Egiptolog Stephen Mehler uchyla rąbek tajemnicy !

Stephen

Ponieważ pojawiło się wideo, gdzie znany i ceniony egiptolog uchyla rąbka wielkiej tajmnicy, to Argonauta.pl pozwolił sobie na małe opracowanie tego tematu. Zagadka piramid z Giza to kwestia wiedzy sprzed globalnego kataklizmu, to sekret budowy rzeczywistości, która jak się okazuje w opinii mechaników kwantowych jest informatyczna (ziarnista) ! Natura (przyroda) to w najszerszym znaczeniu wszechświat, rzeczywistość. Termin ten obejmuje także zjawiska fizyczne oraz życie.

Wszechświat w kosmologii to nazwa oznaczająca czasoprzestrzeń, która zawiera wszystkie obiekty materialne i energię, dostępne do obserwacji metodami bezpośrednimi lub pośrednimi poprzez teleskopy i inne przyrządy obserwacyjne. Według stany wiedzy na 2008 słowo wszechświat jest dla naukowców dwuznaczne. Zgodnie z ogólnie przyjętą teorią względności i opartej na niej teorii Wielkiego Wybuchu wiek Wszechświata szacuje się na 13,7 miliardów lat. Dla niektórych kosmologów obserwacyjnych, jest to sfera o promieniu około 4 × 10 do potęgi 26 m (50 mld lat świetlnych), z nami w centrum, a pojęcie ogólnej czasoprzestrzeni nie ma sensu. Dla niektórych fizyków teoretycznych, Wszechświat jest czasoprzestrzenią według modelu Wielkiego Wybuchu w małej skali (8 × 10 do potęgi 26 m). Obecne pomiary jednorodności promieniowania tła wskazują, że Wszechświat jest prawdopodobnie płaski i będzie rozprzestrzeniał się w nieskończoność. Powszechnie dziś przyjętym modelem powstania i ewolucji Wszechświata jest model Wielkiego Wybuchu.

Image-of-Laser_Towards_Milky_Ways_Centre

Astronomowie mówią również o wielu wszechświatach, a jedynym domniemanym, empirycznym potwierdzeniem ich istnienia ma być funkcja falowa Wszechświata, zaproponowana przez astrofizyka i kosmologa Stephena Hawkinga – chociaż nie jest to zgodne z przedstawioną powyżej definicją. Mają wtedy na myśli wszechświaty, które (być może) istnieją w innej czasoprzestrzeni, np. postawiono hipotezę, że każda czarna dziura jest zalążkiem nowego wszechświata. W tym sensie można więc mówić o wieloświecie (lub metawszechświecie) zawierającym wszystkie wszechświaty. O tę hipotezę oparta jest inna teoria powstania Wszechświata – teoria Wielkiej Kraksy. Czy teoria Kraksy ma coś wspólnego ze starożytnym światem ? (z Egiptem?) Otóż istnieją dawne przekazy „nauki” pochodzące ze „starożytnego Egiptu” stwierdzające istnienie rzeczywistości złożonej z 10 podstawowych elementów (plus 2 dodatkowe = 12), do tego możemy dodać sensacyjne badania mędrca Majmonidesa, który wydedukował z Tory, że świat w którym żyjemy składa się z 11 wymiarów ! Dziwnym trafem o tej samej liczbie opowiadają fizycy teoretycy, zajmujący się mechaniką kwantową i teorią strun.

Yousef-Awyan-and-Stephen-Mehler-with-ancient-granite-boxes1-660x220

Teoria Wielkiej Kraksy to jedna z teorii powstania Wszechświata. Zakłada, że swą dzisiejszą postać Wszechświat zawdzięcza zderzeniu tzw. brany, na której się znajduje, z inną braną i zamianie energii zderzenia na materię. Według tej teorii Wszechświat, w którym żyjemy był na początku zimny i niemal zupełnie pusty. Dopiero w wyniku zderzenia się sąsiedniej brany z naszą, powstała znana nam materia i nasz Wszechświat zaczął się rozszerzać. Możliwe, że cykl zderzeń jest nieskończony. U podstaw modelu Wszechświata ekpyrotycznego, którą to nazwą ochrzcili go twórcy teorii Paul Steinhardt i Neil Turok (od greckiego ekpyrosis – „pożar świata”, i dodam jeszcze w związku z filmem Briena Foerstera, że „pairamidos” z greckiego to ogień po środku, w naszym modelu reakcje energetyczne zachodzace gdzieś koło środka piramidy) leży oparta na zasadzie holograficznej, 11-wymiarowa M-teoria. Teoria Wielkiej Kraksy uzyskała aprobatę grupy znanych kosmologów, w tym Stephena Hawkinga i Jima Peeblesa (jednego z odkrywców promieniowania reliktowego). Wyniki misji kosmicznej Planck zgadzają się z niektórymi przewidywaniami modelu cyklicznego.

PowerPt

Zanim przejdziemy do zasady holograficznej musimy wiedzieć do czego dążą obecni mechanicy kwantowi. Jak wiadomo wszystkie ciała zbudowane są z atomów. Atomy natomiast składają się z jądra atomowego i elektronów. Z kolei w skład jądra atomowego wchodzą protony i neutrony. W końcu protony i neutrony są układami złożonymi z kwarków. W doświadczeniach, przeprowadzonych przy obecnie dostępnych energiach, kwarki i leptony, w tym elektrony, jawią się jako cząstki elementarne, tzn. cząstki nieposiadające wewnętrznej struktury. W tym miejscu rodzi się pytanie: czy przy wyższych energiach kwarki i leptony okażą się układami złożonymi z jakichś subcząstek, a te z kolei układem związanych jeszcze innych mikrocząstek i tak w nieskończoność? Problem nieskończonej podzielności materii od wieków stanowi jedną z zasadniczych kwestii filozofii przyrody. Doktryną broniącą tezy o istnieniu kresu podzielności materii jest atomizm. Jak wiadomo ideę atomizmu podali w V wieku przed Chrystusem Leucyp i jego uczeń Demokryt.

Ephesus ancient greek writing

Platon w swoim „Timajosie” przedstawił koncepcję atomów geometrycznych, przejmując wyobrażenie najmniejszych części materii. Zdecydowanie przeciwstawił się jednak skłonności do brania atomów za podstawę wszelkiego bytu, za jedyne obiekty materialne rzeczywiście istniejące. Atomy Platona nie byty właściwie materią, zostały pomyślane jako formy geometryczne foremne bryły matematyków. Bryły te były w pewien sposób ideami, fundamentalnymi dla struktury’ materii i charakteryzującymi zachowania fizykalne żywiołów, do których przynależały. Sześcian był na przykład najmniejszą cząstką żywiołu ziemi i tym samym symbolizował zarazem jej stabilność. Z kolei czworościan ze swymi ostrymi wierzchołkami reprezentował najmniejszą cząstkę żywiołu ognia, a dwudziestościan – ze wszystkich brył foremnych najbliższy kuli – przedstawiał ruchliwość żywiołu wody. W ten sposób bryły foremne mogły uchodzić ze symbole określonych tendencji w fizykalnym zachowaniu materii , Nie były one jednak niepodzielnymi jednostkami podstawowymi. Platon rozpatrywał je jako złożone z trójkątów, które składały się na ich powierzchnię. Stąd te najmniejsze części mogły się przez wymianę trójkątów (prawo powiązania) przekształcać jedne w drugie. Kres podzielności jest w pewnym sensie początkiem „zrozumienia” dalszego tekstu (czy można rozbić informację na mniejsze „bity-ziarno”?).

Kybalion_Book_Cover

Kybalion to hermetyczny traktat z 1908 roku, autorstwa anonimowych osób, podpisujących się jako Trzej Wtajemniczeni.(znowu liczba trzy) Zawartość tej książki ma być częścią nauk Hermesa Trismegistosa. Kybalion przedstawia filozofię hermetyzmu i siedem praw, na których się ona opiera, między innymi: Prawo powiązania: Jak na górze, tak i na dole; Jak na dole, tak i na górze.

am12fig1

Co w tym wszystkim jest jeszcze ciekawe, to Zasada holograficzna, jest to teoria opracowana przez Gerardusa ‚t Hoofta i Leonarda Susskinda, która w swojej „silnej wersji” mówi, iż opis każdego trójwymiarowego ciała lub rejonu przestrzeni zawarty jest na dwuwymiarowej powierzchni otaczającej to ciało. W bardzie spekulatywnej, „słabej wersji” mówi ona, iż cały Wszechświat może być postrzegany jako dwuwymiarowa struktura informacyjna „namalowana” na horyzoncie kosmologicznym. Zasada holograficzna może zostać użyta do wyjaśnienia paradoksu informacyjnego czarnych dziur w kontekście teorii strun. Początkowo sądzono, że czarne dziury są obiektami o zerowej entropii, co wynikało z metryki Schwarzschilda będącej rozwiązaniem równania Einsteina – dla każdej niewirującej i nienaładowanej czarnej dziury o masie M istnieje tylko jedno rozwiązanie równania, według klasycznej interpretacji po powstaniu czarnej dziury tracona jest cała informacja o składowych cząstkach czarnej dziury, z wyjątkiem informacji o jej masie. John Wheeler, który ukuł termin „czarna dziura” w 1969 określił tę sytuację sloganem „czarne dziury nie mają włosów”, oznaczającym, że wszystkie czarne dziury wyglądają dokładnie tak samo.

Universo7

Z taką interpretacją nie zgadzał się Jacob Bekenstein, który zaproponował następujący Gedankenexperiment – jeżeli do czarnej dziury wrzucimy jakąkolwiek materię o niezerowej entropii, to ogólna entropia całego Wszechświata się zmniejszy, ponieważ entropia materii „zniknie” w czarnej dziurze pogwałcając przy tym drugą zasadę termodynamiki mówiącą, że w zamkniętym układzie w dowolnym procesie entropia nigdy nie maleje. Bekenstein twierdził nie tylko, że czarna dziura ma entropię, uważał także, że czarne dziury są obiektami o maksymalnej możliwej jej wartości. Wykorzystując zasadę nieoznaczoności Bekensteinowi udało się pokazać, że entropia czarnej dziury jest proporcjonalna do powierzchni horyzontu zdarzeń, a także, że w przypadku zwiększenia się entropii czarnej dziury o jeden bit informacji, pole powierzchni horyzontu zdarzeń zwiększa się o mniej więcej jedną długość Plancka do kwadratu.

Jedną z konsekwencji założeń zasady holograficznej jest „ziarnistość” czasoprzestrzeni – jeżeli bity opisujące rzeczywistość mają rozmiar jednej długości Plancka, to „ziarna czasoprzestrzeni” są znacznie większe i mają rozmiar około 10 do potęgi minus -16 m, w porównaniu z długością Plancka wynoszącą 10 do potęgi minus -35 m. Jeżeli są one rzeczywiście tak duże, to ich wielkość jest dostępna dla współczesnych instrumentów badawczych i ich fluktuacje manifestowałyby się jako „szum holograficzny” możliwy do zarejestrowania w detektorach fal grawitacyjnych. W jednym z tych detektorów, GEO 600, wykryto szum o częstotliwości 300–1500 Hz, którego pochodzenie nie jest jeszcze wyjaśnione, właściwości tego szumu są jednak dokładnie takie jak przewiduje teoria. Inny, późniejszy eksperyment Europejskiej Agencji Kosmicznej w „Integral gamma-ray observatory”, opisany w artykule z roku 2011, wykazał jednak dla odległości większych od 10 do potęgi minus-48 m brak „ziarnistości” przewidywanej wcześniej na odległość Plancka (10 do potęgi minus -35 m). Wywnioskowano z powyższego eksperymentu, że o ile istnieje ziarnistość materii, to musi ona występować na znacznie mniejszych odległościach niż wcześniej przewidywano (10 do potęgi minus -48 m lub mniej) i dotychczasowe teorie muszą zostać zrewidowane.

perception-of-time-rotation-of-galaxy

Kolejnymi odkryciami są te dotyczące wszechświata jako pewnego rodzaju informatycznego matrixa, który jest nadzorowany przez Super Byt. Byt który utrzymuje cały wszechświat, daje mu życie. Wspomniane wcześniej zdanie ma tu ogromne znaczenie, zacytujmy je jeszcze raz:

„… W bardzie spekulatywnej, „słabej wersji” mówi ona, iż cały Wszechświat może być postrzegany jako dwuwymiarowa struktura informacyjna „namalowana” na horyzoncie kosmologicznym….”

Bez informacji z zewnątrz system rzeczywistości/Wszechświata przez dekoherencję z otoczeniem dochodzi do maksymalnej entropii i zamiera. Fizycy XXI wieku dochodzą do wniosku, że bez programu i informacji istnienie materii i całego naszego Wszechświata jest niemożliwe. Profesor Dieter Zeh uważa cały Wszechświat za jedną Uniwersalną Falę kwantowo splątaną. Dekoherencja może być rozumiana jako utrata informacji o układzie wskutek jego oddziaływania z otoczeniem. Informacja, która jest w pewnym logicznym systemie wzajemnie powiązana, nie może powstawać przypadkowo. Z definicji przypadkowe jest niezależne i niepowiązane zdarzenie, niemające przyczyny. W kwantowo splatanym świecie istnieje tylko niewielki margines wyboru w ramach genialnego programu wysyłającego informacje. Czy taki genialny program mógł powstać przypadkiem?  Taka hipoteza wydaje się niedorzeczna.

orionspur

Informacja, nieuchwytna i będąca tajemniczym elementem kosmosu , przenika swym istnieniem kody genetyczne komórek, każe spadać na siebie gwiazdom i uciekać od siebie całym galaktykom. Skąd planeta „wie”, że ma przyciągać inną? Kiedy mówię i mój głos dociera do ucha słuchaczy, nośnikiem akustycznym jest powietrze, drgania jego cząstek. Ale tam w kosmosie między planetami może nie być ani jednej cząstki o grawitacyjnych właściwościach. Dlatego pytam: skąd to pole grawitacyjne ? A świadomie bierzemy za cel akurat grawitację, a nie elektryczność, bo z tą pierwszą jest troszkę trudniej, choć i od prawa Coulomba też można by wyjść.

 Fizyczne pola możemy rozpatrywać w kategoriach informacyjnych. To nie planety „wiedzą”, że mają się przyciągać, ale przestrzeń, w której się znajdują. A cóż to za różnica, skoro efekt jest taki sam? Efekt się nie zmienia, ale inaczej wygląda interpretacja jego przyczyny. To znaczy: właściwości przestrzeni są takie, że umieszczenie w niej dwóch ciał spowoduje ich określone oddziaływanie. Innymi słowy mówiąc: pusta przestrzeń nie jest całkowicie pusta. Jest w niej pewien ładunek informacyjny. O tym także wspomina Biblia, choć za pomocą ukrytego kodu:

„…Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą…” List do Efezjan 3:14

Skoro informacja jest sposobem organizacji materii, to czy można byłoby wyobrazić sobie nieinformacyjną organizację materii? Mówiąc wprost: jak wyglądałby świat bez informacji? Odpowiedź jest trudna, gdyż innego świata, niż nam dany, po prostu nie znamy. Równie dobrze można by spytać, jak wyglądałby świat bez grawitacji. (Teoria Strun przewiduje, że przestrzeń, w której żyjemy, ma co najmniej 10 wymiarów przy czym trzy wymiary przestrzenne oraz czas są wymiarami otwartymi(rozwiniętymi), natomiast pozostałe wymiary są skompaktyfikowane (zwinięte) do rozmiarów niedostępnych naszemu codziennemu doświadczeniu, dlatego ich nie obserwujemy.)

milky_way_schematic

A przecież informacja jest bardziej pierwotna niż grawitacja, była przed grawitacją, przed energią, przed przestrzenią i przed czasem, wszystkie te formy i wymiary materii bowiem niosą już w sobie określony ładunek informacyjny. No dobrze, ale co praktycznego wynika z przyjęcia modelu świata, w którym marmurowy posąg jest przede wszystkim przetworzonym kawałkiem informacji, a nie przetworzonym kawałkiem skały? Równie dobrze można by spytać, co praktycznego wynikło z demokrytowego modelu świata dzielonego na atomy. Chyba że za niepraktyczną uznamy nowoczesną chemię czy medycynę, czy też wiele innych wynalazków co najmniej ostatniego stulecia. Konsekwencje informacyjnego opisu materii są jeszcze bardziej znaczące.


Zaproponowana definicja informacji wymaga komentarza w kontekście starego problemu światopoglądowego: w jaki sposób idea oddziaływa na materię (lub odwrotnie). Informacja bowiem ma wszelkie cechy idei. Gdzie zatem jest granica między duchem a ciałem, między przyrodą żywą a martwą. Powiedzieliśmy, że informacja pośrednio porusza planetami. W jaki sposób? Problem najwyraźniej widać w relacji myśl-ciało (skafander). Jak to się dzieje, że możemy ruszyć „elementem przegubowym” zwanym ręką, kiedy tylko o tym pomyślimy. Przecież myśl jako informacja jest całkowicie niematerialna, nie ma masy czy energii, a jednak potrafi wprawić w ruch ciężką kończynę. Zacytujmy jeszcze raz Wienera: „Mózg nie wydziela myśli, jak wątroba wydziela żółć, ani też nie wydaje jej w postaci energii, jak to robi mięsień w swoim działaniu”. To prawda. Ale przecież i wątroba, i mięśnie nie mogą obejść się bez informacji. Co jest „przełożeniem” dla informacji organizującej materię? W takim układzie „coś” jest „przełożeniem” dla oprogramowania wprawiającego w „ruch” sprzęt informatyczny? Ruch zresztą może być tu rozumiany dosłownie.

Procesor jest rodzajem komputerowego mózgu, a niematerialna informacja zwana sofwarem aktualizuje się w jak najbardziej namacalny, hardware’owy sposób. Między sprzętem a oprogramowaniem znajduje się znany mechanizm umożliwiający przejście od świata idei do świata materii. Są nim zjawiska elektryczne: poziomy napięć odpowiadające logicznym zerom i jedynkom, transport elektronowych ładunków czy dziur w krzemowych układach. Stany informacji są stanami poziomów napięcia tranzystorów, układ dosłownie elektryczny ma być układem informacyjnym-logicznym… (osobiście nie rozumiem działania tego urządzenia, chociaż jest mi znana zasada jego pracy, inaczej mówiąc są to procesy świata subatomowego jakim jest prąd elektryczny) Podobne procesy można dostrzec i w mózgu. Oczywiście opierają się one na strukturach białkowych, a nie półprzewodnikowych, ale elektryczność (elektromagnetyzm) odgrywa i w ludzkim organizmie ważną rolę. Obecne zaangażowanie się ludzkości i jej umysłu w wysublimowaną elektonikę informatyczną jest pewnego rodzaju otwarciem bramy innowymiarowej.

Image converted using ifftoany

Cały czas, dla uproszczenia, mówimy o informacjach poza ludzką świadomością. Czym są fizyczne różnice napięć w układach scalonych, odpowiadające logicznym zerom i jedynkom? Czym są impulsy wewnątrz „skafandra” wysyłane przez wątrobę do naszego mózgu? To zmiany stanów materii, a więc skojarzona z materią informacja. Istniejąca na długo przed człowiekiem i na długo przed dinozaurami. Istniejąca od początku STWORZENIA świata. Czy wogole możemy sobie uzmysłowić-uświadomić, że ten świat jest stworzony ? Czy dziesiątki lat magla umysłowego w szkołach i na uniwersytetach nie spowodowały hiperwentylacji informacyjnej ?! Dopiero spójne traktowanie mechanizmów informacyjnych pozwoli nam dostrzec bardziej prawdziwy obraz rzeczywistości. A to ma już praktyczne konsekwencje w przyjęciu informacji zawartych w przesłaniu z poza czasu, w przesłaniu danemu starożytnym, którzy zostali wyprowadzeni z pieca do topienia żelaza:

„…gdy wyprowadzałem ich z Egiptu, z pieca do topienia żelaza, mówiąc: Słuchajcie głosu mojego i postępujcie według tego, co wam rozkazałem! Będziecie moim ludem, Ja zaś będę waszym Bogiem…” Jeremiasza 11:4

Zródła:

http://argonauta.pl/powazna-hinduska-instytucja-naukowa-oraz-noblisci-zajma-sie-vimanami/

http://argonauta.pl/bog-przywraca-to-co-przeminelo-czyli-oblivion-w-nowej-formie/

http://argonauta.pl/a-duch-moj-po-raz-pierwszy-ujrzy-swiaty-nieznane-%D7%94%D7%A9%D7%9E%D7%99%D7%9D/

What Is A Real Pyramid?

The Time Temple Pt 1 – Giza Alignment Code

The Giza Cover up – What they don’t want you to know

Tajemnica Sfinksa – The Mystery of the Sphinx

Dobre(18)Słabe(0)

Jedna opinia do Egiptolog Stephen Mehler uchyla rąbek tajemnicy !

  1. walek54 pisze:

    1. na poczatku było słowo a słowo było u Pana
    słowo to informacja wola energia
    2. Platon człowiek nie jest w stanie sie czegokolwiek nauczyc moze jedynie
    przypomniec sobie Idee które kraza w polu informacyjnym
    3. kłania sie Genadi Szypow

    Dobre(0)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>