Jakiś czas temu napisaliśmy tekst o nazwie „Zaginiona wiedza starożytnych o kosmicznych duchach, o Wielkim świętym Duchu (Logosie)„, zawarliśmy w nim kilka cennych wskazówek co do definicji „duchowej archeologii”, o co w niej chodzi. W tym wpisie chcemy wam przekazać bardzo cenne skarby ludzkiej historii, wskazujące na istnienie pradawnych duchowych archeologów, jak poszukiwali swoich korzeni, albo można by to opisać jako: „pragnienie dotarcia do Globalnej Pamięci Total Recall„. Mieszkańcy Mezopotamii byli prawdopodobnie pierwszymi „archeologami” w historii. Nie robili tego jednak z czystej ciekawości naukowej, lecz z głębokiej potrzeby religijnej i politycznej, chcieli się dokopać do głębszych warstw Globalnej Pamięci. Dla nich odnalezienie „fundamentów z dawnych dni” było dowodem na legitymizację władzy i łączność z bogami, z dawnymi odwiecznymi duchami.

Hellenistyczne teksty prorocze (II–I w. p.n.e.) informują: „Wszyscy ludzie mieli jeden język. Gdy budowali wielką wieżę, Bóg zesłał na nich wielką zgubę i pomieszał ich mowę.”. Alexander Polyhistor, grecki uczony z I w. p.n.e., który cytował wcześniejsze tradycje babilońskie pisze: „Ludzie, którzy wcześniej mówili jednym językiem, po pomieszaniu mowy rozproszyli się, a miejsce to nazwano Babilon.” Abydenus, historyk z III–II w. p.n.e., którego fragmenty zachowały się u Eusebiusa z Cezarei informuje: „Mówią, że pierwsi ludzie byli dumni ze swej siły i wznieśli wysoką wieżę tam, gdzie dziś jest Babilon. Lecz gdy zbliżyła się ona do nieba, bogowie zesłali gwałtowne wiatry i zburzyli ją, a ludziom dali różne języki.” Jest takich cytatów kilka, albo wiecej niż kilka, nie będziemy ich tu cytować, chodzi o rozproszenie ludzkości, a ci rozproszeni dotarli do różnych części tej planety, do cywilizacyjnych pozostałości potopu, do zgliszczy ludzkiej pamięci Total Recall – i tam zaczęli kopać.

Nabonid (556–539 p.n.e.) jest nazywany „pierwszym archeologiem” lub „królem-archeologiem” – sam opisuje kopanie pod świątyniami, datowanie znalezisk i szacunek dla starszych królewskich inskrypcji. Oto co odkopał Nabonid i jak to opisał – jak dotarł do Pamięci Total Recall: „Podczas gdy wyprowadziłem Szamasza z jego wnętrza i kazałem mu zamieszkać w innej świątyni, usunąłem gruzy tej świątyni, szukałem jej starego depozytu fundamentowego, wykopałem do głębokości osiemnastu łokci w ziemię i wtedy Szamasz, wielki pan, objawił mi oryginalne fundamenty Ebabbaru, świątyni, która jest jego ulubionym mieszkaniem, ujawniając depozyt fundamentowy Naram-Sina, syna Sargona, którego żaden król spośród moich poprzedników nie znalazł przez trzy tysiące dwieście lat.” Potem było coś takiego: „Inskrypcję napisaną w imieniu Naram-Sina, syna Sargona, znalazłem i nie zmieniłem. Namaszczałem ją olejem, złożyłem ofiary, umieściłem ją wraz z moją własną inskrypcją i zwróciłem na jej oryginalne miejsce.” Źródło: Cylinder Nabonida z Sippar (BM 91125 i inne; tłum. na podst. livius.org / RINBE 2).

Odkrycie depozytu Aszurbanipala i Szalmanesera III pod Ehulhul w Harran (ten sam cylinder), oto co pisze mezopotamski duchowy archeolog: „Na depozycie fundamentowym Aszurbanipala, króla Asyrii, który znalazł fundament Szalmanesera [III], syna Aszurnasirpala [II], oczyściłem jego fundamenty i położyłem jego cegły.”
Czytanie przez sumeryjskich archeologów instrukcji Ur-Nammu i Szulgi (ok. 2100 p.n.e.) przy zigguracie w Ur (cylinder z Ur), oto co nam przekazał jeden z nich: „W instrukcjach Ur-Nammu i Szulgi, jego syna, przeczytałem, że Ur-Nammu zbudował ten ziggurat, ale nie ukończył go, a Szulgi, jego syn, ukończył jego pracę; teraz ten ziggurat się zestarzał i na starożytnych fundamentach, które zbudowali Ur-Nammu i Szulgi, jego syn, ten ziggurat, jak za dawnych czasów, bitumem i wypalanymi cegłami naprawiłem jego uszkodzone części.”. Mamy tu bezpośrednie czytanie sumeryjskich zapisów sprzed ponad 1500 lat i religijne odtworzenie kultu Sina. Źródło: Cylinder Nabonida z Ur (tłum. Paul-Alain Beaulieu / livius.org).

W Asyrii mamy także niezwykłych duchowych archeologów – Aszurbanipal (668–631 p.n.e., tabliczki z biblioteki w Niniwie) przekazał nam: List Aszurbanipala do skryby Szadunu o zbieraniu starożytnych tabliczek oto ten tekst: „Będziesz szukał i przysyłał mi rytuały, modlitwy, inskrypcje kamienne i cokolwiek jest przydatne dla królewskości, takie jak teksty ekspiacyjne dla miast, aby odpędzić złe oko w czasie paniki, i cokolwiek innego jest wymagane w pałacu, wszystko, co jest dostępne, a także rzadkie tabliczki, których kopie nie istnieją.” Źródło: List na tabliczce glinianej z Niniwy (cyt. za Paul Kriwaczek, Babylon, oraz oryginalne tabliczki BM). Słynny król Asyrii, Asurbanipal, był dumny z tego, że potrafi czytać teksty tak stare, że niemal nieczytelne. Jak wspomnieliśmy, wysyłał skrybów do starych miast Sumeru (jak Nippur czy Eridu), by „wykopywali” i kopiowali stare tabliczki, oto jego słowa: „Otrzymałem dar od boga Marduka: mądrość i zrozumienie. Potrafię czytać kamienne inskrypcje z czasów sprzed potopu, które są trudne, zawiłe i mroczne.” — Inskrypcja z biblioteki Asurbanipala w Niniwie.

Słynny fragment (z inskrypcji L4 = Asb. L4 i 11–18) w przekładzie opartym na najnowszych edycjach brzmi mniej więcej tak: „Czasami czytałem sprytnie napisane teksty w niejasnym sumeryjskim i trudnym akadyjskim, którego interpretacja jest skomplikowana. Studiowałem kamienne inskrypcje z czasów przed potopem, które są zapieczętowane, zawiłe i pomieszane.” – jak czytacie, duchowi archeolodzy już wówczas pisali o „opieczętowaniu” starożytnych przekazów ! Starożytni mędrcy, jeszcze przed potopem, to „głowa ze złota – metafizycy” ! Nasz wspaniały Metafizyk, czyli Zbawiciel zna wszystkie „KODY”, tylo on może nam „odpieczętować” cudowne i oszałamiające tajemnice ! „„I ujrzałem na prawicy Zasiadającego na tronie księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie, zapieczętowaną na siedem pieczęci.” Apokalipsa 5:1-5
Ci co dotarli do Egiptu także odkopywali zasypane potopem zgliszcza. Khaemwaset (syn Ramzesa II, ok. 1250 p.n.e., inskrypcje hieroglificzne). Inskrypcja przy posągu księcia Kawaba (syn Cheopsa, ok. 2500 p.n.e.) przekazuje: „To Sem-kapłan i królewski syn Khaemwaset, który uradował się tym posągiem królewskiego syna Kawaba i który zabrał go z tego, co było wyrzucone jako gruzy… Tak bardzo kochał on starożytność i szlachetnych ludzi, którzy byli przedtem, wraz z doskonałością wszystkiego, co oni uczynili tak dobrze, i wielokrotnie (milion razy). Te (rzeczy) będą dla całego życia, stabilności i pomyślności, trwających na ziemi…” – wspaniały tekst, mówi nam o niezwykłych odkryciach zaginionych cywilizacji duchowych.

Jak wspominaliśmy w innym wpisie, genialny Arystoteles także odwołuje się do dawnych cywilizacji – kluczowy cytat z tajemniczej super Metafizyki (Księga XII, 1074b): „Zostały nam przekazane przez starożytnych i bardzo dawnych [nauczycieli] tradycje…”. Pradawni mędrcy „kopali w pamięci Total Recall„, do naszych czasów dotarło „niewiele” cennych rzeczy, a te które są dziś odkopywane przez archeologów ery „ewolucji darwina”, są często ukrywane, celowo lub z braku duchowego przygotowania ! Mało kto potrafi rozpoznawać „który duch jest z Boga” – cytat biblijny dotyczący rozpoznawania, czy duch pochodzi od Boga, znajduje się w 1 Liście św. Jana 4,1-3 Oto co dawni Grecy wspominali o duchowych cywilizacjach „pierwszych Adamów„.

Mędrzec Hezjod ok. 700 r. p.n.e. pisze o Złotym Wieku (głów ze złota – najlepsza, pierwotna cywilizacja ludzkości, sprzed potopu ?) „Naprzód złoty ród ludzi mówiących bogowie Stworzyli, mieszkający na Olimpie. Wtedy Właśnie nad światem było panowanie Krona. Ludzie ci jako bogi żyli tu bez biedy, Bez trosk w sercu i zgryzot, starość ich skurczona Nie nagabała, nogą władali i ręką, Ucztowali wesoło. Żyli zdrowiuteńko, Jakby snem zdjęci, szczęsne opuszczali życie. Ziemia im sama przez się żywności obficie Dostarczała… W stada zaopatrzeni, nieśmiertelnym mili.” Źródło: Hezjod, Prace i dni (wersy 109–126), tłum. Kazimierz Kaszewski (Wolne Lektury / wydania klasyczne XIX/XX w.).

Dużo o tym pisał Platon – Egipski kapłan do Solona (Grecy jako „dzieci” wobec starszych cywilizacji) „Na to jeden bardzo stary kapłan powiedział: „Oj, Solonie, Solonie! Wy, Hellenowie, zawsze jesteście dziećmi. Nie ma starca między Hellenami”. […] Wy naprzód pamiętacie tylko jeden potop, a przed tym było ich wiele. […] Historia, cokolwiek się u was albo u nas […] zdarzy pięknego albo doniosłego […] to wszystko jest tutaj od dawna zapisane w świątyniach i przechowane.” Źródło: Platon, Timajos (ok. 22b–23b), tłum. Władysław Witwicki (Wolne Lektury). Wyrazy: „Nie ma starca między Hellenami” wyraźnie wskazują na duchowość, a nie jakieś materialne elementy „starości”, to są rzeczy oczywiste, których rzesza biblistów nie rozumie, albo nie chce o nich rozmawiać. Dotarcie do „krainy złota” która jest w Ks. Rodzaju, to wielka sprawa dla każdego „duchowego archeologa” – odsyłamy do Duchowe świało rozumu w sprawie „traw” oraz „bogów”, idąc w kierunku krainy „złota” – w oparciu o św. Tomasza z Akwinu
Następnie Platon pisze wprost o sytuacji (prawdopodobnie) sprzed potopu: „Przez wiele pokoleń, pokąd im starczyło natury boga, słuchali praw i odnosili się życzliwie do bóstwa […] Ich postawa duchowa nacechowana była prawdą i ze wszech miar wielkością. Łagodność i rozsądek objawiali […] nie upajali się zbytkiem i bogactwo ich nie zaślepiało.” Źródło: Platon, Kritiasz (ok. 120d–121a), tłum. Władysław Witwicki

Starożytni posiadali nie tylko jakąś przedziwną mądrość, prawdopodobnie wszczepioną im przez duchy, również przez Ducha Świętego, ale umieli to przekazać poprzez zapisane pradawne przekazy, czy to w megalitach, tekstach glinianych tabliczek, czy na papirusie – poprzez symbole i metafory – inaczej semantyczny zaginiony (duchowy) kryptograficzny algorytm szyfrujący, by następnie wszyscy ci, którzy mają rozszerzoną inteligencję za sprawą łaski Ducha Świętego mogli uruchomić w swoich duszach funkcję Logosu, wykorzystywaną do jego deszyfrowania.
W lutym roku 2026 ukazała się audycja naszego wielkiego Rodaka pana doktora Krajskiego, jej tytuł to: „Dwa przegięcia w dzisiejszym polskim Kościele w związku ze Starym Testamentem„, w której opisuje jak straszne braki w DUCHOWYM rozumieniu Biblii posiadają polskie elity, polscy studenci. Doktor Krajski opisuje straszliwe zagubienie części środowiska naukowego wśród Starego Testamentu, wśród tysięcy złożonych przekazów pochodzących od Boga. Na dodatek opowiada jak to Polacy całkiem nie rozumieją opisów Biblii, które dotyczą Kodu „seksualności”. Polskie elity nic z tego nie pojmują, są całkowicie uwaleni w Adamie, w ziemi, są ziemscy, czyli „upadli” w swoich poglądach na temat myśli Stwórcy ! Fundamentem krytyki Ojców Kościoła odnośnie „ziemskiego rozumienia Słowa” była zasada św. Pawła: „Litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia”. Uważali oni, że zatrzymanie się na poziomie fizycznym (seksualnym) tekstu jest cechą ludzi „zmysłowych”, którzy nie potrafią wznieść się do kontemplacji Boga !

Grzegorz z Nyssy podkreślał, że słowa opisujące namiętność w Biblii są jedynie „pożyczone” z ludzkiego języka, aby opisać coś, co jest całkowicie beznamiętne i boskie. Przypadek „Pieśni nad Pieśniami” to najbardziej kontrowersyjna księga w tym kontekście. Opisuje ona przecież jakoby zmysłową miłość dwojga ludzi. Ojcowie Kościoła włożyli ogromny wysiłek, aby „oczyścić” ten tekst z seksualności ! Ludzie nie wiedzą nic o świętym Kodzie Boga, od lat staramy się go opisywać albo sygnalizować błędy rozumowe-poznawcze tych wszystkich, którzy bez DUCHA próbują pojąć szyfrowane Słowo Logosu.

Święty Grzegorz uważał, że Biblia używa słów erotycznych tylko dlatego, że ludzki język jest zbyt ubogi, by opisać Boga. Twierdził, że zatrzymanie się na „seksualności” tekstu to błąd poznawczy. „Należy zatem odłożyć na bok wszystko, co sugeruje cielesne uściski, aby myśl czysta i nieskażona wzniosła się do kontemplacji Boga. […] Kto słyszy o 'łożu’, 'pocałunkach’ czy 'młodzieńcu’, a nie widzi w tym beznamiętnego zjednoczenia duszy z Słowem, ten błądzi w ciemnościach.” — Homilie do Pieśni nad Pieśniami
Św. Hieronim, choć był tłumaczem Biblii na łacinę (Wulgata), zaciekle zwalczał tych, którzy widzieli w opisach patriarchów jedynie popęd seksualny. „Pismo Święte jest jak pole, na którym ukryty jest skarb. Jeśli będziemy kopać tylko na powierzchni, znajdziemy jedynie błoto i ziemię [interpretację cielesną]. Musimy dokopać się do złota ducha. […] Cudzołóstwem jest czytać Pismo w sposób zmysłowy, szukając w nim usprawiedliwienia dla własnych namiętności.” — List do Paulina z Noli
Św. Augustyn wprowadził rozróżnienie między uti (używać) a frui (cieszyć się). Twierdził, że jeśli czytamy o cielesności w Biblii i sprawia nam to przyjemność zmysłową, popełniamy błąd bałwochwalstwa. „Wszelka interpretacja, która nie służy budowaniu miłości Boga i bliźniego, jest fałszywa. Jeśli zaś jakiś opis wydaje się dotyczyć lubieżności lub występku, należy go uznać za figuratywny [symboliczny]. Kto bierze figury za rzeczywistość, cierpi na niewolę ducha.” — O nauce chrześcijańskiej (De doctrina christiana) Są i inne cytaty Ojców mówiące o totalnym zagubieniu się ludzi czytających Biblię na sposób historyczno-krytyczny, czyli dosłowny ziemski !!!

W biblistyce mamy całą armię ludzi zagubionych w odmętach upadku w ciało, nie mogących zrozumieć DUCHA, duchowości jaką Bóg EL nam przekazał – odsyłamy do naszych tekstów o „biblistach ahnenerbe„, krytykujących Słowo, odrzucających nadnaturalność, odrzucających Biblię za to że pochodzi od Żydów, że Chrześcijanie to ciemnogód który uwierzył w jakieś mityczne bajki, że cała Biblia to sklejanka bajek, znajdowanych w innych kulturach i religiach. Wspomniana metoda historyczno-krytyczna to główne dzieło Diabła by pozbawić ludzi wiary na długie lata, a często na zawsze ! (Prosimy wszystkich katolików o modlitwę za pana Krajskiego, by żył nam długie lata)

Aby to, tę problematykę, jakoś przybliżyć, zagadki świętego Kodu Boga EL, czyli Jezusa Chrystusa Jahwe, jeszcze raz przypomnijmy nasz tekst z roku 2023, jego tytuł to: „Starożytni „łaskawi bogowie”, „tasaki morskie” i „dzieci morza” – co się udaje odszyfrować z oceanu pamieci Total Recall ?„. Zawarliśmy w nim odnośnik do artykułu, do krótkiej pracy (ss. 1–8) J.R. Portera (w wersji hebrajskiej podpisany jako י”ר פורטר) z 1977 r. Nosi tytuł: „בראשית יט, ל—לח והטקסט האוגריתי 'שחר ושלם’ / Genesis XIX:30—38 and the Ugaritic Text 'ŠḤR & ŠLM’”. Jest to typowy badacz biblista ahnenerbe, całkowicie uwalony w Adamie, w ziemi – czytający Pismo i odkopywane tabliczki historyczno-krytycznie i zmysłowo ! My, ze swej strony cytowaliśmy jego tłumaczenie ugaryckiej tabliczki KTU 1.23 – tekst rytualno-mitologiczny z Ugarit, XIV/XIII w. p.n.e., zwany też „Narodziny łaskawych bogów”. Wbrew pozorom jest to niezwykle skomplikowany urywek starożytnego Kodu, pochodzi od inteligencji anielskich, to pewne.

Mając dostęp do standardowych rekonstrukcji i tłumaczeń tekstu ugaryckiego KTU 1.23 (dawniej CTA 23 / UT 52), do którego odnosi się J.R. Porter w swoim artykule z 1977 r., należy prosić Boga EL, najświętszą Istotę, najbardziej starożytną – Chrystusa Pana o miłosierdzie i pomoc w odszyfrowaniu tego starożytnego przesłania, inaczej, każdy kto będzie chciał się zagłębiać w tak głębokie pokłady Globalnej Pamięci Total Rcall, zostanie wciągnięty pod wodę, stanie się topielcem, jak wszyscy ci, którzy chcą tłumaczyć myśli Stwórcy, świętych duchów, na język ludzki, cieleśnie i dosłownie-historycznie.

Co jest w tekście ugaryckim (KTU 1.23), co tam się ukrywa, co to za gigantyczna tajemnica ?!?! El idzie nad morze / pola i widzi dwie kobiety na brzegu. Co to za „morze”, bo mamy tam morze i pole ? W różnych rekonstrukcjach i tłumaczeniach naukowych ten fragment (linie ok. 30–33) jest interpretowany na dwa sposoby – i oba mają solidne podstawy filologiczne. Tekst jest uszkodzony (początek kolumny II jest fragmentaryczny), a kluczowe słowa to: špt ym lub špt thmt – „brzeg morza” / „brzeg wielkiej głębii / oceanu” (thmt = tehom, kosmiczna otchłań wód) !!! Tu muszą być trzy wykrzykniki, nasi czytelnicy już zapewne rozumieją. To, ta „otchłań” – pojawia się w większości tłumaczeń (Pardee, Wyatt, Smith, Mostly Dead Languages itp.). Niektórzy tłumaczą to jako šdm (šadê / šadû) – „pola”, „łąki”, „stepy”, „teren otwarty” (inne wymiary?) – pojawia się w niektórych starszych lub alternatywnych odczytach/rekonstrukcjach, zwłaszcza gdy tłumacze łączą to z wcześniejszymi liniami o „polach Ela” (šd ʾil) w części rytualnej tekstu.

Najnowsze, konserwatywne tłumaczenia (np. Dennis Pardee w Context of Scripture I, Nicolas Wyatt Religious Texts from Ugarit, Mark S. Smith w pracach o KTU 1.23) rekonstruują ten fragment mniej więcej tak: El idzie / kroczy / przybywa (yštql lub ylk – „chodzi, kroczy”) nad brzeg morza / brzeg głębii (špt ym / špt thmt – „wargi / krawędź morza / otchłani” – nikt nie chce wpaść w te „wody„, nawet demony, mamy o tym informacje w Ewangeliach ! Najbliższe i najczęściej cytowane miejsca, które nas tu interesuje w kontekście duchowej archeologii, to te, które opisują ELa siedzącego / przebywającego przy źródłach rzek i u zbiegu dwóch oceanów („dwóch piersi”? – co w mitologii ugaryckiej jest ściśle związane z morzem / głębiami oceanicznymi). Kto idzie „nad morze” ? „Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad morzem.” Ew. Mateusza 13:1 (Jakby „zwyłe zdanie” ?! Wszystko w Biblii jest niezwykłe !!!)

Inny odkopany przekaz z tabliczki KTU 1.4 IV 20–24 (i paralelne fragmenty w cyklu Baala: KTU 1.5 VI 2–3, 1.6 I 32–33 itp.) to klasyczna formuła wędrówki boga / bogini do siedziby Ela: „kieruje kroki ku ʾIlowi, ku źródłom rzek (mbk nhrm), ku środkowi / zbiegowi dwóch głębii / oceanów (qrb apq thmtm)”. W tym kontekście El siedzi (yṯb / ytb) w swojej siedzibie właśnie w tym miejscu – na styku wód kosmicznych, i do tego dodajmy omawianą tu tabliczkę KTU 1.23 „Narodziny łaskawych bogów” / Szachar i Szalim, gdzie El idzie / przybywa (yštql / yṯb) nad morze / pola nad morzem, oto ten tekst: „Widzi dwie kobiety na brzegu morza / przy brzegu wielkiej głębii. El siada na brzegu ich piersi, ” – pamiętajcie o wcześniejszych ostrzeżeniach ! Co to za „dwa zbiorniki” ? Co to za dwa kosmiczne wodne obszary ?

Nie wolno tego czytać cieleśnie ! Co to za „kosmiczne piersi” ? Naszym zdaniem są to „kosmiczne piersi”, które wspomniano w Ewangelii Łk 11, 27 „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” W grece koine użycie στήθη w liczbie mnogiej odnosi się naturalnie do dwóch piersi, czyli anatomicznie do piersi kobiety, do świętej Matki Boskiej, to Ona zrodziła nam-ludzkości Ela, Boga miłosiernego i świętego, Jest z nami ! To Ona – Matka Boga podała Zbawicielowi Boski pokarm, to Jej boją się wszyscy protestanci, nie chcą tłumaczyć Biblii, w których mamy o Niej przekazy, unikają tych wersetów, mamy być cicho o Niej, nic nie tłumaczyć o Istocie Niebiańskiej przybywającej do ludzkości by nas ostrzegać, przypominać o Apokalipsie – Jest w niej, występuje tam.

Zakazana archeologia jest wspaniała ! Tajemnice kreacjonistycznej nauki o początkach, tak jak jej odmiany duchowej, czy duchowo-mistycznej, są czymś co może prowadzić do oświecenia, do Prawdy, czyli do Logosu i Arche – „Archeologia mistyczno-medytacyjna, podobnie jak duchowa – to zaawansowane metody zrozumienia najbardziej starożytnej Istoty – Logosu” – dzięki miłosierdziu i łasce Zbawiciela można nie zatonąć w czasie medytacji starożytnych przekazów, a nawet, Pan wesprze adepta pradawnych szyfrów, jeśli tylko będzie się modlił po katolicku ! Nie tylko modlił, ale także jeśli przyjme do siebie starożytną zbawczą Naukę – Ją ! – jest to cytat z bardzo skondensowanego duchowo tekstu pt.: „Mistyczne przepowiednie duchowych Inteligencji z innych wymiarów oraz niezwykle subtelna i zaawansowana św. Nauka Logosu – („I od tej godziny uczeń wziął ją do siebie.”)” Mamy Ją brać do siebie. Ta Inteligencja jest niezwykle starożytna, zrodziła przecież Boga, Tego który siada nad „morzem” w Ew. Mateusza 13:1 – JEST wąską starożytną Bramą ! Dlaczego się boimy wziąć Ja do siebie, inaczej nie dokopiemy się do Wąskej Bramy ?!

Drodzy Rodacy, sygnalizujemy tu pewne tajemnice, ogrom tajemnic, związany z kopaniem, z odkopywaniem duchowych artefaktów, jest to maleńka cząstka tego co oferuje archeologia. Musimy jednak pamiętać o tym by nie iść drogą upadłych „biblistów ahnenerbe„, mamy się nie dać diabłu i jego aniołom, działającym poprzez wspomnianych naukowców propagujących metodę historyczno-krytyczną, cały czas mamy się modlić, jak nakazuje Zbawiciel. Duchowa archeologia jest wspaniała, jest także niebezpieczna jeśli nie stosujemy ochronnej zbroi, niematerialnych włóczni, jeśli nie pamiętamy o Chrystusie Panu, o Logosie, najbardziej starożytnej Istocie – Tym który JEST – JAHWE – Jemu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.
Linki:
Pierwszym musi być ten o duchowej archeologii – „Zaginiona wiedza starożytnych o kosmicznych duchach, o Wielkim świętym Duchu (Logosie)„
o tajemniczych wodach-morzach piszemy w Katoliccy kapłani dwóch zachodzących na siebie trójkątów DUCHOWEGO kwadratu przestrzeni – pastor Hoggard ujawnia wielką tajemnicę KODU BIBLII !!!
niezwykle wązka droga-Brama jest zaprezentowana w Ucieczka z „kosmicznego obozu koncentracyjnego” tylko wązką drogą i ciasną bramą !
Sensacja biblijnej archeologii – kosmiczny rok 6000 zacznie się w 2075 !
ważny artykuł pt.: Część II starożytnych procesów – Odczytywanie świętej duchowej pamięci przedpotopowej planety Adamów
„Logos nakazał byśmy mieli Matkę ! Zaawansowana symbolika Świętej Nauki”
Tajemnice megalitycznej substancji – Wstęp do Świętej Nauki, cz. II
Maryja kazała zakopać piramidy ! Prawdziwi katolicy masoni istnieją – część II
Kod Źródłowy Biblii – „chorton”
