Jakiś czas temu napisaliśmy nasz najbardziej skomplikowany tekst zajmujący się tajemnicą „doktryny reinkarnacji„. Mogło by się wydawać, że było to wielkie podsumowanie i nie ma czego więcej odkrywać. Okazuje się, że to dopiero początek wielkiej przygody ! Jest coś wspanialszego niż zrozumienie tematów, które poruszaliśmy w tekście: „…doktryna reinkarnacji to prawda ? Czy rzeczywiście jakiś element człowieka przechodzi wcielenia ? (Kosmiczne starcie duchów Boga Logosu z inteligencjami hinduistycznymi leninistów)” Chodzi o kolejny krok ku wyzwoleniu z „kosmicznego obozu koncentracyjnego„. Aby dojść do głębszych warstw pamięci należy prkatykować katolicyzm, albo ogólnie: być mocno zaangażownym Chrześcijaninem, najepiej cały czas w kontakcie ze Stwórcą, z Bogiem Jezusem. Co należy robić by się „dokopać do głebokich przestrzeni” Totall Recall-u ?

Na tle hinduistycznej czystości i ascezy katolicyzm wypada jako tradycja, która mocno akcentuje podobne elementy do technik dalekowschodnich, czyli oczyszczenie duszy ciała i umysłu oraz drogę duchowej czystości, ale w zupełnie innym kontekście teologicznym. Świętość nie jest tu osiągnięciem własnej mocy, lub mocy pochodzacych od demonów, jak ma to miejsce w hinduizmie, czy wspomnieniem poprzednich wcieleń, lecz uczestnictwem w życiu Boga przez łaskę Chrystusa. Najważniejsze miejsce zajmuje czystość serca. Jezus mówi w Kazaniu na Górze błogosławieni czystego serca albowiem oni Boga oglądać będą. To nie tylko czystość rytualna czy zewnętrzna lecz wewnętrzna wolność od pożądliwości egoizmu i przywiązań – tego kosmosu.

Święci podkreślają, że czystość obejmuje ciało, czyli czystość seksualną i umiarkowanie mowę, czyli prawdę i unikanie plotek oraz umysł i serce, czyli intencje myśli i pragnienia. Święty Jan Dwudziesty Trzeci pisał, że czystość serca staje się regułą i blaskiem całego życia, a święty Augustyn wspominał własną walkę o nią prosząc Boga o czystość, ale jeszcze nie teraz, bo bał się, że Bóg zbyt szybko go uzdrowi z pożądliwości. W porównaniu z hinduistyczną śauca (w hinduizmie i jodze pojęcie oznaczające czystość oraz nieskazitelność.) istnieje podobieństwo – obie tradycje rozróżniają czystość ciała i umysłu. Różnica jest jednak zasadnicza, w katolicyzmie źródłem prawdziwej czystości jest łaska i działanie Ducha Świętego, a nie tylko własny wysiłek, lub w połączeniu z mocami demonów, lub UFO bogów, jak ma to często miejsce w technikach hindu. (W temacie tajemnic symboli, w tym buddyjskich, proszę sprawdzić Klucz do przypomnienia Total Recall’u – Tajemnica kosmicznych symboli Biblii, część IV)

Katolicka asceza służy oczyszczeniu duszy z przywiązań aby mogła się zjednoczyć z Bogiem. Święci karmelitańscy dają tu najbardziej rozwinięty opis. Święty Jan od Krzyża w Nocy ciemnej duszy pisze że Bóg sam oczyszcza duszę w nocy zmysłów i nocy ducha. Dusza zostaje ogołocona z pocieszeń wizji nawet z poczucia Bożej obecności. To bolesne ale konieczne by usunąć wszelkie niedoskonałości. Jan pisze o wyjściu duszy w ciemną noc z miłością gdy dom już ucichł czyli zmysły i władze duszy są uśmierzone (proszę zobaczyć, piszą Kodem Biblii!). Celem jest czysta miłość i zjednoczenie z Bogiem. Święta Teresa z Awila w Zamku wewnętrznym opisuje duszę jako zamek z siedmioma mieszkaniami. Im głębiej się idzie tym większe oczyszczenie i intymność z Bogiem. Św. Teresa kładzie nacisk na determinację w modlitwie mimo oschłości i na umartwienie jako pomoc nie cel sam w sobie. Inni święci mówią o poście czuwaniu milczeniu posłuszeństwie i codziennym umieraniu dla siebie, by żyć dla Boga. Asceza nie generuje wewnętrznego żaru mocy jak hinduistyczne tapas lecz naśladuje krzyż Chrystusa i przygotowuje duszę na działanie łaski. („tapas” to sanskryckie słowo oznaczające ascezę, umartwienie, surową dyscyplinę – dosłownie „żar”, „ogień”.)

