We wszystkich domach było srebro, złoto, miedź i drogocenne kamienie

Painting-depicting-a-Babylonian-marriage-market

W społeczności początkujących archeologów, mistyków, ufologów oraz okultystów panuje zamieszanie spowodowane trudnością ustalenia kim były starożytne istoty zwane bogami. Problem jest złożony. Starożytność pod względem występowania bogów jest niezwykle bogata. Ich tożsamość jest tajemnicza. Opierając się na badaniach jednego z największych autorytetów w tej dziedzinie, Amerykanina Stephena Quayle’a można uprościć określenie ich pochodzenia i natury.

Należy stwierdzić, za tym badaczem, że były to często upadłe anioły lub demony, zmagające się z inną grupą Boskich wysłanników. W tej pradawnej jak i obecnej sytuacji, przewija się wątek materialny jak i niematerialny. Wpływ wszelkich mocy i ducha tych bytów na ludzkość, na jej zachowanie i  na wyznawany światopogląd, i wreszcie na moralność !

stevequayle2

Kim były byty opisywane przez starożytnych Sumerów jako ich bogowie ? Dzisiejsza cywilizacja, zwłaszcza ta określana mianem cywilizacji zachodu, oddala się coraz bardziej od ludzkich zachowań, od ludzkiej konstrukcji wnętrza człowieka, przestaje budować cywilizację życia, ucieka od poglądu inteligentnego projektu na otaczający nas świat, na to czym jest Ziemia i do kogo należy. Starożytni byli pewni, że istnieją inne byty, określali je jako wyższe. Do zakresu ich zainteresowań należała ta planeta i wszystko co się na niej znajduje, twierdzili że ludzkość jest ich własnością.

Podobne treści znajdziemy w Boskim Przekazie Biblii. Pierwsze słowa Bożego objawienia skierowanego do człowieka, wskazują na Boga jako stwórcę wszystkich rzeczy. W całej Biblii znajdują się liczne wzmianki mówiące o tym, że to Bóg jest stwórcą nieba i Ziemi. Mówi się także, że ponieważ Bóg stworzył niebo i ziemię, to należą one do Niego. I tak czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa: „Do twojego Boga, Jahwe, należą niebiosa, niebiosa najwyższe, ziemia i wszystko, co jest na niej.” (Pwt 10.14) Stwórca może i zdaje się tak robić, że rządzi swoją własnością poprzez własnych wysłanników, anioły.

Sumerian_-_Lipit_Ishtar_Cone_-_Walters_481458_-_View_A

Beztroskie okresy starożytności, bez poborców podatkowych !

Dzisiejsi ludzie w ramach budowy życia społecznego oraz układu cywilizacji nabywają różne rzeczy sądząc, że należą one do nich, muszą za wszystko płacić, wszystko  lub prawie wszystko na Ziemi już należy do kogoś, nikt nie może się poruszać po terenach należących do innych bez zezwolenia. W rzeczywistości starożytnej tak nie było, obraz tamtego świata jest bardziej niezwykły niż nasz obecny. Świadczą o tym zapisy na glinianych „stożkach czasu”, odkopanych przez archeologów starożytnego Sumeru. Na jednym z nich kronikarz opowiada o tym, jakie to porządki panowały odwiecznie w Sumerze: „Od dawna, od samego początku, marynarze przebywali na okrętach; pasterze przebywali przy osłach; owczarze przebywali przy owcach; rybacy przebywali przy sieciach; „pasziszu” odmierzali zboże, rosnące na nawodnionych miejscach…”

Innymi słowy, życie toczyło się według ustalonych praw i obyczajów, każdy spełniał swoje obowiązki i korzystał z darów bożych, zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami. Ten wspaniały beztroski okres został zakłócony przez zło pazerności i chciwości władców Lugalandy (rok około 2400 p.n.e.), nastały czasy podobne do dzisiejszych, obserwowanych również w Polsce. Wszędzie panoszyli się poborcy podatków. Konfiskowali wioślarzom łodzie, odbierali rybakom połowy. Za ostrzyżenie białej owcy pobierano w pałacu 5 szekli srebra. Tyleż trzeba było zapłacić ensi (tytuł sumeryjski oznaczający księcia lub namiestnika prowincji, kapłana) za rozwód, a nadto głównemu ministrowi należało wręczyć jednego szekla. Ktokolwiek dorwał się więc do jakiej takiej władzy, mógł szybko dorobić się majątku – kosztem i ubogich, i zamożnych mieszkańców miasta. Dzisiaj tak samo, kto się dorwie…

