Biblijny Król Dawid miał być stworzony przez Starożytnych Kosmitów

ark-of-the-covenant

Przeglądając strony o tematyce archeologicznej, z dziedziny geologii czy odwiedzając miejsca w internecie, gdzie toczy się spory interpretacyjne odnośnie świętych ksiąg starożytności, natknąłem się na anglojęzyczny artykuł, w którym autor twierdzi, iż hebrajski król Dawid mógł być istotą z kosmosu. Zajmując się ufologią można dojść do wniosku, że zagadnienia związane z ludzkim ciałem (genetyką) dla określonych istot „kosmicznych” nie stanowią żadnego problemu, że mogą stworzyć kogo chcą i kiedy chcą.

Tak też twierdzi wyznawca teorii „Starożytnych Kosmitów” (Ancient Aliens) Ustalenia wspomnianego autora sugerujące jakoby król Dawid był tzw. „obcym”, poparte są Biblijnym cytatem z Ks. Psalmów 139:13-16, to właśnie słowa, które sam Dawid wypowiedział, mają dowodzić o możliwości pozaziemskiego pochodzenia tego wybitnego stratega. Oto wspomniany urywek:

„…Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I dobrze znasz moją duszę,
nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi…”

David_Anointed_King_2

Moim zdaniem jest to jeden z przykładów interpretacji ludzi, którzy są zagłębieni w ufologii (starożytnej) i nie wystawiają nosa poza tą dziedzinę. Wszystko dla nich jest związane z UFO lub Starożytnymi Kosmitami, również jeżeli chodzi o dawną historię ludzkości, co na jedno wychodzi. W oparciu o te poglądy, cały świat powstał za przyczyną istot z pojazdów dyskoidalnych lub ewolucji. Jeżeli nie zrobił tego wspomniany przypadek darwinowski, to w takim razie Oni musieli stworzyć świat, poszczególne planety i oczywiście nas Ziemian. Ludzie tego pokroju nie starają się zapoznać z najprostrzymi interpretacjami starożytnych ksiag, i nie twierdzę, że te wykładnie mają pochodzić wyłącznie od naukowców czasów obecnych, ale także ze starożytności. Najlepiej rozumieli swoje czasy ci, którzy żyli w danym okresie, gdy księgi te powstawały, lub jakiś czas po. Człowiek ten twierdzi, że wyrażenie „ kiedy w ukryciu powstawałem” może być opisem jakiegoś rodzaju labolatorium, a dodatkowe określenie „w głębi ziemi” sugerować ma, iż znajdowało się ono głęboko, było podziemną bazą UFO genetyków.

W tym momencie należy zacytować mędrca Salomona, który tak pisze o tajemnicy poczęcia:

…Jak nie wiesz, którą drogą duch wstępuje w kości, co są w łonie brzemiennej, tak też nie możesz poznać działania Boga, który sprawuje wszystko…” (Koh 11,5).

Oto kilka pytań i odpowiedzi chrześcijańskich genetyków w związku z zagadnieniem UFO bioinżynierii:

Pytanie: Czy klonowanie jest stworzeniem nowego rodzaju życia?
Odp: Nie. Klonowanie jest formą inżynierii genetycznej. Odtwarza życie, ale nie stwarza go.

Pytanie: Czy klonowanie jest dowodem na ewolucję?
Odp: Nie. Ewolucja wymaga nowego materiału genetycznego, a klonowanie używa starego.

Pytanie: Czy jest możliwe, aby pewnego dnia odtworzono moją duszę poprzez klonowanie?
Odp: Nie. W najlepszym (albo najgorszym) razie można wytworzyć inną istotę ludzką, która będzie miała dokładnie taki sam wygląd fizyczny, ale nie będzie miała twojego ducha i twojej osobowości.

Pytanie: Czy Biblia potępia klonowanie, czy na nie zezwala?
Odp: Klonowanie nie jest oczywiście wspomniane w Biblii. Każdy z nas jednak ma zastosować to, o czym ona mówi: nie powinniśmy zmieniać sposobów rozmnażania się zwierząt (Kpł 19,19). W przypadku ludzi, po heteroseksualnym stosunku ze współmałżonkiem pozostaje nam pozostawić Bogu samemu formowanie nowego ciała w obrębie łona matki.

Problem klonowania lub odtwarzania życia jest tym, z czym mamy do czynienia w przypadku kosmicznych UFO istot. Skąd jednak wzięły się same te istoty ? UFO czasami twierdzi, że ewolucja jest faktem, w tym względzie współpracują ONI z ziemskimi naukowcami by oszukać ludzi i pogłębić ignorancję sporej części społeczeństwa. Jak się okazuje wielu uczciwych ewolucjonistów ma problem z cudem informacji genetycznej. Ich badania zaczynają dowodzić, że pogląd ewolucyjny jest sztucznie uformowanym fałszem, błędem naukowym. (Zdjęcie przedstawia żywy ziemski mikroorganizm, zaprojektowany przez Inteligencję kosmiczną Boga)

IM_20100715_Nikitina_3_Niki_6_004_001_2_копия_lg

Aby wchłonąć nowe dane, ewolucjoniści zaproponowali nowy model ewolucyjnego drzewa życia, który obejmuje między innymi wymianę genów między niepowiązanymi mikroorganizmami. Również porzucono ideę, że u korzeni tego drzewa znajduje się jeden organizm. Obecnie uważa się, że wspólnym przodkiem była wspólnota pierwotnych komórek:

„… Była to wspólnota, luźny zespół, zróżnicowany konglomerat pierwotnych komórek, które ewoluowały jako jednostka, (…) i stały się trzema pierwszymi liniami pochodzenia archebakterie, bakterie i eukarionty…” cytat z pracy Carla Woese, The universal ancestor, Proceedings of the National Academy of Science of the USA

W rezultacie to, co kiedyś było prostym drzewem o jednym pniu zakorzenionym w hipotetycznej 3,5-miliardowej komórce prokariotycznej(czyli nie zawierającej jądra), stało się poplątanym wzorcem, co z kolei wywołuje wielką frustrację i niezadowolenie ewolucjonistycznych naukowców, a wyrazili to następującymi cytatami:

„… Istnieje tak wielki poziomy transfer, że nawet pojęcie drzewa jest dyskusyjne…” Elizabeth Pennisi, Is it time to uproot the tree of life?

albo:

„… Wydaje im się, że nie sprostaliśmy zadaniu, jakie postawił przed nami Darwin: wytyczeniu jednej struktury drzewa życia…” W. Ford Doolittle, Filogeneza na rozstajach, Świat Nauki, maj 2000

Wymyślono więc hipotezę endosymbiozy:

…W oryginalnym modelu endosymbiozy jakiś „starożytny” organizm eukariotyczny (z jądrem) przypuszczalnie ewoluował z prokarionta archebakteryjnego. Później wchłonął on, w różnych okresach czasu, starożytnego prokarionta i cyjanobakterię, co było korzystne dla obu stron, które rozwinęły się w mitochondrium i chloroplast…”

Ten uproszczony oryginalny model jest teraz krytykowany, gdyż „wiele genów eukariotycznych nie przypomina żadnych ze znanych, występujących u bakterii ani archebakterii; wyglądają, jakby pojawiły się znikąd.”

(Schemat silnika wici bakteryjnej ! Układ zaprojektowany i stworzony, nieredukowalnie złożony !)

flgm2

Aby rozwiązać ten dylemat, dwóch wybitnych teoretyków filogenezy (czyli drogi rozwoju rodowego, pochodzenia i zmian ewolucyjnych grupy organizmów, zwykle gatunków) zaproponowało, iż jakieś nieznane i obecnie wymarłe czwarte nadkrólestwo organizmów przeniosło te geny horyzontalnie do genomu jądrowego. Ale nie ma świadectwa, że taka czwarta dziedzina organizmów istniała, a ta nowa idea okazuje się być jeszcze jednym dodatkiem typu „było sobie tak„, aby pomóc stanąć na nogi kulejącej hipotezie.

Jak pokazują następne przykłady, aktualne świadectwo naukowe również niezgodne jest ze stopniową ewolucją od mikroorganizmów nie zawierających jądra (prokarionty) do pierwotnego organizmu zawierającego jądro (eukarionta), a potem do eukarionta, którą proponował model endosymbiozy:

- Sądzono, że eukarionty bez mitochondriów są potomkami starożytnych protoeukariontów, ale geny mitochondrialne odkryto obecnie w genomach jądrowych eukariontów.

- Zachowany pierwotniak (jednokomórkowy eukariont) datowany na 1,4 miliarda lat wydaje się mieć dobrze rozwinięte organelle, potwierdzając brak ewolucyjnego rozwoju tych struktur i to, że w pełni funkcjonalne organelle były zawsze obecne u eukariontów.

Wnioski wydają się być szokujące i jednocześnie sensacyjne, cud stworzenia wyłania się zza kurtyny biologii „pierwszych” organizmów. (Stworzonych !)

Ponieważ ewolucjonistyczny obraz pochodzenia jest teraz niejasny, mają oni nadzieję, że analiza dodatkowych sekwencji genomu oraz molekularnej filogenezy dostarczy nowego światła. Jednak przyznają oni, że „potrzebujemy (…) teraz nowych hipotez, których ostatecznej postaci nie sposób się nawet domyślać” Należy wymyślić jeszcze bardziej fantastyczną przypadkowość…

Porównania danych na temat sekwencji DNA otrzymanych w najnowszych badaniach genomów, określonych przy pomocy testowalnych i powtarzalnych środków naukowych, ujawniają niezgodność z pojedynczym ewolucyjnym drzewem życia, jakie proponował Darwin. W rezultacie polifiletyzm, w pewnym sensie przeciwieństwo ewolucji lub pochodzenia od wspólnego przodka, został przyjęty w postaci naukowego określenia „transferu horyzontalnego” oraz zespołu komórek wyjściowych. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż ReMine przewidział, że ideologia ewolucjonistyczna jest związana z naturalizmem i po prostu „przystosowuje” wszelkie świadectwo do na nowo opracowywanych modeli ewolucyjnych, ujawniając tym samym, że nie jest falsyfikowalna, a przez to nie jest naukowa według głównego kryterium filozofa nauki, Karla Poppera. ReMine przewidział nawet, że ewolucjoniści coraz bardziej będą się odwoływali do takiego poziomego transferu. (Nieokreślona „nadprzyrodzoność” przypadkowości)

Jeśli rozerwiemy ewolucyjny wzorzec i odrzucimy hipotezy ewolucyjnego „powiązania” horyzontalnego transferu między jego gałęziami, otrzymamy oddzielne drzewka o indywidualnych pniach i korzeniach. Bardzo przypomina to kreacjonistyczny „sad”, biblijny model pochodzenia i różnicowania się całego życia, który był przewidywany przez ruch naukowego kreacjonizmu od samego początku.

W kreacjonistycznym sadzie pień każdego drzewa reprezentuje oryginalny stworzony rodzaj czyli baramin (Baramin w założeniu kreacjonistycznym ma być odpowiednikiem podstawowej jednostki systematycznej), a gałęzie odpowiadają zróżnicowaniu w ramach rodzaju, wywołanemu przez (ograniczoną) specjację (specjacja to proces powstawania nowych gatunków), co na przykład widoczne jest w rodzaju psa-wilka-szakala-kojota.

Kreacjonistyczny sad zgadza się z ostatnimi danymi na temat sekwencji genomu, gdyż anatomiczne, fizjologiczne i genetyczne podobieństwa między rodzajami-baraminami nie reprezentują filogenezy, ale projektanta. Rozumowanie ewolucjonistyczne z drugiej strony nie jest w stanie rozsupłać splątanego ewolucyjnego wzorca i nie potrafi zrozumieć prawdziwego pochodzenia i różnorodności stworzonego życia, ponieważ jego przesłanki naturalizmu i materializmu aksjomatycznie wykluczają pierwotne dzieło boskiego Stwórcy. (Porównaj z „Biologiczno duchowe instytuty megalityczne„)

Wprowadzenie transferu horyzontalnego, przeciwieństwa ewolucji czy idei wspólnego przodka, do zrewidowanego modelu ewolucyjnego wyraźnie pokazuje, że zagnieżdżona hierarchia-filogeneza nigdy nie była przewidywaniem teorii ewolucyjnej. Teoria ta po prostu tak zmienia swoje zasady, aby tworzyć nowe modele pasujące do aktualnych przekonań naukowych.

Ewolucyjna teoria endosymbiozy to teoria stanowiąca, że mitochondria, plastydy (jak chloroplasty) i być może inne organella komórki eukariotycznej powstały na skutek endosymbiozy pomiędzy różnymi mikroorganizmami.

'The_Visit_of_the_Queen_of_Sheba_to_King_Solomon',_oil_on_canvas_painting_by_Edward_Poynter,_1890,_Art_Gallery_of_New_South_Wales

Jak więc wygląda sprawa biblijnego „utkania” króla Dawida ? Niezwykle ciekawie, wręcz fantastycznie ujmuje to ks. prof. Andrzej Zwoliński w książce „Grzechy wołające”. Nic nie jest przypadkiem w świecie STWORZONYM ! Wszystko jest zaplanowane, i gdzieś zapisane!

„..W Piśmie Świętym jest wiele tekstów, które mówią o życiu przed narodzeniem. Psalmy przypominają wielokrotnie Bożą opiekę i ochronę dziecka w łonie matki. Prorocy Izajasz i Jeremiasz oznajmiają, że zostali wybrani przed urodzeniem (Izajasza 49,1.5; Jeremiasza 1,5), a nawet powołanie Jeremiasza nastąpiło, „zanim” został „ukształtowany w łonie matki”. Słowa te wskazują na istnienie odwiecznego planu Boga, w którym każdy ma swoje miejsce – nikt nie jest przypadkiem, „przez pomyłkę” na tej ziemi. Bóg każdego przewidział i zaprosił do życia według Sobie wiadomego Planu Opatrzności. W Nowym Testamencie św. Paweł stwierdził nawet, że powołanie każdego z nas, chrześcijan, dokonało się – w sposób jeszcze bardziej znaczący – „przed założeniem świata” (Efezjan 1,4;  2 List do Tm 1,9). Święty Łukasz używa też tego określenia do opisania nienarodzonego Jana Chrzciciela, nowo narodzonego Jezusa, jak również dzieci przynoszonych do Jezusa po błogosławieństwo (Łukasza 1,41.44; 2,12.16; 18,15). Wszystkie pouczenia Biblii dotyczące okresu przed urodzeniem sprowadzają się do usilnego potwierdzenia, że każde życie było oczekiwane, zaplanowane i dostrzeżone przez Boga – na każdym etapie życia. Najczęściej cytowanym tekstem są słowa: „Ty utkałeś mnie w łonie mej matki” (Psalmów 139,13), co wyraża spoglądanie człowieka wiary w przeszłość, z którego wypływa przekonanie o nieustannej obecności Boga z nami, o trosce Jego o nas…” [strona 55-56]

Zródła:

http://argonauta.pl/inteligentny-wybuch-cwanej-zupy/

http://argonauta.pl/pozaziemskie-pochodzenie-synow-boga-biblijni-giganci/

http://argonauta.pl/zycie-na-ziemi-zostalo-zaprojektowane-i-stworzone-od-podstaw-ewolucja-to-naukowa-religia/

Jews-wailing-place

Naukowy kreacjonizm a geologiczny zapis skamielin, częsć 1

Naukowy kreacjonizm, część 2

Naukowy kreacjonizm, część 3

Dobre(9)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>