Życie na Ziemi zostało zaprojektowane i stworzone od podstaw, ewolucja to naukowa religia

Próba opisu skomplikowania żywych form biologicznych jest niezwykle trudnym zadaniem i wymaga dobrego przygotowania naukowego, chciałbym jednak przedstawić kilka przykładów, które dadzą nam jakiś pogląd na zakłamanie naukowe, w którym przyszło nam istnieć.  Pochodzenie i dzieje świata od zawsze był problemem kontrowersyjnym.  Jak rozpoczęło się życie na Ziemi? Czy powstało w wyniku przypadkowego, stopniowego procesu, trwającego miliony lat? A może zaistniało dzięki zaplanowanej  ingerencji Super Nadistotystoty, która skonstruowała naszą planetę i całe życie według szczegółowego planu?

Ludzie często stawiają podobne pytania. Ale jak znaleźć na nie odpowiedzi? W ciągu ostatnich kilkunastu lat kontrowersje związane z powstaniem Ziemi doprowadziły do zagorzałej polemiki między przedstawicielami dwóch przeciwstawnych poglądów: ewolucjonistami i kreacjonistami. Toczyły się nawet sprawy sądowe, mające na celu rozstrzygnięcie, czy biblijna koncepcja stworzenia świata może być wykładana w szkołach publicznych na równi z teorią ewolucji. Wielu ludzi odrzuca koncepcję stworzenia tylko dlatego, że pochodzi z Biblii, choć nie znają i nie rozumieją podstaw, na jakich się opiera. Najpopularniejszym modelem opisującym powstanie życia na Ziemi jest teoria ewolucji,  który zakłada, że całe życie ewoluowało przez niezliczone miliony lat.

Najpierw rzekomo ukształtowały się podstawowe chemiczne cegiełki życia (takie jak aminokwasy, cukry itd., tzw prazupa, o tym będzie dalej…), potem one budowały bardziej złożone cząsteczki, aż pojawiły się najbardziej podstawowe formy życia, które rozwijały się poprzez przypadkowe mutacje i dobór naturalny, aż powstały zwierzęta oraz ludzie, innymi słowy samorganizująca się materia wykształciła w cudowny sposób szokująco złożone organizmy biologiczne ? (A co z dowodami smierci klinicznej, czyli istnienia życia pozagrobowego ? wielu i to stara się podciągnąć pod ewolucję form kosmiczno energetycznych). Znaczna większość naukowców popiera i przyjmuje tę teorię jako jedyne logiczne wytłumaczenie pochodzenia i historii życia na Ziemi. A ponieważ jest ona tak bardzo rozpowszechniona, większość ewolucjonistów już nie uważa jej za teorię, lecz za fakt.

Każdego, kto ją podważa, uważa się za religijnego aroganta lub fanatyka. Często reakcją ewolucjonistów na próbę podważenia ich teorii jest gniew i wrogość a i zdarza się agresja. Teoria ewolucji nie jest naukowym faktem. Faktami są skamieliny, kości, szkielety.  Okazuje się, że osoby uznające biblijny model stworzenia świata są postrzegana jako naiwni i ograniczeni fanatycy religijni, którzy nie chcą szczerze zbadać rzekomo istniejących „dowodów”. Ponieważ w środowisku naukowym ewolucyjny model powstania Ziemi jest powszechnie akceptowany, wiele osób z góry odrzuca model biblijny bez uprzedniego zgłębienia zawartych w nim twierdzeń. Każdy z nas zastanawiał się kiedyś nad powstaniem wszechświata. Jakim cudem to wszystko powstało ? Jak tak złożona maszyneria Wszechświata mogła samoistnie zaistnieć ?!

m12_formicidae

Logika i doświadczenie pokazują, że żaden znany nam przedmiot charakteryzujący się uporządkowaną konstrukcją nie mógł powstać w wyniku spontanicznego procesu. Na przykład książka jest efektem wielu godzin starannego planowania i pisania. Obraz odzwierciedla pewną ideę lub scenę widzianą oczyma artysty, którą następnie ludzka ręka przenosi na płótno za pomocą pędzla. Budynki są dziełem architektów kreślących projekty, dzięki którym robotnicy mogą układać złożone struktury w uporządkowaną całość. Świat wokół nas charakteryzuje się taką konstrukcją i złożonością, że wykracza to poza nasze wyobrażenie. Atomy, cząsteczki, komórki i wszystkie żywe organizmy stanowią dowód, że wszechświat powstał w wyniku mistrzowskiego planu i projektu inteligentnej Istoty. Ponadto logiczne rozumowanie potwierdza, że struktury charakteryzujące się uporządkowaną konstrukcją muszą mieć projektanta.

W związku z tym, czy uznanie, że konstrukcja wszechświata jest wynikiem pracy inteligentnego Stwórcy-Projektanta, nie jest logicznym rozwiązaniem? Atom jest podstawową częścią składową każdego przedmiotu we wszechświecie. Podstawowymi elementami atomu są: przestrzeń, materia i energia. Głównym składnikiem struktury atomu jest światło Często myślimy, że pojęcie światła ogranicza się jedynie do tego, co możemy dostrzec okiem. Jednak jeśli przyjrzeć się bliżej definicji światła, okazuje się, że wykracza ono daleko poza zakres percepcji wzrokowej. Każda fala zawarta w widmie elektromagnetycznym jest ograniczona z jednej strony promieniowaniem gamma, z drugiej zaś falami radiowymi, jest nośnikiem różnej energii. Jedynie światło, czyli fale tworzące kolory tęczy, są widoczne dla ludzkiego oka. Będąc tak zbudowanymi zalewająca nas „świetlna informacja” z całego widma elektomagnetycznego powodowała by chaos w naszej percepcji. Czy nie jest ciekawym dlaczego Ktoś tak nas zaprojektował ? A nie był to przypadek, bo czy przypadek może cokolwiek zrealizowac ?

Czy ewolucjoniści dysponują odpowiedzią na to, jak powstały nieredukowalnie złożone systemy biochemiczne? Tylko im się tak wydaje. James Shapiro, biochemik z Uniwersytetu Chicagowskiego, napisał: „Nie ma żadnych szczegółowych darwinowskich ujęć ewolucji jakiegokolwiek podstawowego biochemicznego lub komórkowego systemu, są tylko rozmaite nieugruntowane spekulacje”. Świat akademicki długo zakładał, że człowiek wyewoluował zgodnie z założeniami Darwina, mimo iż nie było na to żadnego bezpośredniego dowodu. Teraz wydaje się, że nie jest to nawet biologicznie możliwe! Darwinowskie i niedarwinowskie teorie ewolucjonistyczne nie wniosły w tej sprawie przekonującego rozwiązania. Kiedy dostrzegamy wokół siebie układy o wzajemnie współdziałających częściach, takie jak pułapka na myszy albo zegarek, zakładamy, że są one rezultatem rozumnej aktywności. Powinniśmy rozszerzyć to rozumowanie na bardziej od nich złożone układy komórkowe, które nie mogły powstać stopniowo, gdyż są nieredukowalnie złożone.

electronmicroscopeantspecimen

Ewolucja nie potrafi wyjaśnić takiej złożoności. Tylko inteligencja to potrafi. Dlatego profesor biohemii Michael Behe doszedł do wniosku, że to, co dotąd uważano za wynik przypadku, musi być rezultatem inteligentnego projektu. Nie ma bowiem żadnej metody, którą można by zadowalająco wyjaśnić „wyewoluowanie” nieredukowalnie złożonych systemów. Osobną sprawą są tak zwane „dowody” ewolucjonistów na istnienie człowieka piewrwotnego, tzw. neandertalczyka:

(…)Ewolucjoniści poruszyli niebo i ziemię w poszukiwaniu tak zwanych „brakujących ogniw”, szczególnie pomiędzy człowiekiem i małpą, lecz nigdy nie znaleźli żadnego pewnego ogniwa. Niektórzy z nich przedstawili cztery rzekomo „brakujące ogniwa” między człowiekiem i małpą: pitekantropa, człowieka z Heidelbergu, człowieka z Piltdown i neandertalczyka. Nie wytrzymują one jednak dokładniejszych badań i większość naukowców wyśmiewa je z pogardą, szczególnie teraz, gdy próby chemiczne, i inne, udowodniły, że człowiek z Piltdown jest oszustwem. A oto jak powstały owe rzekomo „brakujące ogniwa”: Dr Dubois, zapalony ewolucjonista, w 1892 roku znalazł w pewnym piaszczystym miejscu na Jawie małą, górną część czaszki i ząb, który leżał w odległości trzech stóp od niej, a pięćdziesiąt stóp dalej, w jeszcze większym piasku, znalazł kolejny ząb i kość udową. Dr Dubois twierdził, że należały one do tego samego zwierzęcia – „brakującego ogniwa”! Wkrótce po tym odkryciu dwudziestu czterech czołowych naukowców europejskich poddało badaniu te cztery fragmenty. Dziesięciu spośród nich uznało, że wszystkie cztery części należały do małpy, siedmiu, że do człowieka, natomiast siedmiu (ewolucjonistów) stwierdziło, że są one „brakującym ogniwem”. Prof. Yirchow powiedział: „Nie ma żadnych dowodów na to, że te kości są częściami tego samego stworzenia”. Lecz co ewolucjoniści zrobili z tymi dwoma zębami, kością udową oraz bardzo małą, górną częścią czaszki? Polecili „rekonstruktorowi”posłużyć się wyobraźnią i odtworzyć postać tego, co uważali za brakujące ogniwo, nazywając tę niepewną postać pitekantropem!, czyli małpoludem!

Bardzo niewiele kości znaleziono w Piltdown w Anglii, jak również w pobliżu Heidelbergu i Neanderthalu w Niemczech. Wszystkie kości z tych trzech znalezisk razem wzięte nie wypełniłyby naczynia o pojemności 36 l, nie mówiąc już o zapełnieniu całym szkieletem człowieka. Ten sam „rekonstruktor” stworzył, z wyobraźni, trzy postacie „małpoludów”, z tych kilku kości. Są one dokładnym wizerunkiem ewolucji – urojeniem! W rzeczywistości stanowią pomniki niesławy dla ewolucji i pośmiewisko z biologów, jednak „zgodnie z planem” zostały one wykorzystane, a niektóre z nich nadal są używane, do wpajania niedojrzałym dzieciom i słabo myślącym dorosłym teorii o pochodzeniu człowieka od zwierząt. Szaleństwo w dążeniu do ustalenia czegoś konkretnego o pochodzeniu człowieka na podstawie kilku skamieniałych części szkieletu jest bardzo dobrze zilustrowane przez przypadek „zęba wartego milion dolarów” znalezionego kilka lat temu w korycie strumienia. Wybitni ewolucjoniści uznali, że pochodzi on z pewnością ze szczęki słynnego urojonego „brakującego ogniwa” – lecz wyobraźmy sobie ich zmartwienie, kiedy trochę później znaleziono w szczęce dzika zęby dokładnie takie same jak ten!

monkey-selfie

CZŁOWIEK Z PILTDOWN ŻARTEM

Ogłoszenie przez Muzeum Brytyjskie, że „czaszka z Piltdown” była podrobiona, wywołało jedną z największych sensacji w kręgach naukowych.

 Ujawniając, że człowiek z Piltdown jest fałszerstwem, biuletyn Muzeum Brytyjskiego wyjaśnił, iż pewien nieznany „ekspert”: a) miał odłamaną przednią dolną szczękę dużej małpy; b) usunął z niej wszystkie zęby z wyjątkiem dwóch trzonowych; c) zabarwił szczękę, aby była podobna do skamieniałych kości czaszki znalezionych w żwirowni w Piltdown; d)poddane takiej obróbce kości szczęki umieścił w żwirowni, w tym samym miejscu, w którym kości zostały znalezione, czyniąc to tak zręcznie, że dwaj uczeni, którzy natknęli się na tę kość szczękową podczas poszukiwania skamielin, byli zupełnie przekonani, że żwirownia nie była w ogóle naruszana; e) spreparował kości należące do innej czaszki tak, by wyglądały podobnie jak skamieniałości ze żwirowni; f) podrobił ząb trzonowy i spiłował go, by był podobny do zębów szczęki; g) umieścił podrobioną kość czaszki, ząb trzonowy i skamieniały fragment kości czaszki znaleziony w żwirowni w takiej pozycji, że uczeni, Charles Dawson i dr Smith Woodward, byli przekonani, że one wszystkie są prawdziwymi skamielinami.