Podobieństwa systemów dalekowschodnich do Chrześcijan, czy katolicyzmu trydenckiego, są uderzające, obie tradycje widzą potrzebę głębokiego oczyszczenia, stopniową drogę od oczyszczenia przez oświecenie do zjednoczenia i wartość ascezy jako narzędzia. Święci katoliccy podobnie jak jogini opisują stany, w których dusza widzi, lub doświadcza rzeczywistości wykraczającej poza zwykłe zmysły. Różnice są i są fundamentalne. Katolicyzm nie zna reinkarnacji ani pamięci poprzednich żywotów. Dusza jest stworzona przez Boga i ma jedno ziemskie życie. Oczyszczenie nie spala karmy lecz usuwa skutki grzechu i przygotowuje na przyjęcie łaski. Świętość jest relacyjna polega na miłości i upodobnieniu do Chrystusa a nie na odkryciu własnej boskiej natury jako tożsamej z Absolutem. Asceza jest zawsze podporządkowana miłości i posłuszeństwu nigdy nie jest celem samym w sobie.

Katolicyzm na tle systemów dalekowschodnich wypada jako tradycja bardzo ascetyczna i wymagająca czystości, ale jednocześnie mocno teocentryczna i chrystocentryczna ! Święci zwłaszcza karmelitańscy dają jeden z najgłębszych opisów oczyszczenia duszy w historii duchowości. Tam gdzie hinduizm mówi o tapas i wspominaniu głębszych sfer Atmana – katolicyzm mówi o nocy ciemnej czystości serca i zjednoczeniu z Bogiem przez krzyż. Obie drogi wymagają radykalnego ogołocenia z ego, różnią się jednak odpowiedzią na pytanie kto i po co dokonuje tego oczyszczenia.

W hinduizmie tapas to celowe podejmowanie trudów (post, cisza, medytacja w niewygodnych pozycjach, wyrzeczenia), żeby „spalić” nieczystości, karmę i wzmocnić wewnętrzną moc duchową. Celem jest oczyszczenie i uzyskanie większej kontroli nad sobą oraz dostęp do wyższych stanów świadomości. W hinduizmie (i w podobnych koncepcjach, np. u Platona) dusza/Atman już wcześniej znała prawdę o sobie i o rzeczywistości, ale po narodzeniu zapomniała. Dlatego praktyki duchowe (medytacja, joga, asceza) służą przypomnieniu sobie tej głębokiej, boskiej natury Atmana. Mówiąc prościej: chodzi o „przypominanie sobie, kim naprawdę jestem w głębi” – że jestem nie tylko ciałem i umysłem, ale czymś znacznie większym i boskim. Jak wspomnieliśmy, aby „dokopać się do głębokich warstw” – swojej osobowości, swojego ducha-duszy należy cały czas być w kontakcie ze Stwórcą. Bez wiary w Boga Stworzyciela i Jego dzieła nie można osiągnąć wysokich stopni, albo głebokich pokładów.

Bodowa całej rzeczywistości jest dobrze zaprojektowana, służy określonym celom, nic tu nie jest prypadkiem ! Do tego trzeba dojrzeć, to pozwala na głębszą medytację i w końcu, na lepsze przypomnienie sobie pamięci Total Recall. Dobrym przykładem walki o Globalną Pamięć Total Recall jest duchowny doktor Michał Chaberek. Jeden z główno dowodzących na froncie o prawdę w ujawnieniu sensacji Projektu, tego, o co w nim chodzi, jak nas oszukano.

W audycji z dnia 16 lipca 2026 pt.: „DUSZA CZY MÓZG? O. CHABEREK ODWAŻNIE” redaguje zaawansowane systemy metafizyki, by dojść do sedna prawdziwej KONSTRUKCJI i zrozumienia cudowności otaczającej nas rzeczywistości – stworzonej, dobrze zaprojektowanej i skrajnie tajemniczej – Biblia informuje o „stworzeniu rzeczy niewidzialnych” !!! („…byty widzialne i niewidzialne” List do Kolosan 1,16 – ten werset jest też bezpośrednim źródłem sformułowania z Credo nicejsko-konstantynopolitańskiego: „Wierzę w jednego Boga […] Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.”) Walka jest straszliwa, na przeciwko nas stoją zastępy oszalałych ewolucjonistów, często wspierane przez czarowników wolnomurarskich, zakłamujących prawdę, zwodzących całą ludzkość ! Chodzi także o bitwę o duchowy rozum, o coś niematerialnego i niewidzialnego.

Warto przytoczyć w tym kontekście wtajemniczonych starożytnych Greków, chodzi o cytaty pochodzące z dzieła „O duszy” (De Anima), księga III, rozdział 5 (430a). To jest klasyczny i najsłynniejszy fragment Arystotelesa: „Co się jednak tyczy rozumu i władzy teoretycznej [myślenia], to nie ma dotąd nic jasnego; jest to jednak, jak się zdaje, zgoła inny rodzaj duszy, który sam jeden jest w stanie istnieć po oddzieleniu [od ciała] jako istota wieczna od rzeczy zniszczalnej.” (De Anima 413b) I najsłynniejszy passus-urywek (De Anima 430a, o intelekcie czynnym / aktywnym — nous poiētikos): „Ten intelekt jest oddzielony (χωριστός), nie podlegający wpływom i niemieszany, będąc substancją w aktywności. […] Gdy oddzielony (χωρισθείς), jest tylko tym, czym jest, i tylko to jest nieśmiertelne i wieczne (nie pamiętamy zaś, ponieważ ten [intelekt] jest niepodatny na wpływ, a intelekt bierny jest zniszczalny), i bez niego nic nie myśli.” – Proszę zobczcie co pisze: „nie pamiętamy…” – co mamy zrobić aby pamiętać ?! Aby pamiętać, albo przypominać sobie głebokie pokłady musimy być w stałym kontakcie z Bogiem Stwórcą !

Dla wtajemniczonych Chrześcijan sprawa jest jasna i prosta – Bóg nieustannie się komunikuje z człowiekiem (przez obecność, łaskę, Opatrzność, natchnienia, sumienie czy „głębię duszy”), a brak świadomości tej komunikacji wynika z zapomnienia lub z tego, że dzieje się ona na poziomie głębszym (serca, „nous”, podświadomości/transcendentalnym), jest dość mocno obecna w tradycji chrześcijańskiej, zwłaszcza mistycznej i ascetycznej.

Bóg jest zawsze obecny i komunikuje się z człowiekiem przez swoje energie (nie stworzone działanie), Opatrzność, łaskę i wewnętrzne poruszenia. Jeśli tego nie doświadczamy świadomie – to dlatego, że zapomnieliśmy o Nim przez grzech, roztargnienie lub przywiązanie do świata. Celem życia duchowego jest przywrócenie tej nieustannej pamięci, aż stanie się ona automatyczna, głęboka (na poziomie serca) i niemal podświadoma. Św. Grzegorz Teolog (IV w.) pisze: „Pamięć o Bogu jest ważniejsza niż oddychanie”. Autorzy Filokalii (zwłaszcza Diadoch z Fotyki, św. Jan Klimak, Filoteusz z Synaju, Hesychiusz z Synaju) informują: nieustanna pamięć o Bogu + Modlitwa Jezusowa mają sprawić, że świadomość Bożej obecności i komunikacji stanie się ciągła, nawet w codziennych czynnościach. Modlitwa schodzi do serca i działa „sama z siebie”. Archimandryta Atanazy Mitilinaios (współczesny grecki starzec) napisał: pamięć o Bogu ma przeniknąć „aż do krwi” i do podświadomości. Człowiek ma nabyć „poczucie”, że Bóg jest ciągle obok, chroni i prowadzi – nie tylko na poziomie świadomym.

Jeden z najgłębszych zachodnich mistyków uważał, że Bóg nieustannie rodzi swoje Słowo (wieczne Słowo – Chrystusa) w „głębi” / „szczycie” duszy. To dzieje się zawsze – w najczystszej części człowieka. My tego nie słyszymy, bo jesteśmy rozproszeni, hałaśliwi wewnętrznie i nie wchodzimy w milczenie. Gdy dusza się uspokaja, słyszy to wieczne „mówienie” Boga. Komunikacja jest więc ciągła i głęboka (niemal poza zwykłą świadomością), a brak jej percepcji wynika z naszego stanu wewnętrznego. Św. Augustyn pisze: Bóg mówi do człowieka nie tylko zewnętrznie, ale przez prawdę samą – „do tej lepszej części nas”, przez rozum i wnętrze. Św. Ojciec Pio informuje: „Bóg zawsze się z nami komunikuje. To od nas zależy, czy się dostroimy”.
Jak wspominaliśmy, Ojciec Chaberek publicznie głosi pawdę o stworzeniu wszystkiego, co jest ciężkim zadanim w duchowej wojnie. Z tego powodu musimy być cały czas w kontakcie z Bogiem Stwórcą, by nas ochraniał, byśmy dali radę odbić ataki ciemnych mocy diabła i jego sług, w tym opętanych ewolucjonistów materialistów – niewolników „kosmicznego obozu koncentracyjnego„. Archimandryta Atanazy Mitilinaios pisze w O nieustannej pamięci o Bogu: „Pamięć o Bogu jest ważniejsza niż oddychanie. Ponieważ oddychamy nieustannie, nasza pamięć o Bogu też musi być nieustanna.” „Ta pamięć o Bogu nie jest czymś, co muszę świadomie utrzymywać przez cały czas i ciągle sobie przypominać. To jest uczucie, poczucie, które przenika moje wnętrze.” (staje się niemal podświadome przez długą praktykę)

Św. Filoteusz z Synaju (Filokalia, Czterdzieści tekstów o czujności) informuje o straszliwej duchowej walce: „Jedynym remedium jest pamięć o Bogu, którą św. Jan Chryzostom nazywa noetycznym widzeniem Boga, [i która] sama w sobie może zniszczyć demoniczne duchy.” „Od świtu powinniśmy stać odważnie i niezłomnie u wrót serca z prawdziwą pamięcią o Bogu i nieustanną modlitwą Jezusową w duszy […]” „Gdzie pokora łączy się z pamięcią o Bogu ustanowioną przez czujność i uwagę, oraz z nieustanną modlitwą […] tam jest miejsce Boga, niebo serca.”

Brat Wawrzyniec (Praktyka obecności Bożej) – opisuje to bardzo praktycznie i że jest to bliskie codziennemu życiu: „On nie wymaga od nas wiele – jedynie myśli o Nim od czasu do czasu, małego aktu adoracji […] Najmniejsze przypomnienie zawsze będzie Mu najbardziej przyjemne. Nie trzeba krzyczeć głośno; jest bliżej nas, niż nam się wydaje.” „Ustanówmy się w poczuciu obecności Boga przez ciągłą rozmowę z Nim.” „Myśl często o Bogu, w dzień, w nocy, w pracy i nawet w rozrywkach. Jest zawsze blisko Ciebie i z Tobą; nie pozostawiaj Go samego.” „Nie mogę sobie wyobrazić, jak osoby religijne mogą żyć zadowolone bez praktyki obecności Boga.”

Św. Teofan Pustelnik (kluczowy autor na temat nieustannej modlitwy i nawyku pamięci) – cel modlitwy to: „Nieustanne zwracanie umysłu i serca do Boga, z wewnętrznym ciepłem lub ogniem ducha.” „Przez częste wzywanie Boga […] otrzymamy stałą pamięć o Bogu, czyli chodzenie przed Bogiem.” „Chodzenie przed Bogiem polega na tym, że nie robimy niczego bez pamiętania, że jesteśmy w obecności Boga.” Praktyczna rada, jak wyrobić nawyk: „Zacznij od tego, by w ciągu dnia częściej wołać do Boga, choćby kilkoma słowami, stosownie do potrzeby i pracy dnia. Na początku czegoś powiedz «Błogosław, Panie!», na końcu «Chwała Tobie, Panie» – i to nie tylko ustami, ale z uczuciem w sercu. […] To wykształci nawyk mentalnej rozmowy z Bogiem.” „Najłatwiejszym sposobem osiągnięcia nieustannej modlitwy jest nabycie nawyku Modlitwy Jezusowej.” Dodatkowo św. Teofan mówi, że gdy umysł i serce są zwrócone do Boga z miłością, „wtedy z pewnością zapali się w sercu duchowy ogień”.
Archim. Atanazy Mitilinaios pisze: „Zapomnienie o Bogu jest bardzo poważnym grzechem i dzieckiem jednej z siedmiu głównych namiętności – acedii (lenistwa duchowego). Acedia ma dwoje dzieci: zapomnienie i ignorancję. Zapomnienie o Bogu może być przyczyną wielu, wielu złych czynów.” Św. Grzegorz z Synaju (Filokalia): „Grzeszne czyny prowokują namiętności, namiętności prowokują rozpraszające myśli, a te – fantazje. Fragmentowana pamięć rodzi mnogość idei, zapomnienie powoduje fragmentację pamięci, ignorancja prowadzi do zapomnienia, a lenistwo do ignorancji.” Zapomnienie niszczy uważność i pozbawia człowieka błogosławieństw. Św. Filoteusz z Synaju twierdzi, że gadatliwość i roztargnienie niszczą to, co budujemy w duszy każdego dnia. „Czyste zapomnienie o śmierci (córka diabła) często temu przeszkadza.”

Piszemy o tym, bo gdy człowiek całkowicie zaakceptuje stworzenie wszystkego przez Boga Jezusa Logos Arche, przyjmiemy kreacjonizm jako pewnik, to zmienia się wewnętrznie, następują niewyjaśnione cudowne zdarzenia w duszy, pojawiają się wówczas momenty kiedy Bóg uruchamia przypomnienie, przypominanie sobie: co kiedyś już do nas mówił ! Tego typu doświadczenia (Total Recall) są czymś niewysłowionym, czymś cudownym, wykraczającym poza tą rzeczywistość – dosięgającym świata o jakim wspominała św. Faustyna. Kreacjonizm jako pewnik, jako droga ku przypomnieniu sobie prawdy, jaką jest Zbawiciel i Jego dzieło, powoduje uwolnienie się z kosmicznego obozu koncentracyjnego ! Starożytny kreacjonizm jest czymś bardzo cennym, istnieje od początku, od momentu materializacji całej planety w zaledwie kilka chwil ! Piszą o tym Ojcowie Kościoła – Św. Ireneusz z Lyonu (II w.) – Przeciw herezjom najwcześniejszy wyraźny głos w obronie creatio ex nihilo: „Ludzie nie potrafią zrobić czegoś z niczego, tylko z istniejącego materiału. Bóg jednak jest większy niż ludzie przede wszystkim w tym, że gdy nic wcześniej nie istniało, przywołał do istnienia sam materiał dla swego stworzenia.”

Św. Atanazy Wielki (IV w.) – O Wcieleniu Słowa Jeden z najpiękniejszych i najgłębszych tekstów: „Z niczego i bez wcześniejszego istnienia Bóg uczynił wszechświat by istniał przez Swoje Słowo, naszego Pana Jezusa Chrystusa. […] Ponieważ Bóg jest dobry – albo raczej jest samym źródłem dobroci – i nie może być skąpy w niczym, stworzył wszystko z niczego przez Swoje Słowo.” Św. Bazyli Wielki (IV w.) – Hexaemeron (Dziewięć homilii o Sześciu Dniach Stworzenia) Najsłynniejsze i najbardziej szczegółowe dzieło patrystyczne o stworzeniu. Bazyli komentuje dosłownie Księgę Rodzaju 1 Kluczowe myśli to, że Stworzenie ma wyraźny początek: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. […] Przestaję uderzony podziwem nad tą myślą. […] Chce pokazać, że świat nie jest wieczny i nie powstał sam z siebie.”. Dla przetrwania ludzkości ważne jest przyjęcie kreacjonizmu za pewnik, inaczej zginiemy, zostaniemy zmiażdżeni przez diabelski system ewolucji i wiecznej męczarni reinkranacji w kosmicznym obozie diabła – gdzie rządzi depresja, zapomnienie, amnezja, bezcelowość, nichilizm i zło cywilizacji śmierci.

Św. Grzegorz z Nyssy (IV w.) Kontynuował myśl Bazylego (zwłaszcza w dziele O stworzeniu człowieka). Podkreślał, że człowiek jest mikrokosmosem – zawiera w sobie całe stworzenie – i został stworzony na obraz Boży jako korona stworzenia. Hermas (Pasterz, ok. 80–140 r.): „Wierz najpierw, że Bóg jest jeden, który stworzył wszystko i ustanowił w porządku, i z nieistnienia przyprowadził do istnienia wszystko, co jest.” Theophilus z Antiochii (II w.): „Moc Boga objawia się w tym, że czyni cokolwiek chce z tego, co nie istnieje.” Św. Augustyn szczegółowo pisał o stworzeniu w Wyznaniach (księgi 11–13) i Dosłownym komentarzu do Księgi Rodzaju. Podkreślał, że czas sam został stworzony razem ze światem.

Ojcowie bardzo często pisali o tym, że po grzechu pierworodnym ludzkość coraz bardziej degeneruje się, następuje DEWOLUCJA — zarówno moralnie-moralna, jak i fizycznie-fizyczna. Krótkie życie i słabość ciała — Ojcowie komentując Księgę Rodzaju zauważali, że przed potopem ludzie żyli setki lat, a potem życie dramatycznie się skróciło. Widzieli w tym znak postępującej degeneracji spowodowanej grzechem kosmicznego obozu koncetracyjnego (tego kosmosu!). Ojcowie Kościoła (szczególnie w komentarzach do Ewangelii św. Mateusza 24, 2. Listu do Tesaloniczan i Apokalipsy) bardzo mocno podkreślają, że przed końcem świata nastąpi wielki moralny upadek, kolejna DEWOLUCJA.

Św. Paweł już w 2 Tes 2,3 pisał: „Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. Bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek nieprawości, syn zatracenia.” Wielu Ojców (m.in. św. Hipolit Rzymski, św. Ireneusz, św. Cyryl Jerozolimski, św. Augustyn) rozwijało tę myśl, opisując ostatnie czasy jako okres ekstremalnej degeneracji moralnej, co doprowadzi do utworzenia globalnego obozu koncetracyjnego, wszystko ma być na paszport, życie na tej planecie – co już się dzieje – wprowadzają psychole typu „miska ryżu„.

Św. Augustyn bardzo mocno rozwijał temat postępującej degeneracji ludzkości po grzechu pierworodnym oraz wielkiego moralnego upadku w czasach ostatecznych. Augustyn podkreśla, że Bóg stworzył świat bardzo dobry („I widział Bóg, że to było dobre”). Upadek człowieka (grzech pierworodny) spowodował jednak dramatyczną zmianę – DEWOLUCJĘ ! Jego wizja szóstego wieku historii i wielkiego moralnego upadku przed końcem świata ma najwięcej punktów wspólnych z uznaniem „kosmosu i władcy który nie ma nic wspólnego z Jezusem„. Po kosmicznej DEWOLUCJI nastąi odnowienie tego co zdewoluowało. Prawie wszyscy Ojcowie podkreślali, że świat nie zostanie całkowicie zniszczony, ale odnowiony i przemieniony. Ogień sądu oczyści i udoskonali stworzenie, a nie je unicestwi. Nowe stworzenie jest nierozerwalnie połączone ze zmartwychwstaniem – uwielbione ciała będą pasować do uwielbionego kosmosu. Nowe stworzenie to wejście w wieczność (poza czasem), często nazywane „ósmym dniem” po siedmiu dniach stworzenia.
Św. Ireneusz z Lyonu (Przeciw herezjom, ks. V) Jeden z najwcześniejszych i najmocniejszych głosów w tym temacie: „Ani substancja, ani istota stworzenia nie zostanie unicestwiona… ale wtedy będzie nowe niebo i nowa ziemia, w których nowy człowiek będzie mieszkał wiecznie, zawsze prowadząc świeżą rozmowę z Bogiem.” (Przeciw herezjom V,36)
Linki:
Pierwszym musi być: Szybkie globalne modelowanie skał – prawda nas wyzwoli – a po roku 2075 wolność ogarnie całą planetę ! (Wiek Ziemi…)
Drugi koniecznie: odsyłamy do „Czy kosmiczne moce (malakhei raim), a za nimi idący trójkąt w dół, doprowadzi do globalnych przetasowań – czy miliardy ludzkich dusz trafi do giga zbiorników ?!
Stworzenie świata w ciągu sześciu dni – czy to jest możliwe (dla cywilizacji poziomu VII) ?!
Wiek Ziemi według fizyka nuklearnego ?
Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis
Arka Noego תבה przesunięta do innego wymiaru i nie na Górze Ararat ?
Tajna wiedza naukowców ? Kto tai przed nami prawdę ?! Badania Ziemi i zdarzeń apokaliptycznych
Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell
„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie
Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?
Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया
Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis
Wszystkie królestwa świata – kosmoi – kto nam wymazuje pamięć Total Recall ?
Kosmiczna bitwa o dostęp do galaktycznej biblioteki danych pamięci Total Recal



