Orthodoksos – ὀρθόδοξος oraz Obrządek słowiański

Orthodoksos to z języka greckiego: prawdziwie, prawidłowo wierzący. Orthodoksos to doktryna Kościoła chrześcijańskiego, jednej z dwóch grup Kościołów, obok Kościoła katolickiego, powstałych w wyniku rozłamu w chrześcijaństwie z 1054 roku, w czasie tzw. schizmy wielkiej. Doktryna prawosławia opiera się na dekretach siedmiu pierwszych soborów powszechnych i przekazach Ojców Kościoła.

Nie uznaje ustanowionego po tzw. „schizmie wschodniej” (wielkiej) w Kościele zachodnim prymatu jurysdykcyjnego biskupa Rzymu, opierając się na tradycji Kościoła starożytnego, który zakładał pojęcie Kościoła jako wspólnoty opartej na równości jego członków i dogmatu, czyli pochodzenia Ducha Świętego, a także Syna, od Ojca, teologowie prawosławni tłumaczą, że Bóg Ojciec jest jedynym źródłem i Syna, i Ducha Świętego, wywodząc to od ponadczasowego pochodzenia Ducha Świętego:

„… Kiedy zaś przyjdzie Pocieszyciel, którego poślę wam od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, on będzie świadczył o mnie…” Ew. Jana 15,26

Dlatego Bazyli Wielki napisał „Bóg jest jeden, bo Ojciec jest jeden” Według teologów Kościoła prawosławnego, Matka Boża została poczęta w sposób ludzki. Zakłada się także, iż zakończyła swoje ziemskie bytowanie w sposób ludzki, dołączając do swojego Syna w Niebie przez Zaśnięcie (obydwa stanowiska uznawane także przez doktrynę Kościoła katolickiego).

0102-bazyli_1

Prawosławie uznaje liturgikę za istotną formę przekazu wiary, zgodnie z zasadą: „reguła modlitwy jest regułą wiary” Do tradycji liturgicznych należą gesty oraz czynności, wyjątkiem są tylko słowa padające w trakcie nabożeństwa. Wynika to z podwójnego rozumienia określenia prawosławny – ktoś kto prawidłowo rozpoznaje Boga, ale jednocześnie ten, który w sposób prawidłowy oddaje mu chwałę. Najważniejszym obrządkiem w Cerkwi prawosławnej jest obrządek bizantyjski, ale dopuszcza się również inne. Istnieją wspólnoty prawosławne na Zachodzie, które uznają, że właściwe jest dla nich używanie obrządków zachodnich, takich jak ryt trydencki.

Innym ważnym sposobem wyrażania tradycji jest sztuka. Ikona ma znaczenie nie tylko przedstawiające, jest także objawieniem Boga. Z tego powodu pisarze Ikon nie mają pełnej swobody twórczej i muszą uwzględniać ważne aspekty religijne swojego dzieła. W szczególności istotne jest, żeby ikonograf (scs. ikonopisiec) był dobrym wiernym Kościoła, a sam akt twórczy był poprzedzony spowiedzią i przyjęciem eucharystii. Tworzenie Ikony jest modlitwą, stąd Ikonę się „pisze”, a nie „maluje”. Używa się kanonów barw i sposobów przedstawień ustalonych, według tradycji, już w pierwszym wieku po Chrystusie.

mb_czestochowska

Ikony są częścią tradycji prawosławia na równi z Biblią, soborami, ojcami Kościoła, liturgią i kanonami. Nazywa się je objawieniem bożym przedstawionym za pomocą kreski i barwy, jak w Piśmie Świętym słowem. Kościół prawosławny uznaje je wszystkie za pochodzące od Ducha Świętego oraz nawzajem ze sobą powiązane. Podobnie powiązana jest prawosławna teologia i mistycyzm, miłość Boga i ludzi, a także osobista wiara poszczególnych członków Kościoła i liturgia nabożeństw. Ta jedność jest traktowana jako podstawowy warunek prawidłowego życia duchowego Kościoła. Według Ewagriusza prawdziwa modlitwa jest równoznaczna z uprawianiem teologii, zaś św. Maksym stwierdził, że teologia pozbawiona rzeczywistego przeżycia mistycznego, jest teologią demonów. W prawosławiu dominuje teologia apofatyczna, głosząca, że Boga nie da się pojąć rozumowo i pojęciowo, można go jedynie odczuwać. Stąd brak w prawosławiu dyskusji i polemik na temat istoty Boga.

Roman_Dmowski_in_color

Polska po latach komunizmu wraca do swoich korzeni, z którymi związane jest chrześcijaństwo. Należy pamiętać, że nie było by Polski bez chrześcijaństwa ! Trzeba więc wspomnieć kilka faktów dotyczących naszej chrześcijańskiej przeszłości. Gall Anonim w swojej kronice podaje, że Mieszko był ślepy do siódmego roku życia. Sam kronikarz następująco wytłumaczył to wydarzenie:

„…Wówczas [czyli po odzyskaniu wzroku przez Mieszka] książę Siemomysł pilnie wypytywał starszych i roztropniejszych z obecnych, czy ślepota i przewidzenie chłopca nie oznacza jakiegoś cudownego znaku. Oni zaś tłumaczyli, że ślepota oznaczała, iż Polska przedtem była tak jakby ślepa, lecz odtąd – powiadali – ma być przez Mieszka oświeconą i wywyższoną ponad sąsiednie narody…”

Kolejnym krokiem władcy Polan było przyjęcie chrztu. Istnieją różne hipotezy dotyczące tego wydarzenia. Najczęściej przyjmuje się, że była to decyzja polityczna, mająca zbliżyć Mieszka z Czechami i ułatwić działania na Połabiu. Zarazem chrzest odsuwał możliwość przyszłego ataku margrabiów niemieckich i przymusowej chrystianizacji. Dodatkowym powodem mogło być także dążenie księcia Polan do odsunięcia od udziału w rządzeniu państwem blokującej jego centralizację „starej” warstwy kapłańskiej.

Odmienna hipoteza związana jest z wyżej wymienionym przyjęciem prawdziwości najazdu Gerona na Polskę. Zgodnie z nią to właśnie atak margrabiego wymusił chrystianizację, która miała być aktem podporządkowania cesarzowi, dokonanym bez pośrednictwa papieża.

Jeszcze inne motywy podaje kronika Galla Anonima, której autor eksponuje rolę Dobrawy w przekonaniu Mieszka do zmiany religii. Podobnie akt chrztu prezentuje biskup Thietmar. Nie ma powodów ani źródeł, by wpływ Dobrawy na księcia negować, jednak należy pamiętać, że podobna konwencja była powszechna w kronikarstwie tamtego okresu, a żonom władców często przypisywano takie działania.

Powszechnie przyjmuje się, że chrzest Mieszka odbył się w 966 roku Miejsce chrztu nie jest znane, mogło to być któreś z miast Cesarstwa, np. Ratyzbona, ale także Poznań, Ostrów Lednicki (w tych dwóch miejscach odkryto misy chrzecielne z lat 60. X wieku) lub Gniezno. Przypuszczenie, jakoby chrzest został przyjęty z rąk czeskich, aby uniknąć uzależnienia księstwa Mieszka od Rzeszy Niemieckiej jest błędne, ponieważ Czesi do 973 roku nie posiadali własnej organizacji kościelnej. W czasie chrztu Mieszka diecezją dla nich obowiązującą była jak najbardziej niemiecka Ratyzbona, zależna od władzy cesarskiej. Stąd powszechnie wnioskuje się, że Mieszko przyjął chrzest tzw. drogą prasko-ratyzbońską. Ratyzbona była punktem wyjścia misji chrystianizacyjnej, natomiast pośrednikiem w jej realizacji była Praga. Taki osąd nie wyklucza faktu przyjęcia czeskiego słownictwa kościelnego w tym czasie, które mogło się już wtedy wytworzyć i być w użyciu świeckim. Takie słowa jak chrzest, kazanie, pacierz, kościół, apostoł, biskup czy bierzmowanie dotarły do Polski za pośrednictwem języka czeskiego. Prawdopodobnie „przywieźli” je ze sobą dostojnicy kościelni, którzy przybyli do Polski razem z Dobrawą. Być może był wśród nich pierwszy polski biskup Jordan.

Cyril_and_Methodius

Nie można także wykluczyć że powodem było istnienie na obszarze Czech obrządku słowiańskiego i liturgii słowiańskiej od czasów misji Cyryla i Metodego. Istnienie zrozumiałej dla Mieszka i mieszkańców jego państwa liturgii mogło być także istotnym powodem. Obrządek słowiański występował jeszcze w Czechach sto lat po przyjęciu chrześcijaństwa przez Mieszka.

Święty Cyryl to inaczej Rawnoapostolnyj Kiriłł, uczitiel Słowienskij (urodzony około 827, zmarł 14 lutego 869 roku) i Święty Metody Rawnoapostolnyj Miefodij, uczitiel Słowienskij (urodzony około 815, zmarł 6 kwietnia 885 roku) , Bracia Sołuńscy, misjonarze. Prowadzili w IX wieku misje chrystianizacyjne, m.in. na ziemiach zamieszkanych przez Słowian. Twórcy rytu słowiańskiego, święci Kościoła katolickiego i prawosławnego nazywani apostołami Słowian, z greckiego: Άγιοι Κύριλλος και Μεθόδιος ιεραπόστολοι των Σλάβων, i apostołami Bułgarii. Ryt słowiański (jak zwykle gdy słowianie posiadają coś własnego) został zle przyjęty przez Niemców ! Obrządek słowiański powstał dla potrzeb misji chrystianizacyjnej Cyryla i Metodego wśród Słowian. Mnisi zostali sprowadzeni z Bałkanów przez księcia wielkomorawskiego Rościsława w 863 roku. Za pozwoleniem papieża misjonarze przetłumaczyli liturgię na język staro-cerkiewno-słowiański, tworząc obrządek rzymsko-słowiański. Do ksiąg kościelnych zaś ułożyli osobne pismo, zwane głagolicą.

W 867 roku papież Hadrian II, pomimo oporu części duchowieństwa, zaakceptował ryt słowiański na obszarze Moraw i Panonii. Na początku 868 roku w Kościele Marii Maggiore Hadrian odprawił wraz z Cyrylem i Metodym mszę w nowym rycie. Po śmierci Cyryla w 869 papież ponownie potwierdził ryt słowiański bullą Gloria in Excelsis Deo i mianował Metodego swoim legatem. Rok później Metody został uwięziony z inicjatywy przeciwnych nowemu rytowi biskupów niemieckich !

Po śmierci Metodego w 885 roku papież Stefan V (VI) wydał bullę Quia te zelo fidei, w której potępił obrządek słowiański i uznał go za heretycki. (Trailer filmu poniżej „Cyril a Metod„) Uczniowie Metodego zostali wypędzeni z państwa wielkomorawskiego, a obrządek słowiański zastąpiony został łacińskim. Wygnanych uczniów Metodego przyjął car Bułgarii Borys I Michał, kierując ich do pracy duszpasterskiej w swoim państwie. Byli wśród nich Gorazd, Klemens, Naum, Sawa i Angelariusz, zaliczeni potem w poczet Siedmiu Apostołów Bułgarii. W 893 roku synod w Presławiu uznał liturgię słowiańską za obowiązującą. Działalność uczniów Metodego, skupionych wokół ośrodków w Presławiu i Ochrydzie dała początek Bułgarskiemu Kościołowi Prawosławnemu. Zarzucono jednak tam głagolicę i zrezygnowano z liturgii rzymskiej, a jedyną istotną pozostałością rytu słowiańskiego stało się używanie w liturgii języka staro-cerkiewno-słowiańskiego.

Obrządek słowiański był też popularny w Chorwacji. W 925 roku i na przełomie 927/928 książę chorwacki Tomisław zwołał synody, które potępiły obrządek słowiański. Jednak ten przetrwał, a papież Innocenty IV w 1248 roku nadał Chorwatom przywilej używania języka słowiańskiego i głagolickiego pisma w katolickiej liturgii. W Dalmacji istniało kilka opactw benedyktyńskich utrzymujących liturgię słowiańską

Chociaż prawosławie jest bardzo blisko katolicyzmu to należy w trudnych momentach politycznych zbliżać ludzi do siebie, by nie stali się skłóconymi ! Z tej racji został wystosowany z Polski specjalny list.

[…]Nasze bratnie narody łączy nie tylko wielowiekowe sąsiedztwo, ale także bogate chrześcijańskie dziedzictwo Wschodu i Zachodu. Świadomi tej długiej wspólnoty dziejów i tradycji wyrastającej z Ewangelii Chrystusa, która wywarła decydujący wpływ na tożsamość, duchowe oblicze i kulturę naszych narodów, a także całej Europy, wkraczamy na drogę szczerego dialogu w nadziei, że przyczyni się on do uleczenia ran przeszłości, pozwoli przezwyciężyć wzajemne uprzedzenia i nieporozumienia oraz umocni nas w dążeniu do pojednania.

Grzech, który jest głównym źródłem wszelkich podziałów, ludzka ułomność, indywidualny i zbiorowy egoizm, a także naciski polityczne, doprowadzały do wzajemnej obcości, jawnej wrogości, a nawet do walki między naszymi narodami. W następstwie podobnych okoliczności doszło wcześniej do rozpadu pierwotnej jedności chrześcijańskiej. Podziały i rozłam, sprzeczne z wolą Chrystusa, stały się wielkim zgorszeniem, dlatego też podejmujemy nowe wysiłki, które mają zbliżyć nasze Kościoły i narody oraz uczynić nas bardziej wiarygodnymi świadkami Ewangelii wobec współczesnego świata.

Po II wojnie światowej i bolesnych doświadczeniach ateizmu, który narzucono naszym narodom, wchodzimy dzisiaj na drogę duchowej i materialnej odnowy. Jeśli ma być ona trwała musi przede wszystkim dokonać się odnowa człowieka, a przez człowieka odnowa relacji między Kościołami i narodami. Drogą ku takiej odnowie jest braterski dialog. Ma on dopomóc w lepszym poznaniu się, odbudowaniu wzajemnego zaufania i w taki sposób doprowadzić do pojednania. Pojednanie zaś zakłada również gotowość do przebaczenia doznanych krzywd i niesprawiedliwości. Zobowiązuje nas do tego modlitwa: Ojcze nasz (…) odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

 Apelujemy do naszych wiernych, aby prosili o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem. Jesteśmy przekonani, że jest to pierwszy i najważniejszy krok do odbudowania wzajemnego zaufania, bez którego nie ma trwałej ludzkiej wspólnoty ani pełnego pojednania. Przebaczenie nie oznacza oczywiście zapomnienia. Pamięć stanowi bowiem istotną część naszej tożsamości. Jesteśmy ją także winni ofiarom przeszłości, które zostały zamęczone i oddały swoje życie za wierność Bogu i ziemskiej ojczyźnie. Przebaczyć oznacza jednak wyrzec się zemsty i nienawiści, uczestniczyć w budowaniu zgody i braterstwa pomiędzy ludźmi, naszymi narodami i krajami, co stanowi podstawę pokojowej przyszłości.[…]

Całość listu znajduje się na tej stronie: http://www.diecezja.pl/ksieza/listy-i-dekrety/wspolne-przeslanie-do-narodow-polski-i-rosji.html

Byzantine chant – Praise the Lord from the Heavens

Trailer k filmu Cyril a Metod (A gdzie są polskie filmy tego rodzaju ?!)

„Nauczyciele ” Słowian – Cyryl i Metody

Dobre(8)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.