Szczepan Borgowie, biologiczni oficerowie Data – zarysy kosmicznej filozofii duszy „Niebieskiego Człowieka”…

Ludzie bardzo młodzi, załóżmy dzieci, i ci w szkole średniej, a nawet studenci szkół wyższych, przez lata są faszerowani „wiedzą” i poglądami tzw. naukowców, w dyskusjach powołują się na zdania akademików („naukowców”). Kim są „naukowcy” ? „Naukowiec” w obecnej cywilizacji musi gromadzić ogromne ilości danych, a następnie, na ich podstawie, wyciągać właściwe wnioski o otaczającym nas świecie. Są to osoby (także kosmici humanoidy) „poszukujące odpowiedzi na pytania, na które dotychczas nikt nie odpowiedział, za pomocą metod umożliwiających udowodnienie odpowiedzi”.

Dla naszego dalszego wywodu, przyjmijmy, że ci tzw. „naukowcy” są to istoty typu androida „Data”, fikcyjnej postać ze świata Star Trek. Jest to bohater amerykańskiego serialu sci-fi. Data jest androidem pełniącym obowiązki drugiego oficera na pokładzie USS Enterprise. Odtwórcą roli Daty jest amerykański aktor Brent Spiner. Nazwa androida „Dat’y” wywodzi się z języka angielskiego i oznacza „dane” (ang: deita). Data pragnie stać się człowiekiem. Jego nieustanne dążenie do zrozumienia i upodobnienia się do ludzi odzwierciedlają jego wysiłki i praca nad opanowaniem trudnej sztuki humoru. Mocno rozbudowana postać Daty koncentruje wokół siebie wiele wątków interpersonalnych, filozoficznych i etycznych, w których niejednokrotnie bohater okazuje się bardziej ludzki niż niejeden człowiek.

Data interesuje się filozofią, historią i sztuką. W wolnych chwilach gra w orkiestrze, maluje, uczestniczy w sztukach teatralnych. Z rodzicielską troską opiekuje się swoim kotem – Spotem. Przenosząc pewne elementy oficera Dat’y do naszych rozważań, to ogromna ilość „naukowców”, nazwijmy ich „oficerami kosmicznego pojazdu planety Ziemia”, gromadzących dane, stara się zrozumieć otaczający nas wszechświat. Są zbudowani przez kosmiczną super Inteligencję (Boga) z nietypowego materiału – z „elementu ziemi„. Posiadają umysły, ciała bio-chemiczne, często: „...interesują się filozofią, historią i sztuką. W wolnych chwilach grają w orkiestrze, malują, uczestniczą w sztukach teatralnych. Z rodzicielską troską opiekuje się swoim kotami, psami, rodzinami„.

W filmie sci-fi drugi oficer Data stara się stać człowiekiem, jest zbudowany z innego materiału niż ludzie, posiada jednak umysł, jakiegoś rodzaju „umysł”, bo nie wiemy czy umysł oparty o „pozytonowy mózg”, wymyślony przez Asimova…, jest taki sam jak ten oparty o mózg zbudowany z białka (gliny) ?! Generalnie nie wiemy nic o relacji niematerialny umysł – mózg, bo ziemscy oficerowie Data (czytaj naukowcy) uznają tylko materializm naukowy, są pewnego rodzaju androidami, zbudowanymi z innej materii niż ten ze Star Treka, ale, generalnie, identyczni, starają się być ludzmi, chcą zostać ludzmi: „A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon. Piotr podniósł go ze słowami: Wstań, ja też jestem człowiekiem Dzieje Apostolskie 10:25

Czy wszyscy „ludzie” na planecie Ziemia (biologiczni oficerowie Data) to ludzie ? Z pewnością, zgodnie z powyższym cytatem z Dziejów Apostolskich 10:25, wielu chrześcijan to ludzie (czyli Prawdziwi Żydzi). Kiedyś, w dalekiej przyszłości (bo jak już wiecie, mamy jeszcze 1000 lat, do siódmego tysiąclecia i końca czasów) nastąpi rozwój UFO technologii i pojawią się jakieś androidy, a kto wie, może jakieś istoty zbudowane z „żelaza” i „gliny”. A może już tu, na planecie Ziemia, są takie humanoidy ? Może niezbyt dobrze rozumiemy Biblię, zwłaszcza werset Ks. Daniela 2:43 „To, że widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną, [oznacza, że] zmieszają się oni przez ludzkie nasienie, ale nie będą się odznaczać spoistością, podobnie jak żelazo nie da się pomieszać z gliną.

Czy „istoty Data, zbudowani z gliny”, opierający się o fantastyczno naukowe rozumienie powyższego wersetu Daniela 2:43, czyli połączeniu UFO humanoidów (żelaza) z rasą Ziemian (gliny), jest poprawną interpretacją ?! W filmie Star Trek oficer Data miał problemy ze staniem się człowiekiem, starał się, ale ciągle czegoś mu brakowało. Półgębkiem, twórca wspomnianego tu serialu, Gene Roddenberry, wysoki stopniem mason, ustami kapitana Jean-Luca Picarda, czasami zdradzał, że brakuje mu DUSZY ! Android Data posiadał ciało, mózg pozytonowy, ale nie posiadał w sobie Ducha-Duszy, dzięki którym mógł zostać człowiekiem !

Piszący te słowa, prosi i błaga Boga Wszechmogącego, by nigdy nie stał się na powrót „biologicznym oficerem Datą”, by nigdy nie powrócił do stanu „białkowego humanoida Borg” ! „...Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów…” – 1 List do Tymoteusza 4:1 ! W kosmosie, w całej otaczającej nas rzeczywistości latają istoty inteligentne-duchowe, tak naucza starożytność i Biblia (oraz udowadnia ufologia) ! Ci co „odpadną od wiary” staną się ponownie „biologicznymi oficerami Data”, Borgami ! („A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze.” Ew. wg św. Jana 8:35)

Elity globalistów, złożone głównie ze standardowych oficerów Data,  starają się zrobić z ludzi dosłownie „Szczepan Borgów”, nie rozumieją prawdziwych ludzi-Prawdziwych Żydów, bo są „biologicznymi androidami” ! Globalne elity NWO, tak jak filmowy oficer Data, przyjmują wersety Biblii dosłownie jako fantastyka naukowa, chcą stworzyć połączenie „gliny” i „żelaza”, robią to, na tym etapie, za pomocą „Fantastyczno naukowych „szczepionek” nanotechnologii strukturalnej Mk-Ultra„, produkując SZCZEPAN-BORGÓW ! Proszę sobie uświadomić pewną rzecz, miliardy oficerów Data siedzi przed telewizorami i gromadzi dane ! Do tej pory kusi mnie jeszcze, by czasami włączać przekaźniki danych LCD, i tak jak inne biologiczne androidy, gromadzić niepotrzebne, albo szkodliwe dane… ! Wielu oficerów Data ma już mocno nadwyrężone „pozytonowe mózgi”, przyjęli ogromne ilości danych o zarazie i omikronach. Jeszcze przed zaplanowaną z góry akcją MK-Ultra kovid-19 byli mocno przeciążeni strumieniem danych, po uruchomianiu planu SZCZEPAN-BORG, są poprzepalani, wypaleni, układy cybernetyczne są nadwyrężone, prowadząc wielu oficerów do samo destrukcji i przyjęcia strzykawkowej dawki nano botów, asymilacji do sieci technokratów Lucyfera NWO!

Jak widzimy, i jak słyszymy, technologia łączenia nano technollogii strukturalnej (żelaza”) tzw. „szczepionek NWO”, z biologią ludzkiego ciała, często kończy się zgonem „zaszczepionych” ! Ci co przeżyli procedurę wstrzyknięcia stają się SZCZEPAN-BORGAMI. W dalszym etapie globalnego eksperymentu, globalni oficerowie Data, uruchomią połączenie, prawdopodobnie za pomocą sieci 5G, lub innych metod transmisji poleceń do ciał i mózgów SZCZEPAN-BORGÓW. Ta technologia jest opisywana już od kilkunastu lat, nie będziemy tu się w to zagłębiać. Naszym celem jest filozoficzno duchowy opis procesu stawania się człowiekiem, przemiany „bilologicznego oficera Data”, kosmicznego statku Ziemia, w człowieka posiadającego Ducha Świętego – Ruach ha-Kodesz – Pneuma to hagion – Spiritus Sanctus !

Standardowy „oficer Data, statku kosmicznego Ziemia” z pewnością posiada w sobie innego rodzaju ducha, pisaliśmy o tym w tekście pt.: „Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi„. W czasie gdy byłem (piszący te słowa) „UFO-Borg”, a następnie „biologicznym Data” starałem się iść zgodnie z instrukcją „oprogramowania Biblii”, by dzięki miłosierdziu Jezusa, uzyskać dostęp do możliwości stania się człowiekiem (Prawdziwym Żydem) ! Ważne jest, dla tych, którzy są jeszcze „biologicznymi Data”, podążać za starożytnymi DANYMI PISMA, wielu „oficerów Data” potrafi to robić znakomicie, są przecież Data…

Gromadzenie danych o starożytnych cywilizacjach może pomóc, wszystko zależy od Boga YHWH, to on prowadzi określonych „oficerów tego statku” do zbawienia, do przyjęcia Ducha, i ostatecznie narodzenia się z wody ! Po tajemniczym cudzie narodzin „dorosłego Borg” („…Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary?..” Ew. Jan 3:5), jaki może dokonać tylko Istota Duchowa Wszechmocna, biologiczni oficerowie Data, albo biologiczni Borg, otrzymują coś nadnaturalnego, zjawiska te zostały przez nas wspomniane w tekście pt.: „Humanoidy określane mianem „choirous” – starożytny zaawansowany duchowy kod„.

Prawdziwi ludzie, albo Prawdziwi Żydzi, czyli chrześcijanie, to inny rodzaj istot zamieszkujących tą planetę, lecących tym kosmicznym „pojazdem”. Ogromna ilość biologicznych oficerów Data, albo Borg, nie rozumie nas, o czym piszemy, nie posiadają Łaski, Ducha Świętego, miłosierdzia Jezusa, charyzmatów…, itp… Po cudownej przemianie, dany oficer Data, albo biologiczny Borg, stając się człowiekiem, musi przyswoić sobie nową rzeczywistość, trzeba być cały czas czujnym ! „Jeśli więc czuwać nie będziesz, przyjdę jak złodziej, i nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie.” Apokalipsa Jana 3:3

W filmie Star Trek, kapitan Jean-Luc Picard napotyka niezwykłą istotę, jest nią „Q” – Q (czyta się „Kju”) to wszechmocny gatunek zamieszkujący pozawymiarową płaszczyznę istnienia znaną jako Kontinuum Q, mającą w pogardzie niższe formy życia, jest to odpowienik bibljnych demonów, albo samego Diabła. Potrafi zabierać kogo chce, „brać” do innych światów, pokazywać inne wymiary, nieziemskie wspaniałości o których marzą fani UFO: „Wtedy diabeł wziął Go z sobą do miasta świętego i postawił Go na szczycie świątyni(…)Ponownie wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa kosmosu (grec. kosmoi) oraz ich wspaniałość” Ew. Mat 4:3-8

W historii ludzkości powstało wiele hipotez na temat tego, jak wygląda Wszechświat i jak powstał. Większość z nich oparta jest na opisywaniu aktów stworzenia dokonanych przez różne bóstwa, co dla „oficerów Data ze statku Ziemia” jest nie lada wyzwaniem, posiadają przecież „pozytonowe mózgi”, są bez Ducha, jeszcze nie narodzeni jako ludzie ! Pierwsze teorie bezosobowego Wszechświata, kierowanego przez prawa fizyki, zostały stworzone przez Greków i Hindusów.

Najstarsze znane filozoficzne modele Wszechświata można znaleźć w Wedach, napisanych w 2 tysiącleciu p.n.e., albo wcześniej, jeszcze przed potopem Noego, spisane przez jego potomstwo, które zamieszkało na obszarach dzisiejszych Indii. Opisują one tzw. „mitologię hinduską”, w której Wszechświat stwarza Mahawisznu, następnie Brahma tworzy w nim Brahmandę – „kosmiczne Jajo”, które przechodzi poprzez cykle powstania, zniszczenia i odrodzenia, zwane Kalpami. Występuje tam też teoria pięciu żywiołów tworzących Wszechświat: Waju (powietrze), Ap (woda), Agni (ogień), Prythiwi (ziemia) i Akaśa (eter). Będąca odbiciem świata Boga, który stworzył obecny kosmos na wzór prawdziwego ! W VI wieku p.n.e. indyjski filozof Kanada opracował teorię atomizmu i twierdził, że światło i ciepło są przejawami tej samej substancji. Koncepcja ta przeniknęła później do starożytnej Grecji i została rozwinięta przez Leucypa, Empedoklesa i Demokryta (A co nie przeniknęło do starożytnej Grecji ? Niektóre „rzeczy” zostały dane Grekom, przekazał je im Prawdziwy Prometeusz !)

To co tu zostało opisane przyśniło się piszącemu te słowa kilka lat temu, może było to więcej niż 10 lat, nie pamiętam dokładnie, musiałem to napisać, ten tekst. Dawno temu, nie wiedziałem co ten sen oznacza, nie wierzyłem, że to się może zmaterializować w postaci artykułu. Było tam we śnie więcej, ale nie jest to tu teraz istotne. Przesłanie snu opowiadało o czasie przyszłym, o staniu się Prawdziwym Żydem, o tajemniczej duchowej przemianie. Był tam też „ogród”…, we śnie.

W chwili obecnej można skonstatować wśród egzegetów katolic­kich, będących jeszcze „biologicznymi oficerami Data”, – „już wiecie o co nam chodzi” -, dużą skłonność w kierunku symbolicznej, względnie alegorycznej interpretacji pierwszych rozdziałów księgi Genesis. Chociaż jeszcze gromadzą dane biblijne, to już zaczynają coś z tego duchowo rozumieć, możliwe, że doznali łaski Boga Jezusa, otrzymali nie „pozytonowy mózg”, a duchowy rozum Logos’u…?! Wśród biblijnych oficerów Data istnieją niemałe trudności, gdy chodzi o lokalizację ogrodu Edenu, zidentyfikowanie rzek, które z niego wypływają, pierwszych rozdziałów Gene­sis, zwłaszcza gdy chodzi o lokalizację ogrodu Edenu. Dlatego niektórzy mówią o tzw. „szacie historycznej”, a inni oficerowie ciągle jeszcze tkwią w tzw. „krytyce literackiej Pisma” ! Uważa się, ze drzewa rajskie mają znaczenie symboliczne. „Drzewo żywota” symbolizować może jedynie nieśmiertelność ciała, przyrzeczoną warunkowo naszym prarodzicom.

Symboliczno alegoryczna interpretacja raju, prowadząca do duchowego rozumu Prawdziwych Żydów, jak i znajdujących się w nim Drzew i Rzeki, znana jest bardzo dobrze egzegezie hebraj­skiej, a mianowicie egzegezie mistycznej. Egzegeza ta, w swej całości jest bardzo skomplikowana, jest semantycznym Świętym Kodem, dlatego ma dla nas znaczenie, opiera się na starożytnej tradycji he­brajskiej, której ślady odkrywamy w ostatnich księgach Starego Testa­mentu, w księgach Nowego Testamentu, u Filona i Józefa FLawiusza, oraz u Ojców Kościoła ! Zatem, drodzy bracia Prawdziwi Żydzi chrześcijanie i ludzie, którzy uciekliście z niewoli kosmicznych hitlerowców, rozpoczynamy…:

Jakie więc znaczenie symboliczno-mistyczne posiada „Drzewo poznania dobrego i złego“ w świetle mistyki hebrajskiej? Zanim ten punkt rozważymy, musimy sobie wpierw uświadomić symboliczno-mistyczne znaczenie świętego Tetragramu, którego misterium opiera się na symbolice liczbowej. Według mistyki hebrajskiej Bóg i Jego imiona to jedno. Albo, Bóg i Jego imię to jedno. Innymi słowami, imiona Boga, a zwłaszcza imię Jego własne, którym jest święty Tetragram, J H W H, utożsamiają się z Bogiem. Tu nie chodzi, rzecz jasna, o pusty dźwięk i o martwe litery, lecz o sens imienia Bożego. Jaki jest sens tych słów? Znaczy to, że to, co imiona Boże o Bogu orzekają i nam mówią, w Bogu przedmiotowo i rzeczywiście istnieje. Jeśli zatem cały sens mistyczny świętego Tetra­ gramu wyraża się w liczbie ,,4″, czterech Ewangelii, Czterech rzek Ogrodu ?, (która redukuje się do liczby ,,3“ Św. Trójcy), to znaczy to, że ta święta liczba ,,4“ (i ,,3″) w Bogu przedmiotowo i prawdziwie istnieje.

Mistyka hebrajska stawia symbolikę świętego Tetragramu w para­leli do symboliki wizji Ezechiela w rozdz. I (tzw. Merkaba), oraz, łączy i splata obie symboliki ściśle z sobą. Święty Tetragram zatem wy­raża to samo misterium, co i wizja Ezechiela w rozdz. 1, która stanowi razem z pierwszymi rozdziałami księgi Genesis najstarszy temat mistyki hebrajskiej. O mistyce wizji Ezechiela wspomina już księga Syracha.

Cztery Cheruby w wizji Ezechiela, nazwane specjalnymi nazwami, jest to je­den Cherub (Ez. I, 20—22 według tekstu hebr.), jeden Cherub cztero-postaciowy. Według mistyki hebrajskiej wyraża on misterium Czło­wieka, tzw. „Człowieka niebieskiego„, który obejmuje i zamyka w sobie trzy Istoty, symbolizowane przez trzy „kosmiczne inteligencje” (Myśl ta bywa wypowiedziana w księdze Zohar niejednokrotnie” – co jest tu tematem analizy Tetragramu, w oparciu o teksty rabinackie). Co więcej, w „Nowym Zoharze.” jest wyraźnie mowa o wza­jemnej kompenetracji świętych Istot, symbolizowanych przez Cheruby, której rezultatem jest postać Człowieka. Idea ta wyraża się w czterech obliczach, które posiada każdy z Cherubów, gdzie jest jedna z czterech świętych Istot, tam są równocześnie trzy inne. Czytamy o tym słowa następujące: „I kiedy zostaną objęte wszystkie razem, jedna w drugiej, powstaje z nich jedno Ciało, stanowiące misterium, zwane „Człowiekiem“.
Człowiek zaś na Tronie, ponad skrzydłami Cherubów, stanowi syntezę i widomą postać tego, co przed­stawiają (analitycznie) Cheruby. Czytamy o tym słowa następujące: „I gdy wszystkie formy (Cheruby) zostaną złożone należycie razem na Tronie, wszystko (uwidacznia się) w jednym obrazie Człowieka, i to stanowi tajemnicę“.

Według jednego z żydowskich traktatów Człowiek, zasiadający na Tronie w wizji Ezechiela jest tym, na którego obraz i podobieństwo został stworzony człowiek śmier­telny („biologiczny oficer Data”, albo „biologiczny Borg”, zrobiony z gliny, z błota). Tenże Człowiek w wizji Ezechiela, zasiadający na Tronie Majestatu, oznacza tę samą Osobistość, którą oglądał prorok Daniel w wizji nocnej (Dan. 7, 13) – „Syn człowieczy“ zaś w wizji Daniela jest to Mesjasz. W jęz. hebrajskim Ezechiel sam nazywa 'Misterium', które oglądał jako: Mesjasza.

Jak widzimy, w wizji Ezechiela wyraża się liczba „4“, która jest złożoną z „1“ (Człowiek) i „3“ (trzy święte Istoty). Święte liczby „3“ i „4“ (rozkładalna na „1“ i ,,3“), wyrażone tak w wizji Ezechiela jak i w świętym Tetragramie, mają przeto znaczenie symboliczno-teologiczne i to jest racją ich charakteru świętego. Liczba „3“' jest liczbą Boga, (w którym istnieją trzy „Stopnie“), liczba zaś „4“ (złożona z „1“ i „3“) jest liczbą „Człowieka niebieskiego“. Syntezą liczb „3“ i „4“ jest święta liczba „7“.

Jaki jest sens symboliczny „Drzewa poznania dobrego i złego“ w mistyce hebrajskiej? W mistyce hebrajskiej „Drzewo poznania dobrego i złego“ sym­bolizuje Boga. Myśl ta w różnej formie bywa wypowiedziana przez żydowskich rabinów. Bardzo harakterystycznym pod tym względem jest tekst w piątym rozdziale „Księgi Tajemnicy“tłumaczący nam on sens „Drze­wa poznania dobrego i złego“ w sposób przenośny i symboliczny, ale jasny w świetle symboliki liczbowej, w oparciu o tekst Dan. 4, 7—9, stosowanej normalnie przez mistykę hebrajską. „Drzewo poznania dobrego i złego“ jest to Drzewo olbrzymie, rozłożyste i niebotyczne. W jego konarach gnieździ się ptactwo niebie­skie (kosmiczne), pod nim zaś gromadzą się, szukając cienia i ochłody, wszelkiego rodzaju stworzenia, posiadające moc.

„Do tego Drzewa prowadzą dwie ścieżyny, siedem kolumn wznosi się dokoła i cztery światła zataczają dokoła niego kręgi“. Dwie ścieżki, prowadzące do Drzewa, ozna­czają drogę dobrego i drogę złego. Siedem kolumn symbolizują siedem (niższych) „Numeracji“, albo inaczej „Świateł“ (Safirot) -Boskich. Wreszcie cztery Kręgi świetliste, poruszające się dokoła Drzewa, mają to samo symboliczne zna­czenie, co cztery „Kręgi“ i cztery' „Istoty“ w’ wizji Ezechiela, albo cztery' litery świętego Tetragramu, które mogą redukować się do trzech. Święty Tetragram bowiem jest tetragramem ze względu na ilość liter; ze względu zaś na gatunek liter jest on trzy-gramem (końcowa litera ,.H“ jest tą samą, co druga, czyli Cztery Ewangelia, ale i św. Trójca).

„Drzewem poznania dobrego i złego“ zatem w mistyce hebrajskiej jest Bóg, do którego prowadzi podwójna droga, tak droga dobrego, jak i droga złego. Tak jedna, jak i druga droga stoi w koniecz­nym moralnym związku z Bogiem. I Bóg jest najwyższą i ostateczną Zasadą i Normą, rozstrzygającą i orzekającą, która z dwóch dróg jest dobra, a która zła; pośredniej drogi nie ma. Należy zatem powiedzieć, że „Drzewo poznania dobrego i złego“ w mistyce hebrajskiej jest to Bóg, jako najwyższa i wiekuista Norma i Zasada dobrego i złego, cnoty i grzechu. W doskonałej harmonii z tą initerpretacją „Drzewa poznania do­brego i złego“ znajdują się słowa księgi Zohar, według których tablice Prawa (tzn. Dekalog), jak i Prawo w ogóle, wypływają z „Drzewa poznania dobrego i złego.
„Drzewo” to jest to „Sprawiedliwy“, który jest „Kolumną środka“, „Fundamentem na którym świat się opiera, „Żywicielem“, który żywi i utrzymuje w bycie wszelkie stworzenie, a wreszcie, jak wynika z tek­stów, Mesjaszem, obiecanym przez Boga – Jezusem Chrystusem Panem ! „Święty, który niech będzie błogosławiony (tzn. Bóg), jest „Drze­wem Żywota“ dla całego świata. („Litery Imienia świętego stanowią Drzewo Żywota“). U stóp ,,Drzewa Żywota“ znajdują się cztery klucze, symbolizujące cztery litery świętego Imienia JHWH. „Olbrzymie Drzewo, z którego wypływa pożywienie dla wszystkich stworzeń, nazwane jest „Drzewem Żywota“, ponieważ jego korzenie tkwią w strumieniu, zwanym „Żywotem“. („Drzewo Ży­wota“ jest to „Kolumna środka“).
„W chwili zmartwychwstania Święty, który niech będzie błogosławiony, spuści rosę, dzięki której wszyscy umarli powstaną z prochu (Iz. 26, 19). Rosa ta wypływa z „Drzewa Żywota“, która to rosa nie przestaje nigdy ożywiać świa­ta. „Przyjdzie dzień, w którym świat pomści się na Wężu; będzie to dzień przyjścia „Drzewa Żywota“ („na chmurach” – dopis Argonauty), które uzyska dla człowieka od­puszczenie grzechów i zwiąże Węża tak, iż nie będzie miał już władzy nad potomstwem Jakuba na wieki. Świat pozostawać będzie pod pa­nowaniem Węża aż do dnia, w którym przyjdą Niewiasta na podobień­stwo Ewy i Mężczyzna na podobieństwo Adama (Patrz tekst pt.: „Megalityczny Kościół, czyli „Niewiasta zrodzi” super mistycznych chrześcijan, uciekną na specjalne miejsce „pustyni (Arrakis)”), i zwyciężą złego Węża, jak również tego, który na nim siedzi (tzn. Sammaela). „Spra­wiedliwy“ nazywa się „Drzewem Żywota“. „Sprawiedliwy“ stanowi „Szabat niebieski (tzn. Żywot wieczny)”. ,„Splendor firmamentu“ roztacza się na cały Ogród (Edenu), w którego środku znajduje się „Drzewo Żywota“.

Błogosławieni, którzy kosztują owocu tego Drzewa, albowiem oni żyć będą wiecznie“. „Drzewo Żywota“ jest to Wino niebieskie. Dlatego to odmawia się słowa błogo­sławieństwa nad kielichem z winem. Co się tyczy „Sprawiedliwego“, którego wyobraża „Drzewo Ży­wota“, to ma on miano „Wschód“. „Sprawiedliwy“ żyje wiecznie; On żyje w dwóch światach, w świecie niebieskim i w święcie ziemskim; dzięki niemu istnieje świat“. Czytamy o nim: „Szekina woła o pomoc dla swego syna, lecz nikt nie przyjdzie mu na pomoc aż do przyjścia „Kolumny środka“, która go wyswobodzi stosownie do słów: „Oto Król twój przychodzi; on jest Sprawiedliwy, i on ciebie wyswobodzi” (Zach. 9, 9) „Sprawiedliwy“, symbolizowany przez „Drzewo Żywota“, nazwany jest, jak widzieliśmy, „Kolumną środka“.

Pojęcie „Kolumna środka“ wzięte jest z symboliki Świecznika Mojżeszowego (patrz: „Menora odbiciem układu planetarnego?” „Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą” (Ps 84, 12). W Świecz­niku tym pień stanowi kolumnę środkową (kolumnę środka) pomiędzy trzema ramionami z prawej strony i trzema ramionami z lewej strony. Pień, będący kolumną środkową, łączy obie strony ściśle z sobą, przy czym ramiona jednej strony są tylko przedłużeniem ramion drugiej strony. Ramiona Świecznika, na których płoną światła, symbolizują w mistyce hebrajskiej „Numeracje“, względnie „Światła“ Boskie (Hipostazy). „Sprawiedliwy“, jako „Kolumna środka“, jest łącznikiem po­między trzema „Swiatłościami“ Boskimi w niebie i trzema „Swiatło­ściami“ na ziemi. W wzajemnym przedłużeniu ramion Świecznika wy­raża się idea tożsamości „Światłości“ niebieskich i „Światłości“ ziem­skich. W „Sprawiedliwym“ w ten sposób zbiegają się i łączą razem niebo i ziemia. (Trójkąt górny skierowany ku dołowi oraz Trójkąt-piramida-dolna, skierowana ku górze)

Istnieją oczywiście pozabiblijne paralele „Drzewa Żywota“. Drze­wo Żywota“, o którym mówi księga Genesis, ma swoje paralele tak w starożytnej religii egipskiej i babilońskiej, jak i w archeologii he­brajskiej. I, rzecz charakterystyczna, „Drzewo Żywota“ w tych wszyst­kich wypadkach zawiera w sobie świętą liczbę „7“. Babilońskie „Drze­wo Żywota“ ma siedem gałązek, która to liczba, zdaniem archeologów (biblistów), symbolizuje pełnię życia. Inne „Drzewo“ babilońskie posiada siedem par gałązek. Tzw. „Drzewo mistyczne“ ma siedem gałązek o siedmiu listkach, rozstawionych w krąg, a w środku jedną większą gałązkę, również o siedmiu listkach. Podobnież i egipskie „Drzewo Żywota“ składa się z siedmiu gałązek. Gdy przypatrzymy się temu Drzewu, uderza nas w nim bardzo charakterystyczny szczegół, a mianowicie para rąk ludzkich, wychodzących z pnia, które zdają się podawać po­karm – Co oznacza ten szczegół? Wyraża on zapewne myśl, że to „Drzewo Żywota“ symbolizuje Osobistość ludzką.

W wizji Eze­chiela ręce ludzkie, które ukazują się spod skrzydeł Cheruba, wskazują na to, że Cherub ten symbolizuje Człowieka, a stopy Cheruba nasuwają na myśl „zwierzę ofiarne“, wyrażające ideę przebłaga­nia i ekspiacji’. Na „pieczęci Ananiasza“ widoczna jest palma siedmioramienna, która zdaniem archeo znawcy oznacza „Drzewo Żywota“. Na innej znów pieczęci” hebrajskiej, z napisem „Eliszamie, synowi Gedaliasza“, znajduje się na odwrotnej stronie tron, na którym siedzi pewna Osoba, a przed tronem i poza nim widoczne są stylizowane palmy, w liczbie siedmiu, o siedmiu ramionach. Osobistość, siedząca na tronie, jest to zdaniem specjalistów Jehowa. Palmy zaś spece symboli tłumaczą jako „Drzewo Żywota“. „Pieczęć Eliszamy“, jak twierdzą archeolodzy, pochodzi z cza­sów przed niewolą babilońską.

„Drzewo Żywota“ w Świeczniku Mojżeszo­wym. „Drzewo Żywota“, jakie odkrywamy w mitologii babilońskiej i egipskiej, oraz w archeologii hebrajskiej, rzuca jasne światło na sym­bolikę Świecznika Mojżeszowego. Świecznik ten nie jest niczym innym, jak symbolicznym „Drzewem Żywota“. W swej konstrukcji, jak wynika z opisu Świecznika Mojżeszowego, Świecznik ten przedstawia stylizowane drzewo, z pniem, ramionami (gałęziami), kwiatami i owocami, wykonane ściśle według wzoru, uka­zanego Mojżeszowi w specjalnym objawieniu Bożym na górze (Wyjść. 25,40). To stylizowane Drzewo posiada siedem gałęzi (ramion). Tekst biblijny nie mówi nam nic szczegółowego o podstawie (korzeniach) tego Drzewa. Lecz mówi nam to Tradycja hebrajska. W podstawie Menory Mojżeszowej wyraża się święta liczba „3“. Tę podstawę bowiem tworzył trójnóg, względnie równoboczny trójkąt.
Świecznik Mojżeszowy wyobraża to samo Drzewo mistyczne, o którym mówi Izajasz. Siedem świateł Świecznika zaś symbolizuje, siedmiorakiego Ducha Bożego. Jak stąd wynika, świecznik Mojże­szowy symbolizuje Mesjasza, posiadającego siedmiorakiego Ducha Bożego, jako stygmat swej godności mesjańskiej. Świecznik Mojżeszowy, będący stylizowanym „Drzewem Żywota“, zawiera w swej symbolice mistycznej sens prorocki-mesjanistyczny, który został objawiony Mojżeszowi, największemu z Proroków, w specjalnej wizji na górze (Wyścia 25, 40;), św. Klemens Aleksandryjski przytacza tradycję, tłumaczącą sym­bolikę Świecznika Mojżeszowego w sensie chrystologicznym. „Drzewo Żywota“ w sensie chrystologicznym interpretuje także Beda. Świecznik Mojżeszowy, będący stylizowanym „Drzewem Żywota“, ujawnia nam właściwy sens liczby „7“, jako liczby świętej. Jak już wiemy, liczba ta jest syntezą (nie sumą) liczb „3“ i „4“ („3“ i „1“), czyli liczby Boga i liczby „Czło­wieka niebieskiego“ (Mesjasza).
On bowiem, jako „Człowiek niebieski” (Bóg-Człowiek), obej­muje i zamyka w sobie „Światłości niebieskie“ i „Światłości ziemskie“ („Światłości niebieskie“ i „Światłości ziemskie“ w swej istocie to jedno – Dwie piramidy nachodzące na siebie). Liczbą świętą „Człowieka niebieskiego“ więc jest liczba „7“. Liczba święta „4“, jako złożona z „1“ i „3“, nie przestaje bynajmniej przez to samo być także liczbą świętą „Człowieka niebieskiego“, jak­kolwiek z innego punktu widzenia. Jako ludzie, przemienieni z „oficera Daty, pojazdu tej planety”, otrzymaliśmy zadatek Ducha, a kto wie, może i Ducha „większego” – Świętego ? Dzięki miłosierdziu Jezusa, duchowemu Logosowi, coś zaczynamy pojmować z kosmicznego Przekazu Istot Niebiańskich, od Boga YHWH ?
W misterium świętego Tetragramu i wizji Ezechiela Duch święty speł­nia funkcję łącznika. Podobnież i „Człowiek niebieski“ spełnia tę samą funkcję, lecz innym sposobem. „Człowiek niebieski“, jak widzieliśmy w wizji Ezechiela, obejmuje i zamyka w sobie trzy święte Istoty z ze­wnątrz. Duch święty zaś łączy i zespala z wewnątrz. On z wewnątrz całe najświętsze Misterium przenika, łączy w jedno i ożywia, jak to jest na przykładzie czterech Kręgów, stanowiących jeden (czytaj u Ezechiela. 1, 15). Funkcję Ducha św., jako łącznika, i ożywiciela, uwidacznia nam Rzeka Edenu, wypływająca z jednego źródła i biegnąca w cztery strony, w cztery Ewangelie. Wszystkie Rzeki Duch święty łączy w jedno i zasila swoimi wodami. Mistyka ogrodu Edenu uzmysławia nam funkcję Ducha św., jako łącznika pomiędzy Bogiem a Słowem, zestawiając obok siebie Rzekę i oba święte Drzewa, „Drzewo poznania dobrego i złego“ i „Drzewo Żywota“. Rzeka mistyczna zasila i ożywia swoimi wodami święte Drzewo, nawadnia całą Ziemię, kto wie, może i „trawy” (chorton) ?! ( Uprawy, podlewanie i zbiory ? )
W świetle dotychczasowego zbierania danych, przez biblijnych oficerów Data, myśl, zawarta w symbolach Ks. Rodzaju jest do pewnego stopnia jasna, zwłaszcza dla Prawdziwych Żydów. Na początku, tzn. w chwili stwarzania pierw­szego człowieka, istniał Bóg, Słowo mające przyjąć ciało i Duch św. Człowiek, wyposażony w jasne światło Wiary, wielką i żywą inteligencję, oraz szeroką i głęboką wiedzę wlaną, po­łączony był przez łaskę i dary z Bogiem, jednym w Trójcy św. Jego celem i zadaniem było „uprawiać ogród Edenu“, tzn poznawać coraz głębiej Boga, niepojętego w swojej Tajemnicy, kochać Go i Jemu słu­żyć, w celu wysłużenia sobie żywota wiecznego, płynącego z „Drzewa Żywota“. Jest prawdą, że na początku istniał Bóg, jeden w Trójcy św. Lecz czy pierwszy człowiek już znal tajemnicę Trójcy świętej? Ojcowie Ko­ścioła twierdzą, że znal. Według św. Augustyna istota tego, co nazywamy religią chrześcijańską, istnieje od początku dziejów ludzko­ści !!! (trzeba by tu tych wykrzykników dać setki !). Mistyka hebrajska zaś mówi, że pierwszy człowiek, Adam, znał wszystkie tajemnice, odnoszące się do Boga. Adam i Ewa znali tajemnicę „Mądrości odwiecznej” !

Adam, zażywający od chwili swego stworzenia szczęśliwości ogro­du Edenu, szczęśliwość tę utracił przez grzech. Mówi księga Zohar: „Ponieważ zgrzeszył, lepiej by mu było, gdyby się nie był narodził“. Sprawcą upadku pierwszego człowieka był „Wąż starodawny“, którym jest wódz zbuntowanych aniołów ([czyta się „Kju”] wszechmocny gatunek zamieszkujący pozawymiarową płaszczyznę istnienia znaną jako Kontinuum Q).

 

Żydowscy mistycy twierdzą, że: „Adam opuścił drogę Wiary i odłączy się od Drzewa niebieskie­go“. Skutkiem tego była utrata laski Bożej i śmierć, którą sprowa­dził na siebie i na całe swoje potomstwo. Mistyka hebrajska wspomina kilkakrotnie o tym, że Adam po swoim upadku czynił pokutę i że Pan Bóg mu grzech jego odpuścił. Pan Bóg za jego pokutę zlecił mu urząd wprowadzania do Edenu nie­bieskiego wszystkich pokutujących. I Adam u bram Edenu raduje się z wszystkich, którzy do niego wchodzą.

BOLSZEWIA ILUMINACKA NWO ZAATAKOWAŁA KS. NATANKA ZA UJAWNIENIE PRAWDY O ŚMIERCIONKACH I HYBRYDACHNWO

Linki:

Pierwszym musi być: „Niebieski namiot” – Czy da się zrozumieć święty „Kod Źródłowy” Biblii Starożytnego Boga ? – część II

Czy da się zrozumieć święty „Kod Źródłowy” Biblii Starożytnego Boga ? – część I

Kod Źródłowy Biblii, część II – Więcej o zaawansowanej „zielonej trawie”

Biblijne kody – część II

Katolicką joginką Teresą Neumann interesowali się hitlerowscy okultyści mengele

 Czy poprawność exo polityczna pozwoli nam dojść do prawdy ?

 Starożytna niebieska materia

Starożytne drogocenne perły

Jogini ziemscy – Jogini duchowi

Nowy nieznany rodzaj jogi ?

Napisem prosto w faryzeuszy i lud izraelski ! Święte drzewo i jego gałęzie

Megalityczne hinduskie świątynie – zakodowane informacje

Megalityczne świątynie hindusów i ich tajemnicze kody

SZATAŃSKI POMIOT NWO SKASOWAŁ TO NAGRANIE! – FRANCISZKANIN OSTRZEGA PRZED ŚMIERCIONKAMI !

Przygotujmy się na drugie przyjście Chrystusa. Rekolekcje z ks. Tomaszem Jochemczykiem

Prawdziwa Joga Jezusa Chrystusa – Jedynego Jogina Zbawiciela Logosu, prowadzącego do Domu Ojca!

Biblijna archeologia kosmicznej daty roku 6000 potwierdzona przez znawców zwojów !!! – Ken Johnson

Niewidoczne istoty zmiennokształtne, inteligencje UFO oraz duchy potrafiące się ukrywać obok nas!!!

Dobre 14
Złe 1

Podobne Artykuły

5 thoughts on “Szczepan Borgowie, biologiczni oficerowie Data – zarysy kosmicznej filozofii duszy „Niebieskiego Człowieka”…

  1. No to się zaplątałeś. Pytanie. Jak szczepionka, nawet z nano robotami lub sekwencjami DNA ma działać na duszę? Dusza jest od Boga i jest jego częścią, człowiek i technologia nie ma do niej dostępu. Zaglądam tu po latach i widzę że już nie idziesz we właściwą stronę- zbłądziłeś. Zbłądziłeś przez nadmiar informacji i zanik myślenia intuicyjnego. Zaplątałeś się w swoją własną pajęczynę, stworzoną poprzez wybranie kilku fałszywych tez i dopasowanie reszty do tych właśnie tez. Zobacz na przyrodę i na człowieka, prostota sama w sobie a ty co wymyślasz?

      1. Stawiasz tezy poprzez łączenie skrawków Pisma Świętego i to jest niebezpieczne. Nie znasz dokładnie słowo w słowo słów Boga i moim zdaniem dokonujesz nadinterpretacji. Pamiętaj że Stary Testament jak I Nowy zostały spisane przez człowieka, który nie jest doskonałą istotą. Teksty te były przekazywane bez udziału pisma a więc skąd masz prawo do dosłownego traktowania tekstu. To jakby pierwszy mój zarzut wobec Ciebie. Faktem jest że robisz to na chwałę Boga, ponieważ twoje teksty są niczym pieśń na pustyni aczkolwiek to dość ryzykowne.
        Drugi mój zarzut to to że zachowujesz się trochę jak Faryzeusz. Szukasz słów, symboli, łączysz zdarzenia jakbyś szukał Boga, jakbyś chciał uwierzyć. Komuś kto w niego wierzy i go kocha nie potrzebny jest potok słów, przykłady. Mając Boga w sercu człowiek wie co ma robić, którą drogą iść. Te wszystkie pisma są opisami kiedy to człowiek poznaje Boga oraz dają obraz jak Bóg zagościł w sercu człowieka. Człowiek jest częścią Boga i każdy z nas spełnia swoje zadanie, choćby było marnym pyłkiem z całości wszechświata. Jeżeli próbujesz kogoś nakłonić żeby wrócił do Boga, musisz to czynić przykładem, krótkim słowem a nie plątaniną znaków zwanych alfabetem. Próbuję ci uzmysłowić że czasem krótki tekst przepojony miłością więcej znaczy niż faryzeuszowe czepianie się szczegółów. Gdy Bóg gości w sercu, nie potrzebne są słowa a więc jeżeli piszesz to dla tych którzy są z Nim- nie ryzykuj. Każda wypowiedź co do rzeczy które ciężko nam wyobrazić może być śmieszna przyłożywszy to do prawdy. Źle jest też gdy człowiek wypacza pojmowanie Boga i istot które są z Nim- błądzi. Błądzenie w tych tematach może być też inspirowane- czy myślisz czasem o tym? Czy nie wystarczy ci że On jest z Tobą? Zauważ że jest napisane że nie da się wszystkich ludzi zbawić. Co ma ich przekonać? Nic ich nie przekona dopóki oni sami nie odszukają Boga w sobie lub Bóg ich sam nie zaprosi. Pewnie mnie nie pamiętasz ale byłem gdy zakładałeś swoją stronę i bardzo jej kibicowałem, nadal kibicuję ale nie możesz w ten sposób gmatwać czegoś co jest proste, niebywale proste. Ja już nie chodzę po tego rodzaju stronach gdzie się poznaliśmy, ponieważ to są najbardziej niebezpieczne dla człowieka wiary strony. Zauważ że osoby biorące udział w tych stronach to osoby zagubione w odmętach zła. Zauważyłem że podjąłeś misję ewangelizowania ale kogo, czego? Nie masz czasem myśli że brukasz Pismo Święte rzucając je złu na pożarcie? Ja odzyskałem równowagę dzięki Świadkowi Jehowy, Pulsarowi {może go pamiętasz} nie wpisując się do ich zgromadzenia ale słuchając tego co on mi mówił. On mówił proste rzeczy, przemawiające do mnie i w ten sposób rozgraniczyłem w swoim życiu zło i dobro a potem odciąłem od zła na ile tylko mogłem. To były proste słowa człowieka wierzącego a nie wywody teologiczne ze spisanych słów. Możliwe że jestem teraz osamotniony z powodu nieprzywiązania do jakiejkolwiek religii ale samotny nie jestem ponieważ Bóg jest ze mną. Ostatnim zarzutem wobec ciebie jest to że mieszasz Boskie z Cesarskim. Bóg we wszelkich przejawach swojej bytności, jako ludzka dusza, cherubowie, aniołowie z pewnością nie życzyłby sobie żebyś mieszał sacrum i profanum jak to uczyniłeś w tym tekście. Zobacz jaki porównałeś film, stworzony na nie wiadomo jakich pobudkach i nie wiadomo kogo. Wiem że powiesz że musiałeś mieć jakieś porównanie ale litości, nie tego typu. Nie wiem czy zaraz nie zaczniesz wplatać w swoje teksty Batmana, Supermena. Rozmowa o Bogu tak jak i pisanie o Nim zasługuje na pewien rodzaj szacunku, powagi. Spróbuj napisać bardzo krótki tekst o Bogu nie posiłkując się cytatami, zdarzeniami z Pisma- potrafisz? Jeżeli sprawi ci to trudność to musisz się głęboko zastanowić nad swoją wiarą. Czy twoją wiarą jest tekst czy Bóg?

        1. Witam szanownego pana. Prowadzenie takiego portaliku nie jest duchowo łatwe. Zanim odpowiem to posłużę się tu autorytetem, a właściwie radą profesora Guza, kazał zawsze odpowiadać ludziom z miłością. Zajmowanie się duchową archeologią nie jest łatwe i wymaga jakiegoś czegoś, co jest w wierze chrześcijańskiej. Można wtedy otwarcie napisać, że przed publikacją człowiek się modli, by to co opublikuje nie było złem, albo złe. Nie jestem jakimś profesorem, staram się jednak skupiać na Świętej Nauce Jezusa Chrystusa, i to już pokazuje że publicznie można troszkę coś ujawnić, no bo co my tu robimy ? Czy ujawniamy coś ? Czy może idziemy na około ? Może lepiej iść na około, tak żeby nikogo nie urazić, jesteśmy chrześcijanami, a przynajmniej staramy się nimi być, może jeśli będziemy błagać to Jezus pozwoli nam czasami usiąść na Jego „trawie” ? Jeśli doznamy czegoś w czasie „leżenia”, albo „siedzenia” na zaawansowanej nauce, czyli trawach, to podróż na około będzie bezpieczniejsza ? Pytam się tak pana w sensie tego czym się zajmujemy, nie to że uciekamy od odpowiedzi, ale coś tu po prostu tak po Polsku piszemy, czasami mamy nadzieję, że odpisze nam jakiś chrześcijanin zainteresowany duchową archeologią ? Wiemy że jest ich w Polsce bardzo dużo, nie wiem czy strasznie dużo, ale jest sporo. Duchowa archeologia musi zawierać w sobie także archeologię biblijną, a poprzez to i nauki rabinów, choć tylko troszkę w sensie ilościowym, a my tu jak się okazuje wywaliliśmy pełno tekstów rabinackich, a jest tego bardzo mało w skali Polski, choć z drugiej strony jest ich bardzo dużo. Zagadnienia rabinackie nie muszą być najważniejszymi bo mamy Większego Rabina od tamtych, jedynego prawdziwego Rabina, czyli Jezusa Chrystusa, który w języku hebrajskim jest określany jako „Yeshua” (Jeszua-zbawienie), może to taki wyświechtany banał, ale jakoś trzeba to tak pokazywać, odnośnie słowa, i znaczenia słowa w języku hebrajskim ! Tak mi się wydawało, że piszę tu jakiś artykuł do pana, w ramach odpowiedzi… 🙂 Możemy się przyznać publicznie, modlimy się żeby przetrwać… no i co teraz ? Będziemy starać się dostać do Nieba, chociaż ktoś może na nas nakrzyczeć, czy to coś złego ? Jeśli badania duchowej archeologii są poprawne, to możemy publicznie już wyznać wiarę w Jezusa Chrystusa a to jest wielkie osiągnięcie ! Kto w dzisiejszych czasach ma moc publicznie przyznać się do Jezusa, nawet w tzw. internecie, rzece myśli ?! A ilu publicystów boi się cytować rabinów jeśli chodzi o ich naukę ? Tak mało jest znawców, ale Polaków, tekstów rabinackich, to znaczy oni są, ale jakoś publicznie nikt nie występuje, musimy to kiedyś zmienić. Chodzi o naukowe badania tekstów rabinów, bo nie wszystko co napisali jest złe, albo złem. Co to by się stało w telewizji jak by jakiś publicysta okazał się znawcą tekstów rabinakich ? Co to by było ? Ja to bym chciał posłuchać w tv takiego redaktora, nawet z czystej ciekawości, co w ich nauce jest takiego ciekawego ? Może publicznie można by coś opowiedzieć z tajemnic rabinów, ich nauki ? To tylko takie gdybanie. Gdyby wylać w telewizji taką ich naukę co to by się stało ? Może ktoś to kiedyś zrobi ? Nic by się nie stało, gdyby zrobił to jakiś naukowiec chrześcijanin ! Chrześcijanin by wytłumaczył nauki rabinów w oparciu o Jedynego Rabina Chrystusa. Wszystko to piszemy w temacie duchowej archeologii, dziedziny nauki, która odkopuje i bada, my odkopujemy tu tysiące lat pokładów, ostatnio przez kilka lat badaliśmy zagadnienie traw, są one także na kamieniach wykopywanych z dużej głębokości, tak wtrącając na marginesie ! Nawet taka archeologia niby zwykła, ale biblijna, czy kreacjonistyczna jest już sporym wyzwaniem, jakże ciężkim, tylko TV Trwam puściło kilka filmów zakazanej archeologii biblijnej, ojeny jaka nastała po tym „cisza”, TV Trwam pusiciło kilka filmów z zakazanej archeologii biblijnej i kreacjonistycznej…. W Polsce to wielkie osiągnięcie, TV Trwam przełamała monopol na pokazywanie filmów, odważyli się nawet pokazać film tego wybitnego duchowego archeologia o Egipcie i wyjściu z Egiptu na podstawie badań nie tylko zwykłej archeologii, ale i duchowej. Ten film to jest pałer ! Kto nie widział tego filmu ten nic nie kuma, jeśli pan pozwoli takie słowu zastosować. TV Trwam okazała się jedyną stacją, która to pokazała. Wszędzie po telewizjach same chwasty… stosując tu urywki z ostatniego naszego tekściku. Lebioda rośnie wszędzie w telewizjach ! Generalnie należy się cały czas modlić, innej możliwości nie ma. Ciągle się modlimy, by przeżyć, duchowa archeologia to tylko bezpieczne zajęcie jeśli cały czas jesteśmy nakierowani na Zbawiciela Yeszuę… Mogę publicznie przyznać się, że duchowa archeologia jest strasznie ciężkim zajęciem, musimy wytrwać. Dzięki Bogu Jezusa wytrwamy… Tak bym panu napisał, w ramach odpowiedzi na delikatną pana krytykę i relację z frontu, bo „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” Efezjan 6:12

  2. Moje wnioski to . Na sam poczatek napisze ze wszyscy mamy nie wiem od jak dawna morgellony czyli nano wlokna , mikro roboty . Zamieniaja one wlosy w identyczna z wygladu antene . Zakladam , ze wszystkie siwe wlosy to te nanoboty ( no chyba ze masz 60 lat , jezeli mniej nawet 40 to pewnie sa to te morgellony ) Polecam dokladnie obejrzec swoje cialo nie przy swietle led . A teraz odopowiedz po co . Klasa rzadzaca nie mogla rozwiazac problemu ze manipulator zyje tym samym co manipulowany . W skrocie nie wazne jaki byl powod maniulowania bo manipulator traci czas na manipulowanie i tym samym zyje ta sama majipulqcja co jego ofiary . Rozwoazaniem dla nich tego prpblemu okazala sie automatyzacja . Dlatego powstaje internet tzeczy , smart miasta . Dzieki technologi moga nas kontrolowac nie tracac swojego zycia na nas tylko zyc swoim . Aha i te morgellony tworza anteny pewnie po to zeby byc widocznym przez maszyny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *