W tekście pt.: „Jaką Amerykę pozostawi Trump, zostało niewiele czasu ? (Czy dobre UFO duchy uwolnią Amerykanów spod kontroli NWO?)” zaprezentowaliśmy kadry z sensacyjnych nagrań video, w jakości 4K, na których widać „UFO pojazd dyskoidalny”. Są to fakty których nie da się podważyć. Ufolodzy posiadają oryginalny telefon, wyjęli z niego metadane, dokonali profesjonalnych analiz, są świadkowie nagrań oraz lotu tej inteligencji. Tego nie da się obalić ani zatuszować. To coś istnieje ! Można by mnożyć tego typu raporty. Co to za inteligencja ? Aby to zgłębić zacznijmy do poważnych graczy w tym temacie. David Grusch, były oficer wywiadu USA, wywołał sensację swoimi zeznaniami przed Kongresem (lipiec 2023) oraz wywiadem dla portalu The Debrief. Jego wypowiedzi są precyzyjne pod kątem prawnym – Grusch często używa terminologii „non-human” (nieludzki) zamiast „alien” (obcy), aby zachować ścisłość raportową. Człowiek ten z pewnością nie robi z siebie publicznie „idioty”, było by to dla niego katastrofą, choćby z tego powodu należy traktować go poważnie !
Grusch twierdzi, że USA posiadają „sporo” (quite a number) obiektów pochodzenia nieludzkiego, twierdzi co następuje: „Są to techniczne pojazdy pochodzenia nieludzkiego, nazwijmy je statkami kosmicznymi, jeśli wolicie. Pojazdy o egzotycznym pochodzeniu (nieludzkim), które albo wylądowały, albo się rozbiły”. Następnie zeznał, że USA mają dostęp do „nienaruszonych i częściowo nienaruszonych statków”. W wywiadzie dla Le Parisien wspomniał nawet o konkretnym obiekcie w kształcie dzwonu, który miał zostać odzyskany w 1933 roku w Magenta (Włochy) przez rząd Mussoliniego. Twierdzi także, że nie wiemy co to za konstrukcje i materiały, oto jego słowa: „Opierając się na bardzo specyficznych właściwościach… proporcjach izotopowych, które musiałyby zostać zaprojektowane… a także po prostu ekstremalnie dziwnych, ciężkich metalach atomowych, wysoko w układzie okresowym. Ułożeniach, których nie rozumiemy”.

Podczas przesłuchania przed Kongresem padło słynne pytanie o to, czy odnaleziono ciała pilotów. Grusch odpowiedział twierdząco, używając specyficznego terminu: „Biologiczne elementy (biologics) zostały odzyskane wraz z niektórymi z tych obiektów”. Kiedy dopytywano go, czy były one ludzkie, odpowiedział: „Nieludzkie (Non-human). Taka była ocena osób z bezpośrednią wiedzą o programie, z którymi rozmawiałem. Kiedy znajdujesz coś, co wylądowało albo się rozbiło, czasami napotykasz martwych pilotów i – wierzcie lub nie – jakkolwiek fantastycznie to brzmi, to prawda”. Grusch unika słowa „kosmici” z konkretnego powodu – uważa, że mogą oni pochodzić z innych wymiarów, a nie z odległych planet. Twierdzi, że: „Może to niekoniecznie być pozaziemskie, a w rzeczywistości pochodzić z wyższej wymiarowej przestrzeni fizycznej, która może znajdować się dokładnie tutaj”.

Wspominał o relacjach dotyczących statków, które były „większe w środku niż na zewnątrz” (co sugeruje manipulację czasoprzestrzenią lub topologią). Grusch sugeruje, że interakcje z NHI (Nieludzką Inteligencją) nie zawsze są pokojowe. Informuje: „Znam sporo moich kolegów, którzy zostali fizycznie ranni… przez obie UAP [zjawiska] oraz ludzi w rządzie. Myślę, że logicznym błędem jest zakładanie, że ponieważ są zaawansowani, to są życzliwi. Nigdy nie zrozumiemy w pełni ich intencji, ponieważ nie jesteśmy nimi. Ale uważam, że miała miejsce złośliwa aktywność”.
Jakoś 9 stycznia 2026 r. ukazał się program o tytule „video o tytule: „David Grusch Drops UFO Nuke” z wojskowym Davidem Grusch’em gdzie słyszymy z jego ust o Generale Jamesie Clapperze (byłym Dyrektorze Wywiadu Narodowego): „Generał Clapper był doskonale świadomy kwestii odzyskiwania wraków (crash retrieval), zarządzał tą kwestią i jako dyrektor DNI, USDI oraz DIA obsadzał ludzi na kluczowych stanowiskach, aby zarządzali tym problemem – zarówno publicznie, jak i, powiedzmy, niepublicznie”. Wideo porusza wątek tzw. IRAD (Internal Research and Development), czyli prywatnych badań, które wymknęły się spod kontroli rządu i przejęciu ich przez „Tajny-czarny rząd NWO- Deep State”, twierdzi, że prywatni wykonawcy (contractors) reallocowali fundusze rządowe i zaczęli działać na własną rękę, odzyskując i eksploatując obiekty nieludzkie przy jedynie „luźnej odpowiedzialności” przed swoimi rządowymi opiekunami.

W innym programie o tytule: „Bombshell New Doc Reveals Reality About „Non-Human Intelligence,” w/ UAP Whistleblower David Grusch” Grusch twierdzi: „W ciągu czterech lat przeprowadziłem wywiady z ponad 40 osobami, aż po poziom szczebla gabinetowego. Połączenie zeznań ustnych, dowodów audiowizualnych i dokumentacji sprawiło, że nabrałem wysokiej pewności, iż USA prowadzą operację odzyskiwania wraków i inżynierii wstecznej”. W materiale podkreślono również, że program ten jest ukrywany przed Kongresem od dekad, a Grusch jako osoba z dostępem do ponad 90% „czarnych programów” (Black Programs) Pentagonu, początkowo był arogancki wobec tego tematu, dopóki nie zobaczył dowodów na własne oczy. Grusch odnosi się do faktu, że wielu urzędników boi się mówić: przyznaje, że strach przed utratą kariery lub nawet życia jest realny wśród osób, które decydują się ujawnić informacje o programach UAP.

