Proroctwo o kosmicznym (innowymiarowym) zdarzeniu jakie nawiedzi planetarne wody Ziemi i ludzkość – logiczny Kod Biblii jest cudowny !

Zanim przejdziemy dalej, musimy prosić dobre duchy oraz Aniołow Boga Jezusa o ochronę, o miłosierdzie. Tekst ten będzie dotyczył walki duchowej wiec potrzebna jest zawsze pomoc z Nieba od Dobra Wszechmogącego, od dobrych Istot anielskich. Prosimy także o modlitwę wszystkich Chrześcijan. Bóg zapłać ! W Apokalipsie św. Jana mamy całkiem sporo proroctw, dotyczących szokujących zdarzeń, które ludzkość napotka do momentu kiedy Chrystus oficjalnie obejmie władzę nad całą planetą. Jest tam ich dużo, jedna z nich dotyczy kosmicznego zdarzenia, powodującego zatrucie całej „wody” ! Dzięki tajemnicy Kodu Biblii wiemy co mamy robić by się uratować z nadchodzącego zdarzenia, także innowymiarowego.

Zanim przejdziemy do sedna, trzeba przedstawić Klucz jakim damy razem odkodować święte Dane z innego wymiaru. Po pierwsze, historycznie tylko ujmując sprawę, mamy tu cudowną sprawę Przekazu, chodzi o odstęp czasowy jaki nastąpił od otrzymanie klucza w roku Wyjścia Izraela z Egiptu (15 miesiąc nisan) 2448 roku kalendarza judaizmu, czyli około roku 1312 /1311 p.n.e., w tym czasie Święta Wiekuista Inteligencja podała Mojżeszowi pierwszy „Szyfr” do przyszłych zdarzeń, chodzi o wersety z Ks. Wyjścia 15:23-25 „I przybyli potem do miejscowości Mara, i nie mogli pić wód, gdyż były gorzkie; przeto nadano temu miejscu nazwę Mara. Szemrał lud przeciw Mojżeszowi i mówił: «Cóż będziemy pili?» Mojżesz wołał do Pana, a Pan wskazał mu drewno. Wrzucił on je do wody, i stały się wody słodkie.” – Na chwilkę przerwijmy tu wstęp, musimy napisać coś o wielkiej sprawie, o sytuacji jaka ma miejsce w całej Biblii, chodzi o Jej LOGICZNOŚĆ !

W Piśmie mamy ogrom informacji, nie tylko historycznych, ale tajemnic związanych z istotami anielskimi, z demonami i duchami, a wszystko to jest LOGICZNE, wszystko w Biblii jest LOGICZNIE poukładane – jak się okazuje. Spory odsetek badaczy nie widzi tej LOGIOCZNOŚCI, dlatego tracą często wiarę, albo upadają – stając się biblistami ahnenerbe, istotami diabelskimi, przekabaconymi na stronę synów ciemności.

Drodzy Rodacy, miłość do Logosu, czyli Pana Naszego Chrystusa może opierać się na różnych filarach Jego Nauki. Osobiście kocham Go za LOGIKĘ jaką zawarł w Piśmie. Jest to Jego dzieło, czyli Jednego Boga w Trzech Osobach – JAHWE. Zaraz zaprezentujemy cudowną LOGIKĘ, której część badaczy nie widzi ! Mamy więc ten wersety z Ks. Wyjścia 15:23-25 mówiące nam o sposobie jaki należy użyć kiedy „wody są gorzkie”, tak by stały się zdatne do picia. Od tego czasu, czyli od roku roku 1312 /1311 p.n.e do czasu napisania Apokalipsy św. Jana (3855–3856 AM) upłynęło 1407–1408 lat. Zanim przejdziemy do kosmicznego klucza z Apokalipsy i „piołunu”, podyktowanej przez Najwyższą Inteligencję Logos, musimy wyjaśnić kilka rzeczy, chodzi o poziomy świadomości kodowane przez najbardziej starożytną Istotę Maszijaha Jeszuę. To On zakodował niewyobrażalne rzeczy w Księdze !