anakim07ccTe zarzuty zostały postawione przez największe autorytety naukowe, włączając drą K. P. Oakleya z Muzeum Brytyjskiego, drą W. E. LeGrosa Clarka i drą J. E. Weinera, profesorów Uniwersytetu w Oxfordzie. Kiedy czaszka została przedstawiona po raz pierwszy, wielu zdolnych naukowców zakwestionowało poprawność tej „rekonstrukcji”, twierdząc że kość szczękowa należała do małpy szympansa, lecz ich protesty nie były brane pod uwagę. Jeżeli chodzi o człowieka z Heidelbergu i człowieka z Neanderthalu, to nieliczne pozostające po nich kości wykazują mniej nieprawidłowości, niż można byłoby znaleźć u wielu żyjących dzisiaj ludzi, nie mówiąc już o kościach ludzi zmarłych, zniekształconych przez chemiczne działanie składników ziemi. W rzeczywistości wielu zdolnych naukowców twierdzi od początku, że te odkrycia były kośćmi zdeformowanych ludzi. Podtrzymuje to, między innymi, sporo ewolucjonistów. Mimo to, częściowo na podstawie tak marnych oszustw jak powyższe, płytko rozumujący ewolucjoniści twierdzą, że pochodzenie człowieka od małp jest naukowo udowodnione!

human-neand1Właściwe będzie zacytowanie tu niektórych świadectw ewolucjonistów krytykujących głosy o rzekomym posiadaniu „brakujących ogniw”. Prof. Wassman mówi: „Istnieje wiele skamieniałych małp, których pozostałości, począwszy od wczesnego eocenu, aż do końca epoki aluwialnej, zakopane są w różnych warstwach ziemi, lecz nie znaleziono żadnego powiązania pomiędzy hipotetycznymi formami naszych przodków i człowiekiem obecnie żyjącym. Cały hipotetyczny rodowód człowieka nie jest poparty ani jednym kopalnym rodzajem czy gatunkiem [kursywa nasza]”. Darwin mówi: „Jeżeli wejdziemy w szczegóły, nie możemy udowodnić, że jakikolwiek gatunek się zmienił [kursywa nasza]”. H. G. Wells, ewolucjonista o najbardziej wybujałej wyobraźni, przyznaje w swej historii na stronie 69: „Nie możemy potwierdzić, że pitekantrop jest bezpośrednim przodkiem człowieka”. Na stronie 116 umieszcza on diagram pokazujący, że żadne z czterech rzekomych „brakujących ogniw” nie mogło być przodkiem rodzaju ludzkiego, ponieważ byłby on ostatnim w swoim gatunku, a więc nie miałby potomków.

1-floresbonessDr Osborn, następny wybitny ewolucjonista, uważa, że człowiek z Heidelbergu „nie wykazuje żadnych oznak pośredniego stadium pomiędzy człowiekiem i antropoidalną małpą”. Ponadto, mówiąc o zębach neandertalczyków, powiada: „Już tylko ta szczególna cecha wykluczyłaby neandertalczyka jako przodka rodzaju ludzkiego”. Prof. Cope, wielki anatom, mówi: „Kość udowa [pitekantropa] jest kością człowieka; w żadnym wypadku nie jest ona łączącym ogniwem”. Dr Orchard oświadcza: „Znaleziono niewiele szczątków mających związek z tą sprawą [tych czterech oszustw], a ich znaczenie jest przedmiotem gorącej dyskusji samych naukowców – zarówno co do ich wieku, jak i tego, czy to są szczątki ludzkie, czy zwierzęce, czy tylko przedstawiają [ludzką] nieprawidłowość”. Prof. Bronco, z Geologicznego i Paleontologicznego Instytutu Berlińskiego Uniwersytetu zapewnia, że „Człowiek pojawia się nagle w okresie czwartorzędu. Paleontologia nie mpwi nam nic na ten temat, ona nie wie niczego o przodkach człowieka”. Pozostawiamy cztery wspomniane fałszerstwa, wraz z powyższymi uwagami, tym, którzy są łatwowierni i lubią być ogłupiani, podczas gdy sami w swej zarozumiałości uważają się za mądrych. Douglas Dewar, pisząc o tym w Przeglądzie Nauki Światowej, F. Z. S. , oświadcza: „Cały ten obraz jest jednym z pokrętnych i bardzo wątpliwych dowodów”.(…)

neanderthal-skull

Dowody na istnienie Projektu czyli Projektanta możemy odnalezć także (a może szczególnie) w świecie mikroskopijnym, gdzie nowoczesne przyrządy pozwalają nam dostrzec „organiczną matematyczność” świata ukrytych mikro form. Żywe organizmy rzędu mikronów przedstawiają sobą obraz ukrytej tajemnicy ! Mogło by się wydawać, że ktoś specjalnie zakrył przed nami te konstrukcje byśmy się nie spostrzegli jak oczywiste są to dzieła inżynierii mikrobiologicznej. Oto na przykład jednokomórkowy glon oglądany za pomozą mikroskopów elektronowych, jego nazwa to „Diatom”, Okrzemka.  Wygląd tego glona to po prostu fantastyka naukowa w czystej formie. (6 zdjęć poniżej to żywe mikro organizmy)