Zauważa, że informatorzy w filmie dokumentalnym czuli się bezpieczniej występując grupowo („safety in numbers”). Grusch kładzie nacisk na to, że jego wiedza nie jest tylko „plotką”, ale wynikiem czteroletniego oficjalnego śledztwa, w trakcie którego widział zdjęcia, nagrania i tajne dokumenty potwierdzające, że USA posiadają zarówno nieludzkie statki, jak i ciała ich pilotów. W Polsce oficjalnie temat nie istnieje ! Politycy boją się go jak ognia. Jest zbyt trudny pod względem teologicznym, trzeba by uznać istnienie demonów, czy jakichś rodzajów diabłów, sztucznie tworzonych ciał bionicznych, w które wcielają się duchy, albo złe duchy. Nie tylko teologia jest tu ważna, ale i duch, czy dusza, oświecona przez Boga, tak by nie dać się zwieść, ale i co najważniejsze, by nie łączyć się duchowo z tymi istotami !
Jak wspomnieliśmy w innych naszych wpisach, te wytwory nieznanej nam cywilizacji, lub inteligencji, maja prawdopodobnie naturę „cybernetyczno duchową„, zajmują się te byty innymi „pracami” niż podejrzewamy, przykładowo część z UFO potworaków oferuje usługi: „przenoszenia dusz” do innych „kosmicznych pojemników”. Każda styczność z nimi grozi opętaniem, czego często doświadczał jeden z wojskowych, wspomniany przez nas komandos, oddalegowany do akcji odzyskiwania wraków UFO. Aby to jakoś lepiej zrozumieć musimy zaznajomić się z teologią anielską, tak by nie ucierpieć od tego typu stworów.
Święty Tomasz z Akwinu, zwany Doktor Anielskim (Doctor Angelicus), poświęcił aniołom obszerne rozważania w swojej Sumie teologicznej (Prima Pars, kwestie 50–64 oraz 106–114). Opisuje je jako czysto duchowe, niematerialne stworzenia, pośredniczące między Bogiem a światem materialnym. Jego angelologia opiera się na Piśmie Świętym, Ojcach Kościoła (np. Pseudo-Dionizym Areopagitą) i filozofii Arystotelesa, łącząc wiarę z rozumem.

Święty Tomasz z Akwinu, budując swoją angelologię, postrzega anioły jako niezbędne ogniwo w hierarchii bytu, które wypełnia ontologiczną przepaść między absolutnie prostym, niezłożonym Bogiem a materialnym światem ludzkim. W przeciwieństwie do człowieka, który jest jednością duszy i ciała, anioł jest w ujęciu Akwinaty czystą formą subsystencjalną, co oznacza, że jego istnienie nie wymaga materii do bycia zindywidualizowanym bytem. Czy rozumiecie to ? Istoty Anielskie nie potrzebują ciał z materii ? Doktor Anielski argumentuje, że skoro w świecie widzialnym obserwujemy gradację od bytów czysto materialnych do istot posiadających pierwiastek duchowy, rozum domaga się istnienia stworzeń całkowicie niematerialnych, które odzwierciedlałyby Boży intelekt bez ograniczeń fizyczności.

Porównując to z koncepcją Boga, Tomasz podkreśla, że choć zarówno Bóg, jak i aniołowie są niematerialni, zachodzi między nimi fundamentalna różnica w strukturze bytu. U Boga esencja (to, czym Bóg jest) jest tożsama z Jego istnieniem (aktem bycia), podczas gdy u aniołów te dwa elementy są rozdzielone, co czyni je istotami stworzonymi i zależnymi od Pierwszej Przyczyny. Aniołowie nie posiadają ciał z natury, a wszelkie biblijne opisy ich fizycznego ukazywania się ludziom Tomasz interpretuje jako przyjmowanie „ciał zagęszczonych” z powietrza, które służą jedynie jako narzędzie komunikacji, podobnie jak aktor zakłada maskę. Czyli mogą się materializować jako „ciała tymczasowe” ! Część UFO istot także to robi !
W procesie poznawczym aniołowie nie korzystają ze zmysłów ani z procesów dyskursywnych typowych dla ludzi, lecz posługują się oświeceniem bezpośrednim, otrzymując idee wprost od Boga. Ich niematerialność sprawia, że jeden anioł nie może znajdować się w tym samym miejscu co drugi w sposób fizyczny, lecz ich obecność definiuje się poprzez sferę ich działania i wpływu na materię. Święty Tomasz, opierając się na hierarchii Pseudo-Dionizego, wskazuje, że te duchowe inteligencje pośredniczą w przekazywaniu Bożej woli, wpływając na wyobraźnię i zmysły człowieka, ale nigdy nie naruszając jego wolnej woli. Można by się zastanowić, czy „dziewięcio-ramienna MENORA” jaką zgasił pan Grzegorz Braun, nie odzwierciedla kosmicznej hierarchii anielskiej ? (Trójkątów w dół” ?)
Ojcowie przekazują, że Aniołowie są uporządkowani w trzy hierarchie, każda z trzema chórami (łącznie dziewięć chórów), według Pseudo-Dionizego (I, q. 108): najwyższa: Serafini, Cherubini, Trony (najbliżej Boga, kontemplacja), następnie średnia: Panowania, Mocności, Władze, i najniższa: Zwierzchnictwa, Archaniołowie, Aniołowie (działanie w świecie). Hierarchia ta odzwierciedla stopnie doskonałości, wiedzy i bliskości Boga. Wyżsi aniołowie oświecają niższych. Ufologia dostarcza sporej liczby „dowodów” na materializację się ufo inteligencji. Skoro tak, to należy się zastanowić nad analogią z wyższymi światami, w których jest to normą.

Święty Tomasz z Akwinu w swoim monumentalnym dziele systematyzuje relację między czystym duchem a światem fizycznym, wyjaśniając, że aniołowie, mimo braku ciała, posiadają władzę nad materią dzięki swojej wyższej naturze intelektualnej. W kwestii 51 „Sumy Teologicznej” Doktor Anielski wyjaśnia mechanizm ukazywania się aniołów ludziom, podkreślając, że przyjmowanie przez nich postaci fizycznej nie zmienia ich niematerialnej istoty.

Tomasz argumentuje, że aniołowie nie potrzebują ciał dla siebie, lecz dla nas, aby wejść w relację z istotami zmysłowymi. Wyjaśnia, że ciała te są jedynie narzędziami, a nie częścią składową anielskiej natury: „Aniołowie nie potrzebują przyjmować ciał dla samych siebie, lecz ze względu na nas, aby poprzez obcowanie z ludźmi w sposób widzialny, dawać dowód swego duchowego towarzyszenia. Ciało przyjęte przez anioła nie jest z nim złączone w jedności natury, jak dusza z ciałem u człowieka, lecz jest z nim złączone jedynie jako narzędzie z poruszającym je sprawcą”. (Suma Teologiczna, I, q. 51, a. 2).

Dalej precyzuje, że funkcje życiowe tych ciał są jedynie pozorne i służą komunikacji: „Chociaż aniołowie w przyjętych ciałach wykonują czynności podobne do życiowych, jak jedzenie czy chodzenie, to jednak nie wykonują ich w sensie właściwym, gdyż w tych ciałach nie ma duszy ożywiającej. Jedzenie anioła nie służy karmieniu, lecz jest symbolem duchowego przyjmowania prawdy”. (Suma Teologiczna, I, q. 51, a. 3), co zostało bardzo dokładnie zaprezentowane w Biblii, kiedy Anioł przekazał, że jego „spożywanie” było tylko „projekcją do umysłu” człowieka !
Doktor Anielski tłumaczy również, jak aniołowie (zarówno dobrzy, jak i upadli) mogą wpływać na ludzkie postrzeganie, nie będąc częścią ludzkiego organizmu: „Anioł może działać na zmysły człowieka od zewnątrz, przez przedmioty zmysłowe, lub od wewnątrz, poprzez poruszanie duchów żywotnych i humorów, co sprawia, że w wyobraźni pojawiają się pewne obrazy. Nie może on jednak bezpośrednio wlać łaski ani poruszyć woli, co jest zastrzeżone tylko dla Boga”. (Suma Teologiczna, I, q. 111, a. 3–4). Aby to jeszcze bardziej wyjaśnić, należy zaprezentować jak bardzo skomplikowane mogą być relacje istot anielskich z „budową biologiczno – cybernetycznego skafandru człowieka”, czyli z nasza konstrukcją „gliny” – „prochu gliny”. W czasie spotkań z istotami anielskimi ludzie doznają często przerażenia, jest to wpływ aniołów na ludzką konstrukcję.

W nauce średniowiecznej uważano, że ciało ludzkie wypełniają cztery podstawowe płyny, czyli humory: krew, żółć, czarna żółć i flegma. Ich wzajemna proporcja (tzw. kompleksja) decydowała o zdrowiu, chorobie, a przede wszystkim o temperamencie człowieka. Według Tomasza z Akwinu aniołowie, zmieniając temperaturę lub gęstość tych płynów, mogli wpływać na stan emocjonalny człowieka – na przykład nadmiar „rozgrzanej” krwi mógł skłaniać do odwagi, a nadmiar czarnej żółci do melancholii. Średniowieczna wiedza, pochodząca ze starożytności wszystko ma opracowane, wystarczy ją zrozumieć, oczywiście nie poprzez pryzmat diabelskie ewolucji !
Wspomniany termin: „Duchy żywotne” (spiritus vitales) jest kluczowy dla zrozumienia „pośrednika” między duszą a ciałem. W starożytności wierzono, że duchy żywotne to niezwykle subtelna, lotna substancja (rodzaj „pary” lub „eteru”), która powstaje w sercu z krwi i służy jako przekaźnik energii oraz informacji wewnątrz organizmu (hinduistyuczna: „prana”). To one miały krążyć w naczyniach i nerwach, przenosząc polecenia z mózgu do mięśni oraz wrażenia ze zmysłów do umysłu.
Święty Tomasz wyjaśniał, że anioł (jako czysta inteligencja) nie posiada rąk, by nas dotknąć, ale posiada władzę nad materią. Może on więc poruszać tymi subtelnymi duchami żywotnymi i humorami wewnątrz ludzkiego ciała, aby wywołać konkretny efekt: poruszając duchami żywotnymi w mózgu, anioł może „wydobyć” zachowane tam ślady pamięciowe (obrazy) i ułożyć je w nowe wizje lub sny. Poprzez oddziaływanie na humory, może sprawić, że człowiek poczuje nagły lęk, spokój lub radość, choć anioł nie ma bezpośredniego dostępu do ludzkiej woli (ta pozostaje wolna). Tomasz uważał, że to właśnie poprzez te „duchy” niematerialna dusza zarządza ciałem, więc anioł, wchodząc w ten mechanizm, działa na najbardziej subtelnym poziomie fizycznym, jaki można sobie wyobrazić. W skrócie: humory to „paliwo” emocjonalne, a duchy żywotne to „przewody” komunikacyjne organizmu (cybernetyczno duchowe!). Anioł, wpływając na nie, „stroi” instrument, jakim jest ludzkie ciało, aby wydobyć z niego określoną reakcję psychiczną !!!

Dochodzimy tu do niezwykłych wniosków, dotykają one sfery ufologii. Według św. Tomasza, czyli według Kościoła, aniołowie komunikują się ze sobą przez mowę anielską – czysto intelektualne przekazywanie myśli (I, q. 107), zjawisko jakie obserwujemy w czasie porwań do UFO, wszystkie te istoty posługująsię wyłącznie tzw. „telepatią”. W opinii św. Tomasza aniołowie pełnią rolę w opatrzności Bożej: strzegą ludzi (aniołowie stróżowie, I, q. 113), wykonują Boże zrządzenia. Dobrzy aniołowie są w stanie łaski i chwały; upadli (demony) wybrali zło przez pychę (I, q. 63). Tomasz podkreśla, że aniołowie dopełniają wszechświat – jako byty czysto duchowe wypełniają lukę między Bogiem a materią. Ich istnienie wynika z doskonałości stworzenia: Bóg chciał wielości bytów, by lepiej odzwierciedlać Swoją dobroć.

Aby jeszcze bardziej naświetlić tematykę widzianych setek leżących w przegrodach bez ruchu-opuszczonych „sztucznych ciał” na pokładach UFO pojazdów, należy przybliżyć katolickie ojawienia „Istot wyższych-wyższych form Bytu” jak Matka Boska. Maryja objawia się w różnych postaciach, często jako blondynka z niebieskimi oczami, jak to miało miejsce w Polsce w czasie objawień w Gietrzwałdzie (1877), czy w Turzovka. Maryja jest jak anioł, o czym informuje Jezus W Biblii, czyli… ? Zobaczcie co pisze św. Tomasz wyżej o aniołach. Maryja może objawiać się „zbudowana z powietrza„, jest Istotą Anielską z innego świata, gdzie rządzi miłość. (Zwrot „ukazał się im w innej formie -w innym ciele” odnosi się do zmartwychwstałego Jezusa, który po śmierci ukazywał się uczniom w różny sposób, nie zawsze w rozpoznawalnym ciele, co było dowodem Jego zmartwychwstania i przejścia do świata duchowego-innowymiarowego, jak w przypadku spotkania na drodze do Emaus Łk 24,13-35 czy gdy ukazał się przy jeziorze Galilejskim J 21,1-14 już jako zmiennokształtny. Podobnie opisywała jedną sytuację św. Faustyna kiedy Jezus zmieniał się jej w inną postać! – patrz tekst „Wkraczanie w anielski świat istot hylemorficznych„)

W IV i V wieku w Egipcie istniały grupy mnichów (tzw. antropomorfici), którzy dosłownie interpretowali słowa o stworzeniu człowieka „na obraz i podobieństwo Boże” (Rdz 1,26), wierząc, że Bóg ma ludzką postać. Ojcowie tacy jak Teofil z Aleksandrii czy Jan Kasjan ostro z tym walczyli, tłumacząc, że „obraz Boży” w człowieku dotyczy duszy, rozumu i wolnej woli, a nie kształtu nosa czy rąk. „Niegodziwością jest sądzić, że Ten, który jest nieogarniony i niewidzialny, mógłby być zamknięty w granicach ludzkiego kształtu”. — św. Jan Kasjan. (Tekst ten piszemy, ponieważ w czasie „łączności z Jasną Górą – w czasie oglądania apelu jasnogórskiego” – w dniu 10.01.2026 – natąpiła poprzez telewizor, ale w duchu, niezwykle krótka łączność z innymi wymiarami i przekaz poprzez kaplicę z Matką Boską Jasnogórską, by rozumieć Istoty wyższe jako inteligencje bezcielesne.)
W tradycji Ojców Kościoła (np. u Grzegorza z Nyssy czy Atanazego Wielkiego) podkreślano, że Bóg jest „Prostotą”. Wszystko, co ma ciało, składa się z elementów, a Bóg nie może składać się z niczego, bo byłby wtedy zależny od swoich części. Opisywali Go jako „Nieruchomego Poruszyciela” i „Światłość niedostępną”: „Bóg nie ma członków, nie ma kształtu, nie potrzebuje miejsca, ani nie podlega upływowi czasu. Jest On całkowicie poza zasięgiem wzroku i dotyku”. — św. Jan Chryzostom. Herezja antropomorfistów, choć w swojej głównej mierze dotyczyła natury samego Boga, w sposób naturalny rozciągała się również na aniołów, ponieważ obie te kwestie wynikały z tego samego błędu poznawczego: dosłownego odczytywania tekstów biblijnych. Jak obecnie ludzie, albo Polacy rozumieją Pismo ? Dosłownie literalnie, czy duchowo ? Antropomorfici (szczególnie mnisi egipscy z IV i V wieku, tacy jak Audianie) wierzyli, że skoro człowiek został stworzony „na obraz i podobieństwo Boże” (Rdz 1,26), to Bóg musi posiadać formę ludzką. Konsekwentnie uznawali oni, że aniołowie, jako istoty stojące w hierarchii blisko Boga, również posiadają materialne, skrzydlate ciała o ludzkich kształtach. Dla nich niematerialność była pojęciem zbyt abstrakcyjnym – uważali, że to, co nie ma kształtu i ciała, w ogóle nie istnieje.

Warto zauważyć, że przed ostatecznym sformułowaniem dogmatu o czystej duchowości aniołów (co przypieczętował m.in. św. Tomasz z Akwinu), nawet niektórzy ortodoksyjni Ojcowie Kościoła (np. Tertulian czy Justyn Męczennik) skłaniali się ku teorii, że aniołowie posiadają ciała, tyle że „subtelne”, „powietrzne” lub „eteryczne”. Herezja antropomorfistów szła jednak znacznie dalej, przypisując im fizjologię i organiczną postać, co zrównywało ich niemal z mitycznymi bóstwami pogańskimi, lub wręcz ze sztucznymi ciałami demonów ! (UFO bogów) Głównym źródłem opisującym walkę z tym błędem w klasztorach jest św. Jan Kasjan. W swoich „Konferencjach” opisuje on ból starych mnichów, którzy po przyjęciu nauki o niematerialności Boga i aniołów płakali, mówiąc: „Zabrano mi mojego Boga i nie wiem, komu mam oddawać pokłon”. Kasjan wyjaśniał im, że przypisywanie aniołom skrzydeł, rąk czy twarzy w sensie dosłownym jest taką samą pomyłką, jak przypisywanie ich Bogu – są to jedynie znaki (symbole) ich potęgi i szybkości działania, a nie opis ich substancji.

Dla antropomorfistów każde pojawienie się anioła w Biblii (np. u Abrahama czy Tobiasza) było dowodem na jego cielesność. Ojcowie Kościoła i później św. Tomasz z Akwinu musieli precyzyjnie wyjaśniać, że to nie anioł staje się ciałem, lecz materia jest formowana przez anioła, by stać się dla nas widzialną. Jak pisał św. Grzegorz Wielki: „Aniołowie są duchami, gdy są rozważani w swojej naturze, ale nazywa się ich aniołami [posłańcami], gdy wykonują misję; aby ją wykonać, przybierają kształty, które nie są nimi, lecz służą ich zadaniu”, są zmiennokształtni !
Kwestia antropomorfizmu oraz natury bytów duchowych pojawiała się w orzeczeniach soborowych, choć rzadko potępiano „antropomorfistów” jako odrębną grupę imienną (często traktowano to jako błąd wynikający z braku wykształcenia). Kluczowe rozstrzygnięcia dotyczyły jednak definicji Boga i aniołów jako istot niematerialnych. Podobnie i dziś, istoty UFO są traktowane jako „materialni kosmici„, robią to często sekty „Nowej Ery”, powodowane jest to brakiem wykształcenia, brakiem wiedzy starożytnej i rozmienia filozofii, zwłaszcza braku wykształcenia filozoficznego !

