„Któż jest tak mądry, aby to zrozumiał, i tak rozumny, aby to pojął ?”

heavenly_sword_by_emilysoto-d573f7m

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że świat starożytny kryje w sobie gigantyczną ilość tajemnic. Zagłębiając się w pradawną wiedzę zaginionej ludzkości należy przeanalizować różne jej aspekty. Od niepamiętnych czasów ludzie uznawali istnienie duszy lub ciała duchowego, umieszczonego w biologicznej powłoce „…i człowiek stał się duszą [néfesz] żyjącą”. – Rodzaju 2:7. W czasach internetu, zwanych coraz częściej ostatecznymi, wielu ludzi poszukuje wiedzy tajemnej oraz odpowiedzi na pytania o to jak wygląda świat po tamtej stronie (ducha) „...Wielu będzie to badać i wzrośnie poznanie” – Ks. Daniela 12:4. Stąd to liczni sięgają do przekazów tzw. ‘kosmitów’. Istnieją badacze, którzy nie uznają istot UFO jako typowych „gwiezdnych gości”, tak jak miejsca z którego pochodzą jako materialnych planet. Przypatrzmy się kilku aspektom wiedzy o niezwykłych duchowych (UFO ?) krainach, do których udają się dusze po śmierci fizycznego ciała.

Piekło w religiach uznających życie pozagrobowe to miejsce przebywania lub stan dusz zmarłych, potępionych za grzechy lub winy wobec Boga, lub bogów popełnione na Ziemi. Według religii starożytnych piekło znajdowało się przeważnie pod ziemią, a wyobrażenia doznawanych w nim kar były kształtowane na wzór doczesnych cierpień człowieka. W piekle mieściła się także siedziba złych duchów. Według judaizmu, obok podziemnego miejsca do przebywania wszystkich zmarłych – szeolu שְׁאוֹל, istnieje miejsce kary dla potępionych, czyli Gehenna. Szeol to miejsce pobytu zmarłych, pozbawionych wszelkiej radości istnienia i życia. Teorie na temat pochodzenia terminu szeol nie są pewne.

isaiah-scroll1

Obecnie na ogół przyjmuje się, że pochodzi od „błagania” i tym samym oznacza „miejsce błagania”. Hebrajskie słowo szeol występuje w Starym Testamencie 66 razy. Stary Testament opisuje Szeol jako stan zapomnienia. Jest miejscem ciemności, trafiają do niego po śmierci wszyscy ludzie. Przebywające w nim istoty są cieniami (refaim), są tylko cieniami dawnych siebie i nie mają swoich dawnych możliwości (np. duchy gigantów – przekierowanie). Według badaczy „cień” nie jest równoznaczny z duszą albo duchem w rozumieniu starożytnych Greków. Zachowują tylko ślad swej dawnej osobowości oraz mocy. Istoty te nie mogą nawet czcić Boga.

[W niektórych miejscach ST Szeol zastosowany został paralelnie do grobu. Z tego względu w przeszłości część badaczy twierdziła, że szeol winien oznaczać grób. Jednak ze względu na wyobrażenia życia pozagrobowego u innych starożytnych ludów zamieszkujących Bliski Wschód oraz ze względu na szczegółowe opisy Szeolu w czasach drugiej świątyni, tylko nieliczni uczeni bronią koncepcji grobu (grób po hebrajsku qeber albo qeburah)]

Przebywające w szeolu dusze pomimo swych ograniczonych możliwości, w pewnych okolicznościach, mogą kontaktować się z istotami żywymi, jak np. Saul z Samuelem za sprawą wróżki z En-Dor. W Starym Testamencie Szeol dotyczy wszystkich ludzi po śmierci – a nie jedynie dobrych lub złych. Jest on miejscem oczekiwania na przyjście Mesjasza i związanych z nim Sądu ostatecznego i zmartwychwstania prawowiernych żydów. Zasadniczo biorąc wyobrażenia te są zgodne z babilońską wiarą odnośnie pośmiertnych losów. Po niewoli babilońskiej Żydzi uznali koncepcję zmartwychwstania. Szeol stał się miejscem kary, dlatego inne są losy sprawiedliwych, inne zaś bezbożników.

W okresie II świątyni istniało kilka koncepcji Szeolu. Jedna z nich przedstawiała Szeol jako pośredni stan śmierci. W Późnych pismach tego okresu pojawia się myśl, że Szeol jest stanem pośrednim przechowującym dusze na dzień sądu ostatecznego. Pojawiła się też idea, że dusze sprawiedliwych udają się po śmierci bezpośrednio do nieba. Z perspektywy Nowego Testamentu Szeol był więzieniem lub miejscem oczekiwania na zbawienie (1 Piotra 3,19). Zarówno odstępcy jak i ludzie wierni Bogu przebywali tam wspólnie pogrążeni w swoistym śnie. Potwierdzeniem tego stanu dusz może być urywek z Dzienniczka św. Faustyny:

Wieczorem, kiedy chodziłam po ogrodzie odmawiając różaniec, kiedy przyszłam do cmentarza, uchyliłam drzwi i zaczęłam się modlić chwilę i zapytałam się ich wewnętrznie: pewno jesteście bardzo szczęśliwe wtem usłyszałam te słowa: o tyle jesteśmy szczęśliwe, o ile spełniłyśmy wole Bożą – a później cisza jako przedtem. Weszłam w siebie i myślałam długo, jak ja spełniam wole Bożą i jak korzystam z czasu, którego mi Bóg użyczył.” – (Dzienniczek 515). W pewnych kręgach Kościoła Katolickiego przeważa myśl, iż od momentu zmartwychwstania Chrystusa Szeol jest opustoszały lub zamknięty, zaś duchy ludzi sprawiedliwych wędrują do Nieba. Po szeolu czyściec i piekło nie jest potrzebne dla sprawiedliwych.

great-pit-of-carkoon

Kogo pochwyci tajemnicza istota ‚z podziemnej bazy’ ?

Szeol przyjęło się traktować jako odnoszące się wyłącznie do określonego miejsca na planie duchowym/ciała duchowego. Tymczasem struktura zdań, w których pojawia się to słowo jak i użyte metafory dopuszczają co najmniej dwojakie rozumienie tego terminu: jako nazwy własnej miejsca i jako imienia jakiejś istoty o boskim lub demonicznym charakterze. Tak jest m.in., gdy mowa o oplatających pętach Szeolu (m.in. w 2 Sm 22,6; Ps 18,5; 116,3), „drżącej Szeol” (Iz 14,9), Szeolu połykającym (Prz 1,12), Szeol nie mogącej się nasycić (Prz 27,20; 30,16), Szeol, z którą wchodzi się w porozumienie (Iz 28,15), bądź z ręki której Jahwe wykupuje grzesznika (Oz 13,14).

Oprócz tego Stary Testament zawiera stosunkowo wiele wzmianek opisujących Szeol za pomocą metafor antropomorficznych; mowa jest np. o brzuchu Szeol (Jon 2,3), ręce Szeol (Ps 49,15;89,48; Oz 13,14) czy wreszcie o gardzieli Szeol (Iz 5,14) i ustach (Ps 141,7; Iz 5,14). Jakkolwiek większość badaczy podkreśla, że w tych ustępach mamy do czynienia z poetyckim zabiegiem personifikacji miejsca, tj. traktowania zaświatów jako osoby to niektórzy wskazują na nieprzypadkową ich zdaniem sugestywność i barwność języka. Pozwala ona bowiem podejrzewać, że w tych co bardziej poetyckich fragmentach chodzi o coś więcej niż po prostu barwna figura retoryczna. Innymi słowy, to, co nazywane jest poetyckim zabiegiem antropomorfizacji może równocześnie być przywołaniem fragmentów starożytnych wątków mitycznych mówiących o jakimś chtonicznym i żarłocznym bóstwie lub demonie.

353813-20110909-lando-sarlacc

Dodatkowych argumentów na rzecz takiego rozumienia słowa Szeol dostarcza analiza porównawcza z innymi tradycjami mitologicznymi starożytnego Bliskiego Wschodu, gdzie personifikacja śmierci była popularnym zjawiskiem. Z tej perspektywy hipotetyczne bóstwo Szeol wpisywało się w ramy wyznaczone przez takie bóstwa śmierci jak m.in. Nergal, Ereszkigal lub Mot. Jeden taki trop wiedzie do akadyjskich tabliczek z II tys. p.n.e., w których znajdujemy informację o bóstwie su-wa-lu lub też shu’alu towarzyszącym Nergalowi w podziemnej krainie zmarłych. Owo bóstwo mogło więc stanowić swego rodzaju pierwowzór dla tajemniczego „Szeol” w Biblii. Wartym odnotowania jest nazwa hinduistycznego boga śmierci i zmarłych, w mitologii wedyjskiej władcy zaświatów – Jamy, skanskryckie यम, yama.

maxresdefault

Ogień piekielny

Gehenna – גי(א)-הינום Gehinnom, to w hebrajskim Dolina Hinnom, która w czasach starożytnych wyznaczała granice miasta Jerozolimy. Znajdowała się za bramą miasta i była pierwotnie wysypiskiem śmieci, miejscem kremacji zwłok przestępców oraz tych, którym odmówiono z różnych względów normalnego pogrzebu, z tego względu w Dolinie Hinnom utrzymywano stale palące się ognie. Słowo „gehenna” pojawia się w Nowym Testamencie 12 razy z tego 11 razy w wypowiedziach Jezusa. Jest ono zwykle tłumaczone jako piekło. Według chrześcijaństwa głównego nurtu (katolicyzm, prawosławie i protestantyzm) piekło jest stanem potępionych aniołów (patrz poniżej) i zmarłych ludzi, na zawsze pozbawionych daru oglądania Boga, dręczonych cierpieniami fizycznymi i wyrzutami sumienia. Według islamu piekło to miejsce, w którym ogień trawi skórę, po spaleniu odradzającą się na nowo. Niewierzący pozostaną w nim na wieki, wierzący, którzy do niego trafią za grzechy mają zawsze, prędzej czy później szanse na raj.

objectentersvolc03

Co warte podkreślenia w buddyzmie również występuje piekło, jego ogólna nazwa to naraka, zawierająca 16 piekieł (w tym 8 gorących i 8 zimnych), a chociaż okres przebywania w nich może być niezmiernie długi, to jednak jest ograniczony. Podkreślmy, że buddyjskie nauki o piekłach są interpretowane także dosłownie (w niektórych momentach buddyjscy mistrzowie opisują miejsca odradzania się ludzi jako mutantów GMO, choć nie określono ich jako „typowego statku kosmicznego UFO”, to występuje wiele podobieństw), bądź jako symboliczne przedstawienie różnych stanów umysłu (co z kolei było opisane przez porwanych do UFO, gdzie istoty odradzające się jako młodzi ufonauci nie mieli chęci „życia” – istnienia, występowało cierpienie „ponownego” odradzania się w formie ufonauty, w trybie/środowisku sztucznych tworów UFO GMO ! Istnieje poważna hipoteza, że (UFO) piekło strasznego cierpienia jako skutku ciągłych manipulacji informacją DNA można by zinterpretować jako biblijne „wieczne potępienie – wieczna odraza” z Ks. Daniela 12:2 ? [„wieczna odraza” była by tu bardzo wyrazistym tłumaczeniem, zważywszy na fakt, że wiele z tych istot ‚cuchnie’ !]).

‚Lądowanie Katów’

Przy próbie interpretowania Świętego Przekazu Nadprzyrodzonej Istoty YHWH wartym wspomnienia jest wypowiedz Jezusa, która może być zakodowaną informacją o strefie czyścca: „Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.” (Mt 5, 25) Jezus wspominał również o tajemniczych “katach” (od 18min i 17 sek): „I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec Mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.” Mateusza 18, 34. Wizję czyśćca miała także św. Faustyna Kowalska. Tak opisała to w swoim Dzienniczku:

Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi.” Podobne wizje z pogranicza NDE (Near Death Experience – śmierci klinicznej) podaje również wcześniej obojętna religijnie kolumbijska lekarka – Gloria Polo, która przeżyła udokumentowane trafienie piorunem.

„a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane”

710199_090403_Plock_05_4

Przeciwieństwo krain piekielnych

Zagadnienie tajemniczej istoty połykającej pośmiertne dusze nie mogło by zostać poprawnie zrozumiane bez odniesienia się do duchowego Nieba-Raju, które to według słów Jezusa jest SPORZĄDZONE – istniejące od momentu STWORZENIA Ziemi ! Według chrześcijan, muzułmanów i wyznawców judaizmu jest to stan wielkiej radości duszy spowodowany wiecznym przebywaniem z Bogiem oraz miejsce istnienia dusz w takim stanie. Niekiedy mówi się o wielu niebach – egipska kosmografia mówiła o 11 niebach, żydowska i muzułmańska o 7. Muzułmanie nazywają niebo Dżannah i uważają, że jest ono miejscem nie tylko rozkoszy duchowej, ale i cielesnej. (stan ten i miejsce występuje pod różnymi nazwami w wielu różnych systemach wyznaniowych).

heavens-surprise

Do nieba miałyby iść, według nauk Kościoła rzymskokatolickiego, osoby które się nawrócą przed śmiercią, czego może dokonać każdy z pomocą Boga. Nawrócenie jest procesem, a nie pojedynczym zdarzeniem lub aktem woli. Zewnętrznym objawem nawrócenia jest życie prawe i dobre oraz dokonanie aktu żalu za grzechy. Wszyscy godni przebywania w niebie osiągną pełnię szczęścia i miłości. Do nieba trafiają ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem oraz są doskonale oczyszczeni. W niebie żyje się „w Chrystusie„, ale zachowuje się i odnajduje tam swoją prawdziwą tożsamość.

Tajemnica nieba przekracza ludzkie możliwości zrozumienia i wyobrażenia. Szczęście w Niebie, obrazowo przedstawianym jako dom Ojca, czy też uczta niebieska, polega na „byciu dopuszczonym do widzenia Boga„. Pewnego rodzaju opis nieba znajduje się w Nowym Testamencie: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9). O cudownym miejscu Niebie, (z którego przybył) wypowiadał się Jezus Chrystus: „Idę przygotować wam miejsce” (J 14,2), „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!” (Mt 25, 34). Wizję nieba otrzymała także Św. Faustyna Kowalska. Tak to opisała w swoim Dzienniczku:

Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do Źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią. To Źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe, tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia. Rozumiem teraz św. Pawła, który powiedział: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani weszło w serce człowieka, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują. – I dał mi Bóg poznać jedną jedyną rzecz, która ma w oczach Jego nieskończoną wartość, a tą jest miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość – i z jednym aktem czystej miłości Bożej nie może iść nic w porównanie. O, jakimi niepojętymi względami Bóg darzy duszę, która Go szczerze miłuje. O, szczęśliwa dusza, która się cieszy już tu na ziemi Jego szczególnymi względami, a nimi są dusze małe i pokorne.

heaven_is_a_place_on_earth_by_melgamac2a920062010melgama

W poprzednim artykule zaznaczyliśmy, iż w badaniu przekazu Boga YHWH [najwyższej cywilizacji (anielskiej) do której należy Kościół Katolicki – wszyscy chrześcijanie], a co najważniejsze w jego zrozumieniu, należy przedtem starać się posiąść ludzkie cechy, a pozbywać się elementów ufonautycznych – trans humanistycznych. Ktoś mógłby zapytać czy ufonautyczne elity globalistów mogą osiągnąć duchowe Niebo (Raj) ? Czy finansowi bogacze także osiągną upragnione wyzwolenie (z samsary), a może „wieczne potępienie” ? – “A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie – Daniela 12:2. Aby lepiej zrozumieć cudowny przekaz, zacytujmy (kolejny raz) nauki starożytnego chrześcijańskiego mędrca, doktora Kościoła Katolickiego, pochodzącego z II wieku po Chrystusie.

[…]Przypomnijmy najpierw tekst, który czytaliśmy tu wiele dni temu. Oto bogacz, który ubiera się w bisior i purpurę, codziennie zażywał zbytku i rozkoszy, a Łazarz udręczony jątrzącymi się ranami, brudem i robactwem, żebrał o odpadki spadające z jego stołu, aby zaspokoić głód. W stosownej chwili przyszedł mi na myśl ten przykład: mogę wyjaśnić, na czym polegała wina bogacza: był bogaty, opływał w rozkosze. Pismo nie obwinia go o to, że niegodziwie doszedł do bogactwa. Słowo Boże nie oskarża go o to, że się zadawał z nierządnicami albo że popełnił zabójstwo czy jakąś inną zbrodnię. Jeśli zastanowisz się nad treścią dzisiejszej lekcji i nad wypowiedzią Ewangelii, stwierdzisz, że wśród jego grzechów największym była pycha: opływając w dostatek i obfitość nie miał w sobie miłosierdzia wobec człowieka, który „pokryty wrzodami leżał u jego bram„, lecz do tego stopnia unosił się pychą i gardził ubóstwem, że nie zważał ani na cierpienia piekielne, ani na powszechne ludzkie prawa: człowiek wszak powinien mieć ludzkie uczucia i ze względu na wspólny los powinien okazywać litość w obliczu cudzych nieszczęść.

Bogacz ten jest zatem mieszkańcem Sodomy. Jeśli bowiem grzech Sodomy polegał na tym, że opływała ona w dostatek i obfitość chleba, i taki też jest bogacz opisany w Ewangelii, to nie ulega wątpliwości, że ów bogacz jest mieszkańcem Sodomy. A jak Sodoma i jej córki były pełne pychy, tak też zarozumiałe są dusze. Wszystkie też córki Sodomy nie znają zdania: „Każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. „To było udziałem jej i jej córek„. Dalej jest mowa o kolejnym grzechu Sodomy. Musimy o nim opowiedzieć, abyśmy nie popełnili podobnego wykroczenia: „Nie wspierała ubogiego i potrzebującego”. Zastanów się uważniej nad listą grzechów Sodomy. Również ja, jeśli w miarę swych sił nie wspieram ubogiego i potrzebującego, jestem winien grzechu sodomskiego. A oto kolejny zarzut: „I chełpiła sią pełna pychy”. Również pyszna chełpliwość jest grzechem sodomskim. A istnieją różne grzechy egipskie, sodomskie, babilońskie, asyryjskie, moabickie czy ammanickie. „Któż jest tak mądry, aby to zrozumiał, i tak rozumny, aby to pojął ?„[…] Ostatnie zdanie pochodzi z Księgi Ozeasza 14:10

bbc06facdf7dff38d332d3e505db1187Zródła:

„a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane”

Tajemnice aż do tritos Uranos

Żyjmy póki jesteśmy prawdziwi (zanim nie staniemy się podmieńcami)

Wniebowzięcie

Kosmiczny i megalityczny Kościół Katolicki – część I

Kosmiczny i megalityczny Kościół Katolicki – część II

Kosmiczny i megalityczny Kościół Katolicki – część III

http://argonauta.pl/zjawiska-metapsychiczne-w-swiatyni-boga-reinkarnacja/

http://yomadic.com/buddhist-hell/

http://argonauta.pl/fundacja-nwo-i-ziemianie/

https://www.google.pl/search?q=ufo+volcano&newwindow=1&source=lnms&tbm=vid&sa=X&ved=0ahUKEwiS6KKO38XKAhXDKnIKHYwBCxgQ_AUIBygB&biw=1600&bih=786

http://argonauta.pl/kosmiczny-jasyr-duchowa-husaria/

http://popotopie.blogspot.com/2015/12/tajemnica-zmiennoksztatnych-ufo.html

http://popotopie.blogspot.com/2015/11/porwane-czy-asymilowane.html

http://www.pch24.pl/jezuita-o-gorszym-sorcie-polakow–dzielenie-ludzi-nie-jest-niechrzescijanskie,40790,i.html

Niebo istnieje – chłopiec, który był w niebie

Utonęła, opuściła ciało, widziała niebo

90 minut w niebie: świadectwo Dona Pipera

Niebo i piekło. Prawdziwa historia człowieka ,który przeżył śmierć kliniczną Lektor PL

Do piekła i z powrotem ( Całość!)

Byłem w piekle: Brian Melvin

Czy UFO jest wśród nas ? PL. HD – Are aliens among us ?

Jezus ratuje umarłego i opowiada o UFO istotach

Na scieżce nieśmiertelnych – autorzy Exo Vaticana ujawniają sensacje

WATCHERS 1-8 Overview

UFO to demony z innego wymiaru!

Dobre(25)Słabe(0)

Jedna opinia do „Któż jest tak mądry, aby to zrozumiał, i tak rozumny, aby to pojął ?”

  1. tomasz26 pisze:

    życie poza materialną rzeczywistością jaka znamy nie musi być takie inne od obecnego załóżmy ze dary od tzw.''boga ,ów'' typu; wzrok, słuch, smak,węch . uczucia, itp ..są i występują wśród innych form materialnych na ziemi ,a skoro tak jest? to zgodnie z zasadą przeciwieństw istnieją organizmy ,które tego nie posiadaj a jednak żyją ..to samo może być z nami czyli dziećmi bożymi to ze funkcjonują w materii mogą funkcjonować poza nią ,lecz mogą być pozbawienia, niektórych dodatków jedno jest pewne w momencie boskiego stworzenia ,czy klonowania DNA wzorca ''boga.ów''pierwszych istot ludzkich .on-ci protoplasta,ci przewidział dalsze koleje losu swoich ''owoców''..sadze ze w znaczeniu piekła i nieba chodzi o swoistą ''ludzką świadomość'' przekazywaną do dalszej obróbki tudzież doskonalenia . wile świetlistych dusz ,które są teraz w tzw. ''obecnym niebie'' przebywały wcześniej w tzw ''ziemi'' i jest tez wile dusz ,które jej nie opuściły.trzeba pamiętać ze świadomość zarówno boska jak i boska ewoluuje .jest w niej wile możliwych nie wykluczających się scenariuszy i rozwiązań gdzie każde nasze działanie może mieć potencjalny wpływ na innych i dalsze skutki. jak dla mnie rozsądnym staje się balansowanie w równowadze za równo ze świecie materialnym i duchowym ,nie odpływając za nadto w jedno ani drugie :)

    Dobre(2)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>