Święta Faustyna – obrona objawień prywatnych i zasady Logosu w ujęciu świętego Tomasza, część I

Długi już czas zastanawialiśmy się by napisać choć kilka zdań w temacie rzekomych urojeń świętej Faustyny, jak to niektórzy katolicy je określają – chodzi o artykuł pana Michała Mikłaszewskiego, na stronie Bibuły. Będzie to obrona Ponadświatowego Intelektu, jakim zapewne stała się po przejściu do innego wymiaru („Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy.” 1 List św. Jana 3:2). Odkładaliśmy to, bo temat katolicyzmu kosmicznego i megalitycznego, zwłaszcza watykańskiego, jest bardzo złożony i trudny do zgłębiania – należy jak najczęściej stosować rozum, albo jak to jeden z Ojców Kościoła napisał „ducha rozumu” ! Trzeba to bardzo mocno podkreślić, „chrześcijaństwo watykańskie” nie jest łatwe. Jednocześnie ujawnimy tu rąbek treści książki, którą mamy nadzieję kiedyś wydrukować.

Wydaje się, że niektórzy krytycy św. Faustyny muszą uznawać się za bardziej katolickich, jeśli stopniujemy wtajemniczenie w święte misteria tego ruchu i wcale nie wykluczamy, że pan Michał, jak i redaktorzy Bibuły, są bardziej zaawansowani, jeśli idzie o chrześcijaństwo katolicko-watykańskie. Natomiast jeśli się mylimy co do własnej opinii, to z góry prosimy Ducha Świętego o pomoc i naprostowanie. Broniąc Faustyny zdajemy sobie sprawę ze skutków takiego zachowania, będziemy przez niektórych posądzeni o diabelski modernizm.

Gdyby uznać twierdzenia krytyków za słuszne, jakoby zakonnica Faustyna była opętana przez złego ducha, to trzeba sięgnąć głębiej w ruch katolicko-watykański, w to co się dzieje i działo od samego początku. Aby nie pisać tu całej książki, zacznijmy do Roku Pańskiego 1545. Powszechnie uznaje się, że najbardziej katolickim momentem „chrześcijaństwa watykańskiego” był czas kontrreformacji Sobóru Trydenckiego (1545–1563 r.), to właśnie na soborze trydenckim tylko dwie księgi umieszczono na ołtarzu – Biblię i „Summę Teologii” Tomasza z Akwinu.

Nie samą Biblię, ale i „Summę” ! Święty Tomasz z Akwinu jest wykładnikiem katolickości, jeśli się ktoś z katolików z tym nie zgadza, a przecież chyba katolicy właśnie krytykują św. Faustynę, to nie mamy o czym z takimi „katolikami” rozmawiać ! Nie wiemy, czy autor wspomnianego na początku tekstu, Michał Mikłaszewski jest w zgodzie ze św. Tomaszem, czy nie, albo twórcy portalu Bibuła, to znaczy do jakiego stopnia wiedzą o czym pisał Arystoteles !? (ale o tym za chwilkę) W każdym razie, aby jakoś nakreślić sytuację „chrześcijaństwa watykańskiego” należy sięgnąć wpierw do wykładni, jaką jest myśl św. Tomasza.

Tajemnice megalitycznej substancji – Wstęp do Świętej Nauki, cz. II

System filozoficzny Tomasza można najkrócej scharakteryzować jako konsekwentne przystosowanie klasycznych poglądów Arystotelesa do treści zawartych w teologicznej doktrynie chrześcijańskiej-katolickiej. Nie poglądów papieży, ale starożytnego megalitycznego mędrca ! Tym elegenckim sposobem zostały wprowadzone do katolickiej teologii pojęcia aktu i możności, formy i materii, zasada przyczynowego powiązania zdarzeń, rozumienie poznania jako procesu receptywnego, oraz pojęcie dowodu.

Według św. Tomasza nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bóg, ani dusza, ani żadne prawdy ogólne ! Proszę zapamiętać ! Katolik nie może twierdzić, że może poznać Boga, ani duszę ! Człowiek rodzi się bez wiedzy i zdobywa ją dopiero w czasie życia. Jednocześnie Tomasz w sposób istotny wzbogaca myśl Arystotelesa; przede wszystkim wprowadza do swojego systemu kategorię istnienia, przez co istotnie modyfikuje całą koncepcję metafizyczną Stagiryty; rozwija także – nieznaną greckiej filozofii – filozoficzną i teologiczną koncepcję bytu osobowego.

Święty katolicki, którego dzieło jako jedyne na Soborze Trydenckim umieszczono obok Biblii, jest najwybitniejszym znawcą Arystotelesa ! Którego prace są przez niego asymilowane w doktrynie katolickiej, a nie jakiejś innej, na przykład hinduskiej ! Dzięki przyjęciu koncepcji Arystotelesa, Tomasz uzyskał filozoficzne fundamenty, aby porzucić poglądy Platona. Warto dodać, że Arystotelesowską metafizykę, czyli filozofię bytu, Tomasz wzbogacił o dodatkowy aspekt – istnienie.

Oprócz wielu komentarzy do Pisma Świętego Tomasz napisał m.in. wiele kwestii dyskutowanych – tzn. komentarzy do dzieł Arystotelesa ! Co to oznacza ? Ano to, że watykański katolicyzm w pewnym stopniu, albo z pewnego punktu widzenia, opiera się nie tylko na Objawieniu, ale i na pracach Arystotelesa. Nie byle jaki katolicyzm, ale ten najbardziej katolicki ! Trydencki ! A o czym pisał tajemniczy Arystoteles ?

Otóż św. Faustyna cały czas odnosi się do Chrystusa, do Maryi Dziewicy, do świętych Kościoła Katolickiego kosmicznego i megalitycznego, do Ducha Świętego, do własnej duszy, a nie tajemniczej (megalitycznej) wiedzy starożytnych ! Skoro św. Tomasz jest podstawą, wykładnią katolickości, i skoro czerpał garściami z najbardziej ‚tajemnej’ starożytnej nauki, jaką przekazał nam Arystoteles, to św. zakonnica Faustyna, mająca tajemnicze duchowe spotkania, jest naprawdę świętą, która naszym skromnym zdaniem, miała kontakt ze Zbawicielem.

Właśnie w tym momencie dodajmy, że 6 grudnia 1273 roku Tomasz, pod wpływem pewnego tajemniczego doświadczenia, zaprzestał pisania katolickiej wykładni. Trzecia część Sumy była wtedy na etapie traktatu o pokucie. Co się takiego stało ?! Miał spotkanie z aniołem Jezusa ? A może sam Jezus zakazał mu pisania ?! Ci sami, którzy krytykują św. Faustyną, mogą od razu skreślić Tomasza, bo przecież miał kontakt, ktoś mu zakazał pisania !

Osobiście odbieram artykuł skazujący Faustynę na bycie zwodzicielką, jako tekst człowieka poszukującego wiary, a nie osoby która ją znalazła. Jest to etap poszukiwawczy, albo i całkiem pozytywny, zatroskanego katolika chcącego wykryć diabła, rozkładającego wszystko na czynniki pierwsze, tak po tomaszowemu i arystoteleowemu. Takie zachowanie wcale nie oznacza, że nie znajdziemy tam, w krytycznej pracy, dużej ilości bardzo słusznych idei. Jest ich sporo.

Najważniejsze jest zdanie: „…iż nawet jeśli jakieś prywatne objawienia uznane zostały przez Kościół za autentyczne, to one „nie należą do depozytu wiary” (tak wyraźnie stwierdza KKK 67). Wobec tego katolik nie ma obowiązku wierzyć w te objawienia…„. Jeśli państwo nie wierzą w to co opisywała św. Faustyna, to nic się nie stanie, my natomiast wierzymy w prawdziwość objawień, i to na dodatek w zgodzie ze świętym Tomaszem, tzn.: „…według św. Tomasza nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bóg, ani dusza” ! Bardzo dokładne badania Psychologii Eksperymentalnej wykazują prawdziwość twierdzeń św. Tomasza.

Na stronie Bibuły dumnie i na potwierdzenie „zwidów” wyłuszczono cytat świętego Tomasza, tego samego który opiera się głównie o Arystotelesa !, brzmi on tak: „Jak bowiem pomiędzy rzeczywistymi rzeczami nie sposób znaleźć takiej, która nie posiada w sobie jakiegoś dobra, tak niemożliwym jest trafić na wiedzę, która jest całkowicie fałszywa, bez jakiegokolwiek elementu prawdy…. Dlatego również nauczanie, które demony przekazują swoim prorokom, zawiera prawdy, które czynią je łatwiejszym do przyjęcia. Rozum bowiem pozwala się pozorami prawdy doprowadzić do fałszu, podobnie jak wola skłania się do złego, które ma pozory dobra” (Św. Tomasz z Akwinu, Sum.th. II-II, 172,6)

W artykule jest wiele porównań objawień Faustyny z wizjami Feliksy Kozłowiskiej, które naszym zdaniem mogą, ale wcale nie muszą, wnosić czegoś wartościowego do sprawy, zwłaszcza gdyby spojrzeć na zjawisko chrześcijańskiego „kontaktu” znacznie szerzej. Inny moment tekstu pana Michała, który w naszej opinii jest dziwny, żeby nie powiedzieć śmieszny, opisuje niewiarę w możliwości Zbawiciela: „Podobnie od namiętności uwolnił rzekomo “Jezus” także Faustynę! Od pewnego momentu była  ponoć wolna od pokus nieczystości, jak czytamy w Dzienniczku. Stała się Oblubienicą Jezusa i żadne pokusy już jej nie dręczyły… Próżno jest szukać innego takiego przykładu u prawdziwych Świętych mistyków Kościoła Katolickiego.”

Syn Boga żywego – Wszechmocnego, w opinii autora, nie może dokonywać cudów, bo nie odnaleziono takiego wcześniej ! Ręce opadają… Następnie czytamy: ” Mamy tu tylko dwie opcje: albo obie “mistyczki” miały autentyczny kontakt z Jezusem, albo żadna z nich.” Tylko dlatego, że znaleziono podobieństwa do Feliksy, nawet jeśli jest ich subiektywnie dużo, wyklucza się świętą Faustynę z prawdy o jej wizjach-kontaktach ?

Jeśli Faustyna miała kontakt z Jezusem i jest prawdziwą świętą, to diabeł musi coś wymyślić, by całe to dzieło jakoś obalić, ośmieszyć, dlatego dowiadujemy się od pana Michała, że „Po tym co przeczytaliśmy wyżej, można mieć jednak absolutną wręcz pewność, że obie miały konszachty z diabłem…„. Przez lata analizuję co zapisała Faustyna i za każdym razem mam coraz większą pewność, że są to prawdziwie opisane wizje-spotkania z Chrystusem, nawet jeśli „według św. Tomasza nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bóg, ani dusza”

Skoro według katolickiego tropiciela zła, pana Michała, Faustyna miała kontakt z diabłem, to nie dziwi kolejne zdanie, i chyba jakiś wstręt do obrazu Chrystusa: „Dzisiaj jej kult jest symbolem posoborowego Kościoła a obrazy zdobią większą ilość kościołów niż innych świętych.” Dziwne…, dlaczego obraz Jezusa miłosiernego i sprawiedliwego nie ma wisieć w kościołach ? Jaki to diabeł nakazuje wieszanie obrazu Chrystusa w kościołach ?! Żeby ludzie patrzyli na na tego, który pokonał „władcę tego świata” ? (Ewangelia wg św. Jana 12:31) Pomyślcie…

Trzeba przyznać, że w Kościele Katolickim kosmicznym i megalitycznym dzieją się rzeczywiście tajemnicze rzeczy, co potwierdza kolejny cytat artykułu pana Michała: „Faustyna była wpisana na Indexie Xiąg Zakazanych przez Papieża Piusa XII, a później dwukrotnie potępiona przez Święte Oficjum, dopiero “Papież Polak” – herezjarcha Karol Wojtyła ją “zrehabilitował”. Faustyna jest “świętą” posoborowia i trzeba być ślepym, aby nie widzieć zatrutych owoców posoborowia.

Po pierwsze nasz święty papież Jan Paweł II jest uznawany przez pana Michała za heretyka ! Jeśli stosować tok myślenia autora, to Papieża Polaka nie wybrał Duch Święty, tylko chyba, ekipa z Sankt Gallen ?! Nawet jeśli u św. Faustyny znajdujemy jedno jedyne denerwujące wszystkich masonów i każdego (opętańca NWO) na całej planecie Ziemia zdanie, że: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.” (Dz. 1732), to dlaczego ktoś sądzi, iż Bóg nie mógł takiego wystosować ?

Może faktycznie nasz katolicki naród umiłował ? Dlaczego nie, co to za problem dla Władcy kosmosu ?! W dobie szatańskiego NWO, wygaszania wszelkich oznak narodowościowych i wprowadzania lucyferycznego multi kulti, był by to specjalny duchowy znak, przekaz dla resztki katolików z eurokołchozu ! Tu, w Polsce, jeszcze jest trochę chrześcijańskiego ruchu oporu przeciwko mocom filantopowskiego zła.

Natomiast jeśli Papież Polak był prawdziwym ostatnim(?) wybrankiem świętego oficjum w ramach Ducha Świętego(zanim władzę przejęła grupa z Sankt Gallen), to rehabilitacja nieomylnego papieża jest słuszna i zbawienna ! Zgadzamy się ze zdaniem pana Michała o papieżu Frańciszku w kontekście fałszywego podejścia do kultu Bożego Miłosierdzia: „Proszę zobaczyć, że “Franciszek” nie poleca nigdy ani kultu NSPJ, ani kultu NPSM, ani innych nabożeństw. Ale faustyniańskie “miłosierdzie” idzie pełną parą.„, tak, to może być pewien etap powolnego obłaskawiania, przykładowo dyktatury LGBT, ale co z tego jeśli Bóg potrafi ze złego wyciągnąć dobre ?

Uważamy za najbardziej słuszne, z tego co prezentuje w tej sprawie portal Bibuła, kwestię braku dostępu do oryginalnych zapisków św. Faustyny. Jest to rzeczywiście dziwna sprawa, delikatnie to ujmując. Na zakończenie części pierwszej, jeszcze raz przytoczmy ogólne założenia św. Tomasza z Akwinu: „…nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bóg, ani dusza, ani żadne prawdy ogólne !”, dlatego zacytujemy słowa oskarżonej o herezje, opisujące niedostępność Boga oraz tajemnicze powyższe „trzy drzwi„:

Wtem ujrzałam jasność niedostępną na kształt mieszkania kryształowego, utkanego z fal jasności nieprzystępnej żadnemu stworzeniu, ani duchowi. Do tej jasności trzy drzwi – i w tej chwili wszedł Jezus w takiej postaci, jako jest na tym obrazie, do onej jasności – w drzwi drugie, do wnętrza jasności, jest to jedność troista, która jest niepojęta, nieskończoność. Wtem usłyszałam głos: Święto to wyszło z wnętrzności Miłosierdzia Mojego i jest zatwierdzone w głębokościach zmiłowań Moich. Wszelka dusza wierząca i ufająca miłosierdziu Mojemu, dostąpi go. – Cieszyłam się niezmiernie dobrocią i wielkością Boga swego.” (Dz 420)

Linki:

Kilka słów o bliźniaczych, fałszywych “objawieniach” ss. Feliksy Kozłowskiej i Faustyny Kowalskiej

Tajemnice megalitycznej substancji – Wstęp do Świętej Nauki, cz. II

Polecenia z Góry

Kosmiczny i megalityczny Kościół Katolicki – część II

Kosmiczny i megalityczny Kościół Katolicki – część III

Kościół Katolicki według społeczności aniołów – część IV Kościoła kosmicznego i megalitycznego

Ks. Natanek – Św. Siostra Faustyna wypowiada przed śmiercią ważne słowa

Polska Święta, którą zna cały świat: Faustyna Kowalska.

Nowa duchowość planetarna transhumanów tozsamości ufonautycznej Nowej Ery GMO

Ks. Natanek – „Głuchy telefon” ze szpitala – świadectwo nawrócenia

ks. Natanek – Obecnie rządzący to nie są nasi ludzie

Szatański Klub z Sant Gallen oraz tajne grupy uderzeniowe SS-Lucyfera w Polsce

Nowa Wspaniała UFO cywilizacja iluminacka – duchowo biblijna analiza globalnych przemian

Dobre(11)Słabe(1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.