Sobór Nicejski II (787 r.) zajmujący się głównie kultem obrazów (ikonoklazmem), musiał przy okazji rozstrzygnąć kwestię natury aniołów, aby uzasadnić możliwość ich przedstawiania na ikonach. Choć sobór zatwierdził malowanie aniołów, w dokumentach (szczególnie w pismach biskupa Jana z Tesaloniki, które czytano na soborze) pojawiały się głosy, że aniołowie nie są „całkowicie” niematerialni w takim stopniu jak Bóg. Nie była to jednak akceptacja antropomorfizmu, lecz próba odróżnienia absolutnej duchowości Boga od „subtelnej” duchowości stworzeń.
Sobór Laterański IV (1215 r.) to jeden z najważniejszych soborów w kontekście bezcielesności istot anielskich. W Konstytucji 1 zatytułowanej De fide catholica (O wierze katolickiej), sobór ten uroczyście zdefiniował naturę Boga i stworzenia, kładąc kres wszelkim spekulacjom na temat cielesności Stwórcy czy materialności aniołów. „Wierzymy mocno i szczerze wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg… Stwórca wszystkiego, co widzialne i niewidzialne, duchowe i cielesne; który wszechmocną swą potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z niczego oba rodzaje stworzeń: duchowe i cielesne, to jest anielskie i ziemskie„. To orzeczenie definitywnie oddzieliło substancję duchową od cielesnej, co pośrednio uderzało w fundamenty antropomorfizmu, uznając, że świat anielski jest „niewidzialny” i „duchowy” z samej swej natury. W niektórych raportach ufoloów, pojawiają się informacje o tym jak same UFO istoty informują, że ich prawdziwą naturą jest istnienie jako: „duchów”, a „ciała ufo stworów” są tylko „przykrywką-narzędziem” !
Większość bezpośrednich walk z antropomorfistami (jako konkretną grupą mnichów) toczyła się na poziomach lokalnych. Pod koniec IV wieku patriarcha Teofil z Aleksandrii początkowo sprzyjał antropomorfistom, ale pod wpływem argumentacji teologicznej (m.in. św. Hieronima i Epifaniusza) zwołał synod w 399 lub 400 roku, który potępił dosłowne przypisywanie Bogu ludzkiej postaci jako błąd heretycki. Choć niematerialność aniołów jest pewna, to jednak nie zamyka dyskusji jak i dlaczego konkretne cywilizacje anielskie objawiają się ludzkości w określonym „gatunku-rodzaju” ? Jak ten widoczny w zdjęciu rozkładowym, albo powyżej i poniżej, znany wam z objawień w USA, relacjonowanych przez L.A. Marzulliego.
Święty Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej (Prima Pars, q. 50) bardzo precyzyjnie rozwija kwestie dotyczące aniołów. Każdy anioł jest unikalnym gatunkiem (species) – brak wielu aniołów tego samego rodzaju (q. 50, a. 4: „Utrum angeli differant specie?” – Czy aniołowie różnią się gatunkiem?) Tomasz odpowiada twierdząco: każdy anioł stanowi odrębny gatunek (jednostkowy, pojedynczy species). Nie istnieje wiele aniołów należących do tego samego gatunku, tak jak istnieje wiele ludzi (wszyscy należący do jednego gatunku ludzkiego). Kluczowy fragment odpowiedzi informuje nas: „Jeśli więc aniołowie nie są złożeni z materii i formy, jak powiedziano wyżej [a. 2], to niemożliwe jest, aby dwóch aniołów było tego samego gatunku; podobnie jak niemożliwe byłoby istnienie wielu białości oddzielonych [od podmiotu] albo wielu człowieczeństw, ponieważ białości nie są liczne inaczej niż o tyle, o ile są w wielu podmiotach.”
Innymi słowy, w bytach materialnych (np. ludzie) ta sama forma gatunkowa (natura ludzka) może być zwielokrotniona dzięki materii, która jest zasadą indywiduacji (to ta materia + ilość czyni Piotra innym człowiekiem niż Pawła, choć obaj są tej samej natury ludzkiej). U aniołów nie ma materii – nie ma więc możliwości zwielokrotnienia tej samej formy gatunkowej. Każdy anioł jest więc formą samoistną (forma subsistens), a tym samym całym gatunkiem sam w sobie. Następnie św. Tomasz pisze: (wszyscy aniołowie zgadzają się w intelektualności, więc powinni być jednym gatunkiem): „Różnica jest szlachetniejsza od rodzaju […] ale nie tak, że jedna natura jest szlachetniejsza od drugiej; inaczej wszystkie zwierzęta nierozumne musiałyby być jednego gatunku. Dlatego zwierzęta nierozumne różnią się gatunkiem według różnych stopni natury zmysłowej; podobnie wszyscy aniołowie różnią się gatunkiem według różnych stopni natury intelektualnej.” Różnica gatunkowa u aniołów polega na różnych stopniach doskonałości intelektualnej (jeden anioł poznaje bardziej uniwersalnie, inny mniej – por. q. 55, a. 3).
![]()
Ile istnieje cywilizacji anielskich i samych aniołów ? Są ich „morza” i „rzeki” !!! Jak naucza Pismo. Tomasz informuje, że liczba aniołów jest ogromna, przewyższająca liczbę bytów materialnych (q. 50, a. 3: „Utrum angeli sint in magna multitudine?” – Czy aniołowie istnieją w wielkiej liczbie?) Tomasz odpowiada: tak, w ogromnej, wręcz nieporównywalnej liczbie: „Aniołowie, nawet o ile są substancjami niematerialnymi, istnieją w nadzwyczaj wielkiej liczbie, znacznie przewyższającej wszelką wielość materialną. To właśnie mówi Dionizy (De caelesti hierarchia, XIV): «Wiele jest błogosławionych zastępów niebieskich inteligencji, przewyższających słabą i ograniczoną rachubę naszych liczb materialnych». Powodem tego jest to, że ponieważ doskonałość wszechświata jest tym, co Bóg przede wszystkim zamierza w stwarzaniu rzeczy, im doskonalsze są jakieś rzeczy, tym w większej nadmiarności zostają stworzone przez Boga. Jak bowiem w ciałach nadmiar ten obserwujemy co do wielkości, tak w rzeczach niematerialnych obserwujemy go co do wielości. Widzimy przecież, że ciała niezniszczalne [ciała niebieskie] przewyższają ciała zniszczalne prawie nieporównywalnie co do wielkości […]. Dlatego rozsądnie wnioskujemy, że substancje niematerialne nieporównywalnie przewyższają substancje materialne co do wielości.”
Następnie św. Tomasz dopowiada: „U aniołów liczba nie jest liczbą ilości dyskretnej, powstałą przez podział tego, co ciągłe, lecz taką, która powstaje z odróżnienia form; zgodnie z tym, że wielość jest zaliczana do transcendentaliów.” To bardzo charakterystyczne dla Tomasza: liczba aniołów to nie ilość geometryczna, lecz transcendentalna wielość wynikająca z różnorodności form intelektualnych. Musimy zacząć rozumieć rzeczywistość anielską, w tym ufo istot oraz Biblię inaczej, nie materialnie, jako przekaz duchowy o duchach, tak jak chce tego sam Stwórca ! Wcale nie podważając zdarzeń historycznych, ale przełączając naszą psychikę w inne systemy pojmowania ! (Kod Biblii)

Św. Tomasz wyjaśnia, że biblijne opisy Boga z wymiarami, jak w Księdze Hioba 11:8-9, oznaczają wielkość wirtualną: głębokość jako niepojętość esencji, wysokość jako transcendencję mocy, długość jako trwanie istnienia, szerokość jako miłość, unikając literalnego rozumienia fizycznego. W tym samym artykule podkreśla, że części ciała Boga, jak oko w Psalmie 33:16 czy ręka w Psalmie 117:16, symbolizują działania, nie literalne organy: oko oznacza intelektualne widzenie, ręka operacyjną moc, a w oryginale pisze: „Gdy Pismo mówi o ramieniu Boga, sens literalny nie polega na tym, że Bóg ma ramię, lecz jedynie na tym, co przez ten człon jest oznaczane, czyli na mocy sprawczej”.
Św. Tomasz ostrzega, że Pismo Święte przedstawia rzeczy duchowe i boskie pod porównaniem rzeczy cielesnych, jak w q. 1, art. 9: „Pismo Święte stawia przed nami rzeczy duchowe i boskie pod postacią rzeczy cielesnych”, co pozwala unikać przypisywania Bogu złożoności czy cielesności. W kontekście aniołów, w Sumie Teologicznej, Prima Pars, q. 51, art. 1, św. Tomasz twierdzi: „Aniołowie nie mają ciał naturalnie zjednoczonych z nimi. Bo to, co należy do jakiejkolwiek natury jako przypadłość, nie występuje powszechnie w tej naturze”, podkreślając, że anioły są czystymi duchami bez ciała. Dodaje: „Ponieważ rozumienie nie jest czynnością ciała ani żadnej cielesnej energii… wynika z tego, że posiadanie ciała zjednoczonego z nim nie należy do natury substancji intelektualnej jako takiej”, co wyklucza antropomorficzne rozumienie aniołów jako fizycznych istot.

W filozofii rabinicznej, szczególnie w tradycji judaizmu rabinicznego, zakaz przedstawiania antropomorfizmu wynika z głębokiego przekonania o transcendentnej naturze Boga, który jest czystym duchem, bez ciała czy fizycznych ograniczeń, co zapobiega idolatrii i błędnym wyobrażeniom. Rabinowie, tacy jak Majmonides (Rambam), podkreślali, że antropomorficzne opisy w Biblii, takie jak Bóg mający ręce, oczy czy chodzący, nie mogą być rozumiane dosłownie, ponieważ Bóg jest incorporealny i ponadczasowy, a literalne interpretacje prowadzą do fałszywych, materialistycznych koncepcji Boga, co blokuje prawdziwą miłość i wiedzę o Nim.
Majmonides w „Przewodniku dla zbłąkanych” (Guide for the Perplexed) argumentuje, że biblijne twierdzenia o „widzeniu” Boga, na przykład w Księdze Wyjścia 24:10 czy Izajasza 6:1-3, oznaczają intelektualne pojmowanie, a nie wizualne postrzeganie, ponieważ Bóg nie ma formy cielesnej. Podobnie, „bliskość” Boga w Biblii odnosi się do intelektualnej bliskości, nie fizycznej, jak w Przewodniku 1.18, gdzie Majmonides wyjaśnia, że takie wyrażenia są metaforami służącymi heurystycznie, by prowadzić do wyższego zrozumienia transcendencji Boga. Rabinowie stosowali metodę łagodzenia obraźliwych antropomorfizmów poprzez małe emendacje, opisywane przez tannaitów jako „biblijne modyfikacje wyrazów”, co pozwala unikać literalnego czytania, na przykład interpretując „rękę Boga” jako symbol mocy, a nie fizycznej kończyny.

Majmonides podkreśla teologię negatywną (via negativa), twierdząc w Przewodniku 1.58: „Jasne jest zatem, że im więcej cech uznasz za niemożliwe do przypisania Bogu, tym lepiej; im więcej zaś o Nim orzekasz w sposób twierdzący, tym bardziej Go antropomorfizujesz i tym dalej odsuwasz się od prawdziwej wiedzy o Nim”, co oznacza, że im więcej atrybutów negujemy, tym bliżej jesteśmy prawdy, unikając antropomorfizacji. W kontekście aniołów, rabinowie nauczali, że są oni czystymi duchami, bez ciała, a ich opisy w Biblii, jak w Księdze Ezechiela, są alegoriami hierarchii duchowej, nie fizycznymi istotami, co Majmonides rozwija w Przewodniku 1.49, gdzie aniołowie to formy intelektualne, a ich „skrzydła” symbolizują szybkość działania.

Aby unikać literalnego rozumienia wersetów, rabinowie zalecali interpretację alegoryczną, na przykład w Księdze Wyjścia 33:20, gdzie „nikt nie może ujrzeć Mojego oblicza i pozostać przy życiu” wskazuje na niemożliwość fizycznego widzenia Boga, co Majmonides interpretuje jako ograniczenie ludzkiego intelektu w pojmowaniu esencji Boga. Inny przykład to „mowa” Boga do proroków, która w Przewodniku 1.65 oznacza objawienie woli Bożej, nie literalny głos, ponieważ Bóg nie ma organów mowy. Rabiniczna filozofia, czerpiąc z Talmudu i Midraszy, widzi w antropomorfizmach pedagogiczne narzędzie dla mas, ale elita intelektualna musi je transcendować, jak w przypadku Jakuba snu w Przewodniku 1.15, symbolizującego hierarchię świata fizycznego i drogę do wiedzy boskiej.
W tradycji rabinicznej, antropomorfizm był czasem akceptowany w prostym nauczaniu, ale główny nurt, reprezentowany przez Majmonidesa, odrzucał go jako idolatrię, co widać w jego „Miszne Tora”, gdzie Bóg jest opisany jako bez cielesności, a literalne czytanie prowadzi do herezji. Rabinowie, jak Al-Ghazali w porównaniu, zgadzali się z Majmonidesem co do substytucji interpretacji pasujących do transcendencji Boga, unikając przypisywania Mu emocji jak gniew, który jest efektem na stworzeniu, nie literalnym uczuciem, jak w Przewodniku, gdzie gniew Boga porównywany jest do efektów ognia na różne substancje bez posiadania tych jakości.
W tradycji judaizmu rabinicznego i rozumienia Kodu Biblii zakaz antropomorficznego (ludzkopodobnego) pojmowania Boga jest bardzo mocny i konsekwentny – wynika przede wszystkim z monoteizmu absolutnego i obawy przed idolatrią (bałwochwalstwem). Rabini od czasów Talmudu aż po średniowiecze (zwłaszcza Majmonides) rozwijali metody interpretacji, by unikać dosłownego rozumienia wersetów Biblii, które przypisują Bogu ciało, emocje, ruch, siedzenie, pisanie palcem itp. We wspomnianym „Przewodniku” dla błądzących mas czytamy: „Wszystkie wyrażenia cielesne używane w Torze o Bogu – jak ręka, oko, ucho, twarz, noga, siedzenie, stanie, chodzenie, pisanie palcem, gniew, radość – są homonimami (wieloznacznymi) i nie należy ich rozumieć dosłownie. Są to metafory dostosowane do poziomu pojmowania mas, by doprowadzić ich stopniowo do wyższego poznania.” (Przewodnik błądzących I, 1–35, zwłaszcza rozdziały o atrybutach cielesnych)

Majmonides posuwa się tak daleko, że twierdzi: dosłowne pojmowanie Boga jako cielesnego jest jedną z najcięższych form bałwochwalstwa i blokuje prawdziwą miłość do Boga oraz intelektualne zjednoczenie z Nim. W Talmudzie i Midraszach antropomorfizmy są łagodzone przez drobne zmiany tekstu, alegorie lub wyjaśnienia, że to „język ludzi” (leszon benej adam). Talmud Babiloński, Berachot 31b przekazuje: „Rabbi Eleazar powiedział: Od kiedy powstała Świątynia, Bóg nie wstaje ani nie siada, lecz jest stale w stanie »stojącym« – lecz to wszystko jest tylko sposobem mówienia, bo Bóg nie porusza się i nie zmienia pozycji.” Następnie Talmud Babiloński, Chagiga 13b–14a (o wizji Ezechiela) podaje: Rabini ostrzegają przed zbyt dosłownym rozważaniem opisu tronu i chwały Bożej – „cztery istoty żyjące” i „podobny do człowieka” to najwyższe alegorie, a nie literalny opis. Nadmierne wnikanie w to grozi utratą rozumu.
Potem Midrasz – Sifre Dewarim (do Pwt 4,15) pisze: „Nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy przemawiał do was Pan na Horebie spośród ognia – abyście nie zeszli na manowce i nie uczynili sobie rzeźby, postaci mężczyzny lub kobiety…” Rabini komentują to tak: „Nie widzieliście żadnej postaci – oznacza to, że nie ma żadnej formy cielesnej, którą można by sobie wyobrazić.” Bardzo częste w Midraszach sformułowanie: „Pismo mówi językiem synów ludzkich” (leszon benej adam) – to klasyczna formuła rabiniczna, która pojawia się dziesiątki razy, gdy trzeba wyjaśnić antropomorfizm (np. w Midrasz Rabbah do Księgi Rodzaju, Wyjścia itp.).

Rabini i żydowska tradycja (od Talmudu, przez midrasze, Maimonidesa/Rambama, aż po kabałę) opisują anioły (hebr. mal’achim – dosł. „posłańcy”) bardzo różnorodnie. Nie ma jednej, jednolitej doktryny. Rambam wręcz nazywa wiarę w anioły jako cielesne, skrzydlate istoty „głupotą i ślepotą” (Moreh 3:22 w niektórych interpretacjach). Niektóre teorie rabinów to czyta ufologia !!! W ich opinii Anioły są emanacjami boskiej energii (z różnych sefirot). Istnieją dziesiątki tysięcy rodzajów i hierarchii aniołów (Zohar wymienia bardzo wiele imion). Są podzielone na różne „urzędy” i światy (Asija, Jecira, Beria, Acilut), i teraz uważajcie: niektóre anioły są przemijające (tworzone i niszczone), inne są wieczne, wielu rabinów przyjmuje, że nowe legiony aniołów są tworzone co dzień, śpiewają pieśń pochwalną Bogu i natychmiast giną (Bereszit Rabba 78:1; Chagiga 14a). W niektórych relacjach z UFO kontaktów słyszymy jak „tworzone seryjnie istoty UFO są masowo anihilowane, gdy wykonają swoje zadania” ! Cywilizacje UFO hybryd, gdzie produkuje się tysiące albo setki tysięcy ufo potworaków mają inne zasady działania, coś na kształt obozów hitlerowskich światów rodem z horrorów.
W kręgach rządowych USA powstały raporty analizujące wpływ spotkań z UAP (UFO) na ludzkie ciało. Najważniejszym i najbardziej konkretnym dokumentem w tej sprawie jest raport przygotowany dla DIA (Defense Intelligence Agency) w ramach programu AAWSAP. Mamy tam Raport DIA o tytule: „Anomalous Acute and Subacute Field Effects on Human Biological Tissues” Ten odtajniony dokument (z 2010 roku, ujawniony szerszej publiczności około 2022 r.) analizuje skutki medyczne u osób, które miały bliski kontakt z „anomalnymi pojazdami”, efekty działania tych stworów na ludzkie ciałą są przerażające !
Dr Garry Nolan, światowej sławy immunolog, został poproszony przez osoby związane z CIA i przemysłem lotniczym o przebadanie ok. 100 pacjentów (głównie personelu wojskowego i wywiadowczego), którzy zachorowali po bliskich spotkaniach z UFO, jego raporty są równie albo jeszcze bardziej straszliwe, ludzkie ciała dosłownie „topią” się od działania technologii obcych ! Skóra i ludzkie mięso ludzi mających kontakt z ich technologią często odchodzi od kości (dosłownie) ! Coś podobnego możecie obejrzeć i przeczytać o „Ranczo Skinwalkera„, gdzie skóra głowy zaczęła odchodzić od czaszki jednego z dozorców rancza, po tym jak dostał się pod „ostrzał” ufo istot. W tym programie (link) doktor Nolan opisuje często spotykane rany na mózgu ludzi majacych kontakt z UFO, ludzkie mózgi są czesto „usmażone„, w mniejszym lub większym stopniu, jak sam o tym mówi ten naukowiec. Teologia, w tym Katolicka Ojców Kościoła, dokładnie opisuje istoty anielskie, w tym także, momentami coś, co jest bardzo podobne do inteligencji UFO. Wielu starożytnych chrześcijańskich katolickich ascetów opisywało fenomeny zbliżone do UFO stworów, podobnie św. Faustyna, która miała bezpośrednie spotkania z ufo potworakami, tak jak św. Ojciec Pio ! Ten ostatni dokładnie opisał ufo hybrydy-starożytne krasnoludy, biegające boso, towarzyszył im potworny smród, tak jak „Wielkim Stopom”, często widywanym na pokładach UFO.
![]()
Św. Tomasz z Akwinu nie opisuje walki z demonami w sensie egzorcyzmów, rytuałów czy dramatycznych konfrontacji (jak w późniejszych hagiografiach czy literaturze ascetycznej). Jego podejście jest systematyczne, teologiczne i filozoficzne – skupia się na naturze ataków demonów, ich ograniczeniach i sposobach oporu człowieka, opierając się głównie na Piśmie Świętym, Ojcach Kościoła i rozumie. Najważniejsze miejsce to Prima Pars Sumy Teologicznej, kwestia 114: „De impugnatione daemonum” (O natarciu demonów) – cała kwestia poświęcona jest temu, jak demony walczą z ludźmi i jak człowiek może im się oprzeć. Atak pochodzi z złośliwości demonów (z zazdrości i pychy), ale porządkowanie ataku (jego granice, cel ostateczny) pochodzi od Boga. Cytat (I, q. 114, a. 1): „Sam atak pochodzi z złośliwości demonów, którzy przez zazdrość starają się przeszkodzić postępowi człowieka; a przez pychę uzurpują sobie pozór boskiej mocy (…). Lecz porządkowanie ataku pochodzi od Boga, który umie uczynić uporządkowany użytek ze zła, kierując je ku dobru.”

Walka nie jest nierówna – Bóg zapewnia środki obrony, cytat (I, q. 114, a. 1, ad 2): „Aby walka nie była nierówna, człowiek ma obiecane wynagrodzenie, które zdobywa przede wszystkim przez łaskę Bożą, a wtórnie przez opiekę aniołów.” Po zwycięstwie demon odchodzi… ale czasem wraca, cytat (I, q. 114, a. 3 – czy demon, pokonany, przestaje atakować tego samego człowieka ?): „Gdy demon zostanie pokonany, odchodzi na pewien czas (…). Powodem jest miłosierdzie Boże (…) oraz przezorność demona: boi się ponownego pokonania.” Św. Tomasz widzi walkę z demonami nie jako spektakularną bitwę egzorcystyczną, lecz jako codzienną, ascetyczną walkę o łaskę i cnotę, w której człowiek nigdy nie jest sam – ma łaskę, aniołów i samego Chrystusa, który już zwyciężył („Książę tego świata został osądzony” – J 16,11). To bardzo optymistyczna i realistyczna wizja walki duchowej – demon jest groźny, ale zdecydowanie słabszy od łaski Bożej.

Powtórzmy jeszcze raz, to bardzo ważne, chodzi o hebrajskie „אֱלֹהֵי הָרוּחֹת לְכָל־בָּשָׂר” (Elohei ha-ruchot le-khol basar), tłumaczone jako „Bóg duchów wszelkiego ciała” (lub „Bóg duchów wszystkich ludzi”). Występuje dwukrotnie w Księdze Liczb (Bamidbar). W kabale (np. w pismach chasydzkich, jak u rabbiego Lewiego Icchaka z Berdyczewa czy w Zoharze pośrednio) tytuł ten akcentuje głębszy wymiar. „Duchy wszelkiego ciała” odnoszą się do indywidualnych dusz, które pochodzą z różnych poziomów boskiej emanacji (sefirot), także z innych wymiarów, albo właśnie z innych rzeczywistości. Bóg „dostosowuje” się do każdej duszy, dając jej unikalną misję i charakterystykę. W szerszym sensie: Bóg jest „Ojcem duchów” (nieśmiertelnych dusz). To „Bóg duchów wszelkiego ciała” dyktuje warunki, nakazy i zakazy dla duchów umieszczonych w ciałach bionicznych, w anielskich czy biologicznych „gliny”, zmieszanych z „gliną”-ludzkich, jest Nim Chrystus Mesjasz. Jemu nich będzie chwała na wieki wieków !
Linki:
Sensacja biblijnej ufologii, nagrano istotę anielską – ufonautę morfującego z energii !
Aby zrozumieć tajemnicę „kotwiczenia duchów” w ciałach odsyłamy do tekstu: „Sensacje biblijnej archeologii ! Armia Goga i Magoga kompletuje szwadrony by jeszcze silniej napaść na Wyznawców Jezusa Jeszui ! (Polacy także wcieleni do armii Lucyfera!)”
Jednym z najważniejszych linków jest ten o porywaniu dusz ludzkich, umieszczaniu ich w jakichś ciałach: „Rozpad „Atlantów – Atlantydy” na pomniejsze rasy i ludy, pod wodzą ufo kosmokratorów – odwieczne porywanie dusz „mitlakkahat”
UFO kontakter nagrał dwie straszne humanoidalne istoty, jedna to przerażający „krasnolud”!
Sekrety tajnych bractw z 46 stopnia wtajemniczenia – część II
Dwie starożytne nadprzyrodzone potęgi
Biblijna archeologia istot innowymiarowych – rządców świata”
Aniołowie czy demony ? – dowody z niewidocznej rzeczywistości
(Kontakt z wyższą formą bytu – część I) (Część III) (Część IV) (Nadnaturalne Wzięcie Maryi do Nieba) („Czy uwierzycie mi wreszcie, że mój powrót na ziemię jest zrządzony przez Boga ?”) (Entelechia w Turzovka), (Nadprzyrodzony przekaz do Polaków z roku 1983), (…objawienia Maryi Dziewicy Tre Fontane”), („Logos nakazał byśmy mieli Matkę ! Zaawansowana symbolika Świętej Nauki„)
Syn Człowieczy, to nie syn ufonauty(czny)
„Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi,
Udało się nagrać super pojazd Obcych, podobny do tego z filmu „Diuna”!
Programowalny (duchowy) układ logiczny , lub programowalna (duchowa) sieć logiczna
Sensacyjne zdarzenie – Amerykański chrześcijanin zatrzymał pojazd Obcych !
Cudowne możliwości UFO istot, raport Karli Turner