28_13FreshwaterDiatom-L

IM_20100715_Nikitina_3_Niki_6_004_001_2_копия_lg

Electron-Microscope-Images-of-Diatoms-by-Paul-Hargreaves-04

Wydaje się, że cechą charakterystyczną ludzkiego umysłu jest to, że gdy nie istnieją ograniczenia ze strony wiedzy na temat mechanizmu jakiegoś procesu, to łatwo wyobraża on sobie proste kroki prowadzące do jego funkcjonowania. W świecie biologicznym układy złożone również początkowo mogą wydawać się proste. Dobrym tego przykładem jest WIARA w tzw. spontaniczne powstawanie życia czyli teorię abiogenezy – powstawania życia z materii nieożywionej bez udziału rodziców – Projektanta i Stwórcy. Gdy na przestrzeni rewolucji technologicznej złożoność nawet najprostszego jednokomórkowego organizmu stała się widoczna, „materialistyczna wiara” wielu ewolucjonistów w spontaniczne powstawanie życia zanikła. Obecnie nie istnieje uczony, który by utrzymywał, że złożone organizmy, organy czy organelle mogą w naturalny, samorzutny sposób powstać w jednym kroku z prostych składników wyjściowych. Ewolucjonistyczne teorie powstania świata i życia mają czysto spekulatywne, wręcz religijne, nie zaś naukowe, podłoże. Niewiele wspólnego z nauką ma wiara, że świat powstał i wyewoluował z atomu lub materii.

6_Aneumastus

Image8

side_diatom_tiny_organisms_at_the_bottom_of_the_food_chain_diatoms_are_a_type_of_single_celled_a_BA2098

Nikt w naukowy sposób jak dotąd nie wyjaśnił skąd się owa materia wzięła i czy w ogóle istnieje ! Wszystko czym dysponują ewolucjoniści w tym temacie to przypuszczenia i wyobraźnia. Jakie było źródło energii potrzebnej do zaistnienia tzw. „Wielkiego Wybuchu”? Oczywiście niewielu ewolucjonistów to interesuje. Wystarczy wiara, że tak było, gdyż na tej podstawie można budować teoretyczne modele dotyczące pochodzenia życia wykluczające istnienie Stwórcy. Ale jak to wyglądało: około 20 miliardów lat temu miał miejsce „Wielki Wybuch”. Używamy oczywiście wielkich liter by podkreślić „boskość” i doniosłość tego wydarzenia, wszak to naukowa religia samodziestwa. „Coś” lub „nic” eksplodowało i stworzyło wszystko !. Nikt tego nie zaobserwował, nikt nie wie jak. Nikt nie posiada dowodów na to co się wtedy stało, same domysły. Proszę uczciwie sobie odpowiedzieć na pytanie: czy to jest nauka? Czy to chociaż ociera się o pojęcie nauki? Rozmaici filozofowie próbowali na różne sposoby tworzyć jasne kryteria naukowości oraz prawdziwości. Lista tego rodzaju prób jest bardzo długa.

1-wic-czarna

Kartezjusz twierdził, że ściśle naukowe i pewne jest tylko to, co da się wywieść wprost z rozważań abstrakcyjno-logicznych, ewolucjonizm był by więc kartezjańskim, ale gdzie dowody na „cud samo zaistnienia nieokreślonej dążności do porządku” czyli tzw. ewolucji ?! Dlaczego teoria ewolucji nie jest nauką ścisłą, lecz koncepcją, filozofią? Ponieważ założeń tej teorii nie da się określić metodami badawczymi, trzeba w te twierdzenia po prostu UWIERZYĆ. Religia, to system filozoficzny mówiący o naturze bytów transcendentnych, więc również wypowiadający się na temat tego, czy istnieją. Zatem ateizm jest formą religii – wyznaniem wiary w nieistnienie Boga. Teoria ewolucji jest przejawem ateistycznego myślenia, przeniesionym z dużym sukcesem na grunt oficjalnej nauki i edukacji. Dzięki Darwinowi i jego następcom, zwolennikom. Ponieważ ten kierunek myślenia zaprzecza istnieniu Boga, w konsekwencji też prowadzi do odrzucenia pochodzących z Biblii zasad moralnych, norm etycznych (bo i po co są one, jeśli Bóg nie istnieje? Przed kim człowiek będzie odpowiadał za swoje wybory, jeśli Boga nie ma, Nieba nie ma, Piekła nie ma, życie po śmierci nie istnieje …) Z 6 znaczeń słowa „ewolucja”, tylko jedno – mikroewolucja (zmienność w obrębie gatunku) jest obserwowalna i udowodniona. Wynika z cech wkomponowanych w żywe organizmy (zdolności przystosowawcze). Na pozostałe koncepcje ewolucyjne nie ma dowodów naukowych:

– ewolucja kosmiczna (pochodzenie czasu, materii, przestrzeni. Teoria Wielkiego Wybuchu) – teoria bez dowodów naukowych
– ewolucja chemiczna – teoria bez dowodów naukowych
– ewolucja planetarna (pochodzenie planet i gwiazd) – teoria bez dowodów naukowych
– ewolucja organiczna (pochodzenie życia z materii nieożywionej) – teoria bez dowodów naukowych
– makroewolucja (zmiana jednego gatunku w drugi, u roślin i zwierząt) – teoria bez dowodów naukowych

– mikroewolucja (zmienność w obrębie danego gatunku zwierzęcia, rośliny) – tylko to jest obserwowalne, i naukowo udowodnione.

Co więcej – przedstawiamy, że odnajdywane dowody, zdecydowanie bardziej świadczą na korzyść celowego projektu niż bezładnej, bezcelowej, przypadkowej ewolucji. Stąd – coraz więcej naukowców zaczyna domagać się dokładnego zbadania dowodów popierających darwinizm.

don-patton-evolution-refuted-creation-science-flood-geology-fossil-record

Idźmy jednak dalej: 4,6 miliardów lat temu (cóż za dokładne wyliczenia w świecie przypadkowych zmian i niemożności ustalenia wieku skał !) ziemia zastygła tworząc twardą skorupę ! Deszcz padał kilka milionów lat (skąd deszcz ? ano sam się stworzył…!) i zmienił wszystko w specjalną „zupę”. „Zupa” ożyła 3 miliardy lat temu. Pierwsza forma życia znalazła sobie partnera, coś do jedzenia i powoli w przeciągu milionów lat ewoluowała do obecnej formy. Tyle ma w wielkim skrócie nam do powiedzenia WIARA ewolucjonistów w „cud” przypadku „materii inteligentnej”. Żyjemy w kraju i na kontynencie gdzie wolność wyznania jest gwarantowana, dlatego każdy może wybrać wiarę. Wiarę w proces „samoorganizującego się błota” lub Super Stwórcę stojącym za arcydziełem inteligentnego życia planetarnego.

Przejdzmy teraz do „stwora” pokazanego na załączonym zdjęciu.

tardigrade_eyeofscience_1024

Czy tak skomplikowane stworzonko jak Nesporczak (Tardigrada) mógł wyewoluować ? Osobiście wątpię, zdjęcie tej istoty pokazuje nam niezwykłość świata biologicznego, którego częścią jesteśmy. Niesporczaki uznawane są za najbardziej odporne na warunki zewnętrzne ze znanych nam stworzeń. W stanie anabiozy (hibernacji) mogą przetrwać w temperaturach od prawie zera absolutnego do ponad 150 °C, znoszą 1000 razy silniejsze promieniowanie jonizujące, niż jakiekolwiek inne zwierzę, ciśnienie 6000 atmosfer, potrafią również przetrwać ponad 100 lat bez wody, a nawet w przestrzeni kosmicznej. Z tych powodów został wzięty do badań w przestrzeni gwiezdnej, dostarczono go na pokłady statków kosmicznych jako niezwykłe „osiągnięcie” cudu form biologicznych, przypominających stwory rodem z filmów fantastycznych . Stworzonko to ma inne niezwykłe cechy jak samo naprawialność własnego DNA, czy możliwość zredukowania we własnym ciele zasobu wody do zaledwie kilku procent ! Są to zwierzęta rozdzielnopłciowe lub hermafrodytyczne. U niektórych występuje wyraźny dymorfizm płciowy, a u wielu gatunków brak samca. Wówczas stwierdza się partenogenezę. Projektant który potrafi takie cuda, potrafi także stworzyć istoty ludzkie które będą żyły nawet 950 lat. W mniemaniu wielu naukowców możliwość życia ludzkiego dochodząca do 950 lat, jak jest to zaprezentowane w Biblii, nie byłaby dla takiego kosmicznego Geniusza problemem.

