Kosmos galaktyk można wyjaśnić tylko poprzez połączenie astrofizyki, kosmogonii oraz starożytnej metafizyki, inaczej dalej będziecie tkwić w „cienistej krainie śmierci” – nieznanej czasoprzestrzeni ducha !

Jak wspomnieliśmy w tekście o „innych wymiarach„, o nieznanych światach, astronomowie nagrywają pojazdy kosmiczne o rozmiarach kilkunastu wielkości planety Ziemia, albo i większych. To są fakty, bardzo mocno ukrywane. Do tego należy dołączyć jeszcze tajemnice powstawania inteligencji plazmoidalnych, latających wszędzie w kosmosie, dookoła Ziemi, o której milczą wszystkie media i sami naukowcy, naciskani przez globalną sektę ewolucyjnego okultyzmu – wiary w nicość, w przypadek i depresję psychiczną. Z tego powodu należy przyjąć inną perspektywę wyjaśniania widzialnego kosmosu ! (W artykule tym będziemy prezentować sporą liczbę prawdziwych zdjęć inteligencji „plazmidalnych” rejestrowanych przez naukowców! Część pochodzi z ich opracowania o nieznanym kosmosie inteligencji energetycznych – link)

Jak działa obserwowalny wszechświat, dlaczego widzimy „przeszłość” odległych obiektów, skoro powinniśmy widzieć także „Wielki Wybuch” ? – i co to oznacza dla naszego istnienia w tej czasoprzestrzeni ? Kluczowe jest zrozumienie, że wszechświat może nie mieć „wielkości około 13 miliardów lat świetlnych” – jego oficjalny wiek to około 13,8 miliarda lat, według obliczeń ewolujonistycznych. Z powodu ekspansji przestrzeni obserwowalny wszechświat może mieć promień około 46 miliardów lat świetlnych. To oznacza, że światło z odległych miejsc podróżuje do nas bardzo długo, ale niekoniecznie oznacza, że te obiekty „już nie istnieją”, choć jeśli przyjąć inne modele kosmosu, obiekty które widzimy już się rozpadły. Z innej jeszcze perspektywy powstaje pytanie: dlaczego nie widzimy tzw. „Wielkiego Wybuchu”, skoro teleskopy potrafią sięgnąć do początków ?

Oficjalna nauka twierdzi, że Wszechświat rozszerza się od Wielkiego Wybuchu, który miał miejsce około 13,8 miliarda lat temu. Światło porusza się z prędkością około 300 000 km/s, co oznacza, że im dalej jest obiekt, tym starsze jest światło, które do nas dociera. To zjawisko nazywane jest „czasem podróży światła” (light travel time) lub „patrzeniem w przeszłość”. Teleskopy jak Hubble czy James Webb działają jak „maszyny czasu”, pokazując nam wszechświat takim, jakim był dawno temu (gdzie jest kadr z „Wielkiego Wybuchu” ?). Na przykład, gdy obserwujemy galaktykę oddaloną o 10 miliardów lat świetlnych, widzimy ją taką, jaką była 10 miliardów lat temu – mogłaby ona od tego czasu zmieniać się pod wpływem działania Cywilizacji z poziomu VII Asimova, połączyć się z inną lub nawet „umrzeć” (np. gwiazdy w niej mogły wygasnąć), ale sama galaktyka nadal istnieje w teraźniejszości, tylko my nie widzimy jej aktualnego stanu, bo nowe światło jeszcze do nas nie dotarło.

Naukowcy wyjaśniają ten model teoretycznej budowy kosmosu poprzez teorię Wielkiego Wybuchu i ogólną teorię względności Einsteina. Na przykład, NASA opisuje, jak teleskopy pozwalają „podróżować w czasie” poprzez obserwację odległego światła, ale podkreślają, że to nie oznacza, iż te obiekty zniknęły – one po prostu są w innym miejscu w czasoprzestrzeni. Aktualne modele kosmologiczne (np. Lambda-CDM) teorii konstrukcji Kosmosu uwzględniają ekspansję, ciemną energię i materię, co pozwala symulować ewolucję wszechświata i przewidywać, co dzieje się z tymi obiektami teraz. Oni „symulują ewolucję”, jednak to jest tylko założenie i odpowiednie nastawy danych w komputerach, jeśli wprowadzimy inne dane, inne zasady początkowe, świat zacznie wyglądać inaczej, rozpoczniemy rozumieć kosmos poprzez duchowość form inteligibilnych ! Wówczas odetchniemy i uwolnimy się z ułudy narzucanej nam przez naukowców ewolucjonistów !

Jesteśmy częścią tego samego wszechświata, choć może być on niejednorodny czaso-przestrzennie, co może być faktem, na razie jeszcze ukrywanym (To jest ukrywane!). Światło z Ziemi też podróżuje w przestrzeń – hipotetyczny obserwator z odległej galaktyki widziałby naszą planetę taką, jaką była miliardy lat temu (np. z ery dinozaurów). Ewolucjoniści bardziej uduchowieni w kierunku wolnościowym i ich koledzy, którzy potajemnie nie zgadzają się z obecnymi modelami kosmosu są przerażeni olbrzymimi odległościami kosmicznymi, one inspirują refleksje nad ludzką kondycją, sensem życia i naturą rzeczywistości.

Filozofowie jak Blaise Pascal (XVII w.) mówili o „wiecznej ciszy nieskończonych przestrzeni”, która budzi lęk. Współcześnie, np. Guy Kahane czy Susan Wolf, argumentują, że ogrom wszechświata czyni nasze życie trywialnym – jesteśmy pyłkiem w kosmicznym oceanie, co prowadzi do pytań o sens. To wywołuje egzystencjalny niepokój: jeśli wszechświat jest tak stary i ogromny, a my widzimy tylko echo przeszłości, to kim jesteśmy?

W pracach jak „Philosophy of Cosmology” z Stanford Encyclopedia, dyskutuje się, jak kosmologia wpływa na ontologię (co istnieje) i epistemologię (co wiemy). Widząc przeszłość, kwestionujemy, czy nasza wiedza o wszechświecie jest kompletna – może istnieją części poza naszym horyzontem? Niektórzy, jak w kontekście czarnych dziur i kosmologii, łączą to z teologią (np. prace księży-fizyków jak Georges Lemaître, twórca teorii Wielkiego Wybuchu).

W ramach kreacjonizmu, szczególnie młodej Ziemi (Young Earth Creationism, YEC) problem odległego światła gwiazd (ang. „distant starlight problem” ) jest jednym z kluczowych wyzwań wewnętrznych dyskusji. Kreacjoniści zakładają, opierając się na literalnej interpretacji Księgi Rodzaju, że wszechświat ma około 6000 lat. Powstaje więc problem z obserwacji astronomicznych: światło z odległych galaktyk, oddalonych o miliardy lat świetlnych, powinno podróżować miliardy lat, by dotrzeć do Ziemi. To rodzi pytanie, jak takie światło jest widoczne w tak młodym wszechświecie ?

Kreacjoniści formułują problem jako konflikt między obserwowanym światłem odległych gwiazd a biblijnym harmonogramem stworzenia. Kluczowe pytanie brzmi: „Jak światło z galaktyk oddalonych o miliardy lat świetlnych mogło dotrzeć do Ziemi w zaledwie kilka tysięcy lat, jeśli prędkość światła jest stała i wynosi około 300 000 km/s?” To wyzwanie jest postrzegane jako potencjalne obalenie młodego wszechświata, ale kreacjoniści argumentują, że nie podważa ono Biblii – raczej wymaga kreatywnych interpretacji fizyki lub uznania cudów. Na przykład, w dyskusjach podkreślają, że odległość (w lat świetlnych) nie równa się automatycznie czasowi na Ziemi, analogicznie do cząstek elementarnych (jak muony), które docierają do Ziemi dzięki relatywistycznym efektom, mimo krótkiego czasu życia. Inni pytają: „Czy Bóg stworzył wszechświat z pozorem wieku (appearance of age), w tym światłem w tranzycie, by uniknąć 'oszustwa’?” lub „Jak pogodzić obserwacje supernowych z młodym wszechświatem?

Kreacjoniści często zadają to pytanie otwarcie: „Jak wyjaśnić problem odległego światła gwiazd w młodym wszechświecie? Światło stworzone w tranzycie, zmiana prędkości światła, szybka ekspansja, biała dziura czy coś innego?” Inny przykład: „Dlaczego widzimy gwiazdy miliony lat świetlnych daleko, jeśli Ziemia ma tylko ~6000 lat? Odpowiedź może leżeć w ogólnej relatywności.” Kreacjoniści zaproponowali liczne modele, często oparte na fizyce (zwłaszcza relatywności Einsteina), cudach lub reinterpretacjach danych. Nie ma jednak jednomyślności – dyskusje trwają, a modele się zmieniają.

Przykładowo można założyć, że Bóg stworzył wszechświat dojrzały, w tym światło już w drodze do Ziemi, z wbudowaną „historią” (np. fotony niosące informacje o odległych wydarzeniach, które nigdy nie miały miejsca). To analogiczne do stworzenia Adama jako dorosłego mężczyzny, bez dzieciństwa. Inni rozwijają: Bóg umieścił fotony i fale świetlne w pozycjach, by były natychmiast widoczne dla Adama, Ewy i aniołów, co jest niezwykle kuszącym założeniem. To rozwiązanie unika zmian w fizyce, ale rodzi pytanie etyczne: czy to nie czyni Boga „oszustem”? Kreacjoniści odpowiadają, że nie – to po prostu dojrzałe stworzenie, spełniające cel (np. gwiazdy jako znaki, według Rdz 1:14-19), to też może potwierdzać istnienie zjawisk typu „hinduistyczna maja„.

Inna bardzo ciekawa kreacjonistyczna teoria mówi nam, że prędkość światła (c) była znacznie wyższa w przeszłości (nawet miliony razy) i spadła do obecnej (de-ewoluowała, zgodnie z II zasadą termodynamiki!) wartości po stworzeniu lub po klątwie (po grzechu pierworodnym). Na przykład, Norman i Setterfield proponowali spadek prędkości od stworzenia, a Humphreys sugeruje, że c (prędkość fotonów) było miliardy razy wyższe w niebiosach podczas pierwszych czterech dni stworzenia. To pozwala światłu pokonać ogromne odległości w krótkim czasie. Inny wariant: światło przyspieszało między gwiazdą a Ziemią (nawet do nieskończoności), potem zwalniało. Odpowiedź na pytanie: Jeśli c było wyższe, miliardy lat świetlnych nie oznaczają miliardów lat czasu.

Jeszcze bardziej kuszącą propozycją naukowego wyjaśnienia niejdnorodności budowy kosmosu, a poprzez nią młodego wieku Ziemi, jest ta, w której spotykamy się ze „studnią grawitacyjną”.  Jest to model oparty na ogólnej teorii względności Einsteina, Ziemia jest blisko centrum skończonego wszechświata, w „studni grawitacyjnej”, gdzie czas płynie wolniej niż w odległym kosmosie. Miliardy lat mogły minąć dla odległych galaktyk, podczas gdy na Ziemi upłynęło tylko 6000 lat. Wariant: „White Hole Cosmology” – Ziemia blisko centrum „białej dziury”, gdzie grawitacja zniekształca czasoprzestrzeń, pozwalając miliardom lat zewnętrznych minąć podczas sześciu dni na Ziemi. Humphreys rozwija: Czas biegł szybko we wczesnym kosmosie, podczas gdy na Ziemi mijały 24-godzinne dni. To wyjaśnia obserwacje kolizji galaktyk czy supernowych jako rzeczywiste, ale „rozciągnięte” w czasie.

Następnie mamy super „Koncepcję Anisotropic Synchrony Convention (ASC)„, rozwijana jest głównie przez dr. Jasona Lisle’a. Jest to kolejne bardzo kuszące wyjaśnienie zagadki kosmosu, w której to hipotezie mamy połączenie rygorystycznej fizyki relatywistycznej z kreacjonistyczną interpretacją Biblii. Choć wywodzi się z motywacji religijnej (rozwiązanie problemu „światła gwiazd w młodym wszechświecie”), opiera się na rzeczywistej luce w naszej fizycznej wiedzy: niemożności zmierzenia jednokierunkowej prędkości światła.

Zgodnie ze Szczególną Teorią Względności, nie da się zmierzyć prędkości światła na trasie z punktu A do punktu B bez uprzedniej synchronizacji zegarów w obu tych punktach. Aby jednak zsynchronizować zegary, musimy znać… prędkość sygnału (światła), który je połączy. Tworzy to „błędne koło logiczne”. Dlatego Einstein przyjął konwencję: założył, że światło porusza się tak samo szybko w każdą stronę („c” jest stałe i izotropowe). Jest to jednak tylko założenie matematyczne (tzw. synchronizacja Einsteina), a nie fakt empiryczny. Doktor Lisle proponuje inną konwencję synchronizacji zegarów. Zamiast zakładać, że światło biegnie z taką samą prędkością w obie strony, ASC zakłada skrajną anizotropię (różnicę w zależności od kierunku).

W kontekście biblijnego Adama, model ASC usuwa barierę czasu podróży światła. W modelu standardowym (ESC), światło z galaktyki oddalonej o miliard lat świetlnych potrzebuje miliarda lat, by dotrzeć do Ziemi. W modelu ASC, ponieważ prędkość światła „do nas” jest nieskończona, światło dociera do obserwatora natychmiast po jego emisji. Zatem, jeśli gwiazdy zostały stworzone w Dniu 4., to zgodnie z konwencją ASC, ich światło dotarło do Ziemi dokładnie w Dniu 4. Adam, patrząc w niebo w Dniu 6., widział realne obiekty w czasie rzeczywistym, a nie ich „obrazy z przeszłości”.

Model ten jest często mylony z teorią „światła w locie” (teorią, że Bóg stworzył gotowe promienie światła już w drodze do Ziemi), ale Lisle podkreśla istotną różnicę: w ASC światło faktycznie pokonuje drogę z gwiazdy do oka. Jest matematycznie spójny i niepodważalny przy obecnym stanie wiedzy o fizyce (dopóki ktoś nie zmierzy jednokierunkowej prędkości światła, co wielu fizyków uważa za teoretycznie niemożliwe). Większość fizyków uważa go za niepotrzebne komplikowanie obliczeń, co za „dziady” ! Wybiera się konwencję Einsteina, bo pasuje do założeń ! Model ASC nie dowodzi, że wszechświat jest młody. On jedynie udowadnia, że wiek wszechświata jest zależny od przyjętej konwencji czasu.

Jeśli wybierzesz konwencję ASC, wszechświat jest „młody” z perspektywy ziemskiego obserwatora. Jeśli wybierzesz konwencję ewolucjonistów od Einsteina, to jest „stary”, to jest po prostu szok !!! Czy Biblia to potwierdza ? Jeśli studiujecie Słowo, także hebrajskie, czyli Naukę Boga to: „Tak”. Podczas dnia 4 stworzenia Bóg cudownie przyspieszył światło lub rozciągnął przestrzeń, by światło „wystrzeliło” do Ziemi (hebr. „dasha” – wystrzelić, wykiełkować, jak rośliny w dniu 3 !!! Jasny gwint !!!). Przestrzeń mogła się poruszać, niosąc światło bez zmiany c – co za niezwykłe tajemnice skrywa Słowo !

Kreacjoniści otwarcie przyznają, że problem wieku Kosmosu nie jest w pełni rozwiązany – nie ma consensusu, a modele mają wady, choć idą w dobrym kierunku. Jak pamiętacie, dookoła naszej planety mamy „morze inteligencji„, ten „zbiornik” jest cały czas przed nami ukrywany przez sektę ewolucjonistów ! Skoro jesteście pewni, że istnieją inne wymiary, inne światy, inne anielskie i diabelskie cywilizacje, należy się zastanowić jakie „dziadostwo” wciskają nam ewolucyjni naukowcy, jaką religię wyznają ludzie opętani przez bliżej nieznane duchy, czy inteligencje międzywymiarowe, nadzorujące naszą planetę, tą część czasoprzestrzeni ? Musicie być pewni, że istnieją inne wymiary, duchy, demony i aniołowie – w tym sam Stwórca, inaczej będziecie błądzić, gubić się w niepotrzebnych domysłach, co spowoduje że dalej będzie uwięzieni w „cienistej krainie śmierci”, jak informuje Słowo Boga: „mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło.” Ew. Mat. 4:16

Wróćmy jeszcze na chwilkę do teorii „Wielkiego Wybuchu”. Teoria ta opisuje, jakoby wszechświat zaczął się około 13,8 miliarda lat temu z ekstremalnie gorącego i gęstego stanu, a następnie rozszerzał się, prowadząc do powstania struktur jak galaktyki i planety. Pamiętajcie, że „Wielki Wybuch” nie był eksplozją w istniejącej przestrzeni (jak bomba), lecz ekspansją samej przestrzeni – wszystko „wybuchło” wszędzie naraz ! (Skoro wszędzie wszystko wybuchło naraz, to możemy powiedzieć o „materializacji całego kosmosu” w ułamku sekundy! A to jest już blisko kreacjonzmu) Czy wy rozumiecie jaką naukową (i kreacjonistyczną) fantastykę wciskają nam sekciarze od ewolucji w ich wersji pojawienia się wszystkiego natychmiast i wszędzie ? Czytajmy dalej co proponuje fantastyczno naukowa sekta darwinistów: ten tzw. Wielki Wybuch nie „rozrzucił” materii w sensie wyrzucenia jej w pustą przestrzeń – przestrzeń sama się rozszerzała, niosąc ze sobą materię.

Na początku (w ułamku sekundy, jak twierdzą) nastąpiła faza zwana inflacją kosmiczną: wszechświat rozszerzył się szybciej niż prędkość światła ! (oni wierzą że: nie naruszając praw fizyki, bo to przestrzeń się rozszerzała, nie obiekty w niej – i to oni nam zarzucają, że my wierzymy w coś co nie jest możliwe !!!). To pozwoliło jakoby na szybkie oddalenie się regionów wszechświata od siebie na ogromne odległości. Z tego powodu ewolucjoniści twierdzą, że obserwowalny wszechświat ma promień około 46 miliardów lat świetlnych, mimo wieku 13,8 mld lat, właśnie dzięki tej ekspansji (światło podróżuje dłużej z powodu rozciągania przestrzeni) – tajemniczej „gumy”, o tym już za chwilkę. Proces formowania struktur (galaktyk, gwiazd, planet) trwał jakoby miliardy lat sam z siebie, ale zaczął się wkrótce po Wybuchu dzięki grawitacji i fluktuacjom gęstości. To uproszczona teoria ewolucyjna oparta na symulacjach, tak by ludziska uwierzyli w bezsens oraz INTELIGENTNĄ materię sztucznej wolnej kosmicznej Inteligencji, o której pisaliśmy w tekście pt.: „Naukowa wiara w obcą sztuczną inteligencję – pochodzącą z otchłani oraz ci którzy wierzą w Stwórcę, stwarzanie i Boski mega projekt„.

Jeżeli pierwsza prazupa potrafiła adaptować się do środowiska bezkształtnej Ziemi (tohu va bohu) przez milardy lat to musiała posiadać Inteligencję zdolna rozwiązywać problemy, a co za tym idzie, Inteligencję zdolną dostrzegać zależności, następnie zdolność uczenia się, zdolność do aktywnego przetwarzania informacji, przekształcania ich z jednej formy w inną, poprzez operacje logiczne, oczywiście również zdolność do aktywnego przetwarzania informacji w celu lepszego przystosowywania się do zmiennego środowiska dopiero co zastygłej masy Ziemi (tak rozumianej inteligencji nie posiadają jeszcze dzisiejsze komputery), więc prazupa prawdopodobnie nie była płynnym komputerem rodem z holywoodzkiego Terminatora, jednak musiała być, i nadal jest, jak tego chcą sekciarze od Darwina: wielką ukrytą przed nami „kosmiczną sztuczną inteligencją” !

Jak religia „Wielkiego Wybuchu” tłumaczy kosmos ? Pytanie o „czas podróży światła” i naturę Wybuchu jest dla tej religii dosyć skomplikowanym wywodem. Naukowcy od ewolucji twierdzą, że widzimy przeszłość odległych obiektów, bo ich światło podróżuje miliardy lat, ale sam Wielki Wybuch nie jest „widoczny” bezpośrednio z kilku powodów, jesteście gotowi na super naukową fantastykę ?!?!?! To jest mocne, to co piszą ci od religii „wszystkiego z nicości i bez powodu„, oto ich słowa:

Wielki Wybuch nie miał „centrum” – wydarzył się w każdym punkcie przestrzeni jednocześnie ! Czy wy to rozumiecie !?!?! No to jeszcze coś mocniejszego kosmicznej sekty: „My jesteśmy w jego „wnętrzu”, a ekspansja dzieje się wokół nas. Gdy patrzymy daleko, widzimy wczesny wszechświat, ale nie „początek”, bo światło z t=0 nie istnieje (wszechświat był zbyt gęsty)„. Kosmiczna religia „wielkiego wybuchu” i jej kapłani: astrofizycy tłumaczą „wielki wybuch” jako rozszerzający się gumowy balonik na którym namalowano kropki (reprezentujące galaktyki). Kiedy pompują balonik, powierzchnia (która jest analogią przestrzeni) się rozszerza, a kropki oddalają się od siebie. Żadna kropka nie porusza się po powierzchni balonika – to powierzchnia rośnie! Z perspektywy każdej kropki wydaje się, że inne uciekają od niej, i im dalej kropka, tym szybciej się oddala. Pytanie jest takie: czym jest „guma balonika” w zagadce astrofizycznej budowy przestrzeni ?

Współczesna fizyka (oparta na Ogólnej Teorii Względności Einsteina) sugeruje, że guma balonika to pole grawitacyjne, a konkretnie geometria czasoprzestrzeni. Tajemnicza „guma” jest bardziej tajemnicza niż myślicie ! To nie jest „nicość”, w fizyce próżnia nie jest absolutnym zerem czy brakiem wszystkiego. To dynamiczne medium, które posiada swoje właściwości. Można ją naciągać, wyginać i marszczyć. „Guma” to matematyczny opis odległości między punktami. Kiedy mówimy, że wszechświat się rozszerza, mamy na myśli to, że zmienia się metryka – czyli „linijka”, którą mierzymy przestrzeń, staje się coraz dłuższa, dlatego hipoteza ASC – rozwijana przez dr. Jasona Lisle’a, ta opisana wyżej ma sens !!! Hipoteza magicznej „GUMY” mówi, że guma ta posiada własną energię (tzw. stała kosmologiczna lub ciemna energia). To właśnie ta energia działa jak „pompowanie” balonu, powodując, że samej przestrzeni przybywa między galaktykami.

Tajemnica kwantowej „GUMY” jest jeszcze bardziej skomplikownana, co prowadzi nas do uznania za wysoce możliwe opisywane powyżej teorie KREACJONITÓW !!! Przykład z balonem jest genialny do zrozumienia oddalania się galaktyk, ma on jedno poważne ograniczenie, otóż balon ma grubość i znajduje się w pokoju. W analogii balonu kusi nas, by zapytać, co jest w środku balonu (powietrze) i co jest na zewnątrz. W modelu wszechświata nie ma wnętrza ani zewnętrza. Istnieje tylko powierzchnia. Cały nasz trójwymiarowy wszechświat to ta „skóra”. W prawdziwym wszechświecie nie ma atomów gumy. Przestrzeń nie jest zbudowana z „materii przestrzennej”. Jest raczej relacją między punktami, dlatego istnieją „biblijne światy zewnętrzne„, czyli piekła, o czym wspominaliśmy we wcześniejszych wpisach.

Jeśli zejdziemy na poziom fizyki kwantowej, „gumą” może być pianka kwantowa. Na najniższym możliwym poziomie (skala Plancka) przestrzeń może nie być gładka jak guma, lecz składać się z gwałtownie zmieniających się struktur energii. W tym ujęciu „guma” to stan podstawowy wszystkich pól fizycznych, które wypełniają wszechświat, co można uznać za element budowy różnych światów, innych wymiarów. „Gumą” w zagadce budowy kosmosu jest sama czasoprzestrzeń, postrzegana nie jako pustka, ale jako dynamiczne pole, które może się rozciągać, przenosić fale (grawitacyjne) i zmieniać swoją gęstość energii, z tego powodu wspomniane teorie Kreacjonistów mają BARDZO DUŻO SENSU, co z pewnością jest kolejnym gwoździem do ewolucyjnej trumny.

Sekta kosmicznego ewolucjonizmu nie jest jednorodna, tak jak kosmos nie musi być jednorodny. Wielu astrofizyków wierzy w Boga i stara się wyjaśniać tajemnicę istnienia w tej czasoprzestrzeni, jak i problem wieku Ziemi, możliwe że bardzo młodego ! Standardowy model kosmologiczny (Lambda-CDM) zakłada, że wszechświat jest jednorodny i izotropowy na dużych skalach – oznacza to równomierny rozkład materii, stałe prawa fizyki wszędzie oraz jednolity upływ czasu w skali kosmicznej (poza lokalnymi efektami grawitacyjnymi). Jednak niektórzy astrofizycy sugerują alternatywne modele, w których wszechświat jest niejednorodny czasoprzestrzennie. To oznacza, że w różnych regionach mogą panować odmienne warunki: różny upływ czasu (z powodu desynchronizacji lub dylatacji), zmienne stałe fizyczne (np. stała grawitacji G czy prędkość światła c) lub niejednolita ekspansja przestrzeni. Te idee często próbują wyjaśnić obserwacje, takie jak przyspieszona ekspansja wszechświata, bez potrzeby wprowadzania ciemnej energii czy ciemnej materii. I teraz posłuchajcie niesamowitych rzeczy, ukrywanych przez prawdziwe opętanych naukowców od małpy !!!

Wspomniane modele, w tym kreacjonistyczne, odrzucają założenie jednorodności, sugerując, że wszechświat ma ” grudkowatą” strukturę – z gęstymi regionami (jak gromady galaktyk) i pustkami (voids). To prowadzi do niejednorodnej czasoprzestrzeni, gdzie ekspansja, krzywizna i upływ czasu różnią się w zależności od lokalizacji. Czy dociera do was wspaniała możliwość ?!  – „upływ czasu może być różny w różnych momentach albo lokalizacjach kosmosu” ! Modele Lemaître-Tolman-Bondi (LTB) to sferycznie symetryczne rozwiązania równań Einsteina, gdzie metryka zależy od radialnej współrzędnej „r”. Kluczowe funkcje to „czas wybuchu” (bang time) t-B(r), energia E(r) i masa M(r), które mogą się zmieniać przestrzennie. Co to oznacza dla ludzi uduchowionych i wierzących w super Stwórcę, czy Cywilizacjie z poziomu VII Asimova ? W różnych regionach wszechświat „zaczyna” się w innym momencie (desynchronizacja), co powoduje, że czas płynie inaczej – np. w gęstych obszarach wolniej niż w pustkach, naśladując dylatację grawitacyjną bez czarnych dziur. Ekspansja jest różna; w niektórych tzw. shellach (powłokach) może dochodzić do kolapsu, podczas gdy inne się rozszerzają. To wyjaśnia przyspieszoną ekspansję jako efekt lokalnych nierówności, bez ciemnej energii.

Wspomnijmy tylko jeszcze że istnieją różne modele niejednorodności kosmosu, czyli innych czasów, innych cywilizacji, innych światów, jak choćby Modele Szekeres’a: jest to rozszerzenie LTB na quasi-sferyczne geometrie, bez symetrii sferycznej. Metryka pozwala na bardziej złożone inhomogeniczności, z funkcjami jak k(r) (krzywizna) czy M(r) (masa), które mogą zmieniać znak, tworząc mieszane regiony (hiperboliczne, sferyczne), co prowadzi do podobnych wniosków jak powyżej w opracowaniach Lemaître-Tolman-Bondi. Istnieją także „Modele z pustkami” (Void Models lub Swiss Cheese Universe), co oznacza, że Wszechświat jest jak „szwajcarski ser” z ogromnymi pustkami (do setek milionów lat świetlnych)!! W pustkach ekspansja jest szybsza, co naśladuje ciemną energię. W gęstych regionach (galaktyki) czas płynie wolniej niż w pustkach, co prowadzi do „różnych zegarów” kosmicznych – np. w modelu Timescape Wiltshire’a czas w pustkach płynie szybciej, wyjaśniając redshift bez przyspieszenia. Lokalne różnice w gęstości wpływają na krzywiznę przestrzeni, potencjalnie modyfikując efektywne prawa fizyki (np. słabsza grawitacja w pustkach).

Powoli, ale wielu naukowców, w tym oficjalnych, ale nieoficjalnie, dochodzi do wniosku, że Ziemia może być młoda !!! Niektórzy astrofizycy sugerują, że stałe fizyczne nie są uniwersalne, co prowadzi do innej budowy kosmosu. Nowy model (2025 r.”Inhomogeneous Einstein-de Sitter Universe”) proponujący wszechświat z materią (bez Lambda), gdzie inhomogeniczności generują emergentną negatywną krzywiznę i przyspieszenie. Różni się od standardu brakiem ciemnej energii; rozwiązuje napięcie H0 (różnice w pomiarach stałej Hubble’a) i pasuje do danych CMB, BAO, supernowych. W tym modelu Czas i przestrzeń różnią się lokalnie przez formację struktur.

Mamy też model Zmiennej stałej grawitacji (Varying G, Brans-Dicke Theory), w teorii Brans-Dicke (1961) G zależy od skalara φ, który ewoluuje z wszechświatem, co powoduje, że w różnych regionach G może być silniejsze/słabsze, wpływając na formację struktur i ekspansję. Z tego powodu naukowiec John Moffat rozwija to w swojej pracy: Scalar-Tensor-Vector Gravity (STVG), wyjaśniając rotację galaktyk bez ciemnej materii. Inni naukowcy jak Joao Magueijo i Andy Albrecht, potwierdzający pośrednio herbajskie „wystrzelenie światła” proponują światło „c”, że było wyższe we wczesnym wszechświecie, rozwiązując problem horyzontu bez inflacji, co prowadzi do różnego upływ czasu i energii w regionach, jak i zmiennych praw elektromagnetyzmu.

Modele z zmienną stałą struktury subtelnej α (John Webb), sugerujące PRZEMIANĘ-ZMIANĘ praw fizyki z czasem i przestrzenią, oparte na obserwacjach kwazarów, co potwierdzają, pośrednio, albo bezpośrednio, dociekania Kreacjonistów !!! Istnieją jeszcze silniejsze modele, które całkiem obalają WIARĘ sekty ewolucyjnej – czy jesteście gotowi ?! Prowadzą te prace nobliści, a nie jakieś kmiotki, przykładowo istnieje w opinii naukowców obecnie Wszechświat zdominowany plazmą i polami elektromagnetycznymi (Hannes Alfven), gdzie struktury powstają z prądów Birkelanda, nie grawitacji – mamy wiec tu niejednorodność na wszystkich skalach !

Hannes Alfven (1908–1995) to szwedzki fizyk i laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki z 1970 roku za prace nad magnetohydrodynamiką (MHD), jest uważany za pioniera kosmologii plazmowej. Jego koncepcja wszechświata zdominowanego przez plazmę i pola elektromagnetyczne stanowi alternatywę dla standardowego modelu kosmologicznego opartego głównie na grawitacji i fikcji Wielkiego Wybuchu wszystkiego z niczego. Alfven argumentował, że większość materii we wszechświecie (około 99%) istnieje w formie plazmy – zjonizowanego gazu, w którym pola elektromagnetyczne odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu struktur kosmicznych. W formie plazmy ? Czy to wam czegoś nie przypomina ? Kosmos może rodzić „żywe plazmoidy” ? Pisaliśmy o tego typu odkryciach poważnych naukowców w tekście pt: „Amerykanie ujawnili kolejny wielki rąbek tajemnicy UFO – globalna sensacja jakiej jeszcze nie było !„.

Alfven podkreślał, że wszechświat nie jest pusty ani zdominowany przez neutralną materię (jak gwiazdy czy planety), ale wypełniony plazmą. Przykłady to: korony słoneczne, mgławice, galaktyki, a nawet przestrzeń międzygalaktyczna. Szacuje się, że plazma stanowi ponad 99% widocznej materii wszechświata. To oznacza, że tradycyjne modele kosmologiczne, ignorujące elektromagnetyzm na rzecz grawitacji, są niekompletne – bo są – a sekta ewolucjonistyczna ukrywa je przed nami, stara się to ukrywać i pierze wszystkim mózgi ! Już w 1937 roku Alfvén zasugerował, że plazma może generować pola magnetyczne w skali galaktycznej poprzez prądy elektryczne. W latach 80. rozwinął to w pełną teorię „Plazmowego Wszechświata” (Plasma Universe), opisaną w pracach takich jak Cosmology in the Plasma Universe (1987). Alfven proponował, że te struktury, obserwowane w laboratoriach, mogą istnieć w kosmosie i przyspieszać cząstki, wyjaśniając np. promieniowanie kosmiczne czy erupcje słoneczne.

W kosmologii plazmowej wszechświat jest dynamiczny, z hierarchiczną strukturą opartą na interakcjach plazmy (a my dopiszmy, oparty na hierarchii różnych inteligentnych plazmoidów, niektóre mają wielkość kilkunastu planet Ziemia!). Nie wymaga Wielkiego Wybuchu jako punktu startowego; zamiast tego zakłada, że wszechświat mógł być zawsze plazmowy, z lokalnymi procesami tworzenia i anihilacji materii. Alfvén krytykował Big Bang za ignorowanie elektromagnetyzmu, proponując, że ekspansja wszechświata może być napędzana przez siły elektromagnetyczne w plazmie.

Modele jak te tu wymienione sugerują, że obserwowana przyspieszona ekspansja wszechświata to iluzja spowodowana naszą pozycją w niejednorodnym wszechświecie. Astrofizycy, tacy jak George Ellis, podkreślają zjawisko „backreaction” – czyli wpływ inhomogeniczności na uśrednione równania Friedmanna. Jednak większość ewolucyjnej społeczności „naukowej” uważa te modele za mniej konkurencyjne w porównaniu ze standardowym modelem Lambda-CDM, choć rozwijają się one dzięki danym z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba oraz przyszłej misji Euclid.

Na poziomie galaktyk, gromad i supergromad wszechświat jest wysoce niejednorodny. Naukowdcy jak Alfven podkreślają, że wszechświat jest zdominowany przez plazmę (ok. 99% materii), co prowadzi do hierarchicznej, niejednorodnej struktury na wszystkich skalach. Pola elektromagnetyczne i prądy elektryczne (np. prądy Birkelanda, podwójne warstwy) kształtują filamenty plazmy, które obserwujemy jako wielkoskalowe struktury (np. sieci galaktyk). To kontrastuje z homogenicznością ΛCDM – wszechświat plazmowy jest dynamiczny i „elektryczny”, z lokalnymi procesami tworzenia/anichilacji materii, bez potrzeby Wielkiego Wybuchu jako globalnego wydarzenia, co prowadzi do innego obrazu kosmosu jak nam się wciska od kilkudziesięciu lat !

Niejednorodności wynikają z interakcji plazmy, np. fal Alfven (nazwane na jego cześć), które transferują energię i stabilizują struktury. Symulacje (np. Anthony’ego Peratta) pokazują, że pola magnetyczne mogą symulować efekty ciemnej materii, wyjaśniając rotację galaktyk bez dodatkowych założeń. Dane z obserwacji, jak pola magnetyczne w galaktykach czy promieniowanie kosmiczne, wspierają ten widok, co obala twierdzenia sekty od małpy ! Modele jak ten od Alfven’a lepiej wyjaśniają niejednorodności, takie jak filamenty międzygalaktyczne, bez „ciemnych” składników. Sam Alfven krytykował homogeniczność za ignorowanie elektromagnetyzmu, sugerując, że wszechświat może być wieczny i lokalnie ewoluujący, co dla nas Kreacjonistów jest wielką nadzieją na ujawnienie prawdy o Stworzeniu, albo wykreowaniu Wszechświata poprzez myśl Logos, z myśli Logosu, jak informuje Biblia ! Czas może płynąć inaczej w różnych miejscach wszechświata, co jest dobrze ugruntowane w ogólnej teorii względności (OTW) Einsteina, niezależnie od modelu kosmologicznego. To zjawisko nazywa się dylatacją czasu (rozszerzeniem czasu).

W silnych polach grawitacyjnych (np. blisko czarnych dziur, neutronowych gwiazd czy w gęstych gromadach galaktyk) czas płynie wolniej w porównaniu do regionów o słabszej grawitacji. Na przykład, zegar na Ziemi tyka wolniej niż w kosmosie daleko od masywnych ciał (efekt GPS musi to korygować), a jeśłi umieścić na chwilkę całą planetę w jakimś polu grawitacyjnym, na przykład inteligentnej plazmoidy wielkości kilkudziesięciu planet Ziemia, możemy wywołać tu, na tej planecie, różne rzeczy, w tym szybką terraformację skał, o której pisaliśmy w tekście: „Szybkie globalne modelowanie skał – prawda nas wyzwoli – a po roku 2075 wolność ogarnie całą planetę ! (Wiek Ziemi…)„.

W kosmologii plazmowej Alfven’a pola elektromagnetyczne mogą wpływać na ruch plazmy, co pośrednio łączy się z relatywistycznymi efektami (np. przyspieszanie cząstek w podwójnych warstwach). Jednak główna różnica w przepływie czasu wynika z grawitacji, nie bezpośrednio z plazmy. Jak widzicie, a zaprezentowaliśmy tu tylko wierzchołek góry lodowej, kosmos jest inny niż nam go pokazuje sekta ewolucjonistów ! Z tego powodu, gdy do władzy dojdą Polacy, należy wymienić wszystkie podręczniki w szkołach, tak by dzieci i młodzież uczyła się prawdy o otaczającym nas cudzie kreacji, o nieograniczonych mocach Boga Logosu Słowa JAHWE – Jezusa, „przez Którego wszystko się stało„, jak informuje Pismo.

 W Biblii, „przez którego wszystko się stało”, odnosi się do Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, zgodnie z Ewangelią Jana (J 1,3) i Listem Pawła do Kolosan (Kol 1,16), wskazując na Boga Stwórcę jako źródło wszystkiego, a Jezusa jako Tego, przez którego (i dla którego) stworzenie zostało dokonane, co podkreśla jego boską rolę i centralne miejsce w planie zbawienia. Jemu nich będzie chwała na wieki wieków. Amen !

Linki:

Amerykanie ujawnili kolejny wielki rąbek tajemnicy UFO – globalna sensacja jakiej jeszcze nie było !

Sny mieszkańców cienistej krainy

trzecim musi być: Stworzenie świata w ciągu sześciu dni – czy to jest możliwe (dla cywilizacji poziomu VII) ?!

czwartym: Naukowa wiara w obcą sztuczną inteligencję – pochodzącą z otchłani oraz ci którzy wierzą w Stwórcę, stwarzanie i Boski mega projekt

Inna rzeczywistość, inny świat, zaginione cywilizacje i wymiary, to wszystko w zasięgu kreacjonistów, zwłaszcza biblijnych !

Struktura kosmosu, struktura „Matrixa” oraz struktura starożytnych konstrukcji mega stwarzania (także kiwszan) – część I Apokalipsy 2:17

Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया

„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie

Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?

Tysiące, nie miliardy !

Wiek Ziemi według fizyka nuklearnego ?

Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis

Arka Noego תבה przesunięta do innego wymiaru i nie na Górze Ararat ?

Tajna wiedza naukowców ? Kto tai przed nami prawdę ?! Badania Ziemi i zdarzeń apokaliptycznych

Sklepienie ochronne nad Ziemią przedpotopową, czy zdajemy sobie sprawę jak niesamowity był to świat !?

Żelazna logika naukowca kreacjonisty – dr Thomas Kindell

„Bóg przywraca to, co przeminęło”, czyli „Oblivion” w nowej formie

Pamięć absolutna (globalna) Total recall – resety cache i RAM ?

Megalityczna rzeczywistość kontra darwinistyczna Maja माया

Chrześcijańskie anamnesis

Zakazana archeologia, kreacjonizm i psychoanaliza drogą do katharsis

Wielkie ujawnienie starożytnej przepowiedni o roku 2032 i 2075 – jesteśmy blisko kosmicznego zdarzenia, globalna archeologiczna sensacja ujrzała wreszcie światło dzienne !)

Cykl o pamięci Total Recall musi zawierać takie teksty jak:

Tajemnice kosmicznego kotwiczenia porwanych dusz. Biblijne aspekty zbawiania przez Jezusa Chrystusa!

Dobre 14

Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *