Między wymiarowa – duchowa – stacja kosmiczna ISS

Osoby które nie interesują się ludzką kondycją w przestrzeni kosmicznej nie zdają sobie sprawy, że atronauci przebywający dłuższy czas w przestrzeni pozbawionej ciążenia, doświadczają czasami deprywacji sensorycznej. Relacje kosmonautów dotyczące tego typu przeżyć są niechętnie upubliczniane, mogą one dotyczyć kontaktów z inteligentnymi, duchowymi formami istnienia.

Problem tego typu empirii nie jest prosty i jasny. Nie jest pewne co powoduje, że jedni doświadczają bytów duchowych, a inni nie. Wydaje się, że najprościej i najcelniej ujął te zagadnienie pewien amerykański astronauta. Kiedy pierwsza sowiecka kosmonautka Walentyna Tierieszkowa szczęśliwie wróciła na Ziemię, oświadczyła: „Wszyscy astronauci Związku Radzieckiego są komunistami i ateistami. Nikt z nas nie zauważył we wszechświecie ani anioła, ani archanioła i sądzę, że również nasi koledzy ze Stanów Zjednoczonych ich tam nie widzieli„. (Poniżej artykuły o anielskich istotach widzianych przez członków [wielu] załogi Salut 7, ciekawe że jest to liczba 7)

cosmonauts and angels

Z Tierieszkową polemizował amerykański astronauta z Apollo 13: „Kto tu, na Ziemi, żyje w wewnętrznym związku z aniołami i Bogiem, będzie z nimi obcował także w kosmosie. Kto zaś nie odczuwa ich obecności na Ziemi, nie doświadczy ich istnienia ani na Księżycu, ani na Marsie”. W 1985 r. problemem aniołów zajęło się Biuro Polityczne KPZR. Kosmonauci ze statku Salut 7 zrobili wtedy zdjęcie świetlistych „obłoków gazu”, które układały się w sylwetkę anioła. Po powrocie na Ziemię zdjęcia te skonfiskowano, kosmonautów skierowano na badania psychiatryczne i zakazano rozmawiać o tym wydarzeniu, co jest oczywiste w świecie materialistów poprzedniego systemu, jak i obecnego „Gwiazdy Śmierci”

1379553079-paper

Deprywacja sensoryczna polega na redukcji lub usunięciu bodźców działających na jeden lub kilka zmysłów. Bardziej złożone przyrządy służące do osiągnięcia deprywacji mogą spowodować czasową utratę zmysłów węchu, dotyku i smaku, odczuwania ciepła i ciążenia. Deprywacja sensoryczna stosowana jest w medycynie alternatywnej i eksperymentach psychologicznych, które są prowadzone także na stacji kosmicznej. Chociaż krótkotrwała deprywacja może być dla organizmu relaksująca, to jednak długotrwała może prowadzić do skrajnego niepokoju, halucynacji, natłoku myśli, depresji (i właśnie te elementy są obserwowane u części astronautów), zachowań aspołecznych, wizji typu anielskiego, czy wręcz kontaktu duchowego z innymi istotami, o której dyskretnie wspominali kosmonauci jak i astronauci.

hadfieldwires_1

Urządzeniem służącym do wywołania stanu deprywacji sensorycznej jest Komora deprywacyjna lub Zbiornik izolacyjny. Urządzenie to, w jego wnętrzu jest pozbawione światła, jest dźwiękoszczelnym kontenerem, w którym człowiek unosi się (podobnie do stanu kosmicznej nieważkości) w roztworze siarczanu magnezu o temperaturze równej temperaturze ciała ludzkiego (34,5 °C). Zbiorniki są obecnie używane podczas medytacji, modlitwy, oraz w procesie relaksacji. Nie bez znaczenia dla doświadczenia deprywacji jest urywek Pisma Świętego dotyczący tego, jak i innych wymiarów, związany jest on z doświadczeniem duchowym przestrzeni !


„… abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość…” List do Efezjan 3:17

Pobyt w komorze deprywacji sensorycznej stanowić może głębokie, nierzadko traumatyczne doświadczenie. Zbiorniki izolacyjne były początkowo nazywane zbiornikami deprywacji sensorycznej. Nazwa ta została jednak zmieniona, ponieważ stwierdzono, że termin „deprywacja sensoryczna” negatywnie nastawiał potencjalnych użytkowników zbiornika. Sesja terapeutyczna w zbiorniku emisyjnym trwa godzinę. Przez pierwsze 40 minut można podobno doświadczyć swędzenia w różnych częściach ciała (fenomen ten może być też obecny podczas stanów modlitwy i medytacji).

Ostatnie 20 minut często kończy się zmianą częstotliwości fal mózgowych z β lub α na fale θ (theta), co w normalnych warunkach następuje na krótko przed zaśnięciem, a później na nowo w momencie budzenia się. Przebywający w zbiorniku pacjent może znajdować się w stadium θ przez kilka minut, nie tracąc przy tym przytomności. Niektórzy używają przedłużonego stanu θ jako narzędzia dla zwiększenia kreatywności, w rozwiązywaniu problemów czy dla poprawy koncentracji w czasie nauki. Salony SPA często wyposażone są w odpowiednio przystosowane zbiorniki emisyjne używane w procesie relaksacji. Ten rodzaj terapii jest badany naukowo w Stanach Zjednoczonych oraz w Szwecji, a publikowane na jego temat rezultaty pokazują, że terapia ta pomaga zniwelować ból i stres. Stan relaksacji, w którym znajduje się pacjent sprawia, że obniża się ciśnienie krwi, a krążenie zwiększa się do maksimum. Przykład takiego doświadczenia opisywał Stanisław Lem w jednym z opowiadań o pilocie Pirxie – Odruch warunkowy.

Celebrating_15_Years_of_the_International_Space_Station

Oto kilka cytatów ludzi, którzy doświadczyli kosmicznej pustki: Leonow do dziś z fascynacją wspomina to zdumiewające przeżycie: „Widziałem, jak Ziemia obraca się pode mną. Mogłem obserwować terytorium o promieniu 2750 km. Pode mną Morze Czarne, a kiedy odwróciłem głowę, zobaczyłem Włochy, a trochę wyżej Polskę i Szwecję. Przez cały czas porównywałem, czy nasze mapy na Ziemi są prawidłowe. I ta niewiarygodna cisza, słyszałem tylko bicie własnego serca i oddech” Relację Leonowa wykorzystał reżyser Stanley Kubrick w filmie „Odyseja kosmiczna”. Także tam słychać tylko ciężki oddech astronauty. „Pierwsze wyjście w kosmos jest niesamowite. To tak, jakby się spadało w przepaść”, opowiadał rosyjski kosmonauta, Giennadij Padalka, który sześciokrotnie wychodził w otwarty kosmos ze stacji Mir i ISS.

Tracy_Caldwell_Dyson_in_Cupola_ISS

Wielu astronautów nie mogło się oprzeć uczuciu gwałtownego spadania – tak szybko przesuwała się pod nimi odległa o jakieś 400 km planeta Ziemia. „Czułam, że lecę, ale nie jak w samolocie. Po prostu to ja sama lecę nad Ziemią„, opowiadała Peggy Whitson, astronautka NASA, która odbyła spacer kosmiczny w sierpniu 2002 r. Kosmos jest tajemniczym środowiskiem. Nie wiemy kto go zamieszkuje, czy inteligentne życie istnieje tylko na planetach, czy tzw. kosmiczna pustka jest częścią innej większej rzeczywistości, a planety to rodzaj „inno wymiarowych kapsuł życiowych”. Warto przytoczyć tu wcześniejsze tajemnicze zdarzenia radzieckich kosmonautów, będących pionierami w dziedzinie długiego przebywania w tym niesamowitym środowisku.

[…]Jednym z najciekawszych epizodów w ramach radzieckiego programu stacji kosmicznych były tajemnicze wydarzenia, które rozegrały się na pokładzie znanego pod cywilnym oznaczeniem Saluta 5 (OPS-3). 8 lutego 1977 roku wolno zbliżając się do korpusu trzeciej z serii wojskowej stacji dokuje statek Sojuz 24. Jest to trzecia misja do tego typu konstrukcji i ostatnia w ramach całego programu. Wkrótce zostanie on zamknięty. Przed otwarciem włazu załoga ubiera maski tlenowe. Istnieje podejrzenie skażenia atmosfery.

Kosmonauci wykonują serię testów. Dopiero wyniki przedstawiające zdatność powietrza do oddychania umożliwiają im zdjęcie masek. W statku w którym przybyli znajdują się dodatkowe zbiorniki z tlenem, które zostają wykorzystane w pierwszej tego typu operacji na orbicie jakim jest wymiana całego powietrza stacji. Dotychczasowe zostaje wypuszczane w przestrzeń podczas, gdy w tym samym czasie świeże podawane jest ze zbiorników Sojuza. Pierwsza obsada opuściła stację w pośpiechu wracając w fatalnym stanie psychicznym, oraz fizycznym. Co takiego wydarzyło się na orbicie, że musiano przerwać misje przed terminem było i jest przedmiotem dyskusji. Start Sojuza 21, który przywiózł pierwszą załogę na Saluta 5 (Borys Wołynow i Witalij Żołobow) odbył się bez problemów.

7 lipca 1976 roku osiągnięto kontakt wzrokowy ze stacją przy odległości 350 m i udanie zadokowano ręcznie, wyłączając uprzednio „Igłę”, która znowu zaczęła sprawiać problemy. Czas misji przewidziano na 54 dni z możliwością przedłużenia do 66 co ustanowiłoby nowy rekord. Jednym z głównych zadań była obserwacja manewrów wojskowych odbywających się na Syberii. Po kilku tygodniach misji dzieje się coś niezwykłego. Wołynow prosi o pozwolenie na przerwanie misji. Po szeregu konsultacji kontrolerzy zdecydowali się zgodzić na awaryjny powrót kosmonautów na Ziemię z powodów medycznych. Żołobow jest w tak złym stanie, że nie może sam przenieść się na pokład Sojuza i musi mu pomóc Wołynow, który umieszcza go w kapsule i przypina pasami na jego miejscu.

W tym samym czasie samodzielnie przygotowuje stacje do pracy w trybie automatycznym, oraz zabezpiecza pozostawione eksperymenty. Wkrótce kapsuła ląduje na polu w Kazachstanie o północy czasu lokalnego przy silnym wietrze przewracając się na bok. Wołynow z najwyższym trudem zdołał otworzyć właz i wyczołgać się na zewnątrz. Próbował wstać na nogi. Resztką sił wyciągnął kolegę z kapsuły i tak leżących na ziemi znalazła ekipa ratunkowa. W wyniku dochodzenia podejrzewano, że chorobę i pogarszający się stan zdrowia kosmonautów a szczególnie Żołobowa spowodowały opary ze zbiorników z paliwem, które miałyby się przedostać do wnętrza stacji. Kosmonauci skarżyli się na dziwny zapach i bóle głowy (odsyłam do filmu: Demoniczne ufo). Najprawdopodobniej prawdziwy przebieg zdarzeń był bardziej złożony.

m_sstv38

Warto przypomnieć, że załoga Sojuza 24 nie stwierdziła skażenia powietrza. Jak się okazało obsada miała bardzo napięty plan dnia dużo bardziej obłożony obowiązkami niż wcześniejsze misje do poprzednich stacji. Praca w warunkach nieważkości była cięższa niż przypuszczano i żeby wykonać grafik zadań kosmonauci pracowali po 16 godzin na dobę rezygnując z ćwiczeń fizycznych. Kilkanaście wschodów i zachodów Słońca dziennie powodowało rozregulowanie cyklów dobowych. Wkrótce zaczęło dochodzić do konfliktów między Wołynowem i mniej doświadczonym Żołobowem. Ten drugi zaczął zdradzać objawy załamania nerwowego, oraz dezorientacji i klaustrofobii. Można sobie tylko wyobrazić, że atmosfera na stacji zaczęła bardziej przypominać fabułę thrillera psychologicznego niż misji naukowej.

salyut-7_2

Lekarstwa zaaplikowane Żołobowowi zdawały się nie działać. W pewnym momencie Wołynow zdecydował, że dalsze kontynuowanie misji jest niemożliwe i zwrócił się do kontrolerów o jej przerwanie. Wydarzenia które się tam rozegrały pozostaną najprawdopodobniej tajemnicą, gdyż pojawiają się również głosy krytyczne względem zaproponowanych przyczyn awaryjnego powrotu. Zwraca się uwagę, że lotów na poprzednie stacje i przy podobnych warunkach było już kilka, i żadna nie zakończyła się w podobny sposób. Kwestie konfliktu pomiędzy członkami załogi również są dyskutowane, gdyż byli to wysoko wykwalifikowani specjaliści, którzy przeszli szereg wymagających testów w tym psychologicznych.[…]

Powodem zaistniałej sytuacji mógł być nieujawniony pożar na stacji, awaria systemów podtrzymywania życia lub problemy zdrowotne wywołane obecnością w atmosferze stacji toksycznych oparów powstałych podczas wywoływania filmów z kamer szpiegowskich. Załoga miała także inne problemy psychologiczne i fizjologiczne – zwłaszcza Żołobow miał trudności z przystosowaniem się – psychicznym i fizycznym – do pobytu na stacji, choć nie wyklucza się i jeszcze bardziej tajemniczych zjawisk. Rosyjskie doświadczenia w tej kwestii spowodowały oświadczenie uznanego autorytetu w tej sprawie, doktora Faliksa Zigela, stwierdził że „UFO może zastraszać, dręczyć a nawet usiłować zabić rosyjskich kosmonautów na ich misjach”( UFO tabu, sensacyjne badania ufologa Joe Jordana ) W związku z tym nie bez znaczenia jest posiadanie na Miedzynarodowej Stacji Kosmicznej rzeczy świętych, mających związek z Jezusem Chrystusem i mocami zdolnymi ochronić duchowo ludzi tam przebywających. (Kosmiczne ikony) [Poniżej zdjęcie trojga z nowo przybyłej załogi na ISS, w tle chrześcijańskie ikony i krzyż, zdjęcie z dnia 27/10/2014]

Snap_2014.11.28 13.16.42_001

Bardzo polecam poniższe filmy. Pokazują z jak niezwykłym środowiskiem i jak wielką tajemnicą mamy doczynienia. Oglądając trzy dokumentalne pozycje, odnośnie Soyuza, można odnieść wrażenie, że kosmos jest zupełnie innym światem, inną rzeczywistościa z jaką ludzkość ma styczność dzięki technice rakietowej.

Zródła:

https://undocking.wordpress.com/

136312main_iss009e29620_med

Wypowiedzi na temat UFO Mirosław Hermaszewski , pułkownik Grundman .

The Soyuz launch sequence explained

Soyuz rendezvous and docking explained

Soyuz undocking, reentry and landing explained

 

Dobre(30)Słabe(0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.