Seal_Lugalanda_Louvre_AO13219

Pojawił się jednak wyzwoliciel Urukagina, który otrzymał przekaz od boga, by uporządkować sprawy ! Urukagina – opowiadają dalej kronikarze na „stożkach czasu” – posłuszny słowom boga Ningirsu, który dał mu władzę i „zlecił jej sprawowanie nad 10 sar” (to jest 360000 ludzi) w Lagasz, „przywrócił w kraju dawne obyczaje, prawa nadane przez jego króla, boga Ningirsu”. Według słów kronikarzy poborcy podatkowi znikli ze statków i znad stawów. „Do domu ensi i na pola ensi powrócił bóg Ningirsu jako ich pan… Na ziemiach boga Ningirsu (w Lagasz) aż do morza nie było poborców podatkowych.” !

Obecnie widać podobny schemat. Ci z włodarzy, którzy wierzą w Istoty obdarzone mocami mistycznymi (UFO) po dojściu na szczyty systemu stosują „jakieś brutalne ‚prawa’, „nadane” często poprzez specyficzne organizacje duchowe, które kończą się prawem silniejszego” ! Porównując tamte czasy pod względem ustroju społecznego, obowiązującego z nadania bogów, zwłaszcza tej istoty, o której wspomina Urukagina, należy się zastanowić, kto rządzi ludzkością w czasach obecnych, gdzie zdziera się z ludzi każdy ciężko wyharowany grosz ? Jakich bogów słuchają obecni politycy ? Lub jak się słuchają ? Do jakich organizacji należą, a w języku archeologii, do jakiej świątyni uczęszczają ?!

1280px-Clay_cone_Urukagina_Louvre_AO4598ab

Aby silny słabego nie krzywdził

Odziedziczone po ojcu niewielkie królestwo Hammurabiego (1792–1750 p.n.e.) obejmowało część dawnego Akadu, a największymi miastami obok samego Babilonu były Borsippa, Sippar i Dilbat. Sytuacja polityczna nakazywała temu królowi Babilonu dużą ostrożność, dlatego też skupił się on w pierwszych latach swego panowania na rozwiązywaniu najpilniejszych kwestii wewnętrznych w kraju, pod wpływem sił anielskich: wydał edykty umarzające długi obywateli i rozbudował umocnienia w niektórych miastach. Jego kontakty ze wspomnianymi na początku istotami, zapisane w postaci „kodeksu” dają także sporo do myślenia o dzisiejszych nadprzyrodzonych władcach cywilizacji zachodu ! Hammurabi był twórcą zbioru praw, tzw. kodeksu Hammurabiego znanego z inskrypcji wyrytej na diorytowej steli, odkrytej w roku 1902. Kodeks obejmował 282 artykuły prawne dotyczące życia ówczesnych obywateli:

Gdy wzniosły Anu, król Anunnaków (i) Enlil, pan nieba i ziemi, wyznaczający losy kraju, Mardukowi, synowi pierworodnemu boga Ea najwyższą władzę (nad) wszystkimi ludźmi przyznali (i) pośród bóstw Igigi uczynili go największym, (gdy) Babilon imieniem jego wzniosłym nazwali (i) w czterech stronach świata uczynili go panującym i we wnętrzu jego królestwo wieczne, którego podstawy jak niebo i ziemia są ugruntowane, trwale ustanowili; wtedy to (mnie), Hammurabiego, księcia pobożnego, wielbiącego bogów, (aby) sprawiedliwość w kraju zaprowadzić, aby złych i nikczemnych wytracić, aby silny słabego nie krzywdził, aby jak słońce dla czarnogłowych wzejść (i) kraj opromienić, Anu i Enlil, aby o pomyślność ludu troszczyć się imieniem moim nazwali. Hammurabi, pasterz, wybranek Enlila jam (jest); (ten) który gromadzi bogactwa i obfitość, który spełnia wszystko cokolwiek nazwę swą (ma) dla Nippur-Du-ranki45, strażnik, gorliwy E-kur. Król mocny, który miastu Eridu przywraca jego pierwotny kształt, który oczyścił obrzędy w E-abzu.” Tłumaczenie  Marek Stępień.

Hammura1

We wszystkich domach było srebro i złoto, i miedź, i drogocenne kamienie

Zaginiona pradawne miejscowość Akkad, Akkade lub Agade jest zapisywane w piśmie klinowym jako A-ga/ka-de/ki. Było to starożytne miasto w Mezopotamii. Najwcześniejsza wzmianka o mieście pochodzi z jednej z „dat rocznych” Enszakuszany (około 2500 p.n.e.), władcy II dynastii z Uruk, który żył najprawdopodobniej jedno pokolenie przed Sargonem. Wzmianka ta wskazywałaby, iż miasto to już istniało w czasie, kiedy Sargon (jak głoszą to jego inskrypcje) miał je jakoby założyć ! Za panowania Sargona Agade stało się stolicą jego państwa. Zachowane teksty z czasów panowania dynastii akadyjskiej opisują Agade jako wielką, wspaniałą imperialną stolicę, pełną świątyń i pałaców, z działającym portem i rozwiniętą administracją.

Najsławniejsza z mezopotamskich „lamentacji nad upadkiem miast”, tzw. „Przeklęcie miasta Agade”, którego tekst powstał około 100 lat po upadku imperium akadyjskiego, opisuje upadek i porzucenie miasta Agade jako symbol upadku całego imperium. Źródła historyczne wskazują jednak, iż Agade zamieszkane było przez kolejne siedemnaście wieków. Dokładna lokalizacja miasta pozostaje nieznana. Ze źródeł pisanych wiadomo, iż leżeć ono musiało w pobliżu miast Kisz, Babilon i Sippar.

Znany od lat utwór poetycki, wspomniany wcześniej trochę inaczej, tu jako „Tren na zburzenie Agade” dzięki odkryciu w kolekcji Hermanna Hilprechta w Muzeum Uniwersytetu Fryderyka Schillera, w Jenie, brakujących fragmentów sumeryjskich tabliczek, okazało się, że dzieło to, zaliczane do rozpowszechnionej w Sumerze literatury lamentacyjnej, jest w gruncie rzeczy dokumentem historycznym. Według opinii badacza Kramera, który wstępnie opracował część starodawnych tabliczek ze wspomnianej kolekcji, mamy tu do czynienia z dokumentem, którego autor poprzez poetyckie strofy interpretuje wydarzenia historyczne. W tym bardzo starym tekście starożytny pisarz mówi o wspaniałości i wielkości zaginionego miasta, o jego potędze i rozkwicie.

W Agade niczego nie brakowało – we wszystkich domach było srebro i złoto, i miedź, i drogocenne kamienie. Radośnie żyli starcy i dzieci. Każdy miał dość jadła i wody, i wszelkich napojów. Zewsząd rozbrzmiewały śpiewy i muzyka podczas radosnych festynów. Na targowiskach Agade tłoczyły się słonie, konie i osły, baraszkowały małpy, zjawiała się zwierzyna z dalekich krajów. Do przystani dobijały ładowne statki, kraje oddychały spokojnie, ich mieszkańcy cieszyli się i radowali. Król Naramsin przydał miastu jeszcze więcej chwały i godności, wzniósł wspaniałe świątynie, zbudował niebotyczne mury. Lecz bramy miasta stały otworem. Statki zewsząd wwoziły wszelkie dobra. Martu, koczownicy z gór, którzy nie znają zboża, przyprowadzali dorodne bydło i owce; ludzie z Meluhha, mieszkańcy z czarnego kraju, przywozili wyroby różnych krain; Elamici i” Subarowie dźwigali dary niczym juczne osły. Przybywali tu wszyscy książęta, wodzowie i naczelnicy, znosili co miesiąc na święta noworoczne hojne dary.

A dzisiaj, co nam pozostało z tamtych czasów ? Poborcy ? Czy oddychamy spokojnie ? Czy nasz kraj wwozi wszelkie dobra, czy je wywozi ? Czy w każdym domu znajdzie się złoto, srebro i drogocenne kamienie ? Nie wspominając o miedzi… „Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów” Ew. Mateusza 9:10

paris_louvre_codeHammurabi

Szima czyta: Epos o Gilgameszu Tablica I

Return Of The Gods 2014 FULL They Are Coming Steve Quayle

Dobre(32)Słabe(8)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>