Czy interaktywna Biblia ukrywa i ujawnia „formy inteligibilne” ? Czy Biblia to Boska technologia widzenia-rozumienia innych światów, umysłów i dusz ?

W niedzielę 28 grudnia 2025 pisaliśmy coś pod natchnieniem dociekań w sprawie starożytnych filozofii, chodziło o „formy inteligibilne” i walkę ideii , czy nawet walkę duchów, jaka trwa na tej planecie od tysięcy lat. Zostawiliśmy ten tekst w stanie prawie ukończonym. We wtorek 30 grudnia 2025 po dwóch dniach od napisania tekstu natknęliśmy się na audycję pana redaktora Pospieszalskiego. Rozmawia z Ojcem Chaberkiem w sprawie sensacyjnych ustaleń nauki odnośnie fałszu ewolucji i tajemnic kreacjonizmu. Audycja jest niezwykle interesująca, a wywody Ojca Chaberka rewelacyjne. W programie pojawia się termin „nominalizmu” – gdzieś jakby otarcie się o wspomniane „formy inteligibilne”, jako coś, co pozwala rozwijać się ludzkości, ludzkiemu rozumowi, coś, co jest dla ludzkości czymś nieodzownym. Było to dla nas czymś niezwykłym, że w tym samym czasie kiedy była publikowana ta audycja my również zbliżaliśmy się do tajemnicy Logosu oraz Inteligentnego Projektu. Zbieżność w czasie takich zjawisk jest czymś bardzo tajemniczym ! Oto co wyszło nam pod wpływem jakby duchowego uniesienia, było to zanim obejrzeliśmy wspomniany program:

We wrześniu 2025 r. napisaliśmy artykulik pt.: „Znawcy Matrixa przyjmują boskie formy bez materii poprzez medytację i modlitwę, by osiągnąć jedność z Ejn Sof„, była to część pierwsza tego, co teraz tu zaprezentujemy, można to także podpiąć pod serię o „Kodzie Biblii„, czyli tajemnicach Pisma, jak je rozumieć, co ukrył w Nim Bóg. Platon uważa za coś fascynującego kiedy człowiek przyzwyczajony do cieni (zmysłów) nagle styka się z formą inteligibilną (np. czystą matematyką lub prawdą etyczną), czuje się oślepiony. Formy inteligibilne są „zbyt jasne” dla niewytrenowanego umysłu. Dlatego większość ludzi woli wrócić do bezpiecznego świata cieni (nominalistycznych etykiet), niż podjąć trud zrozumienia realnych struktur świata. Co to są „formy inteligibilne” ?

Pojęcie form inteligibilnych (łac. formae intelligibiles) to fundament klasycznej metafizyki i teorii poznania, wywodzący się z tradycji platońskiej i arystotelesowskiej. Jest to absolutne przeciwieństwo nominalizmu (przeciwników starożytnych tajemnic). Mówiąc najprościej, formy intligibilne to te aspekty rzeczywistości, których nie da się zobaczyć oczami, ale można je „zobaczyć” umysłem – dlatego starożytna filozofia, w tym filozofia Istoty Logosu to jest coś pięknego ! Słowo „inteligibilny” pochodzi od łacińskiego intelligibilis, co oznacza „poznawalny rozumem”. Natomiast przedmioty sensualne są tym, co postrzegamy zmysłami (kolor, zapach, kształt konkretnego jabłka). I teraz bardzo ważne w zrozumieniu Kodu Biblii, czym są formy inteligibilne w tej dziedzinie, czyli to, co stanowi istotę rzeczy w Piśmie i jest dostępne tylko dla intelektu (czy może ogólnie to ujmując: matematyczna struktura koła, pojęcie sprawiedliwości, „istota” bycia człowiekiem ?). Aby to szybko zrozumieć należy posłużyć się metaforą-analogią ! Metafora-analogia to tajemnicze zjawisko umysłu-duszy, które czasami pozwala zrozumieć pewne tajemnice w błyskawicznym tempie.

W historii filozofii istniały dwa główne sposoby rozumienia tych form: Ujęcie Platońskie (Formy jako Ideały), dla Platona formy inteligibilne (Idee) istnieją w oddzielnym świecie (Hyperuranionie, w innym wymiarze). Pojęcie Hyperuranionu (gr. hyperouranios topos – „miejsce ponadniebińskie”, gdzieś w innych czasoprzestrzeniach ducha kosmosu – ducha Logosu, ale tuż obok nas) to jeden z najbardziej tajemniczych i jednocześnie najtrudniejszych do wyobrażenia elementów filozofii Platona. Jest to „przestrzeń”, w której przebywają omawiane przez nas formy inteligibilne.

Są one pierwotne wobec rzeczy materialnych. Są niezmienne, wieczne i doskonałe. Przykładowo, zanim powstały jakiekolwiek konkretne trójkąty na ziemi, istniała doskonała forma inteligibilna „Trójkątności”. Nasz umysł, przypominając sobie tę formę (anamnesis), jest w stanie zrozumieć geometrię. Dla Arystotelesa (i później św. Tomasza z Akwinu) formy nie istnieją w „niebie”, ale są wewnątrz przedmiotów, są w nas, w naszych duszach. Pojawił się więc termin „abstrakcji” w naszych jestestwach cybernetyczno duchowych – umysł styka się z rzeczą materialną, a następnie „wyciąga” z niej formę inteligibilną, „zjada informację„. Kiedy patrzysz na psa, twoje oko widzi sierść i łapy (materię), ale twój intelekt „odczytuje” formę inteligibilną (istotę psa), dzięki czemu wiesz, że to pies, a nie kot.

Filozofowie średniowieczni stworzyli precyzyjny model działania umysłu w oparciu o formy inteligibilne. Są to.: phantasma (Obraz zmysłowy) – widzisz konkretny przedmiot, np. piękną różę. W Twojej wyobraźni powstaje jej obraz. Intelekt czynny działa jak reflektor „oświetla” obraz zmysłowy i oddziela to, co jednostkowe (kolce, konkretny odcień czerwieni), od tego, co ogólne. Potem mamy termin: „species intelligibilis” (Postać inteligibilna), jest to „odciśnięta” w umyśle czysta informacja o istocie rzeczy. To właśnie dzięki niej możemy tworzyć definicje i uprawiać naukę. Realiści (zwolennicy form), czyli my platonicy, arystotelicy, tomiści i kreacjoniści, twierdzimy, że formy inteligibilne są odkrywane przez umysł. Świat ma swój obiektywny „kod źródłowy”, a my go tylko czytamy (odczytujemy), co postaramy się tu zaprezentować, tak by odrzucić częste błędy „nominalistów”, często należących do grupy: „materialistów leninistów darwinistów”.

Choć język „form inteligibilnych” brzmi tajemniczo, problem ten powraca w nowoczesnej nauce, co nie powinno nas dziwić, nic nowego pod Słońcem, jak naucza Pismo, jak to wynika z badań zakazane archeologii. Przykładowo: czy liczby i wzory (np. E=mc/2) to formy inteligibilne, które istniały przed ludźmi i zostały przez nas odkryte? (To stanowisko nazywamy platonizmem matematycznym), albo: czy prawa natury są „formami inteligibilnymi” wszechświata, czy tylko naszym sposobem opisywania chaosu, jak twierdzą nominaliści materialiści leniniści od małpy ? Skoro istnieje wszędzie chaos, czyli ewolucja i przypadek, to jak nominaliści potrafią myśleć, rozumować i wyciągać wnioski ? (Tak przy okazji, mówi się, że ojciec Diogenesa był bankierem i „psuł monetę”. Diogenes przeniósł to na filozofię: „psuł wartości”. Nominalizm Diogenesa polegał na zdzieraniu z rzeczy ich społecznych etykiet. Jeśli „pieniądz” to tylko umowna nazwa, to nie ma on realnej wartości. Jeśli „wstyd” to tylko społeczny konstrukt (nomen), to można zaspokajać potrzeby fizjologiczne na rynku, taj jak dzisiejsi nominaliści NWO od wynaturzeń seksualnych, w ich ocenie można kopulować w krzakach, gdzie popadnie.)

Tu dochodzimy do metafory-analogii, super tajemniczych zjawisk rozumu ludzkiego i kosmicznego. Oto przykłady wspomnianych zjawisk jakie zachodzą w naszych duszach i logosach: wyobraź sobie wielką katedrę, świat zmysłowy widzi cegły, zaprawę, kurz, zimny kamień i konkretne rzeźby. To wszystko możesz dotknąć. Forma inteligibilna to plan architektoniczny. Projekt nie jest zrobiony z kamienia, ale to on decyduje, dlaczego kamienie tworzą łuk, a nie stertę gruzu. Intelekt architekta „widzi” strukturę katedry, zanim powstanie pierwszy fundament. Nawet jeśli katedra spłonie, jej forma inteligibilna (projekt) pozostaje nienaruszona w sferze rozumu.

Słuchasz V Symfonii Beethovena. Świat zmysłowy to drgania powietrza, pot dyrygenta, dźwięk skrzypiec i kaszel kogoś w trzecim rzędzie. To są jednostkowe zjawiska fizyczne, natomiast forma inteligibilna to partytura. Jest ona matematycznym zapisem relacji między dźwiękami. Nie jest dźwiękiem samym w sobie, ale jest tym, co sprawia, że chaotyczne hałasy stają się symfonią. Intelektualnie pojmujesz strukturę utworu niezależnie od tego, czy gra go orkiestra w Berlinie, czy w Nowym Jorku. Kolejną metaforą niech będzie: „przepis vs danie”. Świat zmysłowy to mąka na blacie, zapach pieczonego ciasta, ciepło piekarnika i konkretna szarlotka, którą właśnie jesz. Forma inteligibilna w tym przypadku to przepis. Przepis nie jest jadalny, nie ma zapachu ani smaku. Jest czystą strukturą relacji między składnikami. Możesz upiec tysiąc różnych ciast, każde będzie inne (materiał), ale wszystkie będą realizacją tej samej inteligibilnej formy „Szarlotki”.

Kolejna metafora znajduje się w świecie biologicznym – DNA vs organizm, mamy więc świat zmysłowy, czyli krew, kości, skóra, konkretny kolor oczu i wzrost Jana. Forma inteligibilna to zapis genetyczny (DNA). DNA to informacja, sama się nie stworzyła jak chcą ewolucjoniści, tak jak maszyny molekularne – jasny gwint! Jest to instrukcja, która sprawia, że materia układa się w człowieka, a nie w dąb. Choć nauka widzi cząsteczki DNA (materię), to treść tego zapisu jest strukturą inteligibilną – logiką budowy organizmu, zakodowaną poprzez nieznane jeszcze mechanizmy w molekuły, a te w coraz bardziej skomplikowane systemy, by osiągnąć mega struktury maszyn molekularnych, z których zrobiony jest człowiek, a dokładniej jego ciało, czyli „pojazd dla duszy” (jeju, jeju, jak można być darwnistą od małpianych teorii nominalizmu ?).

Cały kosmos „jedzie” na formach inteligibilnych, a nominaliści chcą nas zredukować do „materii”, której zresztą nie ma. Najsilniejszym bastionem form inteligibilnych jest dziś matematyka. Kiedy matematyk mówi o „przestrzeni wielowymiarowej”, nie może jej sobie wyobrazić (zmysły), nie może jej dotknąć (materia), ale może ją precyzyjnie opisać i zrozumieć (forma inteligibilna), może ją odkryć jako zasadę działania, czy to jakiegoś mechanizmu, czy kosmosu, a poprzez to, stwierdzić istnienie super Cywilizacji z Poziomu VII – Stwórcę. Chyba Platon wygrywa ? Jeśli nie, to dajmy jeszcze coś mocniejszego…

Mamy coś takiego jak Kod źródłowy vs Interfejs. Świat zmysłowy jest tym co widzi użytkownik na monitorze laptopa – ikony, kolory, tekst na ekranie, plastikowa obudowa laptopa. Forma inteligibilna jest kodem źródłowym. Nie widzisz go, gdy patrzysz na ekran, ale on tam jest i nadaje sens każdemu pikselowi. Programista (odpowiednik [Biblisty] filozofa-metafizyka) „widzi” logikę algorytmu, która jest inteligibilna (poznawalna rozumem), podczas gdy zwykły użytkownik widzi tylko zmysłowe przejawy działania tego kodu, wierzy że laptop sam się stworzył przypadkiem bo tak go psychicznie zniszczono w szkole, gdzie się naucza przypadku, jakoby wszystko powstało z przypadku i bez celu, bez sensu – to jest szok ! Jeszcze jedna kluczowa sprawa…

Materia to sprzęt (hardware), a forma inteligibilna to oprogramowanie (software). Nie widzisz kodu programu na ekranie, ale to on sprawia, że komputer działa w określony sposób. Twoim zadaniem jako programisty (filozofa) jest zrozumienie kodu, a nie tylko patrzenie na obudowę. Podobnie materia to papierowa Biblia (hardware), a forma inteligibilna to ukryty Kod Biblii (software). Nie widzisz Kodu Biblii natychmiast w umyśle, ale to On sprawia, że działa w określony sposób i doznajesz oświecenia Lumen Divinum, z czasem szybciej, wolniej, albo błyskawicznie. Twoim zadaniem jako nawróconego i wierzącego (filozofa) jest zrozumienie Kodu Biblii, a nie tylko patrzenie na LITERĘ, dosłownie i historycznie.

Zwrot „litera zabija, duch ożywia” pochodzi z 2 Listu do Koryntian 3:6 i oznacza, że ścisłe, dosłowne trzymanie się Prawa Mojżeszowego (litery) bez zrozumienia jego duchowego sensu (FORMY INTELIGIBILNEJ) i roli Chrystusa prowadzi do śmierci, podczas gdy życie przez Ducha Świętego i Nowe Przymierze przynosi życie i usprawiedliwienie. Apostoł Paweł kontrastuje tu Stare Przymierze (Zakon, „litera”) jako „posługiwanie śmierci” z Nowym Przymierzem, które jest „posługiwaniem Ducha”, dającym życie dzięki Chrystusowi i Lumen Divinum form inteligiblinych. Z tego powodu, każdy kto wyznaje Jezusa Chrystusa jako Logos Arche jest prawdziwym Izraelitą, a nie „uschniętym drzewem”. Jeśli Żydzi judaizmu-rabini wierzą w Jeszuę, choćby w skrytości, to są Izraelem, to też potwierdza, że jest tylko Jeden Izrael, zgodnie z Pismem, są nimi wierzący w Jahwe w Trójcy.

W tym temacie zacytujemy wspaniałe zdania św. Tomasza z Akwinu, są przepiękne ! Oto one: „Albowiem niektórzy starożytni filozofowie – mianowicie filozofowie natury – utrzymywali, że świat nie miał swojego źródła w jakimś intelekcie, nie był rezultatem jakiejś treści intelektualnej (radonem), lecz był dziełem przypadku. Dlatego nie umieścili oni na początku jako przyczyny rzeczywistości ani treści intelektualnej, ani intelektu, lecz jedynie pulsującą materię: atomy, jak twierdził Demokryt, lub inne materialne zasady tego rodzaju, o których mówili inni. Tezom tych filozofów przeciwstawia się, to co powiedział Ewangelista: Na początku było Słowo, w Słowie bowiem rzeczy mają swój początek, a nie są dziełem przypadku.

Platon z kolei przyjmował istnienie oddzielonych treści (radones separatas) wszystkich istniejących rzeczy, trwających samoistnie w swoich własnych naturach, przez uczestnictwo w których istniały rzeczy materialne. Na przykład według niego ludzie istnieją dzięki oddzielonej treści tego, czym jest człowiek, którą nazywał człowiekiem samym w sobie. Tak więc, abyś nie myślał, że owa treść, przez którą wszystko się stało, utożsamia się z treściami oderwanymi od Boga, jak utrzymywał Platon, Ewangelista dodaje: A Słowo było u Boga. Natomiast inni platonicy, według Chryzostoma, uważali Boga Ojca za najwznioślejszego i pierwszego. Pod Nim zaś umieszczali jakoś umysł, w którym istniały podobieństwa i idee wszystkich rzeczy. Byś tak nie myślał, że Słowo było u Ojca jakby pod Nim i jakby mniejsze od Niego, Ewangelista dodaje: A Słowo było Bogiem.

Arystoteles z kolei umieścił treści wszystkich rzeczy w Bogu. Uważał on bowiem, że w Bogu działanie intelektu utożsamia się z tym, co intelekt uchwytuje. Jednak przyjmował, że świat jest współwieczny Bogu. Temu natomiast przeczy następująca wypowiedź Ewangelisty: Ono, to znaczy Słowo samo, było na początku u Boga. Wyraz „Ono” nie wyklucza tutaj innej osoby, lecz jedynie inną współwieczną naturę. Trzeba także, abyś dostrzegł w powyższych zdaniach różnicę, jaka istnieje pomiędzy Janem a pozostałymi Ewangelistami, mianowicie w o ile bardziej godny sposób Jan rozpoczął swoją Ewangelię. Pozostali Ewangeliści zwiastowali Chrystusa Syna Bożego narodzonego w czasie. Mt 2, 1: Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem. Jan natomiast mówi o tym, że był On od wieków, Na początku – zaznacza – było Słowo. Pozostali Ewangeliści mówią także o nagłym pojawieniu się Chrystusa wśród ludzi. Łk 2, 29-32: Teraz Panie pozwól odejść słudze twemu w pokoju. Ponieważ moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich narodów, światło na oświecenie pogan i chwałę ludu twego Izraela 24 25.

Jan natomiast mówi, że Chrystus był zawsze u Ojca: A Słowo – zaznacza – było u Boga. Pozostali [nazywali Go] człowiekiem. Mt 9, 8: Chwalili Boga, który takiej władzy udzielił ludziom. Jan natomiast mówi o Nim, że jest Bogiem: A Słowo – zaznacza – było Bogiem. Inni mówili, że przebywał On z ludźmi, Mt 17, 22: A kiedy przebywali razem w Galilei, Jezus rzekł do nich. Jan natomiast mówi, że był On zawsze u Ojca: Ono – zaznacza – było na początku u Boga. Zauważ także, że Ewangelista w charakterystyczny sposób cytuje wyraz „było”, chcąc ukazać, że Słowo Boże przekracza wszystkie czasy, a więc teraźniejszość, przeszłość i przyszłość. Tak jakby chciał powiedzieć: Słowo było ponad czasem teraźniejszym, przeszłym i przyszłym. Tak też ujmuje to Glosa.” – koniec cytatu

Aby to jakoś jeszcze lepiej zaprezentować, czyli problematykę „formy inteligibilnych”, albo tajemnice rozwiniecia duchowości „form inteligibilnych”, zacytujemy Ojców Kościoła, cytaty są nieziemskie, tak jak wklejone tu grafiki innych światów: Jako pierwszy niech będzie Św. Grzegorz Wielki (ok. 540–604), cytat z „Dialogów” (Księga IV, o życiu pośmiertnym). W „Dialogach” Grzegorz opisuje nadprzyrodzone poznanie w Niebie jako pełne i bezpośrednie dzięki widzeniu Boga: „Świętym w niebie udzielona jest jeszcze wspanialsza łaska: znają nie tylko tych, z którymi byli zaprzyjaźnieni na tym świecie, ale także tych, których wcześniej nigdy nie widzieli, i rozmawiają z nimi tak familiarnie, jakby w przeszłości się widzieli i znali. Dlatego gdy ujrzą dawnych ojców w miejscu wiecznego szczęścia, poznają ich wzrokiem, choć zawsze znali ich życiem i nauką. Widząc bowiem Boga w miejscu niewypowiedzianej jasności, wspólnej dla wszystkich, cóż mogą nie wiedzieć, skoro znają Tego, który wszystko wie?” – koniec cytatu.

Następnie prosimy zobaczyć co pisze Św. Augustyn z Hippony (354–430), Augustyn często mówi o mądrości „z góry” jako nadprzyrodzonym darze Ducha Świętego, dającym wgląd w boskie tajemnice: „Mądrość, która zstępuje z góry, jest przede wszystkim czysta, potem pokojowa, łagodna, skłonna do ustępstw, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, bezstronna i obłudna” (Jk 3,17 w komentarzu Augustyna). Inny fragment super Papieża: „Spełnienie prawa to nic innego jak miłość; a miłość Boża rozlana jest w sercach naszych nie przez nas samych, lecz przez Ducha Świętego, który nam jest dany” (z traktatu „O naturze i łasce”).

Następnie super „pałerski” Orygenes (ok. 185–254) pisze w „Komentarzu do Ewangelii Mateusza”: „Sądzę, że dla każdej cnoty wiedzy otwierają się pewne tajemnice mądrości odpowiadające rodzajowi cnoty; Zbawiciel daje tym, którzy nie są opanowani przez bramy Hadesu, tyle kluczy, ile jest cnót, które otwierają tyle bram, ile jest cnót, według objawienia tajemnic.”. Światy duchowe, niewidzialne obecnie dla nas tu na tej planecie są w pełni realne. Zresztą nie trzeba na chwilę obecną wcale do nich podróżować, wystarczy zapoznać się z filozofią św. Tomasza, by po takim ćwiczeniu umysłu duszy, czyli naszego małego „logosu” doświadczać niezwykłości otaczającej nas „konstrukcji”, bo przecież żyjemy w kosmicznej „konstrukcji”, czymś co jest stworzone i zaprojektowane.

Taka świadomość jest bardzo cennym doświadczeniem, a to – DOŚWIADCZENIE – wzmacnia wiarę, pozwala odetchnąć od piekła satanistycznej synodalności kolejnych „berGOGów”, od ewolucjonistów, od duchów które cały czas latają i szukają tych którzy się uwalniają z ich struktur ucisku, z kosmicznego „obozu koncentracyjnego” religii ewolucji (Matrixa morza tylko ciał wierzących w pustkę przypadku, w bezsens i brak celu), czyli nauk demonów. Wszystko jest dane ludzkości w tym temacie, wystarczy tylko chcieć się dokształcić, starać się samemu przeprogramować. Do tego należy prosić Boga Jezusa o miłosierdzie, o łaskę i miłość by wytrwać do końca ! By się zlitował i otworzył nam umysł poprzez Jego Słowo, byśmy mogli częściej medytować Jego Dzieło, Jego Projekt. Medytacja kreacjonistyczna jest bardzo ważna !

Natura – od mikroskopijnych struktur komórkowych po ogromne ekosystemy – jest traktowana jako „odcisk” Boga, czyli ślad Jego mądrości i celowości. To nie przypadkowa ewolucja, ale zamierzony akt stworzenia, gdzie każdy element (np. precyzyjne prawa fizyki, złożoność DNA czy harmonia ekosystemów, w tym maszyn molekularnych „prochu ziemi„) świadczy o inteligentnym Projektancie. Medytując konstrukcję Boga, wznosimy się duchem ponad materialną rzeczywistość, dostrzegając w niej transcendentny porządek – jak w Psalmie 19: „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza”.

Medytujmy nad niezwykle skomplikowaną komórką – jej złożoną maszynerią, jak fabryka z precyzyjnymi mechanizmami. Widzimy tu odcisk Boga jako Mistrza Inżyniera, który zaprojektował życie z celowością, nie chaosem. Rozważamy planetę Ziemię – jej idealne położenie w Układzie Słonecznym, atmosferę chroniącą życie, cykle wodne i sezonowe. To jak idealnie wyważony mechanizm zegara, gdzie każdy element służy większej harmonii, świadcząc o inteligentnym Stwórcy, a nie bezcelowości fałszu prymitywnych ideii samokreacji z niczego i bez powodu. Ptaki, rośliny, oceany – wszystko połączone w sieć zależności.

Taka kreacjonistyczna medytacja wzmacnia wiarę w obliczu sekularyzmu i ateistycznego materializmu. Wznosząc się duchem do idei inteligentnego stwarzania, doświadczamy Boga nie jako odległego abstraktu, lecz bliskiego Artysty, którego odcisk jest wszędzie. To pogłębia poczucie sensu życia – świat nie jest chaotyczny, lecz celowy, a my jesteśmy częścią tego projektu. W tradycji chrześcijańskiej (np. u św. Tomasza z Akwinu) to droga do poznania Boga przez „pięć dróg” dowodów, gdzie porządek stworzenia wskazuje na Pierwszą Przyczynę.

Wznosimy się duchem, widząc nie przypadkową ewolucję, lecz boski plan, gdzie „wszystkie rzeczy natury” są odciskiem Bożej mądrości, jak w Księdze Rodzaju: „I widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”, natura nie jest tylko materiałem, lecz symbolem Bożej inteligencji – jest to dzieło sztuki, gdzie każdy atom nosi pieczęć Stwórcy. To prowadzi do zachwytu, typowego dla chrześcijańskiej mistyki, gdzie stworzenie staje się bramą do kontemplacji samego Boga, poprzez projekt, świadomość istnienia w Projekcie. To też daje przedsmak innych światów, o któych pisała św. Faustyna, o Niebiosach pełnych istot anielskich. Wszystko to jest zakodowane w Jego Słowie, w Piśmie. Tak jak istnieje tylko Jedna Biblia w Dwóch Testamentach, tworzących Jedną św. Naukę Zbawiciela, tak jest tylko jedno wyznanie wiary w Stwórcę Logos, a jest Nim Chrystus Pan. Jemu chwała na wieki wieków. Amen !

Linki:

Podróż do innych wymiarów tylko z Duchem Świętym i pod nadzorem Jeszui Ha Maszijah’a (ujawnienie kolejnych tajemnic św. Kodu Biblii o łączności z Boską cybernetyką)

Tajemnice starożytnej logiki i filozofii „bara” – (asymilacja do cywilizacji Ducha Świętego)

„by poznać myśl, która wszystkim steruje” Heraklit – 540 p.n.e.

Naukowa wiara w obcą sztuczną inteligencję – pochodzącą z otchłani oraz ci którzy wierzą w Stwórcę, stwarzanie i Boski mega projekt

Starożytność megalityczna delikatnych substancji – głowy ze złota – pierwszych metafizyków Adama

Głeboko ukryta tajemnica „bezkształtnej materii pierwszej [Platona]” i „formy substancjalnej” prawdziwego Matrixa Arystotelesa (arche i Logosu)

Gigantyczna zagadka stwarzania i rodzenia: „Skąd pochodzą nowe formy substancjalne ? — Polemika z teistycznycm ewolucjonizmem” (Część II)

Programowalny (duchowy) układ logiczny , lub programowalna (duchowa) sieć logiczna

Czym będziemy po przejściu chrześcijańskich katolickich przygotowań „przypomnienia sobie Pamięci Totalnej – Total Recall” – jogi Chrystusa ?

Tysiące, nie miliardy !

Wiek Ziemi według fizyka nuklearnego ?

Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis

Tajna wiedza naukowców ? Kto tai przed nami prawdę ?! Badania Ziemi i zdarzeń apokaliptycznych

Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया

Zapraszam do innego wymiaru poprzedniej cywilizacji, czy znacie

Poszukiwacze zaginionej pamięci – której nie znają nawet książęta

Dobre 10

Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *