Kosmiczna uprawa galaktyk, ale najpierw materializacja – czyli sadzenie ?

Inteligentne życie jakie toczy sie obecnie na świecie i w Polsce ma swoje korzenie. Mówimy tu o „inteligentnym życiu” jako o poglądach całej ludzkości na otaczającą nas rzeczywistość. Te korzenie są zapuszczane w „glebę nauki ewolucyjnej” bardziej, lub mniej. Jedna „roślina” jest wyhodowana na danym „rodzaju ziemi„, inna odżywiała się od najmłodszych lat Świętą Nauką Jezusa, toteż nie ma problemu z akceptacją nadnaturalnego pochodzenia rzeczywistości. Doświadczenie duchowe, jakie powstaje w człowieku, gdy jest się przekonanym o cudownym pochodzeniu Wszechświata i człowieka jest wspaniałe, w wielu sytuacjach napawa otuchą, powoduje wzrost duchowości, pojawiają się niezwykłe doznania, następuje wewnętrzna przemiana na lepsze, ku światłu !

Czy wszechświat wyłonił się sam z nicości, czy zmaterializował go Bóg, a może go wpierw zasadził ? Pojęcie stworzenia z niczego nie musi mieć charakteru religijnego. Pewni fizycy i astronomowie nie będący kreacjonistami doszli naukowo, jak twierdzą, do wniosku, że Wszechświat pojawił się „z niczego”. (Alan H. Guth, „The inflationary universe: a possible solution to the horizon and flatness problems„, Physical Review D 1981, vol. 32, s. 347-356)

Od połowy lat siedemdziesiątych fizyka zaczęła się zajmować zagadnieniem stworzenia Wszechświata z niczego. Zagadnienie to było również jednym z tematów dyskutowanych podczas sympozjum „Science, Philosophy and Theology” zorganizowanym przez Pa­pieską Akademię Nauk w Castel Gandolfo we wrześniu 1987 roku. Spojrzenie fizyka na problem kreacji Wszechświata referował tam Christopher Isham, profesor fizyki teoretycznej w Imperial Col­lege Uniwersytetu Londyńskiego, co pokazuje, że stosowanie obraźliwych sformułowań względem niektórych kreacjonistów jest ignorancją, delikatnie mówiąc.

Kosmos, jak i istoty myślące zostały stworzone przez Super Inteligencję ? Sprawa stwarzania rzeczywistości i jej elementów jest tak skomplikowana i tak niezwykła, że musi być tu zastosowany inny język. Dlatego kosmologia biblij­na wyrażona jest w języku starożytności/starożytnych mędrców, a nie nauki nowożytnej. Badacze Biblii, jak i czasów pradawnych szeroko przeanalizowali takie terminy jak „sklepienie”, „wody nad niebem„, „upusty niebios” oraz „filary ziemi” pokazując, że żaden z nich nie musi mieć w oryginale uproszczonego dosłownego znaczenia. Do prawidłowego odczytania Świętego Tekstu potrzebna jest wiara, pochodząca z „korzenia dobrej gleby„, jak i z podlewania go wodą Ducha Świętego. Oczywiście przy próbach odgadnięcia duchowego przesłania czasów starożytnych można stosować całą dostępną naukę.

Zgromadzone w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat naukowe świadectwo z wielu dziedzin nauki, takich jak kosmologia, fizyka, biologia molekularna spowodowało, że wielu naukowców zaczęło otwarcie kwestionować neodarwinizm i spoglądać w stronę naukowego kreacjonizmu. W listopadzie 2001 roku ukazały się całostronicowe ogłoszenia w The New York Review of Books, The New Republic oraz w innych cenionych czasopismach, w których 100 naukowców otwarcie wyraziło swój sceptycyzm wobec możliwości, by przypadkowe mutacje i dobór naturalny były w stanie wytworzyć złożoność życia.

Od 2001 do listopada 2006 roku lista naukowców sceptycznych wobec neodarwinizmu powiększyła się ponad ośmiokrotnie. Duże wrażenie zrobiło zwłaszcza porzucenie neodarwinizmu przez Stanleya Salthe’ego, autora i reaktora trzech książek dotyczących ewolucyjnej biologii, w tym jednego podręcznika. Przeszedł na pozycje antydarwinowskie, określając teorię ewolucji jako „część modernistycznego mitu pochodzenia”. Salthe stwierdził: „Darwinowska teoria ewolucji była dziedziną mojej biologicznej specjalizacji. […] Jednak w międzyczasie zostałem apostatą darwinowskiej teorii i określiłem ją jako część modernistycznego mitu pochodzenia. Konsekwentnie, zgadzam się, oczywiście, że studenci biologii powinni mieć przynajmniej możliwość uczyć się o wadach i ograniczeniach teorii Darwina […]”.

W tym kontekście dyrektor Center for Science and Culture Stephen C. Meyer pisze co następuje: „…bardzo często zdarzają się próby tłumienia uzasadnionej krytyki teorii ewolucji i zastraszania naukowców ośmielających się ją kwestionować, a młodym uczonym grozi się zwolnieniem z pracy. Inną regułą jest odpowiadanie na naukowe argumenty atakami ad personam oraz piętnowanie wszystkich krytyków teorii ewolucji jako religijnych fanatyków. Wszystko to są jaskrawe przykłady dyskryminacji”.

Inny naukowiec Henry Schaefer, dyrektor Center for Computational Quantum Chemistry na Uniwersytecie Georgia i według spekulacji News and World Report pięciokrotny kandydat do Nagrody Nobla za prace z dziedziny chemii kwantowej stwierdził: „Niektórzy obrońcy ewolucjonizmu przyjmują takie standardy oceniania dowodów na ewolucję, które w innych okolicznościach jako naukowcy nigdy by nie zaakceptowali.

Niestety te żałosne standardy ewolucjonistów są podstawą nauczania w polskich szkołach i na uniwersytetach. Jako Polacy podlewamy „młode rośliny” trującymi pestycydami darwinizmu, co potem skutkuje coraz większą armią duchowych kalek, chcących asymilacji do zachodniej sekty lucyferian oraz na pełną indoktrynację okultyzmem naukowego materializmu ! Polskie szkolnictwo nie dopuszcza innych poglądów odnośnie stworzenia, tak by ludzi nauczyć myślenia, by ujrzeli inny paradygmat, mówiący o Inteligentnym Projekcie. W ramach kreacjonizmu zarówno naukowego, jak i biblijnego, istnieje podział na tzw. kreacjonizm starej i młodej Ziemi.

Zwolennicy tej drugiej odmiany twierdzą, że życie na Ziemi jest względnie młode, że jego wiek nie przekracza 6-15 tysięcy lat. Umiej­scawiają oni akty stwórcze Boga głównie w ciągu dosłownie rozumianego pierwszego tygo­dnia istnienia Wszechświata. Naj­bardziej „skrajni” z nich/nas, i najliczniejsi w chwili obecnej, uważają, że zarówno Ziemia, jak i cały Wszechświat, są młode, albo mogą nie być stare. Mniej „skrajni” taki wiek przypisują jedynie życiu na Ziemi, do­puszczając, że sama Ziemia i Wszechświat mogą być nawet znacznie starsze, co może mieć potwierdzenie w duchowej (zakazanej)archeologii innych zaginionych kultur i cywilizacji. Historycznie rzecz biorąc koncepcji młodej Ziemi broniły wybitne osobistości jak Johannes Kepler, Isaac Newton i lord Kelvin.

Spór na temat wieku Ziemi (i Wszechświata) jest najpoważniejszą kontrowersją w łonie kreacjonizmu. Choć można spotkać inspirowane Biblią „staroziemskie” wypowiedzi kreacjonistów, to jednak dziś kreacjonizm jest prawie całkowicie zdominowany przez kreacjonistów młodej Ziemi. Kreacjoniści starej Ziemi, podobnie jak teistyczni ewolucjoniści, argumentują, że „dzień” z opisu tygodnia stworzenia znaczy „długi okres„.

Podstawą dla takiego przekonania są niepełne wypowiedzi ‚specjalnie ukierunkowanych’ hebraistów, nie uwzględniających Ducha Świętego, będącego kluczem do „semantycznego szyfru„, Nowego Testamentu, jak i kontekstów w jakich wyrazy występują. Przykładowo analizuje się hebrajski wyraz „yom„, który zdaniem wspomnianych językoznawców: „często używa się dla ogólnego oznaczenia czasu albo dla jakiegoś długiego okresu czasu, całego rozważanego okresu. […] Słowa „dzień” [yom] używa się także dla konkretnego sezonu lub czasu, kiedy zdarza się jakieś nadzwyczajne wydarzenie.”

Wśród kreacjonistów często powstaje pytanie dotyczące długości „dni” stworzenia, o których wspomina Biblia zaraz na początku Ks. Rodzaju. Czy były to 24-godzinne dni ? Dla jednych, odpowiedź tkwi w fakcie, że hebrajskie słowo, przetłumaczone jako „dzień” w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju, bez uwzględnienia całości Pisma, może równie dobrze być przetłumaczone jako „pewien okres czasu„. Jak długi jest to „okres czasu” ? Słowo to jest całkowicie nieokreślone. Może ono odnosić się do 24 godzin, ale może też oznaczać miliony, a nawet miliardy lat, co jak za chwilę się przekonacie jest jeszcze bardziej fantastyczne niż ekstremalny darwinizm magii samokreacji z niczego i bez powodu.

Inny biblijny przykład to Psalm 90:4, gdzie porównuje się tysiąc lat Boga do dnia, a nawet do straży nocnej (czyli do czterech godzin), co ma świadczyć, że dni Boga nie są naszymi dniami. Jeden z badaczy tego zagadnienia, Malcolm Bowden, krytykuje tych, którzy tekst tego psalmu oraz jego cytat w 2 liście św. Piotra 3:8 używają do uzasadnienia poglądu, że dzień stworzenia może trwać tysiąc lat lub więcej. Twierdzi na podstawie Pisma, że rośliny zostały stworzone trzeciego dnia, a Słońce dopiero czwar­tego, zastosujmy więc tu szybko logikę ! Jak wobec tego rośliny mogłyby rosnąć tysiąc lat bez światła słonecznego? Sekta New Age od UFO technologii stwierdziła by zapewne istenienie jakichś super potężnych gwiezdnych statków, pobierających energię z innego wymiaru, które oświetlały całą planetę sztucznymi promieniami, tak jak w szklarni ?

Podobny problem jest z owadami: zostały stworzone piątego dnia, jak wobec tego rośliny były zapylane przez dwa tysiące lat ? Techno New Age od ewolucji i kosmicznego darwina znalazło na to ma odpowiedz: prawdopodobnie poprzez mikroroboty, stworzone w wyżej wspomnianych mega pojazdach ufo istot od magicznej techniki ? Naszym zdaniem wszystko jest wyjaśnione w Ewangelii wg św. Marka 3:1 Ówcześni kapłani, odpowiednicy dzisiejszych kapłanów „Religii Nicości” także nie mogli sobie poradzić z cudami błyskawicznej PRZEMIANY ! Czasy religii ewolucjonistycznej – okultyystycznego materializmu naukowego, są bezwzględne dla dobrze „podlanych roślin” ! Każdy kto wierzy w nadnaturalną Istotę Duchową, zdolną stwarzać całe systemy gwiezdne, jak i systemy życia na nich, jest wyśmiewany, opluwany i określany jako „ciemnogród” !

Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Stań tu na środku!». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?» Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.” Ewangelia wg św. Marka 3:1

Linki:

Jeśli ktoś z państwa zna dobrze jęz. angielski to polecamy darmową pozycję: „GENESIS THE BEGINNING OF ALL THINGS A Study of Creation in Scripture”

Tysiące, nie miliardy !

Kto ma szanse na asymilację do kosmicznego Rodu Królewskiego ?!

Ogrodnicy, siewcy, rybacy, myśliwi i żniwiarze

Wiek Ziemi według fizyka nuklearnego ?

Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis

Uprawy, podlewanie i zbiory ?

Amnezja trwa i cały czas jest nam narzucana !

„trzeba wpierw Torą żyć” – częśc II

Ewolucja czy stworzenie ?

Bereszit bara Elohim et haszemaim – Na początku stworzył Bóg…

Przedświadomość megalityczna

Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया

Gdzie się znajdujemy na „skali rzeczywistości” ?

Kolumna geologiczna ? Faszerstwo !

Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell

Czy da się zrozumieć przyrodę za pomocą algorytmu?

Wszechświat sterowany przez Inteligencję ?

Ilu z nas dostrzega Boski Projekt ?

Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell

Fala Obcych

Ks. prof. Tadeusz Guz: ewolucjonizm, psychoanaliza, gender. Trwa odcinanie umysłów od prawdy o Bogu

KontrEwolucja: Epoka Lodowcowa cz.1.

KontrEwolucja: populacja a WIEK ZIEMI

Cywilizacja przed biblijnym Adamem – Gary Stearman, Steven Dill

Millions of Years: The Idea’s Unscientific Origin & Catastrophic Consequences

Noah’s Flood: Washing Away Millions of Years

Dobre(22)Słabe(2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.