e387a7c05516ca7d308f1de5f4a0be3b

W ciągu krótkiego czasu po opublikowaniu przez Charlesa Darwina jego książki O pochodzeniu gatunków, wyjaśniającą moc teorii ewolucji uznała większość biologów. Hipoteza ta łatwo rozwiązała problemy podobieństwa homologicznego, organów szczątkowych, obfitości gatunków, wymierania i biogeografii. Rywalizująca ówczesna teoria, która postulowała bezpośrednie stworzenie gatunków przez jakąś nadnaturalną istotę, wydawała się większości „racjonalnych umysłów” dużo mniej dogodna, gdyż domniemany Stwórca zajmowałby się takimi szczegółami, że byłoby to uwłaczaniem Jego godności. Z upływem czasu teoria ewolucji wyrugowała tę rywalizującą teorię specjalnego stworzenia i praktycznie rzecz biorąc wszyscy „uczeni” badali świat biologiczny z perspektywy darwinowskiej. Większość wykształconych ludzi żyła odtąd w świecie, w którym cudowność i bogactwo królestwa życia zostały wytworzone przez prostą i  zasadę doboru naturalnego.

XHMnN50

Jednak w nauce bywa tak, że teoria odnosząca sukces niekoniecznie jest teorią poprawną. W dziejach nauki istniały także inne teorie, które osiągnęły ten sam tryumf, jaki zdobył darwinizm: ujęły wiele eksperymentalnych i obserwacyjnych faktów w spójnej ramie roboczej i odpowiadały intuicjom ludzi na temat, jak świat powinien funkcjonować. Teorie te także obiecywały wyjaśnić wiele cech wszechświata przy pomocy kilku prostych zasad. Lecz wiele z tych teorii jest obecnie martwych. Zasługuje na ironię fakt, że zostały one zniszczone przez ten sam postęp nauki, do jakiego się przyczyniły. Czy my jako ludzie myślący sapiens sapiens nie powinniśmy się zastanowić nad poprawnością teori Darwina ? Czy przypadkiem nie skrzywia ona nam widoku na  świat taki jaki jest naprawdę ? Czy odrzucony Stwórca z jego super możliwościami nie jest tym czego bardziej potrzebujemy, niż zimnej samoorganizującej się materii oraz przypadkowości istanienia, w tym olbrzymim kosmosie zapełnionym miliardami Galaktyk ? Należy zwrócić uwagę, że nie wnioskujemy istnienia projektu z tego, czego nie wiemy, ale z tego, co wiemy.  Człowiek, należący do jakiejś pierwotnej kultury, widząc samochód, może przypuszczać, że jest on napędzany przez wiatr lub przez antylopę ukrytą pod maską, ale gdy otworzy tę maskę i zobaczy silnik, od razu uświadomi sobie, że został on zaprojektowany. W ten sam sposób nauka Inteligentnego Projektu otworzyła przed nami nowy zapomniany świat.

day17photo9

Ludzie żyjący w dziewiętnastym wieku byli zaszokowani, gdy odkryli na podstawie obserwacji, dokonywanych przez naukę, że wiele cech świata biologicznego można przypisać eleganckiej zasadzie doboru naturalnego. Dla nas, żyjących w wieku dwudziestym, jest niemniejszym szokiem odkrycie na podstawie obserwacji dokonanych przez naukę, że podstawowych mechanizmów życia nie można przypisać doborowi naturalnemu, a więc że zostały one zaprojektowane. Musimy się uporać z tym szokiem i iść dalej. Teoria niekierowanej ewolucji jest już martwa, jednak przyciąga ona nadal wielu, a ci stają się wyznawcami nihilistycznej wiary w „przypadek”

Przytoczmy tu jeszcze wypowiedzi trzech wybitnych naukowców:

Profesor Werner Arber, genetyk i mikrobiolog, 1978 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny :

„…Chociaż jestem biologiem, muszę przyznać, iż nie rozumiem w jaki sposób powstało życie… Uważam, iż życie zaczyna się dopiero na poziomie funkcjonalnej komórki. Najbardziej prymitywna komórka może wymagać przynajmniej kilkuset różnych specyficznych makromolekuł biologicznych. W jaki sposób takie już dosyć złożone struktury mogły się połączyć pozostaje dla mnie tajemnicą. Możliwość istnienia Stwórcy, Boga, stanowi dla mnie satysfakcjonujące rozwiązanie tego problemu.”

Ernst Boris Chain, biochemik, nagroda Nobla w dziedzinie medycyny :

„…Postulowanie tego, iż rozwój oraz przetrwanie najlepiej przystosowanych gatunków jest wynikiem wyłącznie przypadkowych mutacji wydaje mi się hipotezą nie opartą na żadnych dowodach i nie dającą się pogodzić z faktami. Te klasyczne ewolucyjne teorie są rażąco nadmiernym uproszczeniem niesamowicie złożonej oraz zawiłej masy faktów, i zadziwia mnie, iż są one połykane tak chętnie i bezkrytycznie, i od tak długiego czasu przez tak wielu naukowców bez jakiegokolwiek pomruku protestu…”

Charles Hard Townes, fizyk: 1964 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

„Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu [inteligentnego] projektu. A w moim przypadku jest to natchnieniem dla wiary.”
 m12_formicidae

Linki:

Analiza anatomiczna czaszek rudowłosych-czerwonoskórych-niebieskookich („Nefilim”?)

Cywilizacje popotopowe czy przedpotopowe ?

Przedświadomość megalityczna

Biologiczno duchowe instytuty megalityczne ?

Tożsamość archeologiczna

Wszyscy mają być multi kulti – neanderthalensis ?

Ucieczką jest Bóg Starożytny

Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell

Starożytne życie ma znaczenie – „Black Lives Matter”

Poważna hinduska instytucja naukowa oraz nobliści zajmą się Vimanami

Zaginiony świat sprzed tysięcy lat

Synowie Światłości kontra mutanci (Darwina)

Dlaczego kreacjonizm?

SKOMPLETOWANE SEMINARIUM KREACJONIZMU odcinek 6

dr. Patton – Dinozaury i ludzie – dowody z Ameryki Południowej

dr Don Patton – Co to jest nauka stworzenia ?

Prawdziwa tajemnicza historia ludzkosci – Ewolucja Urojona HD

Dobre(14)Słabe(0)

Opinii: 5 do Życie na Ziemi zostało zaprojektowane i stworzone od podstaw, ewolucja to naukowa religia

  1. renata napisał(a):

    Świetna strona. Powodzenia.

    Dobre(3)Słabe(1)
  2. Jan Wnukowski napisał(a):

    Teoria ewolucji - jest zdecydowanie błędna. Wszystko zostało zaprojekto-wane i ukształtowane przez wyższą inteligencję - BOGA ,KONSTRUKTORA WSZECHRZECZY. Prócz widzialnego świata i wszechświata materialnego - istnieje też inna forma życia - życia niematerialnego i niewidzialnego. Twierdzę tak , ponieważ osobiście doświadczyłem kilka razy bycia " po tamtej stronie życia " - doznałem /jeszcze doznaję/ też innych , dziwnych - nadnaturalnych zjawisk: wizualnych ,fizycznych i psychicznych ( duchowych).
    Nie opieram się więc tylko na Biblii. Nie neguję też autentycznych osiągnięć prawdziwej nauki . Kwestionuję natomiast pseudonaukę - naukę fałszywą,podszywającą się pod naukę . Tyle w dużym skrócie .

    Dobre(12)Słabe(7)
  3. NORBI napisał(a):

    pozostaje tylko pytanie co to za istota-kreator i skad sie wziela kto stworzyl te istote-kreatora skoro nic nie moze powstac spontanicznie

    Dobre(7)Słabe(1)
  4. Emaus napisał(a):

    BO BÓG TO MY .A KTO POTEM SAM NIE WIE ŻE ALL ZNACZY WSZYSTKO.

    Dobre(1)Słabe(2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.