W kabałe, szczególnie w tradycji luriańskiej i chasydzkiej, dusza ludzka nie jest jednolitą istotą, lecz wielowarstwową strukturą składającą się z pięciu poziomów, które odzwierciedlają różne stopnie bliskości z Boskością i stopniowo wznoszą się od materialnego do nieskończonego. Najniższy poziom to nefesz, zwierzęca lub życiowa siła, która odpowiada za podstawowe funkcje biologiczne, instynkty przetrwania, popędy i energię fizyczną – jest to ta część duszy, która łączy nas z światem materialnym i jest wspólna nawet ze zwierzętami, manifestując się w krwi i ciele.

Powyżej nefesz znajduje się ruach, poziom emocjonalny i duchowy, który rządzi uczuciami, charakterem, wolą i relacjami międzyludzkimi – to winda emocji, pozwalająca na miłość, strach, gniew czy współczucie, i jest związana ze światem Yetzira, gdzie kształtują się anielskie siły. Kolejny poziom to neszama, intelektualna dusza, czysta świadomość i rozum, umożliwiająca głębokie zrozumienie Tory, abstrakcyjne myślenie, prorocze wglądy i moralne rozróżnienie dobra od zła – pochodzi z świata Beria i jest tym, co czyni człowieka zdolnym do świętości oraz kontemplacji boskich tajemnic.

Wyżej leży chaja, żywa lub ożywiająca dusza, poziom zbiorowej świadomości i nadprzyrodzonej mądrości, który łączy jednostkę z całą historią narodu żydowskiego, w tym z prawdziwymi Żydami Jeszui – Chrześcijanami, prorokami i kosmicznymi siłami – pozwala na cuda, wizje i jedność z uniwersalnymi prawami stworzenia, pochodząc z wyższych warstw Atzilut. Najwyższy poziom to jechida, jedyna lub unikalna dusza, czysta esencja jedności z Ein Sof, nieskończonym Bogiem – to punkt, w którym indywidualna dusza całkowicie zlewa się z Boskością, bez żadnego podziału, ego czy oddzielenia, osiągany tylko przez największych cadyków w chwilach ekstazy mistycznej lub po śmierci (patrz: „Tajemnice aż do tritos Uranos„).

Te pięć poziomów nie jest oddzielonych – rozwijają się stopniowo przez całe życie, poprzez mitzwot-katolickie bhakti, modlitwę, studiowanie i tikkun, gdzie nefesz (czyli dusza z jęz. grec. psyche) oczyszcza się najpierw, by zrobić miejsce dla wyższych; u zwykłego człowieka dominuje nefesz i ruach, ale u mistyka wszystkie pięć mogą się uaktywnić jednocześnie. W praktyce oznacza to, że każdy akt dobroci podnosi nefesz do ruach, studiowanie Tory Maszijaha Jeszui aktywuje neszamę, medytacja budzi chaję, a całkowite oddanie Bogu odsłania jechidę – ostatecznie cała dusza ma wrócić do Ein Sof w mesjańskiej erze, by stać się Istotą Niebieską-Niebiańską.

Jestescie gotowi na super tajemnice najbardziej Starożytnej Istoty, czyli Jeszui Maszijaha, to On dał Torę, całą Biblię i Apokalisę św. Jana ludzkości ?! Koncepcja pięciu poziomów duszy (nefesz – ruach – neszama – chaja – jechida) została wyprowadzona bezpośrednio z tekstu Tory przez średniowiecznych i luriańskich kabbalistów. Nie jest to pomysł „z powietrza”, tylko precyzyjne obliczenie i interpretacja konkretnych wersetów Pięcioksięgu. Oto jak do tego doszli natchnieni kabaliści krok po kroku. Już w Zoharze (wiek XIII – np. Zohar I, 81b; III, 70b–71a) pojawia się rozróżnienie trzech poziomów: nefesz – ruach – neszama, wyprowadzone z trzech różnych imion Boga w Torze i z trzech różnych wersetów.

Kabaliści (najpierw Mosze Cordovero w Pardes Rimonim, potem Ari i Chaim Vital w Etz Chaim i Pri Etz Chaim) wskazali dokładnie pięć wersetów w Torze, w których Bóg zwraca się do człowieka lub mówi o duszy, używając pięciu różnych form gramatycznych i pięciu różnych imion/poziomów Boskości. Każdy werset odpowiada kolejnemu poziomowi duszy. Oto te pięć wersetów (w kolejności rosnącej świętości): poziom – Nefesz – to Księga Powtórzonego Prawa 12:23 „Tylko mocno się wystrzegaj spożywania krwi, gdyż krew to nefesz (dusza)…” – najniższy poziom, związany z krwią i ciałem.

Potem poziom – Ruach – to Księga Liczb 16:22 i 27:16 „Boże duchów (ruach) wszelkiego ciała…” – Bóg nazywany jest „Bogiem duchów (ruach) wszystkich ciał”. Potem jest poziom – Neszama – kabaliści odkryli go w Księdze Rodzaju 2:7 „I tchnął w jego nozdrza niszmat chajjim (tchnienie życia)…” → Bóg sam bezpośrednio tchnie neszamę – wyższy poziom niż ruach. Następnie mamy poziom – Chaja – czyli Księga Rodzaju 2:7 – ten sam werset, ale słowo „chajjim” jest tam w liczbie mnogiej „…i stał się człowiek istotą żywą (nefesz chaja) – ale „chajjim” w liczbie mnogiej oznacza żywotność na wyższym poziomie, „żywe życia”. Kabaliści Ari i Cordovero interpretują to jako ukryty poziom „chaja” – żywa dusza ponad neszamą. I mamy następnie poziom – Jechida – czyli Księga Powtórzonego Prawa 32:39 (Pieśń Mojżesza) + Księga Kapłańska 22:32 „Ja zabijam i Ja ożywiam… Ja jestem On” oraz „i uświęcę się w synach Izraela” – najwyższe Imię Boga Ehje („Jestem”) i słowo „jedyny” (echad) wskazują na poziom absolutnej jedności – jechida.

Super kodowana praca rabinacka o tytule: „Tanya” (książka założycielska Chabadu, 1797) rozdział 2 i 3 cytuje dokładnie te pięć wersetów i mówi wprost: „Pięć nazw tych poziomów duszy pochodzi z pięciu wersetów Tory, gdzie Bóg objawia się na pięciu różnych stopniach…” Pięć poziomów duszy nie jest wymysłem filozoficznym – to literalne odczytanie i połączenie pięciu konkretnych wersetów Pisma Świętego, które kabaliści od XIII do XVIII wieku stopniowo usystematyzowali w spójną mapę. Wielokrotnie pisaliśmy, chodzi o czerpanie z Biblii, a nie z jakichś źródeł starożytnej mądrości pochodzących z odkryć archeologii, które są podstawą metody historyczno krytycznej, powodującej mord duchowy na tych, którzy czytają książki tzw. „biblistów” propagujących naukę Lucyfera, by zatopić nowo narodzone dusze ! Rabini kabaliści, większość, raczej większość, czerpie ze św.. Nauki Maszijaha Jeszui, a nie z nauk istot ahnenerbe !

Dlaczego o tym wspominamy ? Ponieważ ma to związek ze wspomnianym na początku kosmicznym wydarzeniem, wspomnianym w Apokalipsie św. Jana, a wcześniej w Ks. Wyjścia 15:23-25 Wybitni kabaliści posługują się matematyką by dojść do swoich odkryć, w matematyce jest wszystko dokładnie ujmowane i prezentowane. Biblia jest bardzo skomplikowanym kodem matematycznym jak i semantycznym – a co najważniejsze jest LOGICZNA ! Mamy więc w Apokalipsie 8, 10–11 wspomniane kosmiczne wydarzenie w którym słyszymy: „Trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy tej zowie się Piołun (ἀψίνθος). I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie.” Aby oczyścić zatrute wody należy posłuchać Ks. Wyjścia 15:23-25 „Pan wskazał mu drzewo. Wrzucił je do wody, a woda stała się słodka.” Mamy do zatrutych wód wrzucić „drzewo życia”, a to oczyści „wody” z trucizny !

Kabaliści opisują „kosmiczne drzewo” dokładnie jako Drzewo Życia (Etz Chaim), ale nie jest to zwykłe drzewo z ogrodu Eden, o którym mówi dosłownie Księga Rodzaju. Dla nich biblijne Drzewo Życia to tylko cień, symbol i ziemskie odbicie wielkiego, wiecznego, bosko-kosmicznego Drzewa, które istnieje od zawsze w nieskończonej Boskości i które jest jednocześnie mapą całego stworzenia, mapą Boga samego i mapą duszy człowieka.

W każdej ludzkiej duszy istnieje dokładna, miniaturowa kopia tego samego Kosmicznego Drzewa: głowa odpowiada Keter-Chochma-Bina, serce i ręce Chesed-Gwura-Tiferet, narządy rozrodcze Jesod, a stopy Malchut. Dlatego każdy dobry czyn, modlitwa czy studiowanie Tory to nic innego jak podlewanie i rozświetlanie własnego wewnętrznego Drzewa Życia, które jednocześnie naprawia ogromne Drzewo kosmiczne.

W Apokalipsie św. Jana, w wersetach 8,10–11, opisana jest trzecia trąba, podczas której wielka gwiazda podobna do pochodni, nazwana Piołunem, spada z nieba i zatruwa trzecią część wód, co prowadzi do śmierci wielu ludzi, tracących swoje dusze, ktoś im je odbiera, jakieś istoty, albo aniołowie ! W tradycji patrystycznej i egzegezie katolickiej ten fragment jest interpretowany jako symbol boskiego sądu nad zepsuciem świata, gdzie gwiazda jest metaforą upadłego anioła lub fałszywego proroka, którego upadek sprowadza truciznę herezji i moralnego skażenia na wody życia, czyli na ludzkość i jej duchowe źródła. (W wymiarze ziemskim materialnym odsyłamy do zatucia ludzkości poprzez piołunowe nano opryski, zrzucane przez antychrystów technokratów: „Alex Jones ujawnia: „Rozpylają Samoreplikującą się Nanotechnologię Jako System Kontroli nadchodzącej Dyktatury Sztucznej Inteligencji (AI) 6G!””)

Ojciec Kościoła Wiktoryn z Pettau w swoim Komentarzu do Apokalipsy wyjaśnia ten symbol jako zapowiedź tajemnicy zła, gdzie gwiazda Piołun oznacza szatana lub anioła buntu, który zrzuca z nieba truciznę, by skazić wody – czyli narody i kościoły – czyniąc je gorzkimi i śmiertelnymi, a to nawiązuje do proroctw Izajasza o oddechu ust Boga, który zabije bezbożnych, podkreślając, że upadek gwiazdy to nie przypadkowe zdarzenie, lecz narzędzie Bożej sprawiedliwości, by ujawnić i ukarać grzechy ludzkości. Św. Augustyn z Hippony w De Civitate Dei i komentarzach do Apokalipsy widzi w tej gwieździe alegorię pogańskich filozofów lub heretyków, takich jak Pelagiusz, którzy jak spadająca pochodnia rozświetlają fałszywe nauki, ale ostatecznie zatruwają rzeki prawdy, powodując duchową śmierć tych, którzy piją z ich źródeł, a całość wpisuje się w szerszy kontekst plag jako stopniowego oczyszczania świata przed ostatecznym triumfem Boga. Coś podobnego widzimy w naukach demonów jak: doktryna reinkarnacji, darwinowskie mutowanie wszystkiego we wszystko, czy wreszcie Nowa religia bergogiańska, propagowana przez lucyferian z Watykanu, plus największe nadchodzące zwiedzenie, czyli transhumanizm i kwadrat Borg 666.

Hipolit Rzymski w Traktacie o Chrystusie i Antychryście interpretuje gwiazdę Piołun jako symbol Antychrysta lub upadłego przywódcy kościelnego, którego nauki, choć początkowo jaśniejące, stają się gorzkie i śmiertelne, zatruwając trzecią część ludzkości, co odzwierciedla biblijne motywy plag egipskich i prorockie ostrzeżenia o końcu czasów, gdzie wody symbolizują narody, a trucizna – kłamstwa prowadzące do apostazji.

Oecumenius, bizantyjski Ojciec Kościoła z VI wieku, w Komentarzu do Apokalipsy podkreśla eschatologiczny wymiar tej wizji, widząc w spadającej gwieździe metaforę demoniczną siłę, która skażając wody, zapowiada apokaliptyczne uciski, ale też miłosierdzie Boga, bo tylko trzecia część jest dotknięta, co zachęca wiernych do wytrwałości w modlitwie i pokucie, nawiązując do starotestamentowych plag jako prototypu. Tyconiusz, afrykański Ojciec Kościoła z IV wieku, w Księdze Reguł traktuje ten fragment jako alegorię podziału w Kościele, gdzie gwiazda oznacza fałszywych nauczycieli, którzy zatruwają strumienie łaski, ale ostatecznie ich upadek prowadzi do oczyszczenia wspólnoty, podkreślając, że Apokalipsa nie opisuje chronologii, lecz duchowe prawdy powtarzające się w historii zbawienia.

Przez całe średniowiecze, od IX aż do XVI wieku, czyli do czasu Soboru Trydenckiego (1545–1563), w całym Kościele łacińskim dominowała jedna, niemal jednogłośnie przyjmowana interpretacja gwiazdy Piołun z Ap 8,10–11, zwana interpretacją Bedowską-Tomaszową, ponieważ jej głównymi twórcami i propagatorami byli Beda Czcigodny (VIII w.) i św. Tomasz z Akwinu (XIII w.), a później wszyscy wielcy komentatorzy (Mikołaj z Liry, Dionizy Kartuz, Laktancjusz Firmian, Haimo z Auxerre, Glossa Ordinaria i inni) powtarzali ją niemal dosłownie.

Według tej interpretacji gwiazda Piołun nie jest ani literalnym ciałem niebieskim, ani przyszłym kataklizmem ekologicznym, lecz symbolem upadłych i heretyckich doktorów Kościoła – czyli biskupów, teologów i kaznodziejów, którzy kiedyś świecili jak gwiazdy na firmamencie Kościoła („gwiazdami” nazywano w Biblii również nauczycieli – por. Dn 12,3), ale przez pychę i odstępstwo od wiary odpadli od Boga – coś co widzimy dziś, w roku 2025 i następnych, kiedy istoty zrodzone z nauk BerGOGa i loży wolnomuraskich synów ciemności, chcą zagłady katolicyzmu wiary Chrystusa Maszijaha Jeszui. (Patrz tekst pt.:  „Pastor Bergolio ogłosił ostateczne rozwiązanie kwesti katolickiej ! Potwierdza się cudowna przepowiednia z roku 1823„)

Gdy taka „gwiazda” spada z nieba, oznacza to, że traci urząd i autorytet nauczania, a jednocześnie jej dawne nauki, które kiedyś były słodkie i zbawienne, stają się gorzkie i śmiertelne, jak piołun. Trzecia część wód, która zostaje zatruta, oznacza trzecią część wiernych (lub trzecią część duchowieństwa), którzy dają się zwieść herezji i piją z tych zatrutych źródeł, w wyniku czego umierają duchowo. Beda Czcigodny w swoim komentarzu Explanatio Apocalypsis (VIII w.) napisał wprost: „Gwiazdą tą jest każdy heretyk, zwłaszcza taki, który kiedyś był wielkim nauczycielem w Kościele, jak Ariusz, Pelagiusz czy później Luter – spada z wysokości godności kościelnej i zatruwa wody, czyli lud wierny”.

Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 11, a. 3) i w komentarzach do Apokalipsy potwierdził tę interpretację, dodając, że „piołun oznacza gorycz herezji, która zabija duszę, choć nie zawsze ciało”. Glossa Ordinaria (standardowy komentarz biblijny średniowiecza) w tekście przy Ap 8,10–11 cytuje Bedę i dodaje: „Wielu było takich gwiazd, które spadły: Ariusz, Nestoriusz, Eutyches, a w przyszłości będą następni”. (Odsyłamy do „Sensacyjne badania katolickich naukowców – istota BerGOG to prawdziwy Antychryst, razem z grupą Snkt Galen to synowie Goga północy !„)

Mikołaj z Liry w Postilla super totam Bibliam (1322–1331) powtarza dokładnie tę samą linię: „Piołun to symbol doktorów, którzy odpadłszy od wiary, zatruwają lud gorzkimi naukami”. Dionizy Kartuz w swoim wielkim komentarzu Enarratio in Apocalypsim (XV w.) pisze: „Ta gwiazda spadająca to każdy prałat lub doktor, który z wysokości ortodoksji spada w otchłań herezji, a jego dawne pisma stają się trucizną dla dusz”. Ta interpretacja była tak powszechna, że aż do Soboru Trydenckiego (a nawet później w seminariach kontrreformacyjnych) każdy kaznodzieja i wykładowca Pisma Świętego, gdy dochodził do trzeciej trąby, automatycznie głosił: „Piołun to heretycy, zwłaszcza ci, którzy kiedyś byli w Kościele”.

Aby to jakoś podsumować należy przypomnieć co się wydarzyło dnia 23 listopada 2025 na Jasnej Górze, w czasie pierwszej mszy rannej o godzinie 6 rano. Oglądałem tą mszę na ich kanale „Paulini Jasna Góra„. Zazwyczaj nagrywają swoje msze, ale tej nie nagrali. W czasie mszy jakiś inteligentny kapłan wygłosił bardzo poprawne kazanie, chodziło o „Kosmiczny Logos”, czyli Jezusa, że jest Zbawicielem ludzkości i jednocześnie Logosem, z silnym dodatkiem: „Kosmicznym”. Wszystko wspaniale i dobrze, jednak w czasie kazania dodał kilka razy, że: „…powinniśmy mieć Go, Jezusa w naszych sercach, a nie na plecach, nie noszonego na komżach, naklejonego na jakichś płaszczach” – było to wyraźne wskazanie na Ks. Natanka, na tzw.: „Natankowców”, że to jest: „źle tak robić, że to nie poprawnie, albo nie po katolicku„, tak to trzeba interpretować.

Jeśli zastosować tu logikę, to zgodnie z tą ich logiką, nie należy wieszać w domach wizerunków Chrystusa, zdjąć Krzyże ze ścian, zdjąć Obraz Matki Boskiej na Jasnej Górze, nie oglądać relacji z mszy świętych, gdzie mamy pełno obrazów, znaków Krzyża, bo to niedobrze tak to oglądać, zgodnie ze słowami antykatolickiej agentury BerGoga, jaka wygłosiła kazania na Jasnej Górze, za to, należy: „mieć Go w sercu„, a wszelakie „obrazy”, czy to na plecach, na płaszczach, na ścianach, w kaplicach, w kościołach, to niepoprawne zachowanie ! Naszym zdaniem, zgodnie z przepowidnią z Apokalipsy, od Soboru II watykańskiego Swądu Szatana widać w Kościele pierwsze oznaki zatrucia katolickich wód, ktoś, jakaś „gwiazda„, już steruje kapłanami, część jest zatruta „piołunem”, zaczadzili się, ich wewnętrzne Drzewo Życia niszczeje, wysycha ! Zgodnie z naukami Biblii, jakie odkryli kabaliści. (Odsyłamy do „Tajemnice Prawdziwych Żydów i Prawdziwego Izraela – ilu Żydów znajduje się w państwie Izrael ? (Prawdziwa doktryna żydowska jest znana, ale jest w ukryciu!)

Owa „gwiazda” ma swoją siedzibę w Watykanie, a co gorsza, ustanowiła, i to na jej wyraźne polecenie, 26 listopada 2025 roku ogłosiła decyzję Ojca Świętego Leona XIV (następca Papieża Franciszka BerGOGA sługi Goga z północy) o: przyjęciu rezygnacji abp. Marka Jędraszewskiego i mianowaniu kardynała Grzegorza Rysia, jednego z największych herezjarchów i dzieci Antychrysta, dotychczasowego arcybiskupa metropolity łódzkiego, nowym Arcybiskupem Metropolitą Krakowskim. Od tego momentu możemy spodziewać się kolejnych ataków na zakon Ks. Natanka, albo co gorsza, dosypywania „piołunu” do zdrowej wody Kościoła Trydenckiego ! W atakach Lucyfera z Watykanu na Ks. Natanka chodzi także, jak to podkreślał kapłan na Jasnej Górze, ten od „zakazywania obrazów na  czerwonych płaszczach„, że Chrystus Logos może być Królem Wszechświata, ale nie może być Królem Polski !

Co ciekawe, istoty zatrute piołunem, czyli kapłani BerGOG-iańscy, nie uznają Króla Polski Chrystusa, w ich opinii Może On być tylko Królem Wszechświata, ale Polski to nie ! Oni wiedzą lepiej co chce Jezus ! Gdyby Chrystus chciał być dodatkowo Królem Polski, to mieli by problem. Obecnie, w dobie zatrucia piołunem ich wnętrz, ich „drzew życia”, Chrystus Król Polski to problem natury globalistycznej religii piołunu (bolszewi iluminackiej), w której nie ma państw narodowych i katolickich !!! Jesteśmy przekonani, że za jakiś czas, ilość dosypywanego piołunu do św. Nauki Zbawiciela, znacznie wzrośnie, tak by uzyskać globalną miksturę, a po niej „Nową religię transhumanizmu Borg 666„. Na tle tej sytuacji mamy „drzewo Natanka”, dodane do zatrutych wód powoduje że możemy pić, po takim oczyszczającym zbawiennym „Drewnie” ludzkość może pić zdrową wodę Katolickiej Nauki Trydenckiej Zbawiciela. Każdy kapłan Lefebvra – Lefebrysta jest „zdrowym Drewnem”, dodanym do zatrótych wód Lucyfera, powoduje że daje się pić wodę !

Marceli Lefebvre (1905–1991), „zdrowe drzewo” to arcybiskup i założyciel Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X (FSSPX), przez całe swoje życie postrzegał jako największe zło i zdradę w Kościele katolickim rewolucję liturgiczną, doktrynalną i duszpasterską (czyli „piołun” z Apokalipsy), która rozpoczęła się wraz z Soborem Watykańskim II (1962–1965) „swądu szatana” i jego posoborowymi reformami. Walkę z tym złem prowadził w sposób radykalny, konsekwentny i do końca życia, uważając, że broni „wiecznej Tradycji Kościoła” przed „nowoczesnością”, która jego zdaniem prowadziła do protestantyzacji, laicyzacji i utraty wiary, do mordu na nowo narodzonych duszach – podkreślmy: „narodzonych z wody„, co za szok ! – „narodzeni ze zdrowej wody” !

W 1968 roku Lefebvre, widząc, że nowa Msza (Novus Ordo Missae) Pawła VI odchodzi od ofiarniczego charakteru i wprowadza elementy protestanckie, odmówił jej celebrowania i pozostał przy Mszy trydenckiej z 1962 roku. W 1969 roku, gdy tysiące księży i seminarzystów odchodziło z kapłaństwa z powodu posoborowego kryzysu, założył w Szwajcarii międzynarodowe seminarium w Ecône, by wychowywać kapłanów „według starego porządku” i chronić ich przed wpływem modernistycznych profesorów. W 1970 roku oficjalnie erygował Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X, którego statutem było całkowite zachowanie liturgii, doktryny, dyscypliny i duchowości sprzed Soboru.

W latach 1971–1976 publicznie i ostro krytykował nowe katechizmy, ekumenizm z protestantami, wolność religijną (Dignitatis Humanae), kolegialność biskupów i „ducha Asyżu”, uważając je za zerwanie z nauczaniem papieży od Grzegorza XVI do Piusa XII. W 1974 roku, po wizytacji apostolskiej w Econe, gdy delegaci z Rzymu nazwali jego seminarium „dzikim”, wydał słynną Deklarację, w której napisał: „Nie możemy współpracować z tym samobójstwem Kościoła i z autodestrukcją wiary”. W 1976 roku, po zakazie odprawiania Mszy przez Pawła VI, mimo suspensy a divinis celebrował 29 czerwca 1976 roku głośną Mszę w Lille, mówiąc: „Wybieram Tradycję, wybieram Rzym wieczny, a nie Rzym neo-modernistyczny i neo-protestancki”. W 1983 roku otwarcie ogłosił, że „Rzym stracił wiarę i stał się siedzibą Antychrysta”, odwołując się do słów Matki Bożej z La Salette.

Zgodnie z TYPOLOGIĄ, idziemy cały czas przez putynię tej planety, napotykamy isoty diabelskie, jak wspomniany biskup z zainstalowanym w nim duchem Goga i Magoga, czy same demony, lub złe duchy. Dochodzimy czasami do „strefy piołunu” z Ks. Wyjścia 15,23–25 – docieramy do „wody Mara („gorzkie”)” i wówczas należy wrzucić w nie „kosmiczne drzewo„, które Mojżesz ujrzał, by „woda” stała się słodka. Orygenes (III w., Homilie do Księgi Wyjścia 7,1) pisze o tym: „To drzewo, które Mojżesz wrzucił do gorzkich wód, jest figurą Krzyża Pana. Gorzka woda to gorzki smak grzechu i pogaństwa; gdy Krzyż zostaje do niej wrzucony – staje się słodka i zbawienna.”

Św. Cyryl Aleksandryjski (V w., Glaphyra na Księgę Wyjścia) informuje nas: „Mojżesz jest figurą Chrystusa, a drzewo – figurą Krzyża. Gdziekolwiek Krzyż jest ‘wrzucany’ w gorzkie wody ludzkich serc, tam gorycz grzechu zamienia się w słodycz łaski.” Natomiasrt super papież Św. Augustyn (Tractatus in Ioannis Evangelium 9,10 i Enarratio in Ps 77) pisze: „Wody Mara – to narody pogańskie, pełne goryczy bałwochwalstwa. Drzewo – to Krzyż, który przez wiarę i chrzest czyni je słodkimi i zdolnymi do życia wiecznego.” Jak widzicie, Logos przez tysiące lat przekazał nam logiczną całość, czyli Boskie Słowo ! Wszystko jest logiczne i układa się w wyraźny obraz. Chrystus Król Polski ma MOC zmienić umysły każdego z nas, przeprogramować nawet opętańców z loży. Jemu niech będzie chwła na wieki wieków. Amen !

Linki:

(W wymiarze ziemskim materialnym odsyłamy do zatucia ludzkości poprzez piołunowe nano opryski, zrzucane przez antychrystów technokratów: „Alex Jones ujawnia: „Rozpylają Samoreplikującą się Nanotechnologię Jako System Kontroli nadchodzącej Dyktatury Sztucznej Inteligencji (AI) 6G!””)

Tajemnice Prawdziwych Żydów i Prawdziwego Izraela – ilu Żydów znajduje się w państwie Izrael ? (Prawdziwa doktryna żydowska jest znana, ale jest w ukryciu!

Wchodzimy w apogeum maryjnej przepowiedni o Antychryście w Rzymie oraz biblijnym ataku BerGOGa i Magoga? (Słońce i ziemia uratują Niewiastę)

Papież BerGOGlio prosi globalistów o szybsze wprowadzenie szatańskiego NWO, przywołując nadprzyrodzoną istotę „Goga” ?

Megalityczny Kościół, czyli „Niewiasta zrodzi” super mistycznych chrześcijan, uciekną na specjalne miejsce „pustyni (Arrakis)” !

Pastor Bergolio ogłosił ostateczne rozwiązanie kwesti katolickiej ! Potwierdza się cudowna przepowiednia z roku 1823 !!!

Czy „Bramy piekielne” przejęły już Watykan ? Zagadka starożytnej megalitycznej „Skały”…

Ostateczna reinkarnacja w tym jednym życiu – w Duchu – by nie trafić do „kwadratu przestrzeni” bestii Borg 666 (kosmiczne przeprogramowanie w istoty niebieskie jest możliwe – dowody !)

Czy istnieje technologia „Pamięci absolutnej – alagesometa” (Total Recall’u) z poziomu VII skali Izaaka Asimova ?,

Czy Chrześcijanie staną się po śmierci fizycznego ciała „kosmitami” ? Zgodnie z teorią „Starożytnych astronautów” ?

Duchowa nauka super Istoty Mesjasza Jeszui, uwalniającego z diabelskiego koła – będącym Logosem i Arche kosmicznej tłoczni (zbawienny wgląd)

Wkraczanie w katolickie chrześcijaństwo, w świat istot duchowych, duchów, demonów, aniołów, Ducha Świętego i Stwórcy, razem z Jego Synem

Sekrety tajnych bractw z 46 stopnia wtajemniczenia – część II

Żyjąc jak Chrześcijanin, modląc się, poznając św. Naukę, klęcząc prosimy o to, by Bóg zbudował nam „Dom”

Z jakiego powodu mielibyśmy być tak często odwiedzani?” – II część hipotezy rzadkiej ziemi„,

Kosmiczne ciała ufo istot oraz tajemnica wydarzeń tohu va-bohu (ragnarok)

link o reinkarnacji: „Duchowa nauka super Istoty Mesjasza Jeszui, uwalniającego z diabelskiego koła – będącym Logosem i Arche kosmicznej tłoczni (zbawienny wgląd)

kolejny o hodowli i reinkarnacji: Tajemnice starożytnego i prawdziwego Matrixa Atlantydy (istoty jednostkowane w kosmicznym systemie uniwersaliów kontra jedność somatyczno-psychicznopneumatyczna)

Sensacja biblijnej ufologii, nagrano istotę anielską – ufonautę morfującego z energii !

Niezwykle delikatna materia pamięci Total Recall w rękach istot duchowych – z Emilcina – „nie jesteśmy w stanie tego znieść” ?!

Jesteśmy w kosmosie sami jako ludzkość zbudowana z „gliny-błota”, ale nie jesteśmy sami jako istoty inteligentne ? Ufologia duchów z „okręgów niebieskich” Oceanu ?

Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *