To co się dzieje w Rosji, na wschodniej granicy, to istny horror ! Wysoce prawdopodobny scenariusz mówi o „cichej likwidacji Putina„, jeśli dalej sytuacja będzie się pogarszać w takim tempie ! Jego następca jest jakoś, jakimś dziwnym „zbiegiem okoliczności” ciągle utrzymywany przy życiu, nadaje w internecie to co mu każą, w odpowiednim momencie zostanie uwolniony jako: „Nowy rosyjski bohater narodowy„, następca Putina. To co się dzieje w Rosji przypomina sytuację z początku lat 90-tych kiedy w Polsce szalał totalny psychopata „balcerek„, schładzający gospodarkę, a co objawiało się gospodarczym niszczeniem wszystkiego co tylko popadnie – nie pozostał kamień na kamieniu. Coś podobnego obserwujemy na granicy rosyjsko-chińskiej w marcu 2026 roku, gdzie sytuacja jest złożona i pełna napięć podskórnych, mimo oficjalnych deklaracji o „przyjaźni bez granic”. Choć nie ma mowy o otwartym konflikcie zbrojnym, Chiny realizują strategię, którą analitycy nazywają „miękką aneksją” lub „pełzającą ekspansją” (cichy najazd na rosyjskie tereny!).

Oficjalnie Pekin uznaje obecne granice, ale wewnątrz kraju narracja historyczna jest inna. Chińska edukacja i media (np. platforma NetEase) regularnie przypominają o traktatach z XIX wieku (Ajguńskim i Pekińskim), na mocy których Rosja odebrała Chinom ponad milion kilometrów kwadratowych ziem (m.in. dzisiejszy Władywostok i Kraj Chabarowski). W ostatnich latach chińskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych nakazało używanie chińskich nazw obok rosyjskich dla miast takich jak Władywostok (Haishenwai) czy Chabarowsk (Boli). W 2023 roku na oficjalnych mapach Pekin oznaczył całą wyspę Wielki Ussuryjski jako chińską, mimo że wcześniej była podzielona między oba państwa.

Zamiast wysyłać wojsko, Chiny wykorzystują słabość Rosji spowodowaną wojną na Ukrainie i izolacją od Zachodu. Chińskie firmy masowo wydzierżawiają ogromne połacie ziemi uprawnej i lasów na Dalekim Wschodzie i Syberii. Często odbywa się to w ramach umów międzyrządowych, które mają ratować budżet Rosji. Regiony przygraniczne stają się ekonomicznymi satelitami Chin, za jakiś czas staną się częścią państwa kitajskiego – bezpowrotnie. Budowane są nowe mosty i gazociągi (np. Siła Syberii), a w wielu rosyjskich miastach przygranicznych chiński juan oraz płatności WeChat Pay są powszechnie akceptowane. Do 2026 roku chińskie firmy przejęły niemal 90% rosyjskiego rynku motoryzacyjnego i smartfonów, co daje Pekinowi ogromną dźwignię nacisku.

Rosyjskie służby bezpieczeństwa (FSB) wewnętrznie wyrażają zaniepokojenie, mimo że publicznie Władimir Putin i Xi Jinping prezentują jedność. Pojawiają się doniesienia o enklawach przemysłowych (głównie przetwórstwa drewna), które są kontrolowane przez Chińczyków i do których rosyjska policja ma utrudniony dostęp. W grudniu 2025 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski publicznie ostrzegł, że Chiny faktycznie przejmują kontrolę nad częścią rosyjskich terytoriów bogatych w surowce, wykorzystując utratę suwerenności Rosji na rzecz „technologii za ziemię”. Chiny oficjalnie nie prowadzą obecnie działań militarnych w celu odzyskania ziem, ale konsekwentnie budują tam swoje wpływy ekonomiczne i demograficzne. Rosja, zmuszona do sojuszu z Pekinem, przymyka oko na tę „cichą kolonizację”, nie spodziewając się czegoś gorszego, czas działa na niekorzyść Rosji i USA !

W niektórych chińskich mediach pojawiły się spekulacje, że Pekin powinien przygotować się na rozpad Rosji i wtedy przejąć rosyjski Daleki Wschód metodą „aneksji przez uzależnienie”. Choć oficjalna granica jest wytyczona, Pekin systematycznie buduje narrację o „czasowo utraconych terytoriach”. Rosja, odcięta od zachodnich technologii i rynków zbytu, stała się dla Chin ogromnym zapleczem surowcowym i poligonem inwestycyjnym (planem do prostej kolonizacji). Pekin twardo negocjuje warunki, wymuszając ceny gazu bliskie kosztom wydobycia. Rosja jest zmuszona do budowy odnogi w stronę Chin, co trwale uzależnia jej sieć przesyłową od jednego odbiorcy. Ponad 60% nowych licencji na wydobycie złota, miedzi i metali ziem rzadkich we Wschodniej Syberii trafiło w ręce konsorcjów z udziałem państwowych firm ChRL.
Mosty w Blagowieszczeńsku i Niżnieleninskoje stały się „pasami transmisyjnymi” dla chińskich towarów. Rosyjska infrastruktura kolejowa (BAM i Kolej Transsyberyjska) jest modernizowana głównie za chińskie kredyty, co zwiększa zadłużenie Moskwy wobec Pekinu. Od maja 2023 roku Chiny mają status „portu tranzytowego” dla towarów krajowych wysyłanych z północy Chin na południe przez rosyjskie terytorium. W 2026 r. rola ta uległa rozszerzeniu, dając Chinom faktyczną kontrolę nad ruchem towarowym w porcie.

W obwodzie amurskim i żydowskim okręgu autonomicznym (Choć nazwa brzmi dziś egzotycznie lub jak błąd historyczny, Żydowski Obwód Autonomiczny (ros. Jewriejskaja awtonomnaja obłast) to oficjalna jednostka administracyjna Federacji Rosyjskiej, istniejąca do dziś na Dalekim Wschodzie.) chińscy rolnicy dzierżawią setki tysięcy hektarów. Stosują oni własne nawozy, maszyny i siłę roboczą, wysyłając niemal 100% plonów z powrotem do Chin. Mimo oficjalnych zakazów eksportu surowego drewna, nielegalna wycinka i eksport do ChRL trwają na masową skalę przez liczne punkty przeładunkowe kontrolowane przez chińskie firmy „joint venture”. Zjawisko to nie opiera się na osadnictwie stałym (liczba Chińczyków mieszkających na stałe w Rosji jest wciąż relatywnie niska), lecz na rotacyjnej obecności gospodarczej. Sowiecki kraj rad zgodził się na długoterminowe umowy – 49 letnie – na ogromne tereny, które stają się eksterytorialnymi strefami ekonomicznymi, a niedługo na stałe wejdą w skład państwa chińskiego smoka diabelskiego NWO !
Ponieważ rosyjskie banki są odcięte od systemu SWIFT, rozliczenia odbywają się w juanach przez chiński system CIPS, co daje Pekinowi pełny wgląd w rosyjskie finanse. W szkołach na Syberii nauka języka chińskiego wypiera angielski i niemiecki, co przygotowuje przyszłe pokolenia do pracy w firmach zarządzanych przez Pekin. W 2026 roku Rosja nie jest w stanie przeciwdziałać tym trendom, ponieważ 85% jej eksportu ropy i gazu trafia obecnie na rynki azjatyckie (głównie do Chin i Indii), co czyni ją zakładnikiem gospodarczym Xi Jinpinga.
Najnowsze doniesienia z przełomu 2025 i 2026 roku wskazują na pogłębiający się rozdźwięk między oficjalną propagandą Kremla a nastrojami mieszkańców Dalekiego Wschodu i Syberii. Reakcje lokalnej ludności można podzielić na trzy główne nurty. W regionach takich jak Kraj Chabarowski czy Obwód Amurski narasta niepokój związany z dysproporcją populacji. Po rosyjskiej stronie granicy żyje zaledwie ok. 6 milionów ludzi, podczas gdy po chińskiej stronie, w samej prowincji Heilongjiang, jest ich blisko 40 milionów – więcej niż Polakó w Polsce ! Rosjanie nie mają szans ! Skala kolonizacji jest niewyobrażalna…

Lokalne media i blogerzy donoszą o powstawaniu zamkniętych osiedli dla chińskich robotników i rolników. Rosjanie skarżą się, że w miejscach tych „praktycznie nie mówi się po rosyjsku”, a lokalna policja rzadko tam zagląda, tworzy się obszarnicza chińska mafia. Mimo ogromnego braku rąk do pracy w Rosji (spowodowanego wojną i emigracją), lokalni mieszkańcy czują się wypierani przez chińskie brygady, które przyjeżdżają z własnym sprzętem i logistyką, nie zostawiając pieniędzy w lokalnej gospodarce, bieda z nędzą to chleb powszedni Rosjan. To od lat najbardziej emocjonalny temat. Mieszkańcy Syberii (np. w okolicach Irkucka) organizują oddolne protesty (często pacyfikowane przez OMON ! Sowieckie ORMO albo ZOMO) przeciwko masowemu wywozowi drewna do Chin. W mediach społecznościowych krążą nagrania całych składów kolejowych z drewnem, które lokalni nazywają „wykrwawianiem Syberii”. Chińskie brygady satanistyczne traktuję rosyjskie ziemie jako tani obóz koncentracyjny, zdatny jedynie do wyzysku. Rosjanom pozostało podcieranie….
Chińskie fermy wielkopowierzchniowe, dzierżawiące ziemię na 49 lat, są oskarżane o stosowanie zakazanych w Rosji, agresywnych pestycydów, które wyjaławiają glebę i zatruwają wody gruntowe. Mieszkańcy obawiają się, że po zakończeniu dzierżawy ziemia ta będzie bezużyteczna. Wśród młodych mieszkańców Dalekiego Wschodu nauka języka chińskiego stała się priorytetem. Rodzice masowo wysyłają dzieci na kursy mandaryńskiego, widząc w tym jedyną drogę do kariery w firmach handlowych, co jest formą „pogodzenia się z losem” i całkowitym upodleniem Rosjan. Pozostało już im tylko podcieranie kitajskich tyłków.

W marcu 2026 r. w rosyjskim społeczeństwie na wschodzie dominuje poczucie bycia „sprzedanym” przez Moskwę. Ludzie czują, że Kreml oddaje ich zasoby i ziemię w zamian za wsparcie polityczne Pekinu w wojnie na Ukrainie. W rosyjskim internecie (Runet) coraz popularniejsze staje się określenie „starszy brat” w odniesieniu do Chin – co jest gorzką ironią, bo w czasach radzieckich to ZSRR uważał się za „starszego brata” komunistycznych Chin. Reakcje rosyjskich władz lokalnych na Dalekim Wschodzie i Syberii w 2026 roku są rozpięte między rozpaczliwą potrzebą kapitału a strachem przed całkowitą utratą kontroli. Sytuacja przypomina stąpanie po cienkim lodzie: gubernatorzy muszą realizować polecenia Kremla o „zbliżeniu z Chinami”, jednocześnie próbując gasić pożary społeczne. W 2025 i 2026 roku w wielu miastach (np. w Błagowieszczeńsku czy Władywostoku) władze zorganizowały huczne obchody chińskiego Nowego Roku, musząim kłaniać, przyjmować najeźcców. Według analityków to sygnał „poddaństwa kulturowego” – gubernatorzy pokazują Pekinowi, że regiony są „gotowe na integrację”, na tworzenie sowiecko-kitajskiej hybrydy.

W regionach przygranicznych coraz więcej tablic informacyjnych i stron internetowych urzędów jest dostępnych w języku chińskim. Niektóre samorządy wprowadziły mandaryński jako obowiązkowy drugi język w lokalnych szkołach administracji. Niektórzy urzędnicy, bojąc się gwałtownych protestów mieszkańców, starają się opóźniać wydawanie pozwoleń na budowę chińskich zakładów chemicznych czy papierni, które najbardziej degradują środowisko. Często używają do tego argumentów biurokratycznych, by nie urazić diabelskiego Pekinu bezpośrednio. Władze lokalne próbują (często bezskutecznie) wymuszać na chińskich firmach zatrudnianie przynajmniej 30% Rosjan. Firmy z ChRL omijają to, rejestrując pracowników jako „konsultantów technicznych”.

Tworzone są enklawy, w których chińskie firmy mają gigantyczne ulgi podatkowe i niemal pełną swobodę działania. W 2026 r. mówi się o SSE „Zabajkale”, gdzie chińskie firmy de facto zarządzają infrastrukturą energetyczną i drogową. Ponieważ regiony nie mają gotówki na remonty szpitali czy dróg, „płacą” Pekinowi preferencyjnymi umowami na wycinkę lasów lub wydobycie żwiru i piasku, co jest de facto wyprzedażą majątku narodowego na poziomie lokalnym. Rosyjskie służby (FSB i Rosgwardia) brutalnie tłumią antychińskie demonstracje, oskarżając organizatorów o bycie „agentami Zachodu” próbującymi skłócić sojuszników. Władze obiecują, że chińskie inwestycje przyniosą „nowoczesne technologie” i „tanie towary”, co ma uśpić czujność zmęczonego kryzysem społeczeństwa.
Porzucone władze lokalne w 2026 roku działają jak zarządcy upadłościowi. Wiedzą, że bez chińskich pieniędzy ich regiony zbankrutują, ale jednocześnie widzą, że stają się coraz bardziej „chińskimi prefekturami” niż rosyjskimi obwodami, prowadzi to do całkowitego rozpadu i szybkiego przejmowania rosyjskich terenów, w zamian za chińską kroplówkę. Pozostaje pytanie jak długo Putin to pociągnie ? Co zrobią w takiej sytuacji służby, sowieccy albo rosyjscy mundurowi patrioci kiedy uprzytomnią sobie, że muszą „uniżenie podcierać kitajskie tyłki” ? Kiedny nastąpi „wysłanie Putina na wycieczkę do innych wymiarów” ? Wszystko to bezpośrednio prowadzi do przepowiedni Matki Boskiej jaką podyktowała siostrze zakonnej, pisaliśmy o tym w kilku tekstach, jak ten o tytule: „Przepowiednia Maryi o wojnie atomowej Chin z Rosją zaczyna się spełniać – to również wstęp do inwazja Goga i Magoga ? Co na to USA ?„.

W artykule pt.: „Konflikt na Ukrainie, wstęp do III Wojny Światowej, był już wspomniany w przepowiedni z 1992 roku ?!” analizowaliśmy proroctwo o nadchodzącej wojnie atomowej Chin z Rosją oraz ataku Niemiec na Polskę. Niezwykle ciekawe przesłanie z Nieba, dotyczące zbliżających się wydarzeń, zostało przekazane siostrze Łucji, chodzi w nim o atak Chin na tyły Rosji. Ciekawe rzeczy dzieją się nie tylko w Rosji, oddającej swoje terytoria chińskim satanistom. Wojna USA i Izraela z Iranem, znana pod kryptonimem „Epicka Furia” (ang. Operation Epic Fury), rozpoczęła się 28 lutego 2026 roku. Konflikt ten jest obecnie w fazie intensywnej kampanii powietrznej i morskiej, mającej na celu zniszczenie irańskiego programu nuklearnego oraz potencjału rakietowego. Dzielny i odważny prezydent Trump razem z Natanem piecze kilka pieczeni na raz !
Walczy o petrodolara którego niszczą diabelskie Chiny. Odcina Chiny od dostaw ropy, robi porządek z szatańskim islamem, od wieków mordującym Chrześcijan. Długoterminowo uspokaja region, oczywiście jeśli ktoś tam nie odpali atomówek. Sytuacja staje się bardzo złożona, jednak w dłuższej perspektywie jest to walka z antychrześcijańskimi Chinami, tworem NWO, jaki zapoczątkowała masoneria Bafometa ! Nie można z pewnością przewidzieć skutków tej wojny, jednak Trumpowi może się udać kilka ważnych rzeczy jeśli chodzi o zmniejszenie potencjału chińskich komuchów. Do tego uwolni Izrael od ciągłego strachu przed zagrożeniem ze strony wyznawców czarnego kamienia i ichniego „kwadratu przestrzeni”. Można to także uznać za cofnięcie działań najgorszego prezydenta USA niejakiego „wyszłego z baraku lewaka„. Jak pamiętamy „wyszły z baraku lewak” to wróg Polski, zagorzały islamita, dozbrajający przez lata najgorszych islamskich bandziorów.

Osłabiona Rosja, także poprzez utratę irańskiego sojusznika jeszcze bardziej będzie musiała „podcierać kitajskie tyłki”, co z pewnością spowoduje jeszcze większą wściekłość rosyjskich narodowców ! Nie można wykluczyć całkowitego upadku rosyjskiej, albo sowieckiej gospodarki, jeśli jeszcze bardziej oddadzą swoją suwerenność chińskim duchowym potworakom ! Czas Putina jest policzony. Nikt nie zna postanowień Boga. Może chce ocalić Izrael, jak pisaliśmy są tam nawróceni Żydzi, nawróceni rabini, co czyni to państwo faktycznie świętym terenem Boga. Z tego powodu może je ochronić, jeśli jest taka Jego wola – co jest zapisane w Biblii w Liście do Rzymian. Pojęcie „reszty” (gr. leimma) ma głębokie korzenie w Starym Testamencie (u proroków Izajasza czy Eliasza), ale Nowy Testament przenosi ten koncept na grunt relacji między Izraelem a rodzącym się Kościołem.

List do Rzymian 11, 1–7 (Kluczowy fragment) – to tutaj św. Paweł wprost używa sformułowania „reszta”. Wyjaśnia, że fakt odrzucenia Ewangelii przez większość ówczesnych Żydów nie oznacza, że Bóg złamał obietnicę. W Liście do Rz 11, 5 czytamy: „Tak i w obecnym czasie ostała się Reszta wybrana przez łaskę”. Paweł odwołuje się do historii Eliasza, któremu Bóg powiedział, że zachował sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem. Tak samo w czasach apostolskich „resztą” byli ci Żydzi, którzy uwierzyli w Chrystusa i stali się fundamentem Kościoła. W Liscie do Rzymian 9, 27 Paweł cytuje tutaj proroka Izajasza, aby uzasadnić, że zbawienie nie dotyczy całego narodu z klucza pochodzenia, ale tych, którzy odpowiedzą wiarą. W Izraelu mamy całkiem sporą liczbę rabinów i innych Żydów wierzących w Mesjasza Chrystusa, to z ich powodu Izrael będzie ocalony, jeśli tylko będą o to prosić Jeszuę Chrystusa Pana. (Odsyłamy do: Tajemnice Prawdziwych Żydów i Prawdziwego Izraela – ilu Żydów znajduje się w państwie Izrael ? (Prawdziwa doktryna żydowska jest znana, ale jest w ukryciu!))

Jak pisaliśmy wcześniej, należy się modlić za prezydenta Trumpa, tak jak za pana Grzegorza Brauna, by przetrwali ciężki okres, ciągłe ataki lewackich antychrześcijańskich think-tankowych brygad SS ! Cała nadzieja w Chrystusie Panu, w Duchu Świętym i Bogu Ojcu ! Modlitwa do Ducha Świętego o dary i pomoc w codziennych trudnościach (w tym o „ustąpienie” problemów czy pokus) ma w tradycji Ojców Kościoła głębokie korzenie. Ojcowie nie traktowali Ducha Świętego jak „automat” do spełniania życzeń, ale jako Ożywiciela, który porządkuje chaos w sercu człowieka, wypędza diabelski strach.

Ojcowie Kościoła (m.in. św. Bazyli Wielki) uczyli, że modlitwa do Ducha Świętego powinna być epiklezą, czyli pokornym wołaniem o Jego zstąpienie. Zamiast skupiać się tylko na samym problemie, prosimy o obecność Ducha, która sama w sobie jest rozwiązaniem. Św. Atanazy Aleksandryjski i św. Grzegorz z Nazjanzu podkreślali, że Duch Święty jest „światłem”. Jeśli prosisz o pomoc w jakiejś sprawie, proś najpierw o rozproszenie mroków w Twoim umyśle, abyś widział tę sytuację tak, jak widzi ją Bóg. Ojcowie Kościoła (szczególnie ci pustynni, jak Ewagriusz z Pontu) przypominali, że trudności często ustępują nie wtedy, gdy o to błagamy, ale gdy przestajemy stawiać opór woli Bożej. Duch Święty jest tym, który pomaga tę wolę zaakceptować.
Linki:
Pierwszym musi być: Filmy o Polakach husarach, będących młotem miażdżacym szatański Islam czarnego kamienia ! (Polscy niewolnicy Czarnego Kamienia w wieku XXI istnieją, są ich miliony !)
drugi obowiązkowo: Czy Binjamin Netanjahu to nowy król Sobieski ?!
Nowa książka pastora Billy Crone’a: „Klaus Schwab, Trzecia Rzesza i holokaust agendy Kowid-19”
Pozostało trochę ponad 3 lata do potężnych globalnych zmian – będą przełomowe dla każdego z nas !?


