coś się dzieje, gdy zaczyna „wiać silny wiatr”, albo gdy „widzimy morze”, zwłaszcza te sztormowe, gdy coś trzęsie naszą „łódeczką”, gdy zbliża się pradawny „Mot”, gdy toniemy, trzeba krzyczeć „ratuj!„, szybko pędzić i błagać Boga o ratunek ! Ratunkiem jest Jego woda, ale nie ta która zatopiła Atlantydę. Jeśli pamiętacie tekst pt.: „Kosmiczno innowymiarowe tajemnice starożytnych mędrców Atlantydy – aera – Prośmy Pana o zrozumienie super tajemniczego Nowego Testamentu !” to wiecie coś niecoś o tajemniczej nauce (wodzie) Pana: „Jezus im odpowiedział: Moja nauka nie jest moja, lecz Tego, który Mnie posłał.” Ew. Jana 7:16 We wspomnianym artykule napisaliśmy coś takiego:

„Atlantydzi musieli mocno kombinować z „ogniem, wodą, powietrzem i ziemią”, jak nas informują starożytne przesłanki, aż w końcu zostali zatopieni przez „morze” ! Jeśli nawet ktoś z was, drodzy chrześcijanie, narodzeni z wody, próbuje także kombinować, podobnie jak Atlantydzi, kiedy medytuje po hindusku, czyli źle, bo Joga Jezusa jest tą prawdziwą, a nie hinduska, czy buddyjska, to dzięki miłosierdziu Jezusa, możemy w odpowiednim momencie krzyknąć „ratuj mnie” !!! „Jednakże widząc potężny wiatr, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał: Panie, ratuj mnie!” Mateusza 14:31″

Powstaje pytanie kto wysłał ten „potężny wiatr” w Ew. Mateusza 14:31 ?! Wydaje się nam, tak się nam wydaje, że to był pan „burzy”, czyli starożytna istota „Baal”. W mitologii ugaryckiej Baal jest to porywczy, pełen młodzieńczego zapału bóg burzy i życiodajnego deszczu, władca świata. Co roku ginął w wyniku walki toczonej z Motem – bogiem śmierci. Nie zapominajmy, że jest to ten sam, który w mitologii nordyckiej nosi nazwę „Thor” ! Chyba że „potężny wiatr”, który przeraził apostoła Piotra został wysłany przez biblijnego „władcę (mocarstwa) powietrza” ? „…w których żyliście niegdyś według doczesnego sposobu tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach buntu” – przekład dosłowny Efezjan 2:2.

„Władca mocarstwa powietrza” – zwrot równoległy do Efez 6, 12 i Kol 1, 13 oznacza, jak wszyscy zgodnie przyjmują, szatana, którego w innym miejscu Apostoł nazywa „bogiem tego świata” (2 Kor 4,4; por. J 12, 31; 14, 30; 16, 11; 1J 5, 19). W obecnych czasach technologii ziemskich istot błota albo gliny oraz szaleństwa elektroniki technokratów NWO stwierdzenie, że „powietrze” (aer) stanowi zakres władania złego ducha, jest czymś trudnym do zrozumienia, ale Paweł użył określenia zgodnego z wyobrażeniami panującymi w starożytności, a nie w czasach obecnej dezinformacji loży diabła !

Ponieważ święty Apostoł daje nam wskazówkę w Apokalipsie 9:11, byśmy badali kto jest kim w Biblii – „A miały nad sobą króla, anioła przepaści, któremu imię po żydowsku Abaddon, a po grecku ma imię Apolijon” – więc należy sprawdzić kim jest starożytny „Baal”. Cykl Baala to najważniejsze i najdłuższe zachowane utwory mityczne z Ugarit. Dzieli się je najczęściej na trzy sekcje lub poematy. Centralnym tematem cyklu jest walka o panowanie i królewską władzę Baala. Zwykle wyróżnia się dwa lub trzy główne i autonomiczne wątki narracji w następującej kolejności: 1) walka Baala z Jamem, bogiem morza; 2) budowa pałacu dla Baala; 3) walka Baala z Motem, bogiem śmierci.

Pradawny przekaz zaginionych mędrców, możliwe że sprzed potopu Noego, mówi nam o walce Baala z tajemniczym „smokiem-potworem” i sięga w pradawną epokę chaosu, możliwe że w czasy „tohu va-bohu„… Zagadkowe opowiadanie znawców starożytności mówi nam o walce na śmierć i życie, którą stoczył Baal z potworem praoceanu Jamem. O co chodziło przed, ale przed czym ? To tajemnicze „morze”, o którym piszemy już jakiś czas teksty jest „kimś”, z którym musiał walczyć Baal, jest istotą z pradawnego chaosu, straszliwym smokiem o siedmiu łbach.

Ten budzący grozę potwór, który nazywa się również „Lewiatan, smok starodawny, zraniony smok o siedmiu łbach” (por. Iz 27,1; Ps 74,13; Hi 26,13) symbolizuje owe potęgi chaosu, które musiały zostać pokonane, aby świat w ogóle mógł zaistnieć ! Czy po tej walce pojawiło się „tohu va-bohu” ? Czy może już było przed…?

Według przyjętej rekonstrukcji starożytnych tabliczek cykl rozpoczyna się złorzeczeniem Jama na bliżej nieokreślone krzywdy doznane od Baala. Bóg morza domaga się pomsty u swego ojca, Ela. El podczas uczty przychyla się do skarg Jama i zapowiada uwięzienie Baala. Obłaskawia
przychylną Baalowi Anat i jednocześnie wydaje rozkaz nadwornemu, boskiemu rzemieślnikowi Koszarowi, aby wybudował pałac dla Jama. Dokonuje się uroczysta intronizacja boga mórz. Ten, po objęciu władzy królewskiej, zaczyna realizować swój plan zemsty na Baalu. Żąda od boskiego zgromadzenia wydania mu boga burzy.

El w imieniu wspólnoty spełnia jego prośbę. Baal w napadzie szału uderza na posłów, ale zostaje powstrzymany przez Anat i Asztarte. Zniewolony, planuje zemstę. Do uwięzionego Baala zstępuje Koszar (zwany tutaj przez metonimię Hasis, „zręczny”) i proponuje mu swą pomoc. Boski inżynier wręcza mu dwie czarodziejskie maczugi z brązu, przy pomocy których Baal ostatecznie obezwładnia Jama. Bogini Asztarte ogłasza zwycięstwo Baala. W obliczu groźby unicestwienia wtóruje jej sam pokonany – bóg mórz. Siostra Baala Anat wspiera brata w walce. Zbiera wszystkie swe siły i rozciągniętego na piasku, nieprzytomnego potwora Jama stacza do morza. Zwycięstwo Baala oznacza triumf młodego, powstającego stworzenia nad wrogim stworzeniu elementem. Z biblijnego pogłosu można wnioskować, że Baal stoczył walkę nie tylko przeciw męskiemu potworowi Jamowi, ale również przeciw żeńskiemu smokowi Rahabowi (Ps 89; Hi 26,12). Odpowiadało to podwójności prapotworów w babilońskim eposie o powstaniu świata: Enuma elisz.

Baal jest bogiem burzy i urodzaju, a jego panowanie to okres deszczu, kiedy w przyrodzie wszystko staje się zielone, kwitnie i dojrzewa („Ogrodnicy, siewcy, rybacy, myśliwi i żniwiarze„). Mot w tym czasie czyha już na jego upadek. Mot jest przeciwnym biegunem Baala. Jest on bogiem obumierania i śmierci. Za jego panowania źródła wysychają, pola pustoszeją, wegetacja zanika i życie ustaje. Baal po wyeliminowaniu Jama (mit 1) i zdobyciu, wybudowaniu pałacu (mit 2), zamierza teraz wykluczyć z wali o władzę ostatniego prawowitego następcę tronu – Mota.
Posyła do niego swe sługi z wieścią o swym zwycięstwie. Mot zaprzysięga pomścić swego brata Jama. Podstępnie zaprasza Baala, aby zstąpił do krainy umarłych, by ucztować z jego braćmi. Przerażony wcześniejszymi groźbami Baal ogłasza się jego wasalem i wyrusza w podróż. Bóg burzy zstępuje do podziemia. Wkrótce posłańcy Gapan i Ugar przybywają na dwór Ela z wieścią, iż natknęli się na ciało Baala zabitego przez Mota.

Na tę wieść El i Anat dokonują żałobnego rytuału. Osierocony tron Baala ofiarowali bogowie najpierw jednemu z synów Aszirat, Asztarowi. Lecz tron Baala jest dla niego zbyt wielki. Jego głowa nie wystawała poza oparcie, a jego nogi bujały w powietrzu, nie sięgając podnóżka. Asztar sam czuje, że tron Baala jest nie dla niego i zrzeka się regencji. Tak więc Mot przez resztę roku, tzn. przez okres pory suchej, zajmuje tron Baala. Tymczasem Anat wyruszyła na poszukiwanie zabójcy swego brata. Po wielu dniach spotkała Mota i chwytając go za kraj szaty zawołała: „O, Śmierci, oddaj mi mego brata!” Zdziwiony tym żądaniem Mot opowiada jej o spotkaniu z Baalem i o pożarciu go. Wtedy Anat dokonuje rytualnej zemsty: „chwyciła boskiego Mota, mieczem go posiekała, wialnią go przewiała, w ogniu go upiekła, w żarnach go roztarta, po polach go rozwiała, aby ptaki rozdziobały jego ciało, aby wróble nasyciły się jego członkami”.

Wtedy moc Mota na bieżący rok załamała się całkowicie. Baal zmartwychwstaje i znów może objąć władzę. Czyni to przez uroczyste wstąpienie na tron pośród radości bogów oddających mu pokłon. Bogowie ci ponadto wznieśli okrzyk: „Naszym królem jest Alijan Baal, on jest naszym sędzią, i ponad nim nie ma nikogo!” I w ten sposób rozpoczął się nowy cykl życia i wegetacji. Po siedmiu latach jednak Mot ponownie podnosi bunt przeciwko „Panu życia”, wyrzucając mu, że z jego powodu doznał tylu upokorzeń, a wreszcie śmierci z ręki Anat. Żąda więc satysfakcji: „daj mi jednego z twych braci, bym się nim pożywił!”

Dalej Mot zdaje się grozić, że jeśli jego żądanie nie zostanie spełnione, spowoduje wyniszczenie i smierć wszystkich ludzi. Odtąd tekst staje się jaśniejszy. Znajdujemy w nim opis morderczego pojedynku, jaki stoczyli Baal i Mot: „Zwarli się jak zapaśnicy. Mot jest mocny i Baal jest mocny. Kąsają się jak węże. Mot jest mocny i Baal jest mocny; skaczą ku sobie jak biegacze (?). Mot upadł i Baal upadł”.  Walka jest nierozstrzygnięta. Dopiero solarna bogini Szapasz (Szapsz), przypuszczalnie z rozkazu Ela, nakazuje Motowi zaprzestać dalszego oporu i uznać władzę Baala nad ziemią. Zwycięzcą został więc ogłoszony Baal, ale nie oznacza to bynajmniej ostatecznej klęski Mota. Ostatnia tabliczka cyklu kończy się hymnem ku czci Szapasz, która schodzi do królestwa Śmierci w otoczeniu bogów i duchów zmarłych, a Koszar ma ją chronić przed morskimi potworami. Poemat o walce Baala z Motem zdaje się najwyraźniej podkreślać kosmiczny agrarny charakter mitu o Baalu („kosmiczni ogrodnicy„).

Dziwne dla naszej stechnicyzowanej mentalności NWO epizody stają się bardziej zrozumiałe, jeśli przyjąć, że Baal jest tu uosobieniem ożywczej wody, która opuszcza niebo w postaci deszczu, by zostać wchłoniętą przez spragnioną ziemię !!!! (Ojeny, co tam się opisuje !? „Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby” Ks. Rodzaju 2:4) Nieoczekiwane poddanie się Baala roszczeniom śmierci, a następnie jego zabranie na górę Safon przez Anat i Szapasz, tłumaczą roczny cykl opadów i odzyskania wody przez źródła (anat) i słońce (szapasz), które w procesie parowania zwraca wodę deszczowym chmurom (sapanu).

Od momentu odkrycia starożytnych tabliczek zaginionych mędrców pradawnego kodu podejmowane są przez akademickich „naukowców” próby całościowej interpretacji tzw. mitu. Można je ująć w trzy główne nurty: a) rytualno-naturalistyczny, b) kosmogoniczny, c) polityczny (walka o władzę boga, patrona danej dynastii panującej). Nurt pierwszy (rytualno-naturalistyczny) widzi w cyklu celebrację przemian pór roku, mitologiczny opis cyklu natury. Kontekst mitu jest rytualny, związany z kultyczną interpretacją procesów natury. Baal w tej interpretacji jest osobową siłą deszczu, burzy i urodzaju, Jam ucieleśniał morza, rzeki, jeziora złączone w siłę podziemnego (pra)oceanu – (ojeny… coś kumają ?! (…)Sądzę, że nas wszystkich pochłonęła niegdyś ziemia i trzymała nas w głębinach Otchłani; dlatego też Pan nasz zstąpił nie tylko na ziemię, lecz również do „głębi ziemi”; tam znalazł nas „pochłoniętych” i „siedzących w cieniu śmierci”, a wyprowadzając nas stamtąd, przygotował nam już nie miejsca ziemskie – abyśmy ponownie nie zostali pochłonięci – lecz miejsce w królestwie niebieskim(…) – koniec cytatu)., a Mot symbolizuje śmierć i porę, gdy nic nie rośnie. Druga ścieżka interpretacji (kosmogoniczna), widzi w micie zmagania Baala z siłami chaosu i tworzenie nowego porządku kosmicznego oraz opis walki życia ze śmiercią.

Baal jest tu symbolem, źródłem życia, a Jam i Mot ucieleśniają pierwotny chaos i śmierć. Trzeci nurt interpretacyjny (polityczny) podkreśla walkę o władzę boga, patrona danej dynastii panującej. Cykl byłby odbiciem historycznego konfliktu, władców, krajów, czy dynastii i stanowiłby instrument ideologii królewskiej. Interpretacja ta jednak nie została współcześnie podtrzymana przez akademickich „naukowców” Lenina i Engelsa. Powyższa pobieżna analiza tajemniczej literatury ugaryckiej pozwala zauważyć, że odnajdujemy tu wiele tradycji narracyjnych i poetyckich, które w nowej formie i odmiennym przesłaniu religijnym znajdą się w historycznej, prorockiej czy mądrościowej literaturze biblijnej najbardziej starożytnej Istoty !!!

Proszę się chwilkę zastanowić: „Jam ucieleśniał morza, rzeki, jeziora złączone w siłę podziemnego (pra)oceanu” – „W „morze” sięgające w głąb, aż do otchłani. Spowite mrokami starożytne pramorze jest wyrazem chaotycznego jeszcze, nieuporządkowanego i nie osadzonego na miejscu świata, w którym znajdują się już zarodki późniejszego rozwoju i oczekują tylko na stwórcze słowo Boga. Kiedyś, w czasach pradawnych, nie było jeszcze rozgraniczenia życia od śmierci. Według poglądów staroegipskich początkowo istniała tylko wielka „prawoda„, będąca niezmierzonym chaosem, z którego wyłoniła się – w postaci wyspy – ziemia. Wśród bóstw sumeryjskich istniała także Ea, czczona jako bogini głębin morskich i tajemnicy. Jej istota była niezgłębiona jak morze. Kiedy już niebo i ziemia zostały stworzone, „ciemność unosiła się nad powierzchnią bezmiaru wód” (Rodzaju 1, 2).” – pisaliśmy w tekście pt.: „Jeszcze bardziej tajemniczy przekaz do prawdziwych Żydów – część II

Jak by tego wszystkiego było mało, oprócz „morza”, ale i „rzek” (!!!) mamy w Biblii istoty inteligentne, zbudowane z „mułu-błota-gliny” owych „zbiorników”… „św. Augusty pisze: „Owi przeciwnicy ksiąg Starego Testamentu, na wszystko patrząc cieleśnie i dlatego zawsze błądzący, również zwykli przyganiać kąśliwie i temu, że Bóg z mułu ulepił człowieka. Powiadają zaś: «Dlaczego z mułu ulepił Bóg człowieka? Czyż nie miał lepszej materii niebieskiej, z której mógłby uczynić człowieka, że z błota ziemskiego ulepił tak słabego i śmiertelnego?» Przede wszystkim nie rozumieją, ile znaczenia w Piśmie Świętym posiada ziemia czy woda: a muł to pomieszanie wody z ziemią.

Linki:

Pierwszym musi być: „Najbardziej starożytna istota – tajemnice zakazanej duchowej archeologii

Megalityczna Dziewica „Prawdziwych Żydów”, obleczona w mistyczne światło – czyli opowieść o prawdziwej kosmicznej pustyni

Kosmiczno innowymiarowe tajemnice starożytnych mędrców Atlantydy – aera – Prośmy Pana o zrozumienie super tajemniczego Nowego Testamentu !

Medyczno duchowe skutki braku łączności z (wodnymi) istotami innowymiarowymi – z Bogiem

Potwory z głębin – kontemplacja tajemnicy otchłani„.

Tajemnicze „morze” i kosmiczna wieś Atlantydy – święty Kod Biblii w czasie medytacji – siedząc na „trawach

Nadzwyczajny przekaz do prawdziwych Żydów – Duchowi Mnisi, obserwujący duchowy umsył – Logos Chrystusa

Kod Źródłowy Biblii, część II – Więcej o zaawansowanej „zielonej trawie”

Czy da się zrozumieć święty „Kod Źródłowy” Biblii Starożytnego Boga ? – część I

Biblijne kody – część II

część I „Tajemniczy przekaz do prawdziwych Żydów – część I, wstęp

część III tu „Wewnętrzni(e) prawdziwi Żydzi ciągle idą przez pustynię, należy uważać na kąsające „węże” !

seria artykułów pt.: „Kosmiczne symbole Biblii

Nieznany Księżyc: budowle, anomalie i obce inteligencje, zarejestrowane przez ziemskie teleskopy!!!

Kosmiczne tajemnice UFOistot ujawnione ! Duchowy naród z Biblii przybywa by brać wygnańców w jasyr ?

Mistyczne symbole anielskich istot zabierających ludzi do innych wymiarów, tajemnice Biblii- Hoggard

Starożytny naród duchowych istot z Nieba – Wspaniale symbole Biblii powoli odszyfrowywane – Hoggard

Dobre 18